Narodziny rodzenstwa i problemy ze spaniem

Najpierw chcialabym wszem i wobec oglosic, ze 13 wrzesnia powiekszyla mi sie rodzinka o Klare Joanne!
Chcialam te cudne wiesci oglosic w rocznice pewnego smutnego posta, ale tego dnia byl u mnie w sercu i domu taki tumult, ze nie dalam rady. Nadzieja nigdy nie umiera!

A teraz do rzeczy…
Mam taki problem z Amelia, ze od narodzin Klary nie chce spac w swoim lozeczku. Od 10 miesiaca Amelia spi w swoim pokoju i swoim lozeczku. Czasami (2, 3 razy w miesiacu) przychodzila do nas w nocy, ale zawsze po kilkunastu minutach chciala wracac do siebie z powrotem. Teraz jest tak, ze nie chce w ogole polozyc sie w swoim lozku. Kilka razy udalo nam sie ja uspic w jej lozku, ale zasypianie trwa strasznie dlugo i musimy przy niej caly czas byc (wczesniej zasypiala sama). Jak juz nawet zasnie w swoim lozku, to przy pierwszym przebudzeniu robi histerie i musimy ja zabierac do siebie (przestala tez przychodzic sama, tylko po prostu placze). Jest to dla nas problem, poniewaz w sypialni w kolysce spi Klara i Amelia budzi sie przy kazdym jej karmieniu. Amelia wybudza sie na tyle, ze dlugo nie moze pozniej zasnac, skacze nam w lozku, zapala lampki, chce zeby czytac jej ksiazeczki i inne podobne historie. Po tygodniu takich cyrkow bylismy tak wykonczeni, ze wynioslam sie z Klara do drugiego pokoju. Martwi mnie jednak to, ze to nie rozwiazuje problemu, tylko go poglebi, bo ja zniknelam z lozka. Podejrzewam, ze bunt Amelii zwiazany jest z zazdroscia o Klare. Po powrocie ze szpitala Amelia byla nieznosna i wszysto bylo na “NIE!!!”. Teraz jest juz ogromna poprawa, poswiecamy jej z mezem naprawde duzo uwagi. Zostal tyko bunt przeciwko spaniu w swoim lozku. Ktoregos wieczoru zaczela sie dziwnie w swoim pokoju zachowywac. Chciala, zebym siedziala blisko niej i opowiadala, ze sie czegos boi. Niestety nie rozumiemy z mezem, co to jest. Kombinowalismy z przestawianiem, przewieszaniem i zabieraniem roznych rzeczy, ale to nic nie daje i w dalszym ciagu opowiada, ze boi sie jakiego “kolka”. Boi sie czegos naprawde czy tylko wymysla, zeby nie spac w swoim lozku?? Na razie odpuscilismy i spi z mezem w naszym lozku.
Jak dlugo jednak odpuszczac?
Co tu wymyslec, zeby znow chciala spac u siebie??
Dziekuje za kazda rade!

Bożka, Amelia i Klara

13 odpowiedzi na pytanie: Narodziny rodzenstwa i problemy ze spaniem

gosik2006-09-26 07:40:56

Re: Narodziny rodzenstwa i problemy ze spaniem

Witaj
Postaw się na miejscu takiego malucha…..to dużo emocji związanych z nową sytuacją, z którymi niekoniecznie wie jak sobie poradzić. …tu trzeba dużo wyczucia i delikatności….
Kupiłabym dużo nowych książeczek, które lubią być czytane w łóżeczku małej dziewczynki, może nową przytulankę, która wygoni strachy? Może pościel z ulubioną postacią z bajek? Niech sama wybierze
Próbujcie, ale nic na siłę.
U nas Filip ,,doszedł do siebie” po dwóch tygodniach po narodzinach Igo. Sama piszesz, że jest duża poprawa, napewno będzie szło ku dobremu 🙂

Pozdrawiam

Gosia Moje Cuda 🙂

2006-09-30 22:43:01

Re: Narodziny rodzenstwa i problemy ze spaniem

Gratuluje drugiej, slicznej coruni 🙂

Agnieszka &

[Zobacz stronę]

dora2006-10-01 08:30:12

Re: Narodziny rodzenstwa i problemy ze spaniem

Gratuluję dwóch cudnych córeczek! W Twoim problemie nie pomogę, bo Kasia wciąż jest jedynaczką.

Dorota+

bozka2006-10-04 20:12:00

Co Wy na to, bo dla mnie to juz maly obled…

Wczoraj Amelia miala goraczke i zsikala nam sie w lozko. Stwierdzilismy, ze moze jest to okazja, zeby sprobowac powrotu do jej lozeczka. Powiedzielismy jej, ze lozko w sypialni jest zasikane i nie mozna w nim spac, wiec moze polozy sie w swoim, a tatus bedzie spal na polowym w jej pokoju. Poszla na to bez problemu. Dzisiaj juz bez namawiania polozyla sie w swoim lozeczku, ale przed zasnieciem zapytala, czy tatus przyjdzie spac do jej pokoju. Powiedzielismy, ze tak. Po ok. pol godziny od zasniecia slyszymy rozdzierajacy placz. Wpadamy do pokoju Amelii. Amelia kompletnie mokra tzn. spocone wlosy, pizamka i mokra poduszka. Amelia w histerycznym placzu, otwarte oczy, ale wydaje sie kompletnie nie kontaktowac… Po tarmoszeniu przez kilka minut widze, ze sie w koncu obudzila. Probujemy sie dowiedziec, co sie dzieje. Nie mowi kompletnie nic, tylko strasznie placze. Chce, zeby ja przytulic. Zasypia znow po 15 minutach…

Bożka, Amelia i Klara

chilli2006-10-05 07:06:10

Re: Co Wy na to, bo dla mnie to juz maly obled…

Bozena, jakkolwiek to brzmi – moze dawaj jej kilka dni melise przed snem?

Moze ona chora jest- jakas bakteria uprzejma?

Jak wyglada jej dzien po powrocie z przedszkola? Kto sie nia zajmuje?

marcowe szpileczki

lilavati2006-10-05 07:36:58

Re: Co Wy na to, bo dla mnie to juz maly obled…

O matko , wspołczuję Wam, może tak jak Magda radzi Melisa???

Mati i

cass2006-10-05 08:13:09

Re: Narodziny rodzenstwa i problemy ze spaniem

Swego czasu przechodziłam przez coś podobnego z Kubusiem – był w podobnym wieku co Amela. Jednego dnia po prostu zaczął przeraźliwie płakać w łóżku pokazując na okno – tak jak by się czegoś przestarszył. Od tamtego czasu ponad dwa miesiące usypianie go był horrorem. Kuba płakał w niebogłosy. Trzeba było przy nim siedzieć dotąd, aż nie usnął i głaskać, trzymać za rączkę, generalnie dotykać tak żeby czuł, że jest ktos obok. I Kuba bał się zasnąć. Powieki mu opadały ale on na siłę chciał nie spać. A jak już usnął to budził się na najmniejszy ruch. usypianie go trwało czasami 3-4 godziny.
Nie zrezygnowaliśmy jednak z uspiania go w jego łóżeczku (niestety jestem wyrodną, konsekwentna matką). Po jakimś czasie udało się zamienić trzymanie za rękę na włączanie bajek – czytanek przy których usypiał.
Z pomocą zupełnie nieoczekiwanie przyszedł nam remont i zmiana pokojów – przenosiliśmy chłopaków do jednego wspólnego pokoju. Pomalowaliśmy ściany w górki i pagórki, niebo, chmurki a na tym ponaklejałam drzewka, płotki i postacie z Kubusia Puchatka. Kubuś oczywiście wisi nad łóżeczkeim Kubusia. Młody był tak zauroczony nowym pokojem, że sam pobiegł spać i mówił, że on będzie spał z “patkiem” (Puchatkiem). Skończyło się trzymanie za rękę, włączanie bajek i jego płacz. Usypiał w ciągu kilku minut, spokojnie, wyciszony. Nie wiem co pomogło bardziej – czy fakt, że młody dostał nowy pokoik, czy może poczuł się bezpieczniej bo nie spał juz sam w pokoju ale z braciszkiem.
Czy Amelia śpi sama w pokoju? Może powodem jest “samotność” a nie łóżeczko? Tak czy inaczej spróbowałabym z jakąś postacią bajkową, którą lubi na śćianie, na pościeli, gdzieś blisko. Może duże zdjęcie rodzinne ?????? Sama nie wiem….
A meliskę też parzyłam żeby Kubisia trochę wyciszyć – myślę, że troszkę pomagała .

Życzę szybkiego rozwiązania problemu – powodzenia

Kasia z chłopakami

bozka2006-10-05 10:16:32

Re: Co Wy na to, bo dla mnie to juz maly obled…

Ja tez zaczynam sie zastanawiac czy to aby na pewno reakcja na rodzenstwo czy moze jakies chorobsko. Ta choroba 3 tygodnie temu byla dziwna. Skonczyla sie wprawdzie katarem i kaszlem, ale moze to byla ekstra infekcja w wyniku oslabienia organizmu. We wtorek niezidentyfikowna goraczka. Zaczelo sie ok. 11 temperatura ok. 38. Ok. 16 pojawil sie problem kupkowy. Straszne zaparcie i bole brzuszka. Kupka wyszla, Amelia poczula sie lepiej. Dwie godziny pozniej goraczka ponad 39 st. zbita panodilem. W nocy ok. 1 znow bole brzuszka, okropne gazy i dlugie siedzenie na nocniku (bez efektu). Goraczka znow skoczyla do 39. Rano Amelia jak skowronek: wesola i bez objawow choroby. Caly dzien super. Dzisiaj od rana tez nie ma problemu.
Przyszukiwalam internet na temat infekcji/pasozytow brzuszkowych, ale nic pasujacego nie znalazlam.

Amelia chodzi do przedszkola 3 razy w tygodniu po 5 godzin. Maz ja zostawia, a ja ja odbieram. Po powrocie zajmuje sie glownie ja. Po powrocie meza z pracy ok. 17 maz. Jest tez moja mama i ona bawi sie z nia duzo na dworze w ogrodzie. Jak nie zajmuje sie Klara, staram sie do nich dolaczyc. Kapiel i wieczorne czytanie ksiazeczek na zmiane z mezem.

Bożka, Amelia i Klara

chilli2006-10-05 13:02:04

Re: Co Wy na to, bo dla mnie to juz maly obled…

Bozena – zamin sie miejscami z babcia – niech babcia zajmuje sie Klara jak Amelia jest w domu, a Ty Amelia. Dziecku czuje sie odrzucone jak tylko “Jak nie zajmuje sie Klara, staram sie do nich dolaczyc”. Klarze nic sie nie stanie jak ktos inny ja ponosi czy przewinie czy nawet nakarmi butelka (i tak mierzysz ile je), a Amelia odzyska mame. Kapiel i czytanie ksiazek byc zachowana taka jaka byla przed narodzinami Klary.

marcowe szpileczki

chilli2006-10-05 13:06:52

Re: Co Wy na to, bo dla mnie to juz maly obled…

a i jeszcze cos – napisz jak amelia jest angazowana w prace domowe, co robi przy Klarze, jak pomaga: przy przewijaniu, kapieli?

marcowe szpileczki

bozka2006-10-05 14:16:43

Re: Co Wy na to, bo dla mnie to juz maly obled…

Tak wlasnie jest. Babcia stwarza mi mozliwosc, zeby miec wiecej czasu dla Amelii. Posilki i inne prace domowe robi moja mama. Butelka na razie karmilam tylko raz i piszac o zajmowaniu sie Klara, mialam na mysli jej karmienie. Przyznam jednak, ze jak byla u nas tesciowa, to byla pod tym wzgledem katastrofa tzn. tesciowa zajmowala sie tylko i wylacznie Amelia (moja tesciowa nie gotuje, a Klare bala sie brac na rece…). Malo tego ciagle sie z Amelia gdzies ulatniala, ze nie widzilam corki w domu. Probowalam z nia gadac, ale sie na mnie obrazala.
Mysle, ze Amelia nie czuje sie przeze mnie odrzucona, ma mnie teraz duzo wiecej niz prze narodzinami Klary. Mam naprawde teraz dla niej czas. Zauwazylam, ze jest zazdrosna o babcie. Nie pozwolila np. wczoraj isc babci na spacer z Klara. Miala zostac ze mna, ale chciala koniecznie isc z babcia i Klara. Skonczylo sie na tym, ze poszlismy wszyscy razem, bo babcia dwoch wozeczkow nie dala rade pchac, a Amelia zazadala spaceru w wozeczku.
A co do pomocy przy Klarze, to probujemy ja zaangazowac w miare mozliowosci, glownie przy przewijaniu. Kapiele odpadaja, bo Amelia nie spi w dzien i wieczorem jest tak padnieta, ze to ona pierwsza sie kapie i idzie spac.

Bożka, Amelia i Klara

chilli2006-10-05 14:26:28

Re: Co Wy na to, bo dla mnie to juz maly obled…

chyba lepiej by Wam zrobilo, jakby babcie sobie pojechaly a rytm wrocil do starego…

marcowe szpileczki

bozka2006-10-05 16:44:48

Re: Co Wy na to, bo dla mnie to juz maly obled…

Tez tak mysle! Bardzo nie chcialam, zeby przyjechala tesciowa, bo juz przy narodzinch Amelii mialam jej dosc (jej pomoc ograniczala sie do tego, ze siedziala przy lozeczku i patrzyla, czy Amelia oddycha, za to zamiesznaie wprowadzala ogromne…). Niestety termin wypadl nam wrzesniowy, a tesciowa ma wtedy jeszcze wakacje i wizyty przelozyc sie nie dalo. Widzimy sie rzadko, wiec trudno odmawiac wizyt dziadkom…

Bożka, Amelia i Klara

Znasz odpowiedź na pytanie: Narodziny rodzenstwa i problemy ze spaniem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecam
Thermomix
Nietani, ale POLECAM dla zabieganych mam, ktore chca dobrze, latwo i szybko ugotowac obiadek Mag. <img src="http://neovita.pl/spacer_wrzesniowy/thumbnails/obraz_078.jpg">
Czytaj dalej
A-psik: moje dziecko jest uczulone…
Eurespal a testy alrergiczne
Mój Mikołaj w czwartek ma miec roboione w szpitalu testy alergiczne, mam pytanie odnośnie eurespalu - czy mozna podawac ten lek przed testami? Czy może mieć wpływ na wynik testów?
Czytaj dalej