Nasze pierwsze 3 dni w przedszkolu :)

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #53029

    kleeo

    No i stalo sie :)) Dlugo sie wahalam, jednak zdecydowalam ze sprobuje i tak oto Natalka, swiezo upieczona dwulatka wyladowala w panstwowym przedszkolu. Natalka sygnalizuje wszystkie potrzeby, je samodzielnie, umie co nie co ubrac z garderoby, np kapciuszki zapinane na zameczek itp. I bardzo chciala isc do przedszkola, bo znala je z naszych wczesniejszych odwiedzin.

    Zapisanych jest w jej grupie 25 dzieci (i to jest max jaki moze byc), przychodzi ok 20, jest jedna pani, ale prawie non stop jest tez pani dyrektor i i wszystkie kucharki. Jak bylam tam przez 3 dni o roznych porach, to zawsze byly 3 – 4 panie w tej najmlodszej grupie i to nie tylko po to, zeby pilnowac dwulatkow, ale glownie zeby utulic trzylatkow :)) strasznie placza te dzieciaczki, niektore wymiotuja z placzu, te duze wlasnie…

    Przed pojsciem do przedszkola we wrzesniu mowilam Natalce ze pojdzie do przedszkola i mamusia zrobi papa i pojdzie do sklepu zrobic zakupy i po nia przyjdzie, zgodzila sie na to :). W pierwszy dzien usiadla od razu przy stoliku (przyszlysmy prosto na sniadanko) i powiedzialam, ze ide kupic „mambe” i poszlam, szczegolnie mi zalezalo zeby nie wychodzic po kryjomu, jak to zrobilam kiedys z synem i byl straszny klopot potem. Natalka tak smutno na mnie patrzyla, ale nie plakala, ani nie odmachala, odprowadzila minie tylko wzrokiem do drzwi. Potem postalam pod drzwiami, ale nie plakala i to mnie zmylilo…. Bo zostawilam ja na cale dwie godziny 🙁 Pani zadzwonila z przedszkola, zeby po nia przyjsc, bo tak bardzo placze, ze im jej szkoda, wiec biegiem po nia polecialam. Po wyjsciu z sali byla bardzo pobudzona, skakala, tanczyla, nie moglam jej utrzymac, opowiadala i pokazywala jak pani ja glaskala po glowie, jak ona bila brawo i wogole byla bardzo zywa, potem w domu w porze spania, nie mogla zasnac, zasnela 1,5 godziny pozniej. Ale caly czas jak ja pytalam czy pojdziemy jutro do przedszkola, to mowila ze tak…

    Na drugi dzien Natalka bardzo chetnie znowu poszla do przedszkola, znowu ja zostawilam, tym razem na pol godziny, przez pierwsze 15 min ladnie sie bawila, potem drugie 15min plakala. W domu ciagle powtarzala, ze ona chce do przedszkola…

    Na trzeci dzien wydawalo mi sie ze nastapil kryzys, bo niby chciala isc, ale po przekroczeniu progu przedszkola powiedziala „nie ciem” „dziemy do domu”, wzielam ja na rece i poszlysmy razem, w sali nie chciala mnie puscic, ale nie plakala, bawilam sie z nia przez 20 minut. W koncu zgodzila sie zebym poszla i pani dyrektor sie nia zajela. Jak wrocilam po pol godzinie, otworzylam cichutko drzwi, zobaczylam jak Natlka tanczy w kolku z dziecmi „stary niedzwiedz mocno spi…”, pani mnie zobaczyla i dawala znaki zeby wyjsc. Poszlam pogadac do intendentki, a po jakims czasie przyszla tam pani dyrektor z natalka na reku! (nie wiedziala ze tam bede) i mowi „o zobacz, mamusia tu jest caly czas w poblizu, teraz pojdziemy siusiu” dalam jej buziaka, mialam tez kupiona nowa zabawke i lizaka, i poszly. Mialam wrocic znowu za godzine i tak sie stalo. Okazalo sie ze Natalka tym razem wogole nie plakala, tylko caly czas byla smutna… 🙁 teraz ciagle mowi, ze chce do przedszkola i pojdzie „w poniedzialek”. Pani dyrektor mi mowi, ze z niej na pewno bedzie przedszkolak, tylko potrzebuje troche czasu, ale znosi to lepiej od innych, nawet starszych dzieci. Widac po niej, ze jej sie tam podoba, ladnie je, jest ciekawa wszystkiego, tylko jest jej smutno, ze mnie tam nie ma. Mysle ze jeszcze nie dorosla do tego zeby zostac sama, glownie dlatego, ze nigdy nie zostawala z nikim innym niz ja albo tata, nawet z zadna babcia. Ale mysle ze malymi kroczkami jakos sie oswoi….
    Szczegolnie upodobala ja sobie pani dyrektor, przemila osoba, juz jej zwracalam uwage, zeby jej nosila tyle na rekach, bo ja jej nie nosze, ale ona twierdzi, ze tak trzeba 🙂 i ciagle sie zachwyca Natalka ze ona taka malutka i taka grzeczna :)) Traktuje ja troche jak taka maskotke :))


    kleeo, Natalia 2l. i Milosz 12l.

    #679598

    Anonim

    Re: Nasze pierwsze 3 dni w przedszkolu 🙂

    No to super ze Natalka ma taka dobra opieke i to chyba najwazniejsze,a napawno sie przyzwyczai ze mamy nie ma i bedzie dobrze.
    Pamietam jak moja mama mi opowiadala jak mnie dala do przedszkola przez dwa tygd,chodzilam smutna i mowialam ze mamy nie ma ale przyjdzie po mnie bo kocha,a potem juz sie przyzwyczailam i meczylam mame opowiesciami z kim sie bawilam,co jadlam itp,mialam skonczone dwa latka:)))wlasnie i podobne od 17 miesiaca gadalam jak zakrecona:))-do tej pory gadulstwo mi zostalo:)

    Nelly i Hubert 23.02.03



    #679599

    teo

    Re: Nasze pierwsze 3 dni w przedszkolu 🙂

    basiu
    gratuluje
    wyobrażam soebie co przeszliście 🙂 co czułaś i wielką radość że natalka chce tam być – w przedszkolu –

    ciesze sie ze powoli sie przyzywyczaja i trzymam kciuki aby był z niej zuper przedszkolak!!!!!

    ja sie boje – bo mam wrażenie że kubek by sie nie potrafił odnaleźć w przedszolu – ale może po jakimś czasie by sie oswoił i na pewno bardzo dobrze by to wpłynęło na jego rozwój społeczny

    reasumując
    powodzenia i trzymam kciuki:-)

    ILONA I KUBEK 2,5 roku

    #679600

    klucha

    Re: Nasze pierwsze 3 dni w przedszkolu 🙂

    Kleeo mysle że Natalka polubi przedszkole i to bardzo, tak jak mówi pani dyrektor, potrzebuje tylko czasu :)))

    Ja nie zdecydowałam się w tym roku, ale na następny od wrzesnia zapisuję mojego bączka do przedszkola i wiesz juz dziś przeżywam stres jak sobie pomyslę o pierwszych dniach małego przedszkolaka…………. ale cóż trzeba je zacząć powolutku wypuszczać świat, przecież nie będą cały czas przez nas chronione

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #679601

    Anonim

    dech mi zaparło!

    Klucha ALE Z CIEBIE LASKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Kaśka z Natusią

    #679602

    kleeo

    Re: Nasze pierwsze 3 dni w przedszkolu 🙂

    tak, te pierwsze dni sa najgorsze 🙁 i to bez wzgledu na wiek dziecka, moj syn za drugim razem jak szedl do przedszkola to mial 4,5 roku (za pierwszym 2,5 ale sie nie udalo) i plakal przez prawie caly rok szkolny, ale niestety wtedy juz nie bylo wyjscai i musial sobie radzic. Ale te pierwsze dni zawsze sa trudne…:((

    A tak wogole to wygladacie dzieewczyny rewelacyjnie! Ty masz swietna fryzure, a zuzka po prostu boska, skad sie biora takie loki??? :))


    kleeo, Natalia 2l. i Milosz 12l.



    #679603

    kleeo

    Re: Nasze pierwsze 3 dni w przedszkolu 🙂

    Dzieki 🙂 Powodzenie anm sie na pewno przyda, bo dzis bylo bardzo zle :(( Plakala cale pol godziny jak byla beze mnie, mimo, ze cala godzine wczesniej bylam z nia w przedszkolu. Ogolnie w przedszkolu byl dramat, tak podobno jest po weekendach na poczatku….


    kleeo, Natalia 2l. i Milosz 12l.

    #679604

    pszczola

    Re: Nasze pierwsze 3 dni w przedszkolu 🙂

    Oj to teraz ja jako ,,zlamane serce mamy!!!,, moja Pszczoleczka wlasnie poszla do przeczkola i strasznie placze (a teraz ja rycze jak to pisze)! Piatek byl pierwszym dniem w przeczkolu Majeczka spokojnie wszla ze swoja kolezanka za roczke do sali i tak ja zostawilam raczej zostawilismy – ja i moj maz, my za dzwi a ja rycze!!! Piatek byl dla mnie koszmarny – moje sloneczko u innej pani!? Ale udalo mi sie doczekam magicznej godziny 14.30 i pojechalismy dp Maje, kiedy nas zobaczyla wpadla mi w rece i placze a ja bylam szczesliwa ze mam ja juz w swoich ramionach. A dzis nie chciala wejsc do przeczkola plakala 45minut i zabralisy ja do domku, to zle ja wiem ale nie mamy sarca z kamienia. Jutro bedzie tak samo wiem zabiore ja juz o 12.00 czyli nie bedzie spala w przeczkolu, ale boje sie tego jutra strasznie.

    Pozdrawiam
    ryczaca Gosia

    Gosia i Pszczołka Maja 10.11.2001i jeszcze moje starania o bobaska

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close