Nasze Zimorodki tulą już Swoje noworodki

.

Strona 7 odpowiedzi na pytanie: Nasze Zimorodki tulą już Swoje noworodki

soul2011-07-25 11:34:38

Chciałam jeszcze napisać że nie chcę Wam na siłę pisać o mojej stracie. Część z Was uzna to za straszenie i bardziej będzie się bała o siebie. No i wiem że to nie jest przyjemny temat. O takich rzeczach się nie mówi i nie czyta się o tym w kolorowych pismach typu m jak mama… Tylko musicie wiedzieć że dzieci umierają nawet w 41 tygodniu ciąży nawet jak ta była książkowa. I nie chodzi mi o sianie paniki.. Po prostu bądźcie ostrożne, lepiej dmuchać na zimne i przede wszystkim słuchajcie swojej intuicji i egzekwujcie aby się Wami zajęto nawet jak cały świat uważa że panikujecie.
Ja byłam niespokojna, czułam że coś jest nie tak a dałam się zbyć i uspokoić słowami że będzie dobrze i że niepotrzebnie panikuję… 🙁

soul2011-07-25 11:39:00

Zamieszczone przez honey.:no tak, na dziecia zawsze mozna liczyć w tej materii 😉
skoro jest jak piszesz to rzeczywiście, oby tylko tych gorszych dni było jak najmniej i do przodu :Kciuki:

Dzięki. Ja już z tymi dniami nie walczę z pokorą je przyjmuję kiedy przychodzą i łapię oddech przed następnymi kiedy się kończą aby dać radę.
Muszę dla moich dzieci przecież 🙂

fifka2011-07-25 11:41:40

Soul ale dobrze mówisz…ja właśnie zaczęłam się takimi tematami trochę interesować, ale nie po to, żeby przeżywać i wpadać w panikę, tylko dowiedzieć się jak można zapobiegać takim sytuacjom.

Jedną ciąże kiedyś straciłam… i bardzo się boje o tą…

lusi802011-07-25 11:43:54

Zamieszczone przez Soul:Chciałam jeszcze napisać że nie chcę Wam na siłę pisać o mojej stracie. Część z Was uzna to za straszenie i bardziej będzie się bała o siebie. No i wiem że to nie jest przyjemny temat. O takich rzeczach się nie mówi i nie czyta się o tym w kolorowych pismach typu m jak mama… Tylko musicie wiedzieć że dzieci umierają nawet w 41 tygodniu ciąży nawet jak ta była książkowa. I nie chodzi mi o sianie paniki.. Po prostu bądźcie ostrożne, lepiej dmuchać na zimne i przede wszystkim słuchajcie swojej intuicji i egzekwujcie aby się Wami zajęto nawet jak cały świat uważa że panikujecie.
Ja byłam niespokojna, czułam że coś jest nie tak a dałam się zbyć i uspokoić słowami że będzie dobrze i że niepotrzebnie panikuję… 🙁

Mysle, ze watek “w oczekiwaniu na dziecko” jest po to, aby moc pisac o sprawach KAZDEJ z nas. Twoja historia jest czescia Ciebie i nie widze powodu, dlaczego nie mialabys sie nia dzielic. Nadyjka napisala, ze jutro zapomnimy. Ja nie zapomnialam od 10 miesiecy i mysle, ze tak latwo nie zapomne. I nie chodzi tu o straszenie, ale po prostu o wzajemne wspieranie sie.

soul2011-07-25 11:51:47

Zamieszczone przez fifka:Soul ale dobrze mówisz…ja właśnie zaczęłam się takimi tematami trochę interesować, ale nie po to, żeby przeżywać i wpadać w panikę, tylko dowiedzieć się jak można zapobiegać takim sytuacjom.

Jedną ciąże kiedyś straciłam… i bardzo się boje o tą…

To też nie do końca tak. Nie wszystko się da przewidzieć.
Ale znam przypadek kiedy lekarz posłuchał swojej intuicji i wbrew wszystkiemu zrobił cc pomimo dobrych zapisów KTG i okazało się że na pępowinie zaciskał się węzeł prawdziwy i gdyby czekali dziecko by się udusiło.
Ciąża to loteria. Większość kończy się szczęśliwie ale nie wszystkie a co gorsza są takie że nie da się przewidzieć ani zapobiec najgorszemu.
Ja nawet nie wiem czemu miałabym zapobiec bo przyczyny śmierci Szymonka nie znaleziono. Mogło to być coś poważnego o czym nasza medycyna narazie jeszcze nie wie a mógł być tylko nieszczęśliwy wypadek np mógł pleckami przygnieść pępowinę po czym nie było śladu no i zasnął…

soul2011-07-25 11:54:09

Zamieszczone przez Lusi80:Mysle, ze watek “w oczekiwaniu na dziecko” jest po to, aby moc pisac o sprawach KAZDEJ z nas. Twoja historia jest czescia Ciebie i nie widze powodu, dlaczego nie mialabys sie nia dzielic. Nadyjka napisala, ze jutro zapomnimy. Ja nie zapomnialam od 10 miesiecy i mysle, ze tak latwo nie zapomne. I nie chodzi tu o straszenie, ale po prostu o wzajemne wspieranie sie.

Dziękuję. :Buziaki:

vivanilli2011-07-25 11:54:24

Ja miałam być grudniówką 2010. I też nie zapomnę tego nigdy… Mojego małego aniołka…

Poza tematem – czuje lekki ból po lewej stronie w okolicy jajnika i kłucie poniżej wzgórka łonowego. Tak od czasu do czasu już tak od 3dni.
Macie też takie bóle?
Dobrze, że w środe idę do lekarza bo się troche niepokoję

wasyl2011-07-25 11:55:31

Zamieszczone przez Soul:Gratuluje. 🙂
Ja do ruchów mam trochę inne podejście. Boję się że będę świrować przy każdej bezczynność. :Niepewny:

Ja poczułam wczoraj w kapieli:) Powiem Ci, że nie mam wariacji na ten temat. Pod koniec ciąży, to miałam z Natką. Skrupulatnie liczyłam ruchy. Szkoda, że nie każdy lekarz tłumaczy pacjentce i nie uczy, jak te ruchy liczyć. Pewnie by się udało uniknąć niektórych tragedii. A jak za długo mi Natka w bezczynności w brzuchu siedziała, to dostawała pudding…a mi d…a rosła:Fiu fiu:

Zamieszczone przez Soul:Chciałam jeszcze napisać że nie chcę Wam na siłę pisać o mojej stracie. Część z Was uzna to za straszenie i bardziej będzie się bała o siebie. No i wiem że to nie jest przyjemny temat. O takich rzeczach się nie mówi i nie czyta się o tym w kolorowych pismach typu m jak mama… Tylko musicie wiedzieć że dzieci umierają nawet w 41 tygodniu ciąży nawet jak ta była książkowa. I nie chodzi mi o sianie paniki.. Po prostu bądźcie ostrożne, lepiej dmuchać na zimne i przede wszystkim słuchajcie swojej intuicji i egzekwujcie aby się Wami zajęto nawet jak cały świat uważa że panikujecie.
Ja byłam niespokojna, czułam że coś jest nie tak a dałam się zbyć i uspokoić słowami że będzie dobrze i że niepotrzebnie panikuję… 🙁

Umierają codziennie. I będą umierać. Będą rodzić się chore. Będą łzy innej matki. A my tego nie zmienimy Soul. Możemy pozazdrościć beztroski, jaką się ma w ciąży, znając takie “praypadki” tylko ze słyszenia, opisu, ale nie z autopsji. To piękne uczucie.

Fifka, nie szukaj artykułów o tragediach. Czytaj raczej o badaniach, jakie można zrobić, na co zwracać uwagę. Bo ja wiem, że można się nakręcić, czytając te ‘przerażające’ tragedie. Trzeba sobie zdawać sprawę, że certyfikatu na zdrowie i życie dziecka, czy własne nikt nam nie dał. Ale nie popadać w skrajność, bo oszalejemy:)

Dzieć mi spać nie chce! Zdrzemnęła się w samochodzie 10 minut i mam problem z zarazą:Hmmm…:

soul2011-07-25 12:25:56

Zamieszczone przez Vivanilli:Ja miałam być grudniówką 2010. I też nie zapomnę tego nigdy… Mojego małego aniołka…

Poza tematem – czuje lekki ból po lewej stronie w okolicy jajnika i kłucie poniżej wzgórka łonowego. Tak od czasu do czasu już tak od 3dni.
Macie też takie bóle?
Dobrze, że w środe idę do lekarza bo się troche niepokoję

Właśnie, bo nawet jak wszyscy zapomną to mama nigdy…
Mnie też boli całe spojenie łonowe i doł brzucha raz że się pewnie wszystko rozciąga a dwa że miałam wczoraj pościg za moim małym uciekinierem i chyba coś nadciągnęłam.

soul2011-07-25 12:33:25

Zamieszczone przez Wasyl:Ja poczułam wczoraj w kapieli:) Powiem Ci, że nie mam wariacji na ten temat. Pod koniec ciąży, to miałam z Natką. Skrupulatnie liczyłam ruchy. Szkoda, że nie każdy lekarz tłumaczy pacjentce i nie uczy, jak te ruchy liczyć. Pewnie by się udało uniknąć niektórych tragedii. A jak za długo mi Natka w bezczynności w brzuchu siedziała, to dostawała pudding…a mi d…a rosła:Fiu fiu:

Umierają codziennie. I będą umierać. Będą rodzić się chore. Będą łzy innej matki. A my tego nie zmienimy Soul. Możemy pozazdrościć beztroski, jaką się ma w ciąży, znając takie “praypadki” tylko ze słyszenia, opisu, ale nie z autopsji. To piękne uczucie.

Fifka, nie szukaj artykułów o tragediach. Czytaj raczej o badaniach, jakie można zrobić, na co zwracać uwagę. Bo ja wiem, że można się nakręcić, czytając te ‘przerażające’ tragedie. Trzeba sobie zdawać sprawę, że certyfikatu na zdrowie i życie dziecka, czy własne nikt nam nie dał. Ale nie popadać w skrajność, bo oszalejemy:)

Dzieć mi spać nie chce! Zdrzemnęła się w samochodzie 10 minut i mam problem z zarazą:Hmmm…:

moje właśnie zasnęło :Fiu fiu:
I wstawiłam kurczaka bo marzą mi się od wczoraj krokiety z pieczarkami i kurczakiem no i barszczyk ( barszczyk oczywiście z torebki :Wstyd:)- szkoda tylko że przy tych krokietach tyle roboty…

lusi802011-07-25 12:35:08

Mam wynik:
IgG – 118,8
IgM – negatywny
Wiec jak rozumiem chorowalam, ale nie choruje… Wiec ufff…
Mam tylko nadzieje, ze ten dosyc chyba wysoki wynik IgG nie oznacza, ze chorowalam niedawno :Niepewny:, czyli w trakcie trwania tej ciazy…

soul2011-07-25 12:41:17

Zamieszczone przez Lusi80:Mam wynik:
IgG – 118,8
IgM – negatywny
Wiec jak rozumiem chorowalam, ale nie choruje… Wiec ufff…
Mam tylko nadzieje, ze ten dosyc chyba wysoki wynik IgG nie oznacza, ze chorowalam niedawno :Niepewny:, czyli w trakcie trwania tej ciazy…

chyba jak są dwa plusy to się chorowało niedawno?
dzwoń do gina i powiedz o wyniku powie Ci co dalej.

wasyl2011-07-25 12:51:36

Zamieszczone przez Soul:moje właśnie zasnęło :Fiu fiu:
I wstawiłam kurczaka bo marzą mi się od wczoraj krokiety z pieczarkami i kurczakiem no i barszczyk ( barszczyk oczywiście z torebki :Wstyd:)- szkoda tylko że przy tych krokietach tyle roboty…

kurczak-bleeeee..Nie mogę w tej ciąży tknąć…
A poza tym. Krokiety z drobiem? U mnie ze świnią się robi. A barszczyk tak szybko byś ugotowała na młodych buraczkach…
Ja będę gołąbki robić dzisiaj.
wczoraj zrobiłam fasolkę szparagową w pomidorach i cebulce i do trgo bitki. Mniam. pierwszy raz coś takiego robiłam. niechcący przepis w necie namierzyam i powiem Wam, jak dla mnie bomba!

soul2011-07-25 12:58:30

Zamieszczone przez Wasyl:kurczak-bleeeee..Nie mogę w tej ciąży tknąć…
A poza tym. Krokiety z drobiem? U mnie ze świnią się robi. A barszczyk tak szybko byś ugotowała na młodych buraczkach…
Ja będę gołąbki robić dzisiaj.
wczoraj zrobiłam fasolkę szparagową w pomidorach i cebulce i do trgo bitki. Mniam. pierwszy raz coś takiego robiłam. niechcący przepis w necie namierzyam i powiem Wam, jak dla mnie bomba!

ja robię taki farsz gotuję kurczaka ( piersi i udka) w warzywach normalnie jak na rosół. Pieczarki gotuję w lekko osolonej wodzie. potem obrane mięso, pieczarki jedno całe jajko, trochę bułki tartej sól pieprz i natkę pietruszki wrzucam do robota. tym smaruję naleśniki zwijam i obtaczam w bułce i smażę. Mniam 🙂
Nie mam swoich buraczków. A poza tym ten z torebki mi bardziej smakuje :Wstyd: raz na jakiś czas trochę E nie powinno zaszkodzić 🙂

A co do tej fasolki.. mam troche jeszcze i nie wiedziałam co z nią zrobić bo na taką w bułce tartej już nie mogę patrzeć… :Fiu fiu:

honey2011-07-25 13:09:15

Zamieszczone przez Wasyl:kurczak-bleeeee..Nie mogę w tej ciąży tknąć…
A poza tym. Krokiety z drobiem? U mnie ze świnią się robi. A barszczyk tak szybko byś ugotowała na młodych buraczkach…
Ja będę gołąbki robić dzisiaj.
wczoraj zrobiłam fasolkę szparagową w pomidorach i cebulce i do trgo bitki. Mniam. pierwszy raz coś takiego robiłam. niechcący przepis w necie namierzyam i powiem Wam, jak dla mnie bomba!

Wasyl dawaj ten przepis! uwielbiam rzeczy w pomidorach! język ciagnę normalnie po podłodze! :Wow!:

wasyl2011-07-25 13:18:26

Zamieszczone przez honey.:Wasyl dawaj ten przepis! uwielbiam rzeczy w pomidorach! język ciagnę normalnie po podłodze! :Wow!:

-fasolkę ugotować
-cebulkę zsiekaną zeszklić (ja dałam dużo, bo lubię)
-4 pomidory spażyć, obrać ze skórki, skroić, wrzucić do cebulki i tak partolić aż się sosik zrobi, dosolić, nie (s)pieprzyć dużo.
– dodać parówki w plasterkach (ale ja miałam schab, ubiłam, podsmażyłam małe kawałki w mące i to wszystko razem w sos)
-wymieszać dobrze
-jeść ze smakiem:)
– podać Wasylowi dane do listy:)
Dodałam łyżeczkę koncentratu. Dla mnie było dobre, choć mąż mówił, że nie potrzebnie, bo za kwaśno się zrobiło. Pewnie, gdybym w ciąży nie była, to bym nie dodała…

Smacznego.

kasia-552011-07-25 13:19:38

Lusi, współczuję przeżyć. Zdrówka dla męża i Jagódki życzę…
Z tą różyczką też myślę podobnie jak dziewczyny, bądźmy dobrej myśli.

honey2011-07-25 13:27:03

Zamieszczone przez Wasyl:-fasolkę ugotować
-cebulkę zsiekaną zeszklić (ja dałam dużo, bo lubię)
-4 pomidory spażyć, obrać ze skórki, skroić, wrzucić do cebulki i tak partolić aż się sosik zrobi, dosolić, nie (s)pieprzyć dużo.
– dodać parówki w plasterkach (ale ja miałam schab, ubiłam, podsmażyłam małe kawałki w mące i to wszystko razem w sos)
-wymieszać dobrze
-jeść ze smakiem:)
– podać Wasylowi dane do listy:)
Dodałam łyżeczkę koncentratu. Dla mnie było dobre, choć mąż mówił, że nie potrzebnie, bo za kwaśno się zrobiło. Pewnie, gdybym w ciąży nie była, to bym nie dodała…

Smacznego.

dziękować, a priv zaraz pójdzie… :Wstyd:

2011-07-25 13:28:39

Zamieszczone przez Wasyl:-fasolkę ugotować
-cebulkę zsiekaną zeszklić (ja dałam dużo, bo lubię)
-4 pomidory spażyć, obrać ze skórki, skroić, wrzucić do cebulki i tak partolić aż się sosik zrobi, dosolić, nie (s)pieprzyć dużo.
– dodać parówki w plasterkach (ale ja miałam schab, ubiłam, podsmażyłam małe kawałki w mące i to wszystko razem w sos)
-wymieszać dobrze
-jeść ze smakiem:)
– podać Wasylowi dane do listy:)
Dodałam łyżeczkę koncentratu. Dla mnie było dobre, choć mąż mówił, że nie potrzebnie, bo za kwaśno się zrobiło. Pewnie, gdybym w ciąży nie była, to bym nie dodała…

Smacznego.

Wasyl – przeczytałam narobiłaś mi smaka na pewno wypróbuję 🙂

kasia-552011-07-25 13:37:49

A żółta fasolka też może być? Bo zielona mi nie bardzo podchodzi :Niepewny:

wasyl2011-07-25 13:50:12

Zamieszczone przez Kasia_55:A żółta fasolka też może być? Bo zielona mi nie bardzo podchodzi :Niepewny:

Ja robiłam z żółtą.
Też już miałam dość z bułką. A mąż tak wymyślił-fasolka+schabowe…na samą myśl mi się mdło robiło…a ta smakowało wszystkim. Nawet moja córka, ktora gardzi fasolką, to w ten sposób zjadła (aż) z 5:Śmiech:
Tylko nie rozgtować fasolki, bo się potem na patelni rozpartoli.

fifka2011-07-25 13:55:15

Dziewczyny jeśli dzisiaj boli mnie OKROPNIE ząb to moge wziąć jeden apap? Bo chyba oszaleje z bólu… jutro rano mam wizytę u dentystki ale dzisiaj muszę sie jakoś ratować…

nadyjka2011-07-25 14:03:09

Zamieszczone przez Lusi80:Mysle, ze watek “w oczekiwaniu na dziecko” jest po to, aby moc pisac o sprawach KAZDEJ z nas. Twoja historia jest czescia Ciebie i nie widze powodu, dlaczego nie mialabys sie nia dzielic. Nadyjka napisala, ze jutro zapomnimy. Ja nie zapomnialam od 10 miesiecy i mysle, ze tak latwo nie zapomne. I nie chodzi tu o straszenie, ale po prostu o wzajemne wspieranie sie.

Lusi, nie zrozumialas mnie, ja tez stracilam jedną ciaze,.. mi chodzilo o to, ze dzis nasza ciekawosc zadaje pytania o cudza tragedie.. osoba, ktora to przezywa najbardziej o niej nie zapomni i czesto sa to niepotrzebnie rozgrzebane rany.. a nas tak naprawde sprawa nie dotyczy – nie tak jak dotyczy Soul, jutro “zapomnimy” o cudzych problemach i bedziemy zyc swoim zyciem.. Soul natomiast bedzie długo pamietac, ze znow ktos drazyl temat Jej tragedii. To chcialam napisac.

Kiedy ja stracilam ciaze bolalo mnie kazde pytanie – nawet po roku i czulam sie potem zle, wracaly mysli, wspomnienia.. ci, ktorzy pytali mieli swoje zycie, ot zapytali bo ich ciekawilo… zapomnieli, ze z odpowiedzią zostawalam potem sam na sam, bez bratniej duszy, ktorej wtedy potrzebowalam a nie mialam.

honey2011-07-25 14:03:21

Zamieszczone przez fifka:Dziewczyny jeśli dzisiaj boli mnie OKROPNIE ząb to moge wziąć jeden apap? Bo chyba oszaleje z bólu… jutro rano mam wizytę u dentystki ale dzisiaj muszę sie jakoś ratować…

ojjjj to naprawdę nie jest do nas pytanie…
a nie możesz jechać na pogotowie stomatologiczne?

wasyl2011-07-25 14:03:28

Zamieszczone przez fifka:Dziewczyny jeśli dzisiaj boli mnie OKROPNIE ząb to moge wziąć jeden apap? Bo chyba oszaleje z bólu… jutro rano mam wizytę u dentystki ale dzisiaj muszę sie jakoś ratować…
Ja bym tego apapu nie wzięła. Ale ja to ja. Przewrażliwiona;)

nadyjka2011-07-25 14:07:52

Nooo a ja mam jeszcze lepszy problem. Na bananie ? wypadla mi plomba z jedynki, boli, ze chyba padne przy kazdym “wiaterku” czy czyms slodkim, zadzwonie do mojego dentysty i spytam co i jak bo przeciez nie zostawie tak jedynki …

soul2011-07-25 14:08:16

fifka jak boli mocno to chyba niewielką dawkę paracetamolu możesz wziąć

fifka2011-07-25 14:12:09

Ja nawet nie wiem czy istnieje coś takiego jak pogotowie stomatologiczne O_o a moja dentystka umówiła mnie n jutro rano. Z tego co wiem,można brać paracetamol a apap jest właśnie na paracetamolu. Ibuprofenu to wiem że NA PEWNO nie można.

Od rana ni stąd ni zowąd zaczął boleć…

zoe132011-07-25 14:59:56

Fifka poszperaj po necie co pisza o apapie i ciazy, przeczytaj tez ulotke! Mam nadzieje,ze bol minie!

zoe132011-07-25 15:05:06

Nadyjka zgadzam sie z Toba,ze o trudnych sytacjach lepiej nie mowic, ale niektorzy musza sie wygadac, podzielic, potrzebuja wsparcia co tez jest zrozumiale. Zalezy to wszystko od osoby, ja rowniez stracilam dzidzie, ale bardzo wczesnie i moze dlatego z czasem ta strata boli mniej. W szpitalu pouczyli mnie,ze mam prawa do wszelkich dokumentow itp. ale ja nie chcialam, bo po co zostawiac sobie taka smutna pamiatke… mam jedynie zdjecie z usg. Chce o tym zapomniec i cieszyc sie teraz nowym zyciem, ktore jest we mnie!

wasyl2011-07-25 15:21:21

Zamieszczone przez Zoe13:Nadyjka zgadzam sie z Toba,ze o trudnych sytacjach lepiej nie mowic, ale niektorzy musza sie wygadac, podzielic, potrzebuja wsparcia co tez jest zrozumiale. Zalezy to wszystko od osoby, ja rowniez stracilam dzidzie, ale bardzo wczesnie i moze dlatego z czasem ta strata boli mniej. W szpitalu pouczyli mnie,ze mam prawa do wszelkich dokumentow itp. ale ja nie chcialam, bo po co zostawiac sobie taka smutna pamiatke… mam jedynie zdjecie z usg. Chce o tym zapomniec i cieszyc sie teraz nowym zyciem, ktore jest we mnie!

Z autopsji mogę powiedzieć, że po poronieniu zarodka łatwiej przejść do porządku dziennego, niż po smierci dziecka. Dla kobiety po poronieniu,to będzie jej największa strata. Oczywiste. Ja mam na koncie śmierć dziecka i poronienie. To drugie, to dla mnie emocjonalny pikuś. Jednak gdybym nie pożegnała swojej córki, to poronienie byłoby moją największą i najbardziej dotkliwą stratą. Uważama też, że im ciąza jest starsza, im nasze przywiązanie do niej rośnie, tym ból straty bardziej dotkliwy, tęsknota większa.
A z tym wygadaniem…hm…nawet teraz po niektórych rozmowach o Zuzi, mimo, że rozmawiam swobodnie i jest to naturalne, to potem muszę “odchorować”. Nie wiem od czego to zależy.

miska2011-07-25 15:39:59

Zamieszczone przez Soul:Chciałam jeszcze napisać że nie chcę Wam na siłę pisać o mojej stracie. Część z Was uzna to za straszenie i bardziej będzie się bała o siebie. No i wiem że to nie jest przyjemny temat. O takich rzeczach się nie mówi i nie czyta się o tym w kolorowych pismach typu m jak mama… Tylko musicie wiedzieć że dzieci umierają nawet w 41 tygodniu ciąży nawet jak ta była książkowa. I nie chodzi mi o sianie paniki.. Po prostu bądźcie ostrożne, lepiej dmuchać na zimne i przede wszystkim słuchajcie swojej intuicji i egzekwujcie aby się Wami zajęto nawet jak cały świat uważa że panikujecie.
Ja byłam niespokojna, czułam że coś jest nie tak a dałam się zbyć i uspokoić słowami że będzie dobrze i że niepotrzebnie panikuję… 🙁

nic nie piszesz nam na siłę, jesteśmy tutaj po to, by wspierać się, pocieszać, doradzać, bo nikt nie zrozumie ciężarnej jak druga ciężarna

Zamieszczone przez Vivanilli:Ja miałam być grudniówką 2010. I też nie zapomnę tego nigdy… Mojego małego aniołka…

Poza tematem – czuje lekki ból po lewej stronie w okolicy jajnika i kłucie poniżej wzgórka łonowego. Tak od czasu do czasu już tak od 3dni.
Macie też takie bóle?
Dobrze, że w środe idę do lekarza bo się troche niepokoję
ja mam dokładnie taki sam ból w okolicy lewego jajnika, mocniej boli, gdy mam pełny pęcherz, tak mam prawie od początku, odnośnie kłucia mam go od tygodnia, podczas badania wyszło, że jest ok, czyli rośniemy :Hyhy:

Zamieszczone przez Lusi80:Mam wynik:
IgG – 118,8
IgM – negatywny
Wiec jak rozumiem chorowalam, ale nie choruje… Wiec ufff…
Mam tylko nadzieje, ze ten dosyc chyba wysoki wynik IgG nie oznacza, ze chorowalam niedawno :Niepewny:, czyli w trakcie trwania tej ciazy…

według mnie to toxo przechodziłaś, ale nie wydaje mi się, by choroba zachaczyła o ciążę, ale lepiej dopytać lekarza

Zamieszczone przez fifka:Ja nawet nie wiem czy istnieje coś takiego jak pogotowie stomatologiczne O_o a moja dentystka umówiła mnie n jutro rano. Z tego co wiem,można brać paracetamol a apap jest właśnie na paracetamolu. Ibuprofenu to wiem że NA PEWNO nie można.

Od rana ni stąd ni zowąd zaczął boleć…
ja w poprzednie ciąży brałam apap, tylko nie pamiętam w którym byłam tc, pamiętam, że miałam potężne bóle głowy i brałam go z zalecenia gin

miska2011-07-25 15:53:56

dziś wstałam z łóżeczka i poszłam do przychodni do gin na nfz bez usg, bo zaczęłam snuć głupie myśli

po badaniu wyszło, że …. wszystko wporządku, na dole pozamykane i mam się nie martwić, mam łykać leki, jeszcze zwiększyć magnez

odetchnęłam z ogromną ulgą :Wow!::Wow!:

dodatkowo od 3 dni jestem prawie pewna ruchów mojego okruszka :Wow!:

nadyjka2011-07-25 20:31:41

superrrrrrrrrrrrrrrr

no ja sie nie moge doczekac ruchow 🙂 dzis w kazdej chwili, kiedy mialam czas dla siebie (leniuchowanie) wykorzystywalam na dotykanie brzucha, jaki by on nie byl – cisza na morzu, nic…

nadyjka2011-07-25 20:37:09

dzis mnie kolezanki zmusily do fotek brzucha, no to zrobilam, mina okropna ale slonko paliło prosto w oczy

takze na foto 14.5 tygodnia 😉

katka812011-07-25 20:45:09

Kurcze, tak sobie czytam te Wasze wpisy i przemyślenia i czuję się zupełnie jak jakaś małolata, a przecież 30tka prawie na karku… :Fiu fiu:
No i nie jedno już przeszłam w oczekiwaniu na Malucha, który mieszka w moim brzuszku.
I czytając tak się zastanawiam czy nie powinnam poszperać i poszukać jakiegoś wątku dla tych, które po raz pierwszy są w ciąży…:Hmmm…:

Dziewczyny (Soul, Wasyl), nie wiem co czujecie po stracie swoich Aniołków, ale współczuję Wam serdecznie i wierzę, że czas pozwoli Wam ukoić w jakimś stopniu ból i smutek, bo pewnie zapomnieć się nie da do samego końca.

Jednak pozwolę sobie wspomnieć, że po wstępnych ustaleniach z Małżonkiem (rozumiem, że w skrócie jest “M”) zdecydowaliśmy, że dziewucha dostanie na imię Aleksandra lub Małgosia, a z imieniem dla chłopaka jest trochę problematycznie, bo ja chciałabym Aleksander albo Maksymilian (wersja M to Maks/Max), a M początkowo twierdził, że będzie Janek, a teraz to sam już nie wie…:Hyhy:

katka812011-07-25 20:47:54

Zamieszczone przez nadyjka:dzis mnie kolezanki zmusily do fotek brzucha, no to zrobilam, mina okropna ale slonko paliło prosto w oczy

takze na foto 14.5 tygodnia 😉

Nadyjka, super wyglądasz. Wziąwszy pod uwagę, że masz bardziej zaawansowany wiek Maluszka niż ja (zaczęłam dziś 12 tydzień) to ja wyglądam zdecydowanie obficiej. :Hyhy:

paulina222011-07-26 05:48:59

nadyjka ślicznie wyglądasz zazdroszczę ci dzisów ja się w moje już nie mieszczę
kochane byłam u mojego gina po L4 pierwsze skasował mnie 80zł ręce mi opadły od razu zważyłam się u mojej położnej i od początku ciąży przytyłam 2 kg
Co do wczorajszego pytania o zus to już wszystko wiem bo byłam u mojego wujka i on mi wszystko wyjaśnił chodziło mi ile muszę być zarejstowana na pełnym etacie aby pobierać macierzyńskie i wychowawcze. Dla ciekawości napisze dwa miesiące i 4 dni i wtedy nikt się nie przyczepi.
Ja dzisiaj biorę się za ostre sprzątanie w szafach bo mam mały cyrk

lusi802011-07-26 06:20:34

witam sie 😉
Nadyjka niezla z Ciebie dzaga 😉
Dawidowa[/B zostań z nami! Rady doswiadczonych mam maja naprawde duze znaczenie i sa nieocenione.
Miska super, ze wszystko w porzadku! Ja w pierwszej ciazy tez reagowalam na kazdy sygnal z brzucha..ale klucia, ciagniecia, pobolewania sa normalne. Jednak wiadomo – zawsze lepiej sprawdzic jak cos Cie niepokoi..
A ja po wizycie. Jejku, normalenie ekspres – nie mialam zadnych pytan ani kwestii. Wiec chwila na fotelu – wszystko okey i z 5 minut usg – wszdyystko w najlepszym porzadku – Malenstwo rosnie – od glowki do pupy ma juz 11,8 cm, ruchliwe i wstydliwe. tak zlaczylo nozki, ze nie moglismy podejrzec plci…Przy takich szybkich wizytach te 150 zl, ktore lekarz kasuje wydaje mi sie zdecydowana przesada….a jesli chodzi o rozyczke – to nie mam sie czym martwic!!!:Hura!:, chorowalam, ale kiedys!

paulina222011-07-26 06:24:32

lusi super że twoje maleństwo rośnie no co do wizyty ja zawsze płace 100zl z usg. Teraz mam wizytę 10-08 zobaczę wtedy mojego malucha wtedy zacznie mi się 19tc

Znasz odpowiedź na pytanie: Nasze Zimorodki tulą już Swoje noworodki?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zdrowie i uroda
"Zdejmowanie" koloru z włosów
Dziewczyny potrzebuje porady, W tej chwili mam na głowie balejaż - częśc rozjaśniona pewnie jakimś rozjaśniaczem a część na ciemno. Przestało mi się to podobać zwłaszcza, że ciemny kolor z włosów szybko
Czytaj dalej
Szkolniaki
Którą szkołę wybrać?
Mam jeszcze chwilkę czasu na podjęcie ostatecznej decyzji do której szkoły wysłać Julę, a rozważam 2. Pierwsza z nich to ta, do której teraz Jula biega (zerówka). Plusem tego faktu jest
Czytaj dalej