natchniona postem „sreberka”….

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #66593

    natinha

    … tak sobie pomyslalam,…. czy facet, ktory zdradzal, lub nadal zdradza da to po sobie poznac, …nie wiem np: w zachowaniu. …Jezeli jest „perfekcjonalista” to pewnie i nie…
    ..moze po takim „wyskoku” staje sie milszy, bardziej zabiega o wzgledy partnerki ( jezeli tego co zrobil zaluje )…
    ….bo przeciez ile jest chyba takich przypadkow gdzie facet to kochajacy maz i ojciec , a za plecami nie zly z niego dran !!!
    .. co myslicie na ten temat ?


    Natinha z Alnatem (26.09.04)

    #849242

    Anonim

    Re: natchniona postem \”sreberka\”….

    Znalam jednego faceta ktory zdradzal swoja zone. Stateczny pan, kochajacy maz, wspanialy ojciec, wlasna firma. Zawsze potrafil znalezc tak przekonywujace i zaskakujace wylumaczenie, ze jestem pewna ze jego zona nigdy sie nie zorientuje, a on co jakis czas ma nowa dziewczyne. Gdy dziewczyna dzwonila do niego ze chce sie spotkac, mowil zonie ze musi jechac do pracy bo jest awaria, jak zona dzwonila a on byl z ta dziewczyna, mowil ze zalatwia jakas sprawe np. kupuje nowe drzwi itp. i zawsze normalnym, spokojnym, milym tonem. Jakby nigdy nic… Wprowadzal ja do swojego domu jak zona byla na wakacjach, spacerowal z nia za reke prawie przed ich blokiem, jak zona zajmowala sie dziecmi, gotowala obiad i martwila sie jak on ciezko pracuje…
    Skad to wiem? Od niej samej
    Kobiety sa takie ufne i naiwne, a faceci znakomicie to wykorzystuja. Praca do pozna, delegacje.. a rzeczywistosci poprostu romans.

    Niektorzy faceci sa juz tak wytrenowani w ukrywaniu tego co robia ze odkrycie romansu jest niemal niemozliwe.


    Jola i Adrian (30.10.2000)



    #849243

    kotus

    Re: natchniona postem \”sreberka\”….

    tak znam pewien przypadek mojej koleżanki,która była tak naiwna,że nawet nie przyszło jej do głowy,że mąż może ją zdradzić.Takie zaufanie też może być chore.i rzeczywiście zmienił się w domu w stosunku do niej i dzieci na lepsze co jest wynikiem tego,że żałuje,ale co z tego jak i tak żyje w rozdwojeniu .Za daleko się zagalopował zrobił dziecko kochance o 16 lat młodszej od niego.Myślę,że raczej to ona specjalnie nie zabezpieczała się,żeby naciągnąć go na dziecko i rozbić jego rodzinę.Sytuacja wygląda nie ciekawie i teraz czekamy kiedy ona urodzi i jaką decyzję on podejmie kiedy urodzi się to dziecko

    #849244

    monia26

    Re: natchniona postem \”sreberka\”….

    Z autopsji powiem tak….moj zrobil sie „chlodny”…poczatkowo nie wiedzialam dlaczego…w sumie nie zastanawialam sie chyba nawet, z czasem zorientowalam sie o co chodzi…zreszta mialam na to mnostwo dowodow.
    W zyciu jest tak, ze jesli nie chce sie w cos wierzyc to sie tego nie widzi…dopiero z perspektywy czasu, kiedy czlowiek zaczyna „godzic” sie z tym co sie stalo, spadaja mu klapki z oczu.
    Ale fectetow nie mozna wrzucac do jednego worka…sa tacy, ktorzy pewnie staja sie milsi, zeby zagluszyc wlasne sumienie…ale mysle ze w wiekszosci przypadkow, mezczyzni raczej staja sie „chlodniejsi” bardziej obojetni itd…

    Monika & Laurcia 21.06.04

    #849245

    monia26

    Re: natchniona postem \”sreberka\”….

    Mysle, ze nie jest to kwestia ich „wytrenowania” a zaufania partnerki…po prostu kobiety tak bardzo wierza swoim mezom, ze przez mysl im nie przejdzie, ze akurat moj maz to tego nie moglby zrobic….moze to i lepiej, zyc w takiej nieswiadomosci…:)))

    Monika & Laurcia 21.06.04

    #849246

    mg19793

    Re: natchniona postem \”sreberka\”….

    na razie wole nie doszukiwac sie zmian zachowania,czasem zycie w niewiedzy jest lepsze….
    p.s.juz mialam juz etap sledztwa,na szczescie zakonczylo sie fiaskiem;-)
    pozdrawiam.



    #849247

    kantalupa

    Re: natchniona postem \”sreberka\”….

    Ha, dobre pytanie… Zdaje sie, ze widac, ale nie zawsze umiemy zinterpretowac pewne oznaki (jakis chlod ogolny, sms-y wysylane w toalecie, wiecznie skasowana lista rozmow w telefonie…) Ale czasami czlowiek taki slepy, ze nawet oczywiste dowody daja sie czymstam wytlumaczyc. Wiem, bo mi sie zdarzylo i mam nadzieje, ze sie nigdy nie powtorzy.

    Magda i Adas 12.12.04

    #849248

    daga-j23

    Re: natchniona postem \”sreberka\”….

    Myślę podobnie, jak Ty. Jeśli mężczyzna ma jedną kochankę dłuższy czas, to znaczy, że chyba między nimi chodzi o coś więcej niż „skok w bok”, a więc w jego związku czegoś mu brakuje (podobnie uzasadniałabym zdradę kobiecą), a jeśli mu brakuje, nie kocha już tak mocno, to i jest chłodniejszy dla dotychczasowej partnerki. Ale ja uważam, że jak coś zaczyna się psuć w związku, to od razu albo to naprawiać albo zerwać, a nie iść w kierunku zdrady. Myślę że gdy mężczyzna zdradzi, a potem prosi o przebaczenie, wyjaśnia, że żałuje itp., to można wybaczyć, ale zadra w sercu i niepewność co do przyszłości pozostaną. To jest trudne i każdy musi znaleźć odpowiedź sam w sobie. Tylko Ty wiesz, jak kochasz partnera, jak wyobrażasz sobie wspólną przyszłość, czego oczekujesz od partnera. Ale myślę, że nie można też poddawać się myśląc, ze „lepszego i tak nie znajdę, a sama nie chcę być” – zawsze można jeszcze kogoś poznać, kogoś kto będzie szanował Ciebie, i nigdy nie zdradzi. Czasem takie „szukanie tego właściwego” może trwać, ale trzeba zastanowić się czy nie lepiej szukać, mieć nadzieję i żyć oczekując jeszcze czegoś wspaniałego od życia, czy pogodzić się z sytuacją i mieć tego „wróbla” w garści.. Może da się też „złapać gołębia” (mówiąc przysłowiem), a nie tylko oglądać go „na dachu”. (no, mam nadzieję, że te moje ptasie porówniania są zrozumiałe)
    Pozdrawiam!

    Dagmara i Emilka ur. 13 VI 2004

    #849249

    monia26

    Re: natchniona postem \”sreberka\”….

    Madzia!!!! Haha, dokladnie jakbym czytalam o moim Filipku, smski w wc, kasowana lista polaczen, archiuwum gg…itp itd…tyle, ze ja od razu zaczelam kojarzyc fakty :)))

    Pozdrawiam cieplo.

    Monika & Laurcia 21.06.04

    #849250

    monia26

    Re: natchniona postem \”sreberka\”….

    Generalnie chodzi o to, ze ja bardzo chcialabym, zeby F sie zmienil, ale szczerze w ta watpie.
    Jest ojcem mojego upragnionego dziecka….chcialabym, zebysmy zbudowali zdrowa szczesliwa rodzine o ile po tym wszystkim jest to w ogole mozliwe.
    I bylabym sklonna wybaczyc to cale zlo i te wszyskie swinstwa ale problem polega na tym, ze nie bardzo wierze w to, ze czlowiek jest w stanie sie zmienic, owszem na jakis czas…ale predzej czy pozniej prawdziwa natura da o sobie znac.
    Takie diametralne metamorfozy mozna zauwazyc chyba tylko w filmach….ale moze sie myle.
    Strasznie chcialabym, zeby F Nas wszystkich zaskoczyl….bardzo bym chciala ale czy tak bedzie….ech.
    Ptasie przenosnie zrozumialam rzecz jasna…u mnie problem polega na tym, ze nie potrafie pokochc nikogo innego….:(

    Monika & Laurcia 21.06.04



    #849251

    natinha

    Re: natchniona postem \”sreberka\”….

    .. zycze Ci z calego serca, aby wszystko ulozylo sie po Twojej mysli…
    …trzymam za Was kciuki…


    Natinha z Alnatem (26.09.04)

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close