Namiar na sensowne miejsce – testy alerg. – W-wa

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #86838

    figa

    Szukam takiego w Wawie.
    Żeby wiedzieli jak postępować z dziećmi.
    Żeby nie robili bolesnych nakluć dzielonych na kilka rat.

    To co dziś przeżyłyśmy w Alfie na nowym Świecie to… ech, nie będę publicznie przeklinać…

    No więc wdzięczna będę za każdy sensowny namiar.
    Testy musimy załatwić szybko, bo Ptyśka 2 tygodnie bez leków i bez nich jest niestety coraz trudniej… następne 2 tygodnie bez leków mogą się nie udać 😉

    PS. Edytuję bo roiło się od byków 😉

    Edited by Figa123 on 2007/03/30 18:33.

    #1344441

    Anonim

    Re: Namiar na sensowne miejsce – testy alerg. – W-

    Robiyśmy tydzień temu w LuxMedzie na Chmielnej.
    Nie wiem czy sensownie, ale bezboleśnie.

    Ulka powiedziała, że czuje delikatne ukłucia, ale, że wytrzyma.
    Była jeszcze trójka dzieciaczków i żadne nie płakało i nie było widać, żeby jakoś bardzo cierpiały.



    #1344442

    figa

    Re: Namiar na sensowne miejsce – testy alerg. – W-

    A ile zrobiono alergenów na raz i jak dokonano wyboru?
    Sorry, że dociekam,. ale…mi kazano wybrać sobie kilka. KILKA(10?11?).
    Tyle, że poszłam tam, bo kompletnie nie mam pomysłu co teraz (po wyeliminowaniu proszków i po zadziałaniu wybijaczem roztoczy) wywołuje duszności.
    I tak nagle miałąm wpaść na te właściwe alergeny.
    To tak „apropo” sensowności 😀

    Ciągle jeszcze jestem wściekła.

    #1344443

    chilli

    Re: Namiar na sensowne miejsce – testy alerg. – W-

    ja bym zrobila wszystkie pylki trawiasto-drzewiaste i zwierzeta

    w pierwszym rzucie.

    magda z mlodymi

    #1344444

    figa

    Re: Namiar na sensowne miejsce – testy alerg. – W-

    Czyli to tak działa? Że ja mam wybrać co sprawdzamy?
    To ja głupia jestem i niepotrzebnie mnie to dziwi? 😀

    Do rady się zastosuję, choć zapytam oczywiście – a dlaczego właśnie te?
    Bo wiosna jest i już lada moment wszystko wypyli?
    Mi coś głęboko w duszy podpowiada, że to może być coś pokarmowego…

    #1344445

    chilli

    Re: Namiar na sensowne miejsce – testy alerg. – W-

    nie, to tak nie działa.
    powinnaś trafić do dobrego alergologa, który zrobi wywiad od urodzenia dziecka i określi co w pierwszej kolejnosci zrobić.
    Jak znam życie na pierwszy rzut pójdzie to co daje objawy wziewne czyli pyłki, kurze, roztocza i zwierzęta.
    potem pokarmówka (orzechy!!, kiwi itd)

    Podsuwam to co bym zrobiła w pierwszej kolejnosci – bo taką miałam zawsze droge testów zalecanych przez alergologów kolejnych 😀

    magda z mlodymi



    #1344446

    chilli

    Re: Namiar na sensowne miejsce – testy alerg. – W-

    a wbrew pozorom pyli juz ponad miesiac.

    grzyby/pleśnie zrób jeszcze – moze masz wilgoć w domu i grzyba ukrytego pod wykładziną albo za szafą.

    magda z mlodymi

    #1344447

    figa

    Re: Namiar na sensowne miejsce – testy alerg. – W-

    Wszystko już jasne 🙂

    Grzyb i wilgoć raczej nie, bo po pierwsze primo u nas nie ma(chyba :D), a po drugie primo u moich rodziców jest taka wilgoć, że hey. I grzyb w łazience pomieszkuje od czasu do czasu 😉
    A Ptyśka tam W.C.A.L.E nie kaszle (była tam tydzień temu).
    W róciła do domu i jazda zaczęła się od nowa… Trochę już skołowana jestem 😉
    Może masz rację – może to jakaś roślina, która w rejonie moich rodzicieli nie zamieszkuje, a tu, w naszej zielonej oazie :DDD, jest?

    Termin w Luxmedzie mamy za 2 tygodnie.
    Jakoś trzeba będzie wytrzymać 🙂

    #1344448

    kotagus

    Re: Namiar na sensowne miejsce – testy alerg. – W-

    Mati miał takie testy dwa tyg. temu. 13 alergenów głównie wziewne (zlecenie alergologa)- właśnie pyłki: trawy, zboża, chwasty, roztocza, zwierzęta. Dodatkowo na moją prośbę mleko i osobno kot. Kot osobno tylko dlatego, że Matiśka tatuś „wykrywa” koty w pomieszczeniach w parę chwil – momentalna reakcja alergiczna. Mati nie zareagował. A z mleka jak się okazało naprawdę wyrósł. Już od jakiegoś czasu nie reagował, a testy to potwierdziły. Zareagował (ale średnio) na trawy i zboża, ciut na roztocza i ciut na panel zwierzęcy, ale jeżeli nie kot to zostaje „podejrzany” pies lub chomik.

    PS. testy mnie zaskoczyły co do bezbólowości. Zwłaszcza że pielęgniarki mnie uprzedziły czy jestem świadoma, że robi się to niemalże siłowo – matka trzyma dziecko, jedna ręce, druga kłuje. Byłam przerażona – natomiast moje dziecko nawet nie drgnęło, sama mu trzymałam prosto łapki, żeby się kropelki nie zlały. Nawet nie jęknął, ale ja z nim kilka dni rozmawiałam o tym, ćwiczyliśmy „na sucho”, może dlatego był taki dzielny? W każdym razie pielęgniarki były w szoku 🙂


    M&M

    #1344449

    figa

    Re: Namiar na sensowne miejsce – testy alerg. – W-

    No własnie… bezbólowość…

    Ptyśka nie jest mazgajem, jest raczej wytrzymała.
    Ale pani doktor po prostu wyszarpywała jej te dziurki. Inaczej nie potrafię tego nazwać.
    Brała to coś(takie z dziubkiem), wbijała w ciało i podważała jak szydełkiem tak, że ciało podnosiło się na ok 1,5 do 2 cm.
    A Ptylę naprawdę bolało.
    Ja wiem kiedy ona ściemnia.
    Tym razem naprawdę bolało.



    #1344450

    kotagus

    Re: Namiar na sensowne miejsce – testy alerg. – W-

    W odpowiedzi na:


    Brała to coś(takie z dziubkiem), wbijała w ciało i podważała jak szydełkiem tak, że ciało podnosiło się na ok 1,5 do 2 cm.


    A dlaczego robicie powtórnie? Nie wyszły te testy? Ptyśka wierzgałaz bólu i kropki się zlały?
    (przepraszam, jeżeli to gdzieś przeoczyłam wyżej)


    M&M

    #1344451

    figa

    Re: Namiar na sensowne miejsce – testy alerg. – W-

    Pani zrobiła 2 nadszarpnięcia, Ptyśka się przeraziła, potarła rękę i zaczęła płakać, a pani na nią wrzasnęła: No zobacz! wszystko zepsułaś!
    I kazała nam wyjść na 15 mniut bo ona ma następnego pacjenta i następne „wkłucia” zrobi po tym pacjencie!
    Dodam, że to było już 2-gie wyproszenie „na pacjenta”.
    Normalnie jakieś kpiny za 260 PLN.

    Normalnie kląć mi się chce jak o tym myślę.

    Kiedy wyszłyśmy z gabinetu, ubrałyśmy się poszłyśmy sobie precz.
    Pani potem do mnie dzwoniła z pretensją, że ona nie dokończyła przecież i jak ja mogłam ją tak (biedulkę) zostawić.



    #1344452

    Anonim

    Re: Namiar na sensowne miejsce – testy alerg. – W-

    Alergeny wybrał alergolog (w sumie 15). Nie wiem do końca na jakiej podstawie wybrał (?) – to mnie akurat trochę zdenerwowało.
    Kazał zrobic same wziewne, a ja jestem na 100% pewna, że coś z jedzenia ją uczula. I teraz nie wiem czy na własna rękę robić pokarmowe. Zwłaszcza, że trzeba by na dwa razy bo ma za małe ręce, żeby od razu nanieść 28 alergenów.

    #1344453

    Anonim

    Re: Namiar na sensowne miejsce – testy alerg. – W-

    W odpowiedzi na:


    Brała to coś(takie z dziubkiem), wbijała w ciało i podważała jak szydełkiem tak, że ciało podnosiło się na ok 1,5 do 2 cm.


    W Lux Medzie też brała takie coś, ale po wkłuciu nie podważała. Poza tym powiedziała, że zamówili takie lepsze, jeszcze mniej bolesne. Może traficie już na te lepsze.

    #1344454

    chilli

    Re: Namiar na sensowne miejsce – testy alerg. – W-

    a w domu jakiejś pelargonii przysłowiowej nie masz?
    a wykładzina nie jest jakaś wełniana?
    tapicerka łóżka?

    magda z mlodymi

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close