mycie okien

cześć dziewczyny, mam do Was pytanie myjecie sobie jeszcze same okna czy może ktoś Wam myje? pytanie w sumie kieruję do październikowych mamuś ale chetnie poczytam od Was wszystkich odpowiedzi, acha ja jestem teraz na poczatku 7 miesiąca i jak do tej pory nie potrzebuję niczyjej pomocy do sprzątania ani nawet do mycia okien a jak to z Wami jest? moze ja juz też nie powinnam?

Ana i dzidzia

11 odpowiedzi na pytanie: mycie okien

oliwia1978 Dodane ponad rok temu,

Re: mycie okien

Na twoim miejscu poprosiłabym kogoś o pomoc. W 7 m-cu nie powinnaś zbyt często podnosić już rąk do góry i się nie forsować. Każda ciąża jest inna niektóre robią wszystko i jest ok ,a część po takim wysiłku wysiadła. Po co masz póżniej sobie zarzucać, że nie musiałaś a robiłaś, pozdrawiam .

devilry Dodane ponad rok temu,

Re: mycie okien

Ja proponuje wynajac kogos do mycia. Nie bedzie to kosztowalo majatku, a Ty bedziesz miala pewnosc ze na drugi dzien z bolami nie wyladujesz w szpitalu 🙂

Rybcia

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: mycie okien

Ja Ci proponuje poczekac z myciem okien jeszcze jakies 10 tyg. Jest to jeden z doskonalych sposobow na przyspieszenie porodu.
A tymczasem, niech maz sie troche pobawi z oknami. Przynajmniej sie dotleni 🙂


A, Igor ( ROK!) i Adas (17.08.04)

bramka Dodane ponad rok temu,

Re: mycie okien

Okien nie myje od dawna sama, bo mamy abonament w jednej firmie i przchodza myc, a co do reszty sprzatania to szczerze powiem, ze od kiedy jestem w ciazy to maz przejal ode mnie odkurzanie, gotowanie i zmywanie naczyn, ale czasami mu pomagam, zostalo mi prasowanie. Tobie maz nie pomaga w takich sprawach?

Bramka

shibaa Dodane ponad rok temu,

Re: mycie okien

Ja też mam takiego powera ze najchetniej bym wszystko robila sama .. ale mąż mi po prostu nie pozwala! 🙂
Każde moje sprzątanie kończy się małą awanturką :))) – chociaz ostatnio spasował i nawet pozwala mi odkurzać (do tej pory miałam zakaz) – on to robił.
Mycie okien absolutnie odradzam- nie chcesz chyba wylądować w szpitalu??? Ja nawet teraz – kończąc 34 tydzień nie mam nawet zamiaru się za to brać – będzie to robił mój mąż. Po pierwsze to rzeczywiście męczy (naciągasz więzadła macicy) a po drugie bałabym się że spadnę, przewrócę się czy co bo ostatnio się zrobiłam jakaś “chybotliwa” :)))
Ostatnio okna umył mąż i zdziwiłam się że tak wspaniale potrafi to robić 🙂 – spróbuj tez zagonić swojego – zobaczysz ze można się zdziwić 🙂
A kolejne mycie/przetarcie okien planuję na za miesiąc w celu przyspieszenia jazdy na porodówkę :))))))))))

Agata + Ania 13.IX

slonia Dodane ponad rok temu,

ja się skusiłam, ale odradzam

A ja przetarłam ostatnio, 3 okna podwójne, dobry płyn i wycieraczka, bez wchodzenia na krzesła, nie tak super dokładnie ramy, ale szyby są czyściutkie, jakoś nic mi się nie stało. Ale na wszelki wypadek odradzam !!! lepiej być ostrożnym niż potem żałować.

Słoń i sierpniowa panna (30 sierpnia 04)

samiutka Dodane ponad rok temu,

Re: mycie okien

Ja do dzisiaj robie wszystko sama bo na sprzataczke mnie niestety nie stac,z tym tylko ze wszystko robie dwa albo trzy razy wolniej.Sama musisz sie zapytac siebie bo kazdy wie na ile go stac i zeby ci to nie zaszkodzilo.Pozdrowienia
Ludka i coreczka ( 25.08.04)

yoasia26 Dodane ponad rok temu,

Re: mycie okien

Ja wlasnie namawiam meza, zeby sie za to wzial. Mama mi mowila, ze to tak samo jak z wieszanie firanek, lepeij nie wyciagac rak za wysoko, zeby nie naciagac miesni brzucha.

graz Dodane ponad rok temu,

Re: mycie okien

Ja dzień przed urodzeniem Marysi szorowałam podłogi, robiłam porządki (przeprowadzaliśmy się), ale okien nie myłam… i moim zdaniem… jest to niebezpieczne dla dziecka nie powinnaś też wieszać firanek… mój mąż, mama i teściowa zabraniali mi nawet wyciągać się po czereśnie na drzewie…

Jeśli masz tyle energii wykorzystaj ją w inny sposób, a okna, cóż nawet jeśli nie ma nikogo innego do ich umycia – poczekają.

pozdrowienia,
grażyna

mamaŚlicznejMarysi-26.6.2003

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Re: mycie okien

Moja ciocia po umyciu okien wyladowala w szpitalu. Na drugi dzien urodzila dziecko (byla w 6 miesiacu), ktore niestety zmarlo. Wczesniej nie miala zadnych problemow i bardzo dobrze sie czula.
Zbieg okolicznosci? Przypadek? Czy przyczyna i skutek? Na pewno jest wiele kobiet ktore sprzataja do samego porodu i nic sie nie dzieje, ale ja sobie darowalam – tym bardziej, ze moja lekarka mi zabronila i mialam okazje troche powykorzystywac meza…
Pozdrawiam,

mrw111 Dodane ponad rok temu,

? Tanio i dokładnie 😉 polecam

Znasz odpowiedź na pytanie: mycie okien?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Pytanie do księgowej-pilne!!!!!!
witam Mam pytanko - ile to bedzie kwota ubruttowiona z 3 tys.netto, musze dzisiaj zaniesc do banku wniosek o przydzielenie kredytu mieszkaniowego i nie wiem jak to obliczyc,pozdrawiam
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
Pediatra - koszmar!
Wczoraj poprosilam opiekunke Julcia, by wybrala sie z malym do lekarza, bo mocno goraczkuje. Dzisiaj uslyszalam relacje z tej wizyty i az mnie tapnelo. Na wstepie Opiekunka dowiedziala sie, ze Pani
Czytaj dalej