naciaganie wacka ;-)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #79373

    abcdefg

    Czy naciagacie siusiaki? (pytam oczywiscie matki o synow 😉 )
    My stwierdzilismy, ze bedziemy, choc naczytalismy sie i nasluchali wiele opinii i za i przeciw, no i najpierw robilam to ja, potem obowiazek przekazalam mezowi (po kapieli on go wycieral, naciagal mu siusiaka, ubieral itd.), a ja w tym czasie w kuchni konczylam robic jedzenie. No i sie okazalo, ze od pewnego czasu zapomnial … i widze, ze nie da sie go naciagac tak jak dawniej (wczesniej dalo sie zupelnie lekko, teraz wcale). Probowac jeszcze naciagac, czy isc z tym do lekarza?
    Wiem, ze bylo troche o tym na forum, zaczelam czytac wczoraj i skoncze dzis, mimo to wdzieczna za podzielenie sie Waszymi doswiadczeniami i radami. Np. podobno mozna i trzeba uniknac bol,u, jaki czasami zadaja dziecku lekarze kiedy przychodzi sie do nich z tym problemem? Jeszcze jakies sugestie? 🙁

    mama majowego synka ’05

    #1081802

    pasiasta

    Re: naciaganie wacka 😉

    Głupie pytanie zada mama dziwczynki jak naciągac siusiaka dżizas jak to wygląda bo jakoś sobie nie umiem wyobrazić

    Dora 08.08.04
    tinyurl.com/czufo



    #1081803

    mi-amp-ma

    Re: naciaganie wacka 😉

    he,heee no tak dziwnie to brzmi, jak juz kolezanka pisala sa dwie szkoly na to jedni lekarze mowi zeby nic nie robic , inni zas ze powinno sie po kapieli naciagac napletek (czyli brzydko mowiac obciagac), takie tam zagadki mam facetow

    Ola i Mikołaj (24.02.2005 )

    #1081804

    abcdefg

    Re: naciaganie wacka 😉

    O Boze, az mnie zmrozilo – juz myslalam, ze przeczytam zaraz strofowanie, ze to JA GLUPIE PYTANIE ZADAJE! 😉
    Pozdrawia mama chlopczyka 🙂

    mama majowego synka ’05

    #1081805

    kateczka

    Re: naciaganie wacka 😉

    nic nigdy nie naciagalam i nigdy nie bede po co??wszystko jest ok

    #1081806

    magducha

    Re: naciaganie wacka 😉

    Ja myslę, że możecie powolutku ale systematycznie odciagac napletek – bardzo delikatnie. Z czasem na pewno sie odklei. Jesli Mateusz nie miewa czestych stanow zapalnych i nie tworzy sie balonik z napletka podczas siusiania – lekarz nie jest potrzebny. Napletek powinien sie odkleic samoistnie, nawet do czwartego roku zycia, wiec macie jeszcze duzo czasu. Powolutku na pewno sie odklei.

    Magda i Konrad (trzy lata)



    #1081807

    gutek

    Re: naciaganie wacka 😉

    Rzeczywiście zdania w tym temacie są podzielone. Jeden lekarz każe nie ryszać do 12 mca a inny zaczynać jak najwcześniej, nawet przy bardzo zwężonym napletku. Ja robię ‚to’ (he he fajnie brzmi:) małemu w kąpieli, delikatnie żeby nic nie naderwać, ale nie widzę poprawy. Możę robię to za delikatnie? Nie wiem.

    #1081808

    abcdefg

    Re: naciaganie wacka 😉

    Magducha (na zdrowie! 😉 ) – Mat nie tylko nie miewa czestych, ale w ogole zadnych stanow zapalnych. A wczesniej z tym odciaganiem bylo tak, ze dalo sie to zrobic bez najmniejszego problemu.
    Na razie sie nic nie dzieje, ale mimo to sie martwie. 🙁
    Dzisiaj pol dnia spedzilam czytajac nasze archiwum i mam juz totalny metlik w glowie. Tyle zdan ile pediatrow i chirurgow, takiej rozbieznosci nie ma chyba w zadnej innej kwestii…

    mama majowego synka ’05

    #1081809

    elik

    Re: naciaganie wacka 😉

    Majowka, nie martw sie. Jaks sie maly zainteresuje „ptaszkiem” to sam sobie odklei 😉 Moj jak sie zainteresowal, to od razu sie polepszylo 😉

    Elik i Antek 2,5 latek

    #1081810

    aska27

    Re: naciaganie wacka 😉

    Mój Mały zabieg odklejenia napletka miał dokładnie w wieku Twojego synka , teraz po zabiegu nie ma śladu i wszystko jest ok , fakt pierwsza doba była ciężka , ale już następna coraz lepsza , im szybciej Mały będzie miał to zrobione tym lepiej , a tak w ogóle , to idź do lekarza , może się okazać , że wcale zabieg nie będzie potrzebny
    zdrówka życzymy
    Aśka , Bartoszek (lipiec 2004) i listopadowa Patrycja



    #1081811

    magducha

    Re: naciaganie wacka 😉

    Zdrówko 🙂 Elik ma rację, nie martw się. Jak nie ma żadnych stanów zapalnych – możesz spokojnie czekać i jeśli chcesz – po troszeczkę odciągać.
    Uściski dla Mata

    Magda i Konrad (trzy lata)

    #1081812

    abcdefg

    Re: naciaganie wacka 😉

    Dzieki, dziewczynki! Mniej wiecej takich wlasnie odpowiedzi sie spodziewalam na obu forach, gdzie pytalam („idz do lekarza, trzeba to szybko operowac” – „zostaw, nie ruszaj!”). 😉

    Pewnie dla swietego spokoju pojde, ale z duza rezerwa – i na pewno zanim dopuszcze do jakiejkolwiek ingerencji chirurgicznej, (jesli lekarka powie, ze tak trzeba), to jeszcze sie doksztalce, popytam roznych lekarzy i wtedy podejme decyzje. Na razie chyba wolalabym nie ruszac…

    mama majowego synka ’05



    #1081813

    superbasiek

    Re: naciaganie wacka 😉

    … i słusznie…

    Pozdrówki :)))


    człowiek uśmiechnięty jest bogatszy o … uśmiech

    #1081814

    gosiat

    Re: naciaganie wacka 😉

    Cześć, dwa tygodnie temu też kopałam w archiwum DI i szukałam wiadomości.
    Kurcze, myśmy nie odciągali. Trzy tyg temu wdał się stan zapalny, wylądowaliśmy u lekarza a ten powiedział,że może być kłopot ze stulejką 🙁
    Zakażenie szybko minęło, byłam jeszcze raz u tego doktora i powiedział mi, że dokłądne zbada Karola przy bilansie dwulaatka, ale jeśli to stulejka to trzeba przeprowadzić zabieg przed OKRESEM DOJRZEWANIA.

    Ja, powiem szczerze nie mam zaufania do tego doktora, nie wiem co robić. Niektóre mamy pisza o zabiegach gdy dziecko na 2-3 latka, czy to nie za wcześnie? A potem, nie za poźno??
    Zgłupiałam po prostu.

    Mamy znajomego doktora-chirurga, który takie zabiegi przeprowadzał. Po „diagnozie” naszego doktoraka pojadę prywatnie do tego chirurga i poproszę go, żeby Karola ogladnął i się wypowiedział.

    Wiecie, ja trochę czuje się winna.

    ~Gośka i Karolek~

    #1081815

    elik

    Re: naciaganie wacka 😉

    Gsia, przestan! Winna? Przeciez chodzisz do lekarza? Jakies chore czasy nastaly, ze czujemy sie w obowiazku byc bardziej zorientowane w temacie leczenia naszych dzieci niz lekarze.
    Jezeli to stulejka, a nie jakis inny problem, to ja tez czytalam i slyszalam od lekarza , ze do 2 roku zycia sie chirurgicznie tego nie rozwiazuje. A czasem czeka sie jeszcze dluzej. Poszukaj lekarza, do ktorego bedziesz miec zaufanie i nie czuj sie winna !

    Elik i Antek 2,5 latek

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close