na pocieszenie :)

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #13082

    kura-plemienna

    moje kochane ciężaróweczki, widze wszystkie sie sypiecie a tu nowe nicki i nie znam was wszystkich, ale do rzeczy…………..
    chce was wszystkie pocieszyc a chodzi o wage. w ciazy przytylam 27 kg i co ………. basiulec skonczyl 2 miechy a ja dzis na wage hop i ……… zgubilam juz 22 kg, takze nie narzekajcie tylko wsuwajcie ile sie da, bo pozniej szybciej zgubicie niz myslicie, tym bardziej, ze karmiac cycusiem bedzie dietka. wiec jesc czekoladki, cytrusiki, kotleciki, ciasteczka, jabluszka i wszystko na co macie ochote, bo pozniej zero tak pysznych rzeczy. pozdrowienia sle wszystkim grubasom ta, co jej niedlugo piora wyrosna od jedzenie gotowanego kurczaka i skosne oczy sie zrobia od ryzu :)))))))))

    Anka i Basiulec 17 grudnia 2002

    #199899

    dorka1

    Re: na pocieszenie 🙂

    Dzięki za pocieszenie bo ja chyba też do tej wagi dojdę. Jestem dopiero w 28 tyg a przytyłam już 17kg!!!

    Pozdrowienia
    Dorota z Maksiem w brzyszku



    #199900

    cat

    Re: na pocieszenie 🙂

    Szczerze Ci zazdroszczę… Mnie ciągle “wiszą” ciążowe kilogramy, głównie te z końca ciąży, kiedy właśnie opychałam się czekoladą.
    Pewnie nie chudnę m.in. dlatego, że nie karmię piersią. Choć z drugiej strony – wcale się nie obżeram. Powiedziałabym, że wręcz przeciwnie… No cóż, może z wiosną zażyję więcej ruchu i wtedy wejdę w ukochane spodnie “sprzed”.

    Kasia, mama Łukasza (20.12.2002)

    #199901

    heksa

    Re: na pocieszenie 🙂

    Komanczera, kobieto!! Nawet nie wiesz jak mnie uszczesliwilas swoim postem . Od miesiecy z przerazeniem patrze jak mi szynki na udach, i nie tylko, rosna. W dodatku przoduje w wagowych rankingach mojej czerwcowej druzyny . Dzieki za iskierke nadzieji, ze nie jestem skazana na przeksztalcenie sie w sloniatko .

    Luiza
    termin 16.6.2003
    http://luizakg.tripod.com

    #199902

    magdzik

    Re: na pocieszenie 🙂

    Wiem, wiem….. mam pełną świadomoś tego! Dlatego bez skrupułów wciągam paczki! Wcześniej bałam się o kalorie, a teraz to mi nie przeszkadza. Ogólnie jem na co mam ochote i kiedy mam ochotę, nawet budze się czasem w nocy głodna!
    Ale Twój post był faktycznie plasterkiem miodu dla obawiających sie przytycia!

    Pozdrawiamy,

    Magda, Rafał i Bzdyciunio (7.09.03)

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close