"Nadprogramowe" kilogramy po ciąży-jak je zgubić?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 34)
  • Autor
    Wpisy
  • #97992

    magdzik83

    Witam. Chciałabym się dowiedzieć w jaki sposób zgubiłyście „nadprogramowe” kg po naszych małych skarbach. Jestem mama 1.5 rocznego synka Karolka. Nigdy nie byłam super zgrabna ale przed ciąża ważyłam 75 kg przy wzroscie 176cm.W tej chwili aż wstyd mi się przyznać waże 97kg a chciałabym zejść do 70 kg. Pomóżcie co mam zrobić.Mam dość siebie w takiej wielkości.

    #2334581

    frida

    Zamieszczone przez magdzik83
    Witam. Chciałabym się dowiedzieć w jaki sposób zgubiłyście „nadprogramowe” kg po naszych małych skarbach. Jestem mama 1.5 rocznego synka Karolka. Nigdy nie byłam super zgrabna ale przed ciąża ważyłam 75 kg przy wzroscie 176cm.W tej chwili aż wstyd mi się przyznać waże 97kg a chciałabym zejść do 70 kg. Pomóżcie co mam zrobić.Mam dość siebie w takiej wielkości.

    Ja polecam dietę Montigniaca – jest naprawdę skuteczna i nie wymaga dużych wyrzeczeń.
    Zajrzyj do kącika „Zdrowie i uroda” – tam dziewczyny piszą o różnych dietach i co najważniejsze służą praktycznymi radami.



    #2334582

    gosiek25

    Zamieszczone przez frida
    Ja polecam dietę Montigniaca – jest naprawdę skuteczna i nie wymaga dużych wyrzeczeń.
    Zajrzyj do kącika „Zdrowie i uroda” – tam dziewczyny piszą o różnych dietach i co najważniejsze służą praktycznymi radami.

    jak dla mnie wymaga dużych wyrzeczeń 🙂

    #2334583

    nena75

    Zamieszczone przez magdzik83
    Witam. Chciałabym się dowiedzieć w jaki sposób zgubiłyście „nadprogramowe” kg po naszych małych skarbach. Jestem mama 1.5 rocznego synka Karolka. Nigdy nie byłam super zgrabna ale przed ciąża ważyłam 75 kg przy wzroscie 176cm.W tej chwili aż wstyd mi się przyznać waże 97kg a chciałabym zejść do 70 kg. Pomóżcie co mam zrobić.Mam dość siebie w takiej wielkości.

    polecam odwiedzić dietetyka i porobić badania…
    ja robię drugie podejście do diety South Beach (tylko brak nabiału w I fazie mnie odstrasza a ja lubię kawę z mlekiem rano innej nie wypiję)..W ciągu pierwszych 2 tygodni chudnie się nawet do 6 kilo i ta faza ma za zadanie unormowanie poziomu cukru w organizmie. Jest lepsza od Montignaca o tyle, że nie musisz myśleć z czego ma być makaron, jaki numer powinna mieć mąka a jogurty to tylko jakieś tam, bo wisniowe to chyba nie, bo są barwione barwnikiem, który nie jest MM. Dużo obostrzeń, które nie każdemu pasują. Poza tym na MM nie od razu chudniesz a dla kogoś kto ma dużo do zrzucenia pierwsze efekty są bardzo mobilizujące.

    #2334584

    ciapa

    Zamieszczone przez Nena75
    polecam odwiedzić dietetyka i porobić badania…
    ja robię drugie podejście do diety South Beach (tylko brak nabiału w I fazie mnie odstrasza a ja lubię kawę z mlekiem rano innej nie wypiję)..W ciągu pierwszych 2 tygodni chudnie się nawet do 6 kilo i ta faza ma za zadanie unormowanie poziomu cukru w organizmie. Jest lepsza od Montignaca o tyle, że nie musisz myśleć z czego ma być makaron, jaki numer powinna mieć mąka a jogurty to tylko jakieś tam, bo wisniowe to chyba nie, bo są barwione barwnikiem, który nie jest MM. Dużo obostrzeń, które nie każdemu pasują. Poza tym na MM nie od razu chudniesz a dla kogoś kto ma dużo do zrzucenia pierwsze efekty są bardzo mobilizujące.

    A ja właśnie na coś w rodzaju south beach 🙂 za zgodą dietetyka.
    Brak nabiału:Hmmm…: ….można ten odtłuszczony i jem go i ser i mleko i jogurt naturalny.
    Białko i wapń nadrabiam soczewicą, grochem, soją, warzywami – bo tych jem sporo. Makaron zastępuję sojowym i do tego normalny sos mięsny.
    Nie chodzi mi o tyle o schudniecie co o nie tycie. Teraz jestem w 2 tygodniu I fazy, jem zdecydowanie zdrowiej niz przedtem, zleciało mi trochu z ud i tyłka, ale czuje się lepiej. Potem do konca ciązy postaram się 2 pociągnąć.

    Na pierwszy plan porzadne przygotowanie do diety – mi zajęło tydzień czasu poznajdywanie przepisów (duzo korzystam z przepisów mm i jest sporo do sb), potem wypad na porządne zakupy, zaplanowanie całego tygodnia i sie trzymam. Ja muszę bardziej planowac ze względu na ciążę, co by niedoborów w białku i wapniu nie było.
    I przekonałam sie, że dobrze zaplanowany dietetycznie tydzień ze zrobionymi w sklepie zakupami to podstawa 🙂

    #2334585

    frida

    Zamieszczone przez gosiek25
    jak dla mnie wymaga dużych wyrzeczeń 🙂

    wszystko jest względne – masz rację

    dla mnie jest OK (tylko z kawy nie zrezygnowałam), jedzenie dobre i co najważniejsze szybko widać efekty, które się utrzymują przez długi czas

    tylko PIWKA tak strasznie szkoda… 🙁



    #2334586

    nena75

    Zamieszczone przez ciapa
    Brak nabiału:Hmmm…: ….można ten odtłuszczony i jem go i ser i mleko i jogurt naturalny.

    ale w pierwszej fazie też można trochę mleka? mi wystarczy tylko rano do kawy (z tym, że ja dolewam z pół kubka). Tylko czy to wtedy spełni rolę jaką ma do spełnienia tzn. tą regulację cukru :Hmmm…:

    #2334587

    ciapa

    Zamieszczone przez Nena75
    ale w pierwszej fazie też można trochę mleka? mi wystarczy tylko rano do kawy (z tym, że ja dolewam z pół kubka). Tylko czy to wtedy spełni rolę jaką ma do spełnienia tzn. tą regulację cukru :Hmmm…:

    Według moich informacji można 🙂 Ja się tego trzymam:

    Opis fazy:
    Trwa 2 tygodnie. Można przez ten czas schudnąć 5 – 6,5 kg (w zależności od wagi wyjściowej)!
    W jadłospisie powinno się znaleść 6 posiłków. Powinny one zaspokajać głód, muszą więc być normalnej wielkości.
    Produktów nie wazymy, a takze liczenie kalorii jest zbędne.

    Produkty przyjazne diecie (zalecane):
    Wołowina: chude części, jak polędwica lub górna część udźca.
    Drób (bez skóry): mięso z piersi kurczaka lub indyka, szynka z indyka.
    Ryby i owoce morza: wszystkie gatunki ryb oraz skorupiaków.
    Wieprzowina: tylko chuda – gotowana szynka, polędwica.
    Cielęcina: zraz, kotlet cielęcy z kością (np. z combra), górna część udźca.
    Sery: (bez tłuszczu lub z obniżoną jego zawartością) cheddar, twaróg (1-2 procentowy albo odtłuszczony), feta, mozzarella, parmezan.
    [I]Produkty mleczne: mleko (0 – 1%), chude mleko sojowe (do 4 gramów tłuszczu na porcję), maślankę (0 – 1%), jogurt naturalny ( 0 -1%) –
    nalezy ograniczyć do 2 porcji dziennie.[/I]
    Orzechy: orzeszki ziemne (20 szt.), pekanowe (15), pistacjowe (30), masło orzechowe (łyżeczka).
    Jaja: całe jaja bez ograniczeń (chyba, że są przeciwwskazania lekarskie).
    Tofu: miękkie, niskokaloryczne gatunki o obniżonej zawartości tłuszczu.
    Warzywa: karczochy, szparagi, brokuły, kapusta, kalafior, seler, jarmuż, ogórki, oberżyna, cukinia, sałata, grzyby (wszystkie gatunki), szpinak, kiełki lucerny, papryka, cebula, pomidory.
    Rośliny strączkowe: różne rodzaje fasoli (również szparagowa), groch, soczewica, soja.
    Tłuszcze: olej rzepakowy oraz oliwa z oliwek.
    Słodycze: (do 75 kalorii dziennie!) sorbety, dropsy, kakao.

    Produkty zakazane:
    Warzywa: buraki, marchew, kukurydza, ziemniaki.
    Owoce: wszelkie owoce i soki.
    Produkty bogate w skrobię: wszystkie gatunki pieczywa, maca, płatki wszelakiego rodzaju , owsianka, ryż, makarony, ciastka.
    Inne: wszelkie alkohole, w tym także piwo i wino, nawet w małych ilościach.
    [ i mleko, maslanka, jogurt, mleko sojowe według zmiany kilku zasad. 🙂 ]

    #2334588

    ciapa

    Zamieszczone przez Nena75
    ale w pierwszej fazie też można trochę mleka? mi wystarczy tylko rano do kawy (z tym, że ja dolewam z pół kubka). Tylko czy to wtedy spełni rolę jaką ma do spełnienia tzn. tą regulację cukru :Hmmm…:

    Spokojnie spełni rolę i unormujesz cukier i schudniesz nawet jak będzesz tego mleka więcej pic. To gwarantuje.
    Tutaj jak we wszystkich dietach chodzi o ograniczenie do miniumum węgli.
    I stąd utrata wagi albo nie tycie.

    Mi ta dieta odpowiada, jedyne do czego tęsknię to jabłka…ale już niedługo:Cwaniak:

    #2334589

    nena75

    Zamieszczone przez ciapa
    Spokojnie spełni rolę i unormujesz cukier i schudniesz nawet jak będzesz tego mleka więcej pic. To gwarantuje.
    Tutaj jak we wszystkich dietach chodzi o ograniczenie do miniumum węgli.
    I stąd utrata wagi albo nie tycie.

    Mi ta dieta odpowiada, jedyne do czego tęsknię to jabłka…ale już niedługo:Cwaniak:

    o to w takim razie trochę nadziei mi dałaś 😉 bo jak poprzednio zaczynałam SB to gdzies przeczytałam, że w I fazie nie można pić mleka i tu poległam.



    #2334590

    ciapa

    Zamieszczone przez Nena75
    o to w takim razie trochę nadziei mi dałaś 😉 bo jak poprzednio zaczynałam SB to gdzies przeczytałam, że w I fazie nie można pić mleka i tu poległam.

    Pogrzebaj w sieci, jest tego trochę.
    Jest sporo fajnych przepisów, ja tam z ta dieta nie szaleje a poprawe po tyg czuje na plus.

    #2334591

    nena75

    Zamieszczone przez ciapa
    ja tam z ta dieta nie szaleje a poprawe po tyg czuje na plus.

    chyba na minus 😉
    a wogóle to chudniesz w ciąży jedząc wg SB?
    mam koleżankę, która miała cukrzycę ciążową i gdzieś od połowy ciąży była na diecie bardzo podobnej do SB (jadła to co miało niski indeks glikemiczny)…po tygodniu od urodzenia synka ważyła 3 kilo mniej niż przed ciążą :Hmmm…: Swojego męża też super odchudziła na tej diecie, bo zrzucił dość szybko 15 kilo, ale ona nie pracowała, siedziała w domu, miała czas na robienie zakupów i przygotowywanie mu konkretnych, wydzielonych posiłków do pracy. W Warszawie jest taka firma (nie wiem czy jedna), która robi Ci codziennie zakupy i przywozi do domu wydzielone posiłki (na cały dzień). Ty możesz w lodówce trzymac jedynie wodę do schłodzenia. Niestety miesięczny dowóz kosztuje ok. 1600 czy 1800 zł a na diecie jest się co najmniej ze 3 miechy, więc koszty robią się spore. Sam pomysł jest jednak fajny ( o ile kogoś stać na to 😉



    #2334592

    ciapa

    Nie wiem czy chudne, po ubraniach ciężko wyczuć bo brzuch mi rośnie, a wagi nie mam.
    Mam nadwagę i musze nad tym zapanować… bo to już zdrowe nie jest
    A po przedstawieniu dietetykowi sb, on stwierdził, że to własnie taka cukrzycowa dieta i moge ją stosować z powodzeniem i nawet jak bede chudła to żadna krzywda ani mi ani dziecku się nie dzieje.
    Ważne w tej diecie jest niestety dobre planowanie. Co niestety często wiąże się z wieczornym gotowaniem, przygotowywaniem – jak chcesz zjeść coś konkretnego, bo wiadomo, że jajo usmazyć to na szybko i możesz.
    Ja rano jem śniadanie (zwykle jaja), do pracy biorę jakiś odtłuszczony ser biały, a jak siedze w domciu to wszelkie wariancje sałatek (fasola – z puszki, soczewica, feta, mozzarella, słata, tuńczyk, jaka, papryka, ogórek, pomidor w różnej kombinacji itd,).
    Raz dziennie staram się jeść warzywa na parze (łatwo bo mrozonki)- posypuje je serem i wrzucam do mikrofali jeszce na chiwle
    Co najmniej raz dziennie fasolę, groch, soję, soczewicę lub mięcho – tu niestety inwencja twórcza, szukanie przepisów i gotowanie. Dzisiaj na kolacje zrobiłam kotlety z grochu – wyszły ekstra z jogutrem naturalnym 🙂 – smakują trochę jak placki ziemniaczane i można polać sosem mięsnym – dla faceta idealne danie 🙂 tylko faktycznie trzeba gotować…

    Ale tak jak napisałam ważne jest planowanie i nie dopuszczanie do głodu… bo wtedy czepiam się – przynajmnie ja – naszybszego i najwygodniejszego żarcia – węglowodanowego. Ja z założenia chce dotrwac do końca ciąży na 2 fazie. I tak jak bede miała szczęście skończe z kilkunastokilogramową nadwagą. Motywacje póki co mam.

    Marze o takiej firmie 🙂 i mogłabym mieć samą minerałkie w lodówie – przysięgam 🙂
    Ale te koszty – to duzo więecj niż ja zarabiam 🙁 Chociaż po tygodniu tej diety muszę stwierdzić z całym przekonaniem, że gotowanie dietetycznego żarcia jest znacznie drozsze niz takiego „normalnego”!

    #2334593

    ciapa

    P.S a co do SB to polecam bo już kiedyś na niej byłam i sporo schudłam w 2 mce 12 kg. Faktycznie nie ma takich obwarowań, nakazów, zakazów, raczej wskazówki.
    MM jest nie dla mnie, trochu smiesza mnie te wszystkie mmowe i nie mmowe produkty. Chyba bym musiała upaść na głowę, żeby kazdy nieplanowany kęs czy produkt wzbudzał u mnie aż takie wyrzuty sumienia 😀 Te łączenie, nie łączenia…strasznie to skomplikowane. A w sumie cały efekt chudnięcia sprowadza się do ograniczenia złych weglowodanów 🙂 Wiadomo, że jak zapusci się wegle o niskim ig i przy okazji je ograniczy to się schunie… nie ma bata.
    A jak czytam tutaj lub na zuzlu dziewczyny to mam wrażenie, że ich życie to jakiś koszmar.

    #2334594

    lauidz

    Zamieszczone przez Nena75
    polecam odwiedzić dietetyka i porobić badania…
    ja robię drugie podejście do diety South Beach (tylko brak nabiału w I fazie mnie odstrasza a ja lubię kawę z mlekiem rano innej nie wypiję)..W ciągu pierwszych 2 tygodni chudnie się nawet do 6 kilo i ta faza ma za zadanie unormowanie poziomu cukru w organizmie. Jest lepsza od Montignaca o tyle, że nie musisz myśleć z czego ma być makaron, jaki numer powinna mieć mąka a jogurty to tylko jakieś tam, bo wisniowe to chyba nie, bo są barwione barwnikiem, który nie jest MM. Dużo obostrzeń, które nie każdemu pasują. Poza tym na MM nie od razu chudniesz a dla kogoś kto ma dużo do zrzucenia pierwsze efekty są bardzo mobilizujące.

    serem polecam diete south beach …. Dwa pierwsze tyg to katorga – warta zachodu…. Ja na nij zeszlam w bardzo krotkim czasie do 52-54 kg – juz jakis czas tem i waga sie utrzymuje…. mimo ze ostatnio poszalalam 😉

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 34)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close