napletek, chirurg, zabieg- ech…….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)
  • Autor
    Wpisy
  • #78033

    izys

    Na bilansie dwulatka skierowano Mikołaja do chirurga dziecięcego (wąska dziurka, napletek wcale nie schodzi- sorki za niefachowe słownictwo).
    Chirurg dał maść Diprogenta do smarowania przez miesiąc po to by skórkę rozluźnić; faktycznie dziurka się powiększyła na ok 4mm, była jednak przyklejona; na wizycie chirurg skórkę podważył i odkleił, małego bolało, płakał, przez 2 dni bolało go przez załatwieniem się, bał się zrobić siusiu, smarowałam maścią z antybiotykiem; lekarz kazał napletek odprowadzac codziennie, siusiaczek w srodku był duży i czerwony, nie wiem, czy tak powinno być?
    po ok 10 dniach wdarło się zapalenie grzybiczne przy jąderkach, kt. się rozprzestrzeniło na siusiaczka, pediatra kazał smarować Pimafucort, nie odciągałąm skórki, bo bardzo Mikołaja bolało, po 2 dniach próbowałam odprowadzić napletek, ale było już bardzo ciasno, a ja głupia zrobiłam to na siłę, mały wił się z bólu, potem pojawiło się trochę krwi, kolejnego dnia już zupełnie nie dało się ściągnąć, zosatwiłam, znów wizyta u chirurga, zalecenie: Biseptol i riwanol na opuchliznę i drobną infekcję; dziś kolejna wizyta (mały juz wysiada psychicznie, jak zblizamy się do poradni- na terenie szpitala- płacze i mówi: nie do doktora, nie smarować maścią, boli siusiaczek) opuchlizna zeszła, siusiaczek w dobrym stanie, choć skórka tak wąska jak na początku, przed tym całym siusiaczkowym wariatkowem.
    Zadaję sobie pytanie: czy nie za szybko na to całe odklejanie?? czy się nie pospieszyliśmy? mały głeboko przestraszony, nawet okładów z riwanolu nie pozwala sobie robić;
    lakarz kazał przyjsc za 3 miesiace, mówił coś o ewentualnym operacyjnym nacięciu podłużnym i zaszyciu…….. dla mnie to brzmi okropnie…

    znów za tydzień mam smarować maścią Dirpogenta na rozluźnienie skórki…. może potem ona sama z czasem się odklei?

    poczekać aż Mikołaj skończy 3-4 latka?
    kiedy powinien napletek schodzić?
    Ja już jestem tak przerażona jak Mikołaj

    Mikołajuś-2l,

    #1047110

    justborn

    Re: napletek, chirurg, zabieg- ech…….

    moim skromnym zdaniem za szybko! nawet nie z tego powodu, że napletek sam mógłby się z czasem odkleić, ale dlatego, że starsze dziecko będzie można jakoś do takiego zabiegu przygotować, a małe nie wie o co chodzi, widzi, że rodzice i ludzie w białych fartuchach robią mu krzywdę i może sobie na dłuuugi czas wyrobić strach przed lekarzami. stulejka staje się problemem w późniejszym wieku, kiedy wzwody stają się częstsze i bardziej intensywne. u dwulatka to nie jest jeszcze problem!

    sami przez to przechodzimy, raz już lekarz naciągnął Kubie skórkę tak, że przez dobę mieliśmy meksyk – płacz, gorączkę. minęły już ponad 4 miesiące, a on wciąż to pamięta!

    pewnie skończy się zabiegiem chirurgicznym (tak jak u mojego męża), ale zrobimy to kiedy kuba będzie już bardziej „kumaty”.


    Iza i Kuba (2 i 3/12)



    #1047111

    niki23

    Re: napletek, chirurg, zabieg- ech…….

    Iza nie odpowiem Ci, bo nie mam pojecia, ale nie moge sie powstrzymac….
    BOZE JAKI ON SLICZNYYYYY
    Podobny do Oli 🙂

    Niki & córeńka 2 LATKA :))

    #1047112

    izys

    Re: napletek, chirurg, zabieg- ech…….

    a jak teraz wygląda skórka u Kuby?
    daje sie odciągać? czy zupełnie nie?

    Mikołajuś-2l,

    #1047113

    justborn

    Re: napletek, chirurg, zabieg- ech…….

    nic a nic. to naciąganie wtedy przy bilansie nic nie pomogło…


    Iza i Kuba (2 i 3/12)

    #1047114

    izys

    Re: napletek, chirurg, zabieg- ech…….

    dzięki Niki za te słowa, miód na serce
    Ale jestem w szoku, ze pamiętasz Olę…. dawno naszych fotek nie pokazywałam, a i w podpisie od dłuższego czasu nie ma Orliny…. no no fajowo

    Mikołajuś-2l,



    #1047116

    izys

    Re: napletek, chirurg, zabieg- ech…….

    w takim razie przegapilam, a mój błąd ze nie sprawdziłam

    ale to z tego wynika, ze pediatrzy niepotrzebnie kierują do chirurga tak małe dzieci; chirurg też był pewny tego, ze wszystko jest i będzie ok…………..

    Mikołajuś-2l,

    #1047118

    izys

    Re: napletek, chirurg, zabieg- ech…….

    No ja zaufałam temu pediatrze, do kt. trafiliśmy na bilans dwulatka….. licząc na jego doswiadczenie, wiedzę itp

    chirurg odkleił skórkę, nie ingerując „chirurgicznie”, czyli niczego nie tnąc… goiło się naprawdę nieźle, dziwił się tylko, ze skórka po 2 dniach nieodciągania zwężyła się tak jak pierwotnie to wyglądało

    ok, przekopię w wyszukiwarce to co już na forum napisano (miałam zaćmę chyba ze nie zrobiłam tego przed udaniem się do chirurga, ot głupia trąba)

    Mikołajuś-2l,

    #1047120

    myszka74

    Re: napletek, chirurg, zabieg- ech…….

    Piekne zdjecie,cudny chlopczyk!!!
    co do siusiaka to tak jak napisala polahola tu w usa to nie pozwalaja gmyrac kolo siusiaka…interwencja chirurga to tylko jak by zaroslo calkiem…a tak mowia by czekac jak sika i nie ma stanow zapalnych…no ale czlowiek madry po szkodzie…
    pozdrawiam
    kasia i michalek 9 styczen 2004

    #1047121

    bondi2

    Re: napletek, chirurg, zabieg- ech…….

    Iza, strasznie Wam wspoluczuje, u Kubusia napletek tez jeszcze nie schodzi ale na kontrolach tylko pytaja czy nie placze przy oddawanieu moczu a ze nie wiec wszystko jest ok. Kaza czekac nawet do 4 lat.
    Na Biseptol to bym uwazala bo to strasznie silny antybiotyk….

    Pozdrawiam goraco

    Kubus luty’04
    Lilka sierpien’05



    #1047122

    bastet

    Re: napletek, chirurg, zabieg- ech…….

    W odpowiedzi na:


    w kazdym razie, pediatrzy w usa nie zalecaja ani naciagania, ani sciagania ani zadnego gmyrania w siusiaku. czesciowe sklejenie jest naturalnym zjawiskiem u malych chlopcow i dopiero w miare dorastania, napletek sam sie powoli odkleja. zabiegi sie przeprowadza, gdy dzieje sie cos zlego, gdy maluszki maja klopoty z czestymi zapaleniami, albo gdy napletek zarasta calkiem.


    to samo mowila nam nasza lekarka, niestety u nas bez zabiegu sie nie obeszlo 🙁

    Aga,

    #1047124

    bastet

    Re: napletek, chirurg, zabieg- ech…….

    Szymek do 4 lat byl pod obserwacja bo mial problem z jaderkiem – nie schodzilo. Skierowano nas do chirurga i ten stwierdzil ze nie ma na co czekac i wykonano zabieg. Rownoczesnie zrobiono porzadek z napletkiem ktory byl sklejony.
    Niestety teraz na bilansie lekarka zauwazyla ze napletek znow sie skleil 🙁
    Zobaczymy co powie chirurg na kontroli na ktora jezdzimy co roku.

    Aga,



    #1047126

    bastet

    Re: napletek, chirurg, zabieg- ech…….

    W odpowiedzi na:


    do tej pory wspomina (milo) jak mu pani doktor smarowala jaderko zelikiem ;-PPP


    Ci faceci …

    Aga,

    #1047127

    niki23

    Re: napletek, chirurg, zabieg- ech…….

    Nie mogłam nie zapamiętac tak slicznej panny …i jeszcze w tych szpilkach, z koralami chyba

    Niki & córeńka 2 LATKA :))

    #1047129

    bastet

    Re: napletek, chirurg, zabieg- ech…….

    czysta logika ;-)))

    😀

    Aga,

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close