nasze prawa w szpitalu

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #11884

    lea

    Mam pytanie, w zasadzie chodzi mi tylko o Polskę (nie chcę niczego porównywać, ale prawa akurat generalnie mogą być różne…). Czya się o tylu różnych sprawach, badaniach, obowiązkowych rzeczach przed porodem oraz o możożliwości lub nie – wykonania cc lub znieczulenia. Do tego jestem na świeżo po rozmowie z dziewczyną, która niedawno rodziła w szpitalu, w którym niestety prawdopodobnie i ja będę rodzić. W związku z tym moje pytania…

    1. Czy można dopuścić nas po porodu bez wykonania usg (położenie dziecka) oraz pomiaru miednicy? (Mojej znajomej tego nie wykonano, choć był jeszcze czas… efekt – była porozdzierana bardziej, niż musiała być).
    2. Czy nasza osoba towarzysząca przy opłaconym porodzie rodzinnym może być obecne przy szyciu i lewatywie? Czy wolno ją wyprosić z sali podczas II fazy porodu (nie ze względu na jej złe zachowanie – po prostu taki jest standard…).
    3. Czy osoba towarzsząca ma prawo być obecna przy mierzeniu i ważeniu dziecka?
    4. Czy wolno nam odmówić znieczulenia podczas szycia krocza? (wiele razy o tym słyszałam i okazało się, że moja znajoma w naszym szpitalu tez własnie tak miała, mimo nawet wewnętrznych uszkodzeń; szyła ja pani doktor, która podczas porodu miała dyżur, na którym spała… a potem przyszła zeszyć taka zaspana – bez znieczulenia).
    5. Czy wolno odmówić zzo, kiedy mamy papiery na to, iz jest ono u nas zdecydowanie wskazane?
    6. Jak to jest z goleniam i lewatywą? Uważam je za pożyteczne, ale podono nie wolno nas do tego zmusić, a mimo to się zmusza.. zaś w niektórych placówkach wręcz przeciwnie – odmawia się tego nam, ponieważ „już nie trzeba, jest niewskazane”. Czy naprawdę mamy wolny wybór?

    Nie chcę nikogo straszyć, po prostu takie spotkałam przypadki i chciałabym wiedzieć, czego się mogę ja (i mąż) domagać w trakcie porodu. Może są na to wszytsko jakieś podstawy, przepisy? Moja znajoma wspomina swój poród calkiem dobrze, mimo że wiele było uchybień, z częsci nawet sobie nie zdawała sprawy. Nie opowiada o porodzie jak o horrorze… ale nie chcialabym iśc do szpitala z nastawieniem, ze nie wiem, co się może zdarzyć ze strony personelu… chcę być pewna, ze coś mi się nalezy… I nie chodzi tu o Polskę czy porównywanie… wg mnie w każdym szpitalu mogą być wpadki, niemiłe sytuacje, które potem przesłaniają cały pobyt…
    Nie liczę juz na takie rzeczy, jak czuwanie lekarza przy porodzie, położna chyba opłacę – więc i tak naginam kark do naszej chorawej rzeczywistości… Ale odmowa znieczulenia.. albo po prostu nie doinformowanie pacjentki, ze się go jej nie poda… wbrew jej życzeniu – to chyba przegięcie?

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

    #184602

    kaska

    Re: nasze prawa w szpitalu

    Jest tak:
    – w moim szpitalu gdzie pracuję na sali porodowej jest dokładnie mierzona miednica a w gdy nie da się wybadać części przodującej robione jest usg(ale bardzo rzadko ,dobry poloznik na oko moze stwierdzić ze 100 pewnąścią co przoduje na jakim jest etapie w miednicy itp)
    -osoba towarzysząca jest na sali bezplatnie,a gdy mama jest szyta tata idzie z dzidzią na pierwsze badanie obok do pokoju noworodkow
    -lewatywka na życzenie pacjentki, a golenie tylko malutki kawaleczek w miejscu nacięcia w osobnej toalecie w intymnych warunkach(tak na wszelki wypadek
    -znieczulenie w przypadku wskazan nie istnieje metodą z wyboru jest cc
    -znieczulenie przy szyciu krocza zawsze najpierw lignocaina w sprayu a potem nasiękowe 2% lignokainą nierozcieczoną potem dopiero szycie na tkanki takie jak mięsię szwy rozpuszczalne pojebyncze a na skórę ciągły kosmetyczny blizny prawie nie widać szwy są na skórze rozpuszczalne lub do zdjęcia ale to zależy od pacjetki
    _ wypis w 3 dobie po porodzie na zdjecie szwow przychodzi polożna środowiskaowa do domu a jak nie to na izbie przyjęć
    Kaśka i 25 tyg Nadia



    #184603

    lea

    Re: nasze prawa w szpitalu

    Zapomniałam zapytać – szwy nie są rozpuszcalne?

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

    #184604

    kaska

    Re: nasze prawa w szpitalu

    Są ale lekarz pyta się pacjentki czy chce , te nierozpuszczalne po 5 dniach zdejmują a rozpuszczalne mogą uwierać do 2 tyg
    Kaśka i 25 tyg Nadia

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close