nadzerka a plodnosc

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #7181

    kalisz

    witam! mam pytanie: mam nadzerke i mam 18 lat lekarz powiedzial ze mam tez przesunieta macice , znajoma powiedziala mi ze to powoduje bezplodnosc czy to prawda??

    #130431

    aga10

    Re: nadzerka a plodnosc

    Nie mam zielonego pojęcia, co kryje się pod pojęciem „przesunięta macica” – z pewnością anatomiczne wady w budowie narządów rodnych są przeszkodą, ale spróbuj ustalić ze swoim (lub innym) lekarzem o co tak właściwie chodzi.
    Jeśli chodzi o nadżerkę, to nie słyszałam, aby była ona bezpośrednią przyczyną niepłodności. Nadżerkę po prostu się leczy – farmakologicznie, jeśli jest mała lub wypalanie, jako ostateczność.
    Nic się nie przejmuj, lekarze niestety często nas straszą lub lekceważą, wiele z nas tutaj ma za sobą bogate doświadczenia z „konowałami”, dlatego jeśli tylko masz wątpliwości wobec swojego lekarza, to zmień go jak najprędzej na kogoś poleconego.



    #130432

    Anonim

    Re: nadzerka a plodnosc

    Zgadzam się z Agą, idź po prostu do dobrego lekarza. I co to znaczy przesunięta macica i na podstawie jakiego badania on to stwierdził?
    A nadżerką to naprawdę się nie przejmuj – to się skutecznie i szybki leczy.
    Ewa

    #130433

    kalisz

    Re: nadzerka a plodnosc

    thx dziewczyny za odpowiedz! jesli chodzi o to przesuniecie macicy to sama niewiem o co dokladnie chodzi tak mi lekarz powiedzial ze mam „macice”przesunieta w prawo chyba dzis jeszcze pojde do innego lekarza..:)

    #130434

    malgosia

    Re: nadzerka a plodnosc

    Cześć Misiu ( mam nadzieję, ze się nie obrażasz za takie tam ). JAK NAJSZYBCIEJ ZMIEŃ LEKARZA!!!!!!!!!!! Każda z nas mogłaby Ci opowiedzieć tysiące horrorów na temat lekarzy, którzy mówią takie głupoty. Co to znaczy ” przeunięta macica”, powinien to wytłumaczyć. Pamietam jak miłam 19 lat i na pierwszym roku studiów były obowiązkowe badania ginekologiczne, wtedy przez odbyt, bo…… sama wiesz . I ta BABA, która mnie badała stwierdziła, że nnie urodze noramlnie dziecka, bo mam wąskie biodra. A ja idiotka nie spytałam co to znaczy , tylko przez wiele lat bałam się, ze nie urodzę normalnie. A ta lekarka to była po prostu ( jak jest żeński rodzaj od konowała?) Moja rada- jeśli zależy Ci na macierzyńśtwie, idź do dobregi i stestowanego wcześniej przez jakąś koleżankę lekarza i wyjaśnij sprawę. Pewbie okaze się, zę nie ma żadnych problemów i za jakiś czas poinformujesz nas, ze jesteś w ciąży. Napisz koniecznie. Małgosia

    #130435

    redaktor

    Re: nadzerka a plodnosc

    Dodam tylko.Pzreczytaj sobie Pytania do eksperta ze strony glownej naszego Forum.tam jest pytanie o leczenie nadzerki i ew.problemy.

    Jak masz wiecej pytan -wyslij pytanie do Eksperta :-)).

    Z poważaniem,
    Redaktor



    #130436

    aska

    Re: nadzerka a plodnosc

    Czesc. Jeden z moich lekarzy kiedys opowiedzial mi jak jedna z jego pacjentek nie mogla zajsc w ciaze i wlasnie wyleczenie nadzerki przynioslo oczekiwany efekt. Wiec moze cos w tym jest? Zreszta bez wzgledu na chec zajscia w ciaze czy nie powinnas rozpoczac leczenie, zeby nie doprowadzic do jakichs stanow przedrakowych (no chyba, ze jest to nadzerka, ktora ma tendencje do samowyleczenia). Co do macicy, to, przynajmniej w moim przypadku, kazdy lekarz mial inne zdanie: od „prawidłowa”, poprzez „tylozgiecie” az na …”skrecona” skonczywszy :-)))

    #130437

    agatach

    cos w tym jest

    ja moze powiem swoja historie, bo ja probowalam zajsc w ciaze przez 9 miesiecy. musze dodac, ze wiedzialam, ze nie jestesmy bezplodni, bo juz mialam coreczke. dopiero w polowie ciazy dowiedzialam sie ze mam nadzerke. wiec cos w tym chyba jest.
    do tego uwazam, ze nie powinno sie ryzykowac na ciaze majac nadzerke, wiem ,ze wiele kobiet przechodzi ciaze z nadzerka bez problemow. niestety sa tez takie jak ja, ktore akcje porodowa rozpoczyna sie duzo za wczesnie..i traca dziecko

    #130438

    kaccha

    To chyba jednak nie zależy od nadżerki. Ja w pierwszą ciążę zaszłam szybko, a miałam dużą nadżerkę do usunięcia. Ponieważ okazało się, że jestem w ciąży, więc czekałam aż urodzę dziecko. Nadżerkę mi usunięto, a o drugie dziecko staraliśmy się dwa lata.

    #130439

    agatach

    jak widac, na kazda teorie znajdzie sie potwierdzajacy przypadek z zycia wziety.
    tylko czy warto majac nadzerke zastanawiac sie nad plodnoscia…
    trzeba sie leczyc

    better be safe than sorry



    #130440

    fullmoon79

    hej,

    odkopuję stary temat, bo dowiedziałam się właśnie, że mam nadżerkę i nie bardzo wiem, co z tym fantem począć.
    Mój lekarz polecał mi wypalanie, ale słyszałam że ta metoda pozostawia zbliznowacenia i dodatkowo nie zawsze jest skuteczna.

    czy mogłybyście mi coś powiedzieć o metodzie chemicznej? chodzi mi o lek, który lekarz aplikuje miejscowo – podobno takie coś jest bezbolesne i o wiele bardziej komfortowe…

    czy któraś z was ma jakies doświadczenia z tym lekiem?

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close