nadzerka – zagrozenie ?

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #12106

    naanaaa

    w srode bylam u lekarza i stwierdzil u mnie spora nadzerke wraz z wydzielina ropna. nie chcial mi nic tlumaczyc tylko powiedzial „zagrozona” . nie bardzo wiem kto jest zagrozony – ja ? dzidzius czy moze oboje ? jestem w 15 tyg ciazy i lekarz zapowiedzial ze najpewniej odmowi mi leczenia w gabinecie – na wyniki cytologii czekam ale jestem zalamana i dnie i noce przeplakuje… co robic ? czy to faktycznie az tak zle ?

    #186904

    anita-sierpien

    Re: nadzerka – zagrozenie ?

    Nie wiem co to znaczy, ale trzymam za Was kciuki i pamiętaj, nie spróbuj się tak bardzo nie denerwować, bo to szkodzi Dzidziusiowi. Pytaj zawsze lekarza o wyjasnienie, jeżeli nie czegoś nie rozumiesz, on tam po to jest aby się troszczyć o nasze zdrowie i ma obowiązek udzielić odpowiedzi w jasny i zrozumiały, a przy tym niedenerwujący sposób. Napisz jak już będziesz co jest grane. Jeszcze raz wszystkiego naj, uszy do góry i bądź dobrej myśli.

    Anitka i Bajbusek



    #186905

    lidia0

    Re: nadzerka – zagrozenie ?

    witam
    O ile mi wiadomo to sama nadżerka nie jest chyba grożna
    (ja mam niewielką i mój lekarz powiedział że samą nadżerkę
    będziemy leczyć po ciąży) jeżeli chodzi o tą wydzielinę to
    niebardzo wiem może najlepiej było by odwiedzić innego
    lekarza, (nie jestes może z okolic warszawy? mogłabym
    Ci doradzić gdzie się udać)
    Na tą wydzielinę ropną lekarz Ci coś zapisał?
    Jak chcesz zasięgnąć porady ginekologa to możesz też
    wejść na forum plhttp://www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=216 tam na pytania odpowiada pani ginekolog (nie znam
    ale zawsze to lekarz)
    Nie martw się bo napewno wszystko będzie dobrze.
    pozdrawiam
    lidia i dzidzie

    #186906

    lea

    Re: nadzerka – zagrozenie ?

    Zgadzam się z dziewczynami… a już Ty na pewno zagrożona nie jesteś… a o zagrożonej ciązy mówi się z różnych powodów… to tylko znak, ze trzeba bardziej uważać…
    Rozumiem Ciebie, ze w chwili bytności w gabinecie wiele pytań po prstu nie przyszło Ci do głowy, a teraz kotłują Ci się … zapisuj je sobie… I może naprawdę poradź sie innego lekarza.. w takich przypadkach to zrozumiałe… Nie bardzo też rozumiem stwierdzenie, ze nie będzie Cię leczył w gabinecie…? Chodzi o to, ze w szpitalu, czy że w ogóle się wypiera czy co…?

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

    #186907

    olaka

    Re: nadzerka – zagrozenie ?

    Ja tez mam nadzerke i to taka „nieladna”. W koncu spytalam jak to jest, bo przed ciaza tez byla, ale chyba nie taka. Ginekolog wyjasnila, ze w czsie ciazy czesto nadzerkii ulegaja rozpulchnieniu i dlatego nie za dobrze wygladaja, a nawet czesto krwawia. Najwazniejsze to zrobic badanie cytologiczne i b.slusznie, ze takie bedziesz miec. Nie martw sie na zapas, jak widzisz u mnie wszystko OK.

    Ola K. (11.06.2003)

    #186908

    naanaaa

    Re: nadzerka – zagrozenie ?

    Dziekuje Wam wszystkim za slowa pocieszenia. Sama sobie tez tlumacze , ze chyba nie moze byc az tak zle. A moj lekarz jest totalnie do bani – musze koniecznie zmienic ! Na moje pytanie co oznacza to zagrozenie powiedzial |”zagrozenie” . O wszystko sie dopytywalam , karte ciazowa sam wypisywal i wszystko bylo „norma” – scielam sie z nim , bo nie lubie jak ktos mnie ignoruje. A poza tym to moja trzecia ciaza i jakos z poprzednimi nie mialam problemow. Tylko , ze chyba mialam za duza przerwe i zrobilam sie bardziej bojazliwa. Odnioslam wrazenie ze moj genialny pan doktor nie chce „paprac ” sie w „brudnej” robocie. Najciekawsze jest to , ze jest to prywatna klinika.
    Acha, mieszkam w Sulejowku k/Warszawy wiec bede wdzieczna za wszelkie rady , porady i namiary na „normalnych” lekarzy



    #186909

    helenka

    Re: nadzerka – zagrozenie ?

    Nie martw sie, nadzerke ma co druga babka, i to tego co czwarta w ciazy (ja m.in.). Kiedys nadzerke w ogole nie leczono przed ciaza i sie czekalo az kobieta urodzi pierwsze dziecko. Inna sprawa – to ta ropna wydzielina. Moze sie skonsultuj z innym lekarzem, napewno warto, ale ja mysle ze to nie jest takie grozne, ew. powstanie infekcji.
    I zmien jednak lekarza!!!

    Helenka – przyszla mamuska
    15. IV. 2003

    #186910

    lidia0

    Re: nadzerka – zagrozenie ?

    W warszawie moge Ci polecić dwoje w szpitalu na karowej
    Justyna Teliga-Czajkowska- bardzo miła wszystko
    wytłumaczy tak wogóle to ma specjalizacjie w prowadzeniu
    ciąży zagrożone, jak równiesz dr.Piekarskiego równiesz
    miły i odpowie na każde pytanie( nie wiem tylko czy do niego jest szansa się zapisać). Słyszałam tez dobre opinie o
    dr.Mrozek, cały personel jest bardzo miły, badania na miejscu,
    ja jestem naprawde zadowolona z ich opieki.
    Polecam też przesympatyczną kobietę która przyjmuje w
    lecznicy MEDEA na ul. Kleczewskiej pani Elżbieta MIłecka
    lecznica jest prywatna ale ciąże prowadzą bez opłat bo mają
    umowe z mkch, równiesz wszystkie badania na miejscu.

    #186911

    gucia25

    Re: nadzerka – zagrozenie ?

    Naaana!
    koniecznie idz do innego lekarza

    kasia oczekujaca na Kropeczke

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close