Mycie zębów – pomocy!!!

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #70703

    bettyboo

    pomóżcie , bo już nie mam siły i żadnych argumentów! Moja Agula nie chce myć zębów. Próbuję codziennie po dobroci, na przemian różnymi szczoteczkami, kupiłam już dwie różne pasty, błagam, tłumaczę że ząbki sie zapsują albo robaczki zjedzą, że ząbki są brudne be …i nic nie dziala. Ostatnio zaczęłam myć prawie na siłę, ale też są marne rezultaty, bo machnę dwa razy szczoteczką i już buzię zamyka i wyrywa się.Już nie wiem co robić. Próbowałam w czasie kąpieli, na nocniku, podczas zabawy, pokazywałam jak ja myję zeby, prowadzę do łazienki jak tatus myje zęby i NIC! Moje dziecko uwielbia szczoteczkę do zębów ale pod warunkiem, że może myć nią podłogę, lalki, albo własny język…
    Ostatnio zauważyłam na ząbkach przebarwienia (fluoroza?) i ubytki szkliwa na górnych jedynkach. Nie wygląda to raczej na próchnicę, albo uderzyła się czymś i odprysnęło kawałek szkliwa albo to rzeczywiście fluoroza. Pomóżcie bo niedługo osiwieję. W poniedziałek idziemy do dentystki i aż się boję tego co usłyszę.
    Pozdrawiam

    Becia i Agusia (26.03.2004)

    #914271

    Anonim

    Re: Mycie zębów – pomocy!!!

    Ja daje Liwci szczoteczke do rączki i jak ją wkłada do buzi to kłade rękę na jej rączke i kieruje gdzie ma myć. Ostatnio już załapała, bo ładnie myje z przodu ząbki a potem z tyłu. Pasty do zębów używam w malutkich ilościach i tylko rano (bobini).

    Życzę powodzenia.

    Ania i Liwia



    #914272

    agusjot

    Re: Mycie zębów – pomocy!!!

    To dorzucę jeszcze jeden pomysł. Pozwól jej umyć swoje zęby Twoją szczoteczką. Może równocześnie przy brawach tatusia pozwoli żebyś Ty umyła jej.
    Albo daj stara szczoteczkę, by umyła zęby jakieś maskotce, lalce ( musi mieć zęby) np. gumowemu krokodylowi ( takiego akurat mam)
    Powodzenia.

    Aga i Kuba (25.06.2003)

    #914273

    jane

    Re: Mycie zębów – pomocy!!!

    Moja tez dlugo nie chciala myc, a jak byla w wieku Twojej corci to juz wcale. Czego ja nie nawymyslalam… niektore sposoby dobre byly przez dwa dni, inne tylko jednorazowo. Jedno jest wazne: trzeba codziennie konsekwentnie isc te zeby myc, chociaz czasem sie nie da. Jak juz machnelam reka i przestalam panikowac, ze ona ich myc nie chce zaczelam po prostu myc swoje zeby tak by widziala. A ona w prawie wszystkim mnie nasladuje. Najpierw zaczela sama – choc wiadomo jak… a teraz juz sobie da doczyscic. Ale co sie przy tym nagadam, nazmyslam i naprosze to moje… Bywaja takie uparte dzieci i nic sie na to nie poradzi. Trzeba szukac sposobu, bo sila nic sie nie zdziala.

    Glowa do gory, u dentysty na pewno okaze sie wszystko ok. Ja tez sie tak balam przed pierwsza wizyta z tego samego co Ty powodu, ale bylo dobrze :-}

    Jane, Malgosia&Martinka

    #914274

    gia

    Re: Mycie zębów – pomocy!!!

    Wiesz co u nas to samo nic nie pomagalo , ale ostatnio zadzialal pomysl “wrzasku “a wyglada to tak pytam jak krzyczymy jak myjemy zeby a mloda drze sie aaaaaaa no i ja terz musze wiec robimy razem wielkie aaaaa w tym czasie szoruje jej szybko zebiska , to jej sie strasznie podoba .Dobrze ze nie mamy sasiadow :)ciekawe tylko jak dlugo ten sposob bedzie dzialal .
    Wiem ze to brzmi kretynsko , ale dziala przynajmniej u nas i narazie .

    Gia mama Rami (12.07.2003)

    #914275

    anja72

    Re: Mycie zębów – pomocy!!!

    hej u na sproblem mycia zabkow minal gdy podczas kapieli Marcinka ja i moj maz zlapalismy sie za swoje s zcotki z pasta i zaczeliasmy myc zeby
    wtedy i marcin skonczyl
    szczotka myc podloge i wanne a do tej pory myje zabki ja mu pomagam oczywiscie i juz umiemy pluc pasta!

    ania i marcinek 06.12.2003

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close