najadlam sie strachu

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #12119

    dorotka1

    Nie wiem, czy to z powodu niezrecznosci w koncowce ciazy, czy z powodu niewyspania w kazdym razie nalewajac dzis psiakowi wode domiski potknelam sie o tegoz wlasnie pasiaka i zaczelam leciec na zienie, zeby sie ratowac nadepnelam szczeniaka (bylam w takim szoku, ze nawet nie wiem co jej nadepnelam). Pies wyl i piszczal, ja wylam i ryczalam. Ogolnie obie siedzialysmy na podlodze wielce przerazone. Zadzwonilam do meza, i ryczalam, ze ze mna wszystko ok. ale psinka chyba jest poszkodowana. No bo rzeczywiscie nie stawla na jedna przednia lapke. Po 15 min. podwojnego wycia uspokoilysmy sie obie, okazala sie, ze z pieskiem wszystko ok i niepotrzebanie narobilam takiego alarmu. ale opanowac nie moglam sie przez kolejne 2 godz. i lzy same mi lecialy z oczu.
    Najwazniejsze chyba, ze jednak nie upadlam a Szymek w brzuszku zachowuje sie jak zwykle. Ale mezowi napedzilam chyba jeszcze wiekszego stracha niz samej sobie.
    Wniosek: uwazajcie na siebie bardzo, nie ma co szarżować no a w razie czego nie panikujcie (łatwo mi to teraz pwiedziec, jak juz od zdarzenia minelo 6 godz.)

    Dorotka i Chłopczyk (2.03.2003)

    #187041

    helenka

    Re: najadlam sie strachu

    Wiem cos o tym – wczoraj sie posliznelam na dworzu, i spadlam na kolanka, ale sie zatrzymalam rekami. Czyli spadlam na 4 lapki 🙂 Strachu tez sie najadlam. Ale szybko zrozumialam ze nic sie nie stalo, brzusio bezpieczny.
    Mam podrapane kolano, ale spodnie i rajstopy cale :)))

    Helenka – przyszla mamuska
    15. IV. 2003



    #187042

    lizzi

    Re: najadlam sie strachu

    Hej! Mamy taki sam termin! Rzeczywiście, teraz humorki i niezgrabność to moja dewiza… niestety! Ale mąż już przyzwyczajony i ja bardziej uważam! Pozdrawiam!!!

    #187043

    Anonim

    Re: najadlam sie strachu

    Wiem co masz na mysli! Ja sie poruszam jak wielki pingwin i tez ze zgrabnoscia u mnie kiepsko.No,ale jeszcze toche wytzymamy:)))

    Nelly i 36tyg.Synek

    #187044

    dorotka1

    Re: najadlam sie strachu

    I co lizzi, urodzimy w terminie? Ja juz mogłabym urodzić, bo brzuchol wielgachny. We wtorek ide na ostatnie usg a w czwartek do gin. prwoadzacej. Zobaczymy co powiedza. Wiesz, ja tez bardzo uważam, i nie eksperymentuje z duza aktywanoscia, moze wlasnie z tego wynika moje niezdarstwo. Fakt, faktem zdarzenie nie nalezalo do przyjemnych, ale na szczescie nikomu nic sie nie stalo.

    Dorotka i Chłopczyk (2.03.2003)

    #187045

    helenka

    Re: najadlam sie strachu

    Dorotko, ktory to tydzien ze juz ostatnie usg? 34?

    Helenka – przyszla mamuska
    15. IV. 2003



    #187046

    lea

    Re: najadlam sie strachu

    Oj chyba dalej, bo ja mam termin na 11 marca a tydzien koncze we wtorek juz niby 35… choc cos mi tu nie pasuje, ale konsekwentnie tak mi licza z tego wykresu kolowego…

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

    #187047

    wasia

    Re: najadlam sie strachu

    Doskonale Cię rozumiem-3 tygodnie temu potrącił mnie jakiś facet jadący na rowerze. Wywaliłam się jak długa na chodnik, cham nawet się nie zatrzymał a mi z przerażenia ręce tak się trzęsły, że nie umiałam się podnieść. Miałam zdarte dłonie i kolana, ale brzuch jakoś udało mi się ochronić. Położna ze szkoły rodzenia powiedziała mi po badaniu, ze miałm dużo szczęścia. Roztrzęsiona chodziłam kilka dni…

    Asia przeterminowana

    #187048

    dorotka1

    Re: najadlam sie strachu

    W niedziele skonczylam tydzien 36, czyli teraz zaczynam 37.

    Dorotka i Chłopczyk (2.03.2003)

    #187049

    kiuik

    Re: najadlam sie strachu

    to by sie zgadzalo bo ja wlasnie skonczylam 37 a jest miedzy nami tydzien roznicy 😉

    czasem mi sie tak dzieje ze odpowiadam na forum i mi sie nagle wszystko wiesza 🙁 tym razem tak bylo znow…
    a wiec jeszcze raz…
    ciesze sie ze nic ci sie nie stalo….kazda chyba w trakcie ciazy przezywa jakis mniejszy lub wiekszy „wypadek” i na szczescie najczesciej nie jest to nic groznego tylko sie czlowiek strachu naje…
    trzymaj pion dorotka 😉
    buziaki

    pozdrawiamy serdecznie
    wielkobrzuchy kiuik i 37-tyg jas w srodku

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close