najgorsze swieta …

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #34990

    Anonim

    Tydzien temu moj maz stracil prace,w pitake moja mama dowiedziala sie ze jej zaklad bedzie likwiodowany i 16 osob-w tym ona pojdzie na bruk.Dzis dzwonila moja mama i powiedziala mi ze moja siostra zostala zwolniona-pracowala dopiero 1,5 miesiaca.Nie ma pojecia dlaczego tak sie stalo.Zawolala ja kadrowa i powiedziala ze ma isc do domu i przyjsc w srode po papiery.Moja siostra byla w szoku i spytala sie dlaczego a ona na to wyjdzie pani sama czy ma pania ktos odprowadzic???
    Kurcze czy mojej siostrze nie naleza sie jakies wyjasnienia takiego potraktowania???
    Poza tym jakos minal mi swiateczny nastroj:Hubi znowu ma zaparcia,a ja juz nie wiem co mam robic….mam dosc….do tego w kuchni chlew i nie mam kiedy posprzatac,ech…szkoda gadac….

    Nelly i Hubert

    #458690

    Anonim

    Re: najgorsze swieta …

    trochę się narobiło:(
    i tylko w kuchni chlew? Kochana, ja mam wszedzie:)
    łap pozytywy!
    tylko zaparcia!!!
    Praca – rzecz nabyta! Pomysl, ze nie ma tego złego, co by…itd…
    „kto szuka , ten znajdzie” – niech po świetach poszukaja nowej pracy…
    WSZYSTKO SIE UŁOŻY!!!
    jak zabłyśnie na niebie pierwsza gwiazdka w Wigilie – pomyśl szybko życzenie – na pewno się spełni!
    Powodzenia:)
    Bruni

    Bruni i Filipek’04.2003



    #458691

    magdawroc

    Re: najgorsze swieta …

    Biedulka:-(
    Co do siostry to nie wiem jak to możliwe, aby tak bez wyjaśnienia…A dostała coś na piśmie? Teoretycznie może pracować tak długo póki nie dostanie…Zdecydowanie naleza sie jakies wyjasnienia!
    Moją kuzynkę też tak przed świętami zwolnili 2 lata temu. Najpierw zmienili umowę z na czas nieokreślony na określony a w te kilka miesięcy później wypowiedzenie, że niby likwidacja miejsca pracy.
    Et, podły świat…
    U nas jak zawsze supły finansowe i zastanawiamy jak zrobić by starczyło na szynkę a co dopiero na prezenty:-(

    Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)

    #458692

    teo

    Re: najgorsze swieta …

    ale wam się zwaliło na głowę….to przykre bardzo – ale musisz być dobrej myśli – że wszystko się ułoży………to przecież grudzień – miesiąc magii:-)))
    trzymam kciuki aby wszystko obróciło sie o 180 stopni:-)
    pozdrawiam

    ILONA I KUBEK(21.02.02)

    #458693

    marcela-30

    Re: najgorsze swieta …

    Hej!

    Domyslam sie co mozesz czuc. Nie jest to latwa sytuacja ale wiem, ze dopoki jest zdrowie i ma sie oparcie w rodzinie mozna przetrwac ciezkie czasy. Kosztuje to duzo nerwow, lez, nasuwa sie wiele pytan – czesto bez odpowiedzi. Osobiscie kilka razy znalazlam sie w podbramkowej sytuacji. Przez dlugi okres czasu utrzymywalam sie wylacznie sama, ze swojej pensji majac kredyt mieszkaniowy, ktory przy moich zarobkach w pewnym okresie dochodzil do 3/4 moich dochodow. Poza tym w okresie 2 lat zostawalam bez pracy – z dnia na dzien – 4 razy….(raz dostalam tez 2 tyg przed bozym Narodzeniem, a raz po 2 tyg od chwili kiedy dostalam awans i nowa umowe – tez bez slowa wyjasnienia). Nie wiele bylo rzeczy w ktore wtedy wierzylam.
    Z perspektywy czasu widze, ze wiele sytuacji ktore wtedy wydawaly mi sie katastrofa teraz odbieram jako szanse dana od losu. Brak pracy zmuszal mnie do sprezenia sie w dzialaniu i nie zalamywania sie.
    Glowa do gory, staraj sie spojrzec na sytuacje w optymistyczny sposob – moze czeka na twojego meza, mame i siostre duzo lepsza praca? Ciesz sie nadchodzacymi swietami, rodzinna atmosfera – pozniej mozesz zalowac ze zamartwiajac sie stracilas takie piekne chwile jak rodzina w komplecie.

    A jak bedziesz bardzo chciala, to na smutki zawsze znjadzie sie czas po swietach…..

    Pzdrawiamy i zyczymy duzo usmiechu, optymizmu i sil na Nowy Rok.

    Marcela i mala Fasolina MAJA 3.05.04

    #458694

    jane

    Re: najgorsze swieta …

    Kochana, na pewno nie najgorsze, na pewno nie….
    Mnie siedem lat temu dwa dni przed wigilia umarl tato – zdrowy czlowiek (do tej pory kazdy tak myslal) po prostu przewrocil sie na ulicy i zmarl. Diagnoza: ostry zawal serca…
    Kupowalismy wtedy prezent gwiazdkowy dla mamy…. To byl szok dla wszystkich, cios ogromny i do tego przed swietami, tymi najbardziej rodzinnymi w roku… Nie musze chyba opisywac jak je spedzilismy…
    Za dwa dni rocznica… Od tej pory zadne swieta nie sa juz dla mnie radosne. No, moze te beda lepsze – pierwsze z Malgosia 🙂

    Ja wiem, ze to ciezko bez pracy i kiedy kazdy daje po tylku ze wszystkich stron. Ale to minie, bedzie lepiej. Ciesz sie bliskimi i tym, ze mozesz z nimi spedzic te swieta.
    Zdrowych i Wesolych!!!

    Beata z Małgosią 04.05.2003



    #458695

    vieta

    Re: najgorsze swieta …

    zaświeci w końcu słoneczko…życzę Wam tego z całego serduszka…..

    #458696

    kiuik

    Re: najgorsze swieta …

    mysle ze nie moglas napisac nic bardziej optymistycznego dla nelly 🙂
    dolaczamy sie do zyczen…
    ulozy sie nelly…tylko trzeba cierpliwosci i wiary we wlasne sily…a najwazniejsze to wiesz co jest w zyciu 🙂
    buziaki

    kiuiczycaZjasiemUboku(21.02)

    #458697

    Anonim

    Re: najgorsze swieta …

    :(((……….kurcze………….kiepsko…………na pewno w przyszlym roku bedzie lepiej……! Pzdr!

    guciak i Ninka 27.04.2003

    #458698

    callipso

    Re: najgorsze swieta …

    …nie martw sie nelly, póki wszyscy jesteście zdrowi i macie siebie jest dobrze!..spróbuj w te świetą zagrać w grę Polyanny i wynajdywać we wszystkim dobre strony…a najlepiej powtarzaj sobie je głośno albo gdzieś zapisz – gwarantuję, ze to działa!
    Hubisiowi daj gerbera ze śliwką – efekt murowany (tylko nie za dużo bo Igor mial niezłą biegunkę po 3 dniach jedzenia po słoiczku dziennie)
    ..a do kuni ściągni sobie pomoc w postaci chłopa…obiecaj mu coś w zamian za pomoc, niech poczuje że idą święta i trzeba trochę ze ściera polatać
    Trzymaj się! I staraj sie nie zadreczać rzeczami, na które nie masz wpływu! (wiem wiem, łatwo się gada )

    Ola i Igorek 25.03.2003

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close