najmłodsza córka, najwiekszy problem

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #122033

    annakatarzyna

    Cześć
    Jestem mamą trójki dzieci dwóch chłopców i jednej dziewczynki z którą już sama nie wiem co powinnam robić? Wychowawczyni Asi się ciągle na nia skarży. Codziennie odbierając ją ze szkoły dostaje informaje, ze znowu nie odrobiła pracy domowej, że nie pracowala na zajęciach, bo się w tym czesie bawiła odmawiając udziału w lekcji, że kłamie, prowokuje do przeszkadzania na zajciach, że nie chce jeść itd a kary, brak przerwy itp wcale tego nie zmieniają.. Wiem, że nauczycielka nie zmysla – moja córka to potfari uprzykrzyć zycie, mnie tez nie raz wyprowadziła z równowagi i sama przyłapałam ja na kłamstwie i wielu innych dziwnych rzeczach, po za tym Asia jest tak strasznie uparta, że dopóki nie dostanie tego co chce to nie da spokoju. Z chłopcami nie mam większych problemów i nie wiem gdzie jest przyczyna.. Ja i mąż jesteśmy dość zapracowani i staramy dzielić się obowiązkami, ale on nie bardzo umie zajmować się dziećmi, a jakoś tę gromadkę trzeba utrzymać.
    Pomóżcie?

    #5779073

    karolina-ptk25

    Dzień dobry,
    Ile córka ma lat? W jakim wieku jest jej rodzeństwo? Po tak ogólnym opisie ciężko wytypować konkretne powody takiego zachowania. Za każdym działaniem dziecka stoi jakaś konkretna przyczyna, ale żeby ją określić trzeba wziąć pod uwagę bardzo wiele aspektów. Ile czasu spędzają Państwo z córką dziennie? Jak wygląda Wasz standardowy dzień? W jakich sytuacjach córka kłamie?



    #5779074

    annakatarzyna

    Domyślam się ze musi być tego jakiś powód, ale jaki? Ciężko pracujemy i staramy się dawac im wszystko co najlepsze, a mam wrażenie że jej jest wiecznie mało..
    Chodzi do pierwszej klady siedmiolatków a jej bracia maja 10 i 12 lat. Staram się z dziecmi spędzać jak najwięcej czasu niestety w praktyce często wychodzi tak, że wracamy tak późno do domu, że na życie rodzinne niewiele zostaje. Wtedy ona zaczyna marudzić, nie chce kłaść się spać, grymasi przy jedzeniu i dokucza braciom. Zdarza się, że mówi jakies drzydkie słowa czym stawia nas na baczność (u nas się nie używa takich słów). A jej kłamstwa polegają z regóły na robieniu z siebie ofiary ? symuluje, że boli ją brzuch/głowa/ręka/noga/że jej słabo itd. Po czym bardzo szybko jej przechodzi gdy dostaje zabawkę lub zabieram ją ze szkoły z tego powodu.. Prowokuje braci przez np. bicie, popychanie, dokuczanie, a później przychodzi na skarge, że jej oddali/przezwali/ czy nawet zignorowali..
    To inteligentna dziewczynka, a mimo to w klasie jest na szarym końcu i żeby cokolwiek zrobiła trzeba siedzieć jej nad głową..

    #5779075

    karolina-ptk25

    A jaki kontakt macie Państwo z chłopcami? Czy spoczywa na nich odpowiedzialność pilnowania siostry? Czy stosujecie w domu jakiś system motywacyjny? A jeśli tak, to czy jest on taki sam dla całej trójki?

    #5779076

    annakatarzyna

    Koło 18.00 mąż odbiera wszystkich ze szkoły i wracają razem do domu. Ja wracam koło 20 ? 21. Z synkami mam kontakt bardzo dobry. Sa grzeczni i nie ma na nich żadnych skarg ze szkoły. System motywacyjny w sensie kary? Nie jestem fanką takich rzeczy. Nie lubię karać swoich dzieci i muszę przyznać, że często im odpuszczam..

    #5779077

    karolina-ptk25

    Pod nazwą systemu motywacyjnego o którym Pani myśli, nie kryją się tylko kary, ale także nagrody. Taki system może przybrać postać jedynie wzmocnień pozytywnych ? gdy dziecko otrzymuje reakcje zwrotną w postaci pochwały, zabawki czy wspólnego wyjścia po pojawieniu się pożądanego zachowania, przy czym zachowania niepożądane mogą być całkowicie ignorowane lub reakcją zwrotną może być tylko upomnienie. Ale uważam, ze kary w taki systemie powinny być wzięte pod uwagę ? dziecko musi się nauczyć odpowiedzialności za swoje zachowanie. Jeśli brakiem jakiejkolwiek reakcji lub reakcją nieadekwatną (taką, która dziecko zignoruje, bo nie zrobi na nim najmniejszego wrażenia) utwierdzimy je w przekonaniu, że może bezkarnie oszukiwać i jeszcze na tym zyskuje ? jest odbierane ze szkoły, bo się źle czuje i ewidentnie jest to niezgodne z prawdą ? to nie ma ono najmniejszej motywacji, żeby przestać. Pytanie co dzięki temu zyskuje? Co następuje gdy jest odbierana ze szkoły?
    Odsyłam do książki ?Wychowanie bez porażek? Thomas?a Gordon?a



    #5779078

    annakatarzyna

    Ja się zwalniam z pracy i wracamy do domu. Wydaje mi się, że przyczyną może być zwykłe lenistwo.. Po za tym uwielbia być w centrum uwagi. Gdy jesteśmy już w domu Ona odzyskuje siły i zbiera jej się na zabawe i zaczepki. Obawiam się ze system nagród mógłby nawet na nią nie zadziałać, chociaż można by było spróbować.. ale nawet nie byłabym pewna jak miałoby to wyglądać:0 dobrze, symulacje są do wyjaśnienia ? chce wracac do domu. Ale brak nauki w szkole jest dla mnie nie zrozumiały.. Rozmawiam z nią na ten temat, proszę, ale nie ma poprawy, ona się wedy tylko wygłupia, ale robi z siebie ofiare, alebo udaje że nie wie o co chodzi, co dodatkowo mnie złości.

    #5779079

    karolina-ptk25

    Istnieje możliwość, że Asia swoim zachowaniem chce dać do zrozumienia, że potrzebuje więcej uwagi z Pani strony. Kiedy symuluje, otrzymuje ją ? zabiera ją Pani do domu i jest tylko dla niej. Kiedy się źle zachowuje w szkole poświęca jej Pani więcej czasu, ponieważ musi z nią porozmawiać, co ona chce wykorzystać i przekształcić na swój sposób spędzania wspólnie czasu. Jakie według Pani jest prawdopodobieństwo takiej przyczyny?
    Polecam także pozycje ?Jak wychować szczęśliwe dzieci? W. Eichelberger.

    #5779080

    annakatarzyna

    Brak uwagi może być przyczyną złego zachowania się w szkole? Może mieć to az tak daleki zasięg? Co by tu zdziałał system kar i nagród?

    #5779081

    karolina-ptk25

    Może być tak, że córka rekompensuje sobie brak uwagi w domu przez złe zachowanie w szkole ? co przyciąga większa uwagę nauczycielki (musi częściej zwracać jej uwagę, zachęcać do pracy itp.) a także uwagę innych uczniów. Sama Pani wspomniała, że córka lubi być w centrum zainteresowania, zapewne tyczy się to także środowiska klasowego. Wszyscy zwracają na nią większa uwagę gdy zachowuje się nie właściwie lub gdy coś złego jej się dzieje. Jednak najlepiej będzie porozmawiać o tym z wychowawcą klasy i jak będzie taka potrzeba to również z psychologiem szkolnym. Myślę, że z taka stała współpraca może przynieść pozytywny efekt.
    System kar i nagród wprowadzony w domu jak i w szkole może zdecydowanie poprawić zachowanie córki pod warunkiem, że będzie odpowiednio skonstruowany. Powinien być dobrany indywidualnie do dziecka ? zgodnie z tym co lubi i na czym mu zależy. Nagrodą może być: wspólne wyjście (np. w weekend jeśli przez cały tydzień będzie się starała), za każdy dzień może zbierać punkty lub naklejki. Możliwości jest naprawdę mnóstwo. Jeżeli zdecydujecie się na wprowadzenie tego systemu to również proponuje skonsultować się z pedagogiem lub psychologiem, aby ustalić spójne działania w domu i szkole. Omówić dokładnie za co jest nagroda a za co kara, najlepiej spisać to na planszy i przedstawić dokładnie córce tuż przed wcieleniem w życie. Niezwykle ważna jest tutaj konsekwencja w działaniu bez której sukces jest niemożliwy.



    #5779082

    kanad-a


    Powinien być dobrany indywidualnie do dziecka ? zgodnie z tym co lubi i na czym mu zależy. Nagrodą może być: wspólne wyjście (np. w weekend jeśli przez cały tydzień będzie się starała), za każdy dzień może zbierać punkty lub naklejki. ”
    To całkiem dobre wyjście, ale nie sądzi Pani, że ona (jak większość dzieci) nie wytrzyma 5 dni tylko będzie chciała mieć tę nagrodę na „już” i będzie jeszcze gorzej? Dla dziecka to jest długi okres czasu. Ona potrzebuje uwagi, robi to co uważa za skuteczne.
    Może jak Pani przestanie reagować w ten sam sposób to odpuści. Dzieci nie są głupie i wiedzą jak wykorzystać sytuację na ich korzyść.

    #5779083

    Anonim

    Pani córka próbuje zwrócić na siebie uwagę. Dzieci lubią być w centrum uwagi. Często symulują pewne dolegliwości np. ból brzucha. Gdy dziecko często mówi o jakimś problemie i z tego powodu rodzice zaczynają się nim zajmować, martwią się, koncentrują na nim itp., w ten sposób problem mogą wzmacniać. W takim przypadku dobrze jest zastosować następującą strategię: przestać przejmować się tym bólem. Gdy dziecko powie, że je boli brzuch, trzeba odpowiedzieć: ?Zaraz ci przejdzie? i zająć je czymś interesującym. Radziłabym też porozmawiać z wychowawcą i nie odbierać córki ze szkoły za każdym razem, gdy mówi, że coś ją boli – skoro sama Pani twierdzi, że symuluje. Z tego, co Pani napisała wynika, że córka w szkole jak i w domu nauczyła się manipulować dorosłymi. Tak czasem bywa. Ma to miejsce szczególnie wówczas, gdy rodzice zawsze ulegają naciskom, presji i histerii swojego potomka. Dziecko przekonuje się bowiem, że wystarczy trochę głośniej zapłakać, zrobić coś złego, a już mama, czy tata są gotowi zrobić wszystko, aby maluch się uciszył. Gdy tak się zdarza, wówczas każdy chciałby taką sytuację jak najszybciej przerwać. Niestety jej przerwanie oznacza absolutne podporządkowanie się dziecku i jego kaprysom. W tym przypadku poleciłabym po pierwsze nie ulegać wszystkim zachciankom córki ? nie być na każde jej skinienie palcem, zachować trochę dystansu.
    Po drugie stosować właściwe metody wychowawcze i nie rezygnować z nich tylko dlatego, że czasem wydają się zbyt surowe. Jedna rozsądna kara może bowiem całkowicie zmienić myślenie dziecka i radykalnie zmienić jego postępowanie. Dziecko musi mieć wytyczne i normy według których będzie funkcjonować. Po trzecie rodzice nie muszą dziecku wynagradzać braku swojego czasu. Oczywiście mogą to robić np. wspólnym spacerem czy wyjściem do kina, ale niekoniecznie nową zabawka czy słodyczami każdego dnia. Polecam lekturę ?10 błędów popełnianych przez dobrych rodziców? Kevin Steede

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close