mycie okien

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #50805

    ana78

    cześć dziewczyny, mam do Was pytanie myjecie sobie jeszcze same okna czy może ktoś Wam myje? pytanie w sumie kieruję do październikowych mamuś ale chetnie poczytam od Was wszystkich odpowiedzi, acha ja jestem teraz na poczatku 7 miesiąca i jak do tej pory nie potrzebuję niczyjej pomocy do sprzątania ani nawet do mycia okien a jak to z Wami jest? moze ja juz też nie powinnam?

    Ana i dzidzia

    #653623

    oliwia1978

    Re: mycie okien

    Na twoim miejscu poprosiłabym kogoś o pomoc. W 7 m-cu nie powinnaś zbyt często podnosić już rąk do góry i się nie forsować. Każda ciąża jest inna niektóre robią wszystko i jest ok ,a część po takim wysiłku wysiadła. Po co masz póżniej sobie zarzucać, że nie musiałaś a robiłaś, pozdrawiam .



    #653624

    devilry

    Re: mycie okien

    Ja proponuje wynajac kogos do mycia. Nie bedzie to kosztowalo majatku, a Ty bedziesz miala pewnosc ze na drugi dzien z bolami nie wyladujesz w szpitalu 🙂

    Rybcia

    #653625

    krzemianka

    Re: mycie okien

    Ja Ci proponuje poczekac z myciem okien jeszcze jakies 10 tyg. Jest to jeden z doskonalych sposobow na przyspieszenie porodu.
    A tymczasem, niech maz sie troche pobawi z oknami. Przynajmniej sie dotleni 🙂


    A, Igor ( ROK!) i Adas (17.08.04)

    #653626

    bramka

    Re: mycie okien

    Okien nie myje od dawna sama, bo mamy abonament w jednej firmie i przchodza myc, a co do reszty sprzatania to szczerze powiem, ze od kiedy jestem w ciazy to maz przejal ode mnie odkurzanie, gotowanie i zmywanie naczyn, ale czasami mu pomagam, zostalo mi prasowanie. Tobie maz nie pomaga w takich sprawach?

    Bramka

    #653627

    shibaa

    Re: mycie okien

    Ja też mam takiego powera ze najchetniej bym wszystko robila sama .. ale mąż mi po prostu nie pozwala! 🙂
    Każde moje sprzątanie kończy się małą awanturką :))) – chociaz ostatnio spasował i nawet pozwala mi odkurzać (do tej pory miałam zakaz) – on to robił.
    Mycie okien absolutnie odradzam- nie chcesz chyba wylądować w szpitalu??? Ja nawet teraz – kończąc 34 tydzień nie mam nawet zamiaru się za to brać – będzie to robił mój mąż. Po pierwsze to rzeczywiście męczy (naciągasz więzadła macicy) a po drugie bałabym się że spadnę, przewrócę się czy co bo ostatnio się zrobiłam jakaś „chybotliwa” :)))
    Ostatnio okna umył mąż i zdziwiłam się że tak wspaniale potrafi to robić 🙂 – spróbuj tez zagonić swojego – zobaczysz ze można się zdziwić 🙂
    A kolejne mycie/przetarcie okien planuję na za miesiąc w celu przyspieszenia jazdy na porodówkę :))))))))))

    Agata + Ania 13.IX



    #653628

    slonia

    ja się skusiłam, ale odradzam

    A ja przetarłam ostatnio, 3 okna podwójne, dobry płyn i wycieraczka, bez wchodzenia na krzesła, nie tak super dokładnie ramy, ale szyby są czyściutkie, jakoś nic mi się nie stało. Ale na wszelki wypadek odradzam !!! lepiej być ostrożnym niż potem żałować.

    Słoń i sierpniowa panna (30 sierpnia 04)

    #653629

    samiutka

    Re: mycie okien

    Ja do dzisiaj robie wszystko sama bo na sprzataczke mnie niestety nie stac,z tym tylko ze wszystko robie dwa albo trzy razy wolniej.Sama musisz sie zapytac siebie bo kazdy wie na ile go stac i zeby ci to nie zaszkodzilo.Pozdrowienia
    Ludka i coreczka ( 25.08.04)

    #653630

    yoasia26

    Re: mycie okien

    Ja wlasnie namawiam meza, zeby sie za to wzial. Mama mi mowila, ze to tak samo jak z wieszanie firanek, lepeij nie wyciagac rak za wysoko, zeby nie naciagac miesni brzucha.

    #653631

    graz

    Re: mycie okien

    Ja dzień przed urodzeniem Marysi szorowałam podłogi, robiłam porządki (przeprowadzaliśmy się), ale okien nie myłam… i moim zdaniem… jest to niebezpieczne dla dziecka nie powinnaś też wieszać firanek… mój mąż, mama i teściowa zabraniali mi nawet wyciągać się po czereśnie na drzewie…

    Jeśli masz tyle energii wykorzystaj ją w inny sposób, a okna, cóż nawet jeśli nie ma nikogo innego do ich umycia – poczekają.

    pozdrowienia,
    grażyna

    mamaŚlicznejMarysi-26.6.2003



    #653632

    qr-chuck

    Re: mycie okien

    Moja ciocia po umyciu okien wyladowala w szpitalu. Na drugi dzien urodzila dziecko (byla w 6 miesiacu), ktore niestety zmarlo. Wczesniej nie miala zadnych problemow i bardzo dobrze sie czula.
    Zbieg okolicznosci? Przypadek? Czy przyczyna i skutek? Na pewno jest wiele kobiet ktore sprzataja do samego porodu i nic sie nie dzieje, ale ja sobie darowalam – tym bardziej, ze moja lekarka mi zabronila i mialam okazje troche powykorzystywac meza…
    Pozdrawiam,

    #653633

    mrw111

    ? Tanio i dokładnie 😉 polecam

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close