Narkoza do szycia krocza!??

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 27)
  • Autor
    Wpisy
  • #99959

    nikaxxxx

    Witajcie!

    Nie wiem czy był juz tutaj taki temat
    (jesli był to wybaczcie za zasmiecanie forum):Niepewny:

    Rodzilam sn w sierpniu 2008roku coreczke wszystko przebiego w jak najleprzym pozadku nie nacieli mnie bo sama pękłam gdy malutka wyszła…jedyne co mnie do dzis interesuje to fakt iz zaraz po porodzie przyszedl lekarz ktory tłumaczył mi ze zostane na czas szycia uśpiona…Zapytałam czy to konieczne bo wolałabym tego uniknąc on natomiast podał mi kartke i powiedział ze musze podpisac dokument ze nie wyraziłam zgody na usypianie jesli nie chce…nie pamietam (pewnie przez wysiłek) czy mowil dlaczego chcieli mi podac narkoze…pamietam tylko jak połozna przed szyciem mnie prosiła bym sie nie ruszała…-troszeczke kłuło, zadny mi to bol…to po co naroza??? dzis ciesze sie ze nie wyraziłam na to zgody…:Hura!:

    Moze ktoras z waz była usypiana albo miala podobny przypadek do mojego??Chciałabym dowiedziec sie dlaczego chcieli to zrobic….:Hmmm…:

    #2574385

    gosia

    Chcieli. A zrobili?
    Szczerze powiem, że nie spotkałam się z tym. Mnie znieczulili miejscowo, ale i tak wszystko czułam.



    #2574386

    alice82

    jestem w szoku pierwsze słyszę
    ja miałam w ogóle szczęście bo nie byłam nacinana ale jak mi koleżanki opowiadały to miały znieczulenie miejscowe

    #2574387

    hakami

    Zamieszczone przez nikaxxxx
    Witajcie!

    Nie wiem czy był juz tutaj taki temat
    (jesli był to wybaczcie za zasmiecanie forum):Niepewny:

    Rodzilam sn w sierpniu 2008roku coreczke wszystko przebiego w jak najleprzym pozadku nie nacieli mnie bo sama pękłam gdy malutka wyszła…jedyne co mnie do dzis interesuje to fakt iz zaraz po porodzie przyszedl lekarz ktory tłumaczył mi ze zostane na czas szycia uśpiona…Zapytałam czy to konieczne bo wolałabym tego uniknąc on natomiast podał mi kartke i powiedział ze musze podpisac dokument ze nie wyraziłam zgody na usypianie jesli nie chce…nie pamietam (pewnie przez wysiłek) czy mowil dlaczego chcieli mi podac narkoze…pamietam tylko jak połozna przed szyciem mnie prosiła bym sie nie ruszała…-troszeczke kłuło, zadny mi to bol…to po co naroza??? dzis ciesze sie ze nie wyraziłam na to zgody…:Hura!:

    Moze ktoras z waz była usypiana albo miala podobny przypadek do mojego??Chciałabym dowiedziec sie dlaczego chcieli to zrobic….:Hmmm…:

    Pewnie źle zrozumiałaś lekarza. Przed każdym porodem podpisuje się papierki xe zgadzasz się na jakąś tam ingerencję we własne ciało itp. W tym przypadku chodziło o szycie i znieczulenie miejscowe, które podali Ci przy szyciu.

    #2574388

    lilavati

    A nie miałaś być z jakiś powodów łyżeczkowana?

    #2574389

    nikaxxxx

    mieli mnie usypiac i jestem tego pewna! bylam juz kiedyc pod narkozą i wiem jak to sie odbywa… lekarz mowiac to trzymal juz maske tlenowa…gdy sie nie zgodzilam dali mi miejscowe znieczulenie…wiecie troche czytalam w internecie o tym i bylo kilka takich przypadkow ale nie dowiedzialam sie nic poza tym…:(



    #2574390

    nikaxxxx

    Zamieszczone przez ania_st
    A nie miałaś być z jakiś powodów łyżeczkowana?

    Szczerze mowiac nie wiem….:Zamotany: ale łozysko wyszło cale- nie było zadnego zakazenia..wiec nie wiem czy bylaby taka potrzeba pozatym mysle ze gdyby bylo to takie konieczne lekarz powiedziałby mi o tym a nie pytal czy sie zgadzam …:Niepewny:

    #2574391

    swiki

    moja kolezanka byla szyta w narkozie, powody byly dwa, po 1 byla podobno bardzo popuchnieta, po 2 lekarka, ktora prowadzila nasze ciaze i byla przy jej porodzie, stwierdzila, ze poco ma dziewczyna sie meczyc jeszcze i dodatkowe bole znosic. Nie byla to pelna narkoza, cos na zasadzie glupiego jasia, ale ona nic nie pamieta. Opowiadala mi ze pamieta tylko jakies chonskie wazy na scianie (nie ma takich na porodowce 😉 lekarke no i przez chwilke pamieta malutka. Cala reszta wycieta, ale bolu zero.

    #2574392

    nikaxxxx

    Zamieszczone przez swiki
    moja kolezanka byla szyta w narkozie, powody byly dwa, po 1 byla podobno bardzo popuchnieta, po 2 lekarka, ktora prowadzila nasze ciaze i byla przy jej porodzie, stwierdzila, ze poco ma dziewczyna sie meczyc jeszcze i dodatkowe bole znosic. Nie byla to pelna narkoza, cos na zasadzie glupiego jasia, ale ona nic nie pamieta. Opowiadala mi ze pamieta tylko jakies chonskie wazy na scianie (nie ma takich na porodowce 😉 lekarke no i przez chwilke pamieta malutka. Cala reszta wycieta, ale bolu zero.

    Wiec w moim przypadku mogło byc podobnie… chciałam wszystkiego byc swiadoma wiec ciesze sie ze o wszystkim pamietam a same szycie prawie wogole nie bolało…:)

    #2574393

    fresz

    Słyszałam, że czasami zdarza się, że zszywają w narkozie, ale wydaje mi się, że to naprawdę rzadkie przypadki !!!!!



    #2574394

    kamkar

    mnie zszywali w pełnej narkozie i przy pierwszym porodzie i przy drugim
    był ginek który mnie prowadził i anestezjolog która mnie uspiła
    spałam jakies 10 minut………..
    ja pamietam tylko to ze lekarka kazała mi liczyc do 10
    nie doliczyłam nawet chyba do 5 tak szybko mnie uspiło ………..
    reszte mąż mi relacjonował który był przy mnie, a na czas szycia poproszono go aby wyszedł na wybudzenie mnie- juz go zawołali, u nas w szpitalu nie jest chyba to standard bo moja siostra rodziła 4 miesiące po mnie i dostała miejscowe znieczulenie…..

    #2574395

    saging

    Uwazam, ze narkoza jest calkowicie zbyteczna.Jesli kobieta przezyla porod to szycie jest jak ukąszenie komara. Mnie popsikali jakims sprajem znieczulającym i kompletnie nic nie czulam.Skoro są takie metody w praktyce to po co pakowac rodzącej narkozę??



    #2574396

    kantalupa

    Zamieszczone przez saging
    Uwazam, ze narkoza jest calkowicie zbyteczna.Jesli kobieta przezyla porod to szycie jest jak ukąszenie komara. Mnie popsikali jakims sprajem znieczulającym i kompletnie nic nie czulam.Skoro są takie metody w praktyce to po co pakowac rodzącej narkozę??

    czasami szkody okoloporodowe sa tak potezne, ze najzwyczajniej chce sie rodzacej oszczedzic dodatkowego bolu

    osobiscie nie dostalam zadnego znieczulenia, ani przy pierwszym, ani przy drugim porodzie
    ale tez nie mam sie czym chwalic, za kazdym razem mialam porody dosc latwe i uwienczone dwoma szwami
    ale kiedy rodzilam pierwszego syna, niedlugo po mnie rodzila dziewczyna, ktorej zalozono po porodzie 37 szwow – nie tylko zewnetrznych
    miala popekane krocze az do odbytu, ale tez szwy na szyjce, samym odbycie, na wargach sromowych

    pewnie przezylaby takie szycie bez narkozy, tylko po co? dostala pelna narkoze i po jakichs 30 minutach sie wybudzila

    podejrzewam, ze w takich przypadkach pelne znieczulenie to standard

    #2574397

    agat79

    Zamieszczone przez saging
    Uwazam, ze narkoza jest calkowicie zbyteczna.Jesli kobieta przezyla porod to szycie jest jak ukąszenie komara. Mnie popsikali jakims sprajem znieczulającym i kompletnie nic nie czulam.Skoro są takie metody w praktyce to po co pakowac rodzącej narkozę??

    Ja tez uwazam, ze szycie mozna przezyc. Ale najwazniejsze jest to, ze kobieta ma wreszcie wybor!!! Nie musi, ale MOZE !! Wreszcie humanitarne podejscie bez koniecznosci placenia!

    #2574398

    hakami

    Pewnie szycie szyciu nie równe tak jak napisala kantalupa i nie trzeba uogólniac. Jeśli lekarz „funduje” narkozę przy zwykłym szyciu, kontrolowanym nacięciu krocza, to jest to conajmniej dziwna praktyka. Zgodzę się jednak, że można tak popękać, że narkoza jest wskazana. W przypadku autorki wątku nie rozumiem natomiast czemu lekarz chciał ten zabieg przeproawdzić w narkozie, skoro tak jak sama pisze bez narkozy i tak nic nie czuła:Hmmm…:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 27)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close