Nauczyć zasypiać

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)
  • Autor
    Wpisy
  • #59217

    yoasiab

    zasypianie to chyba niełatwa sztuka dla naszych malców. Popełniłam błąd, którego już będąc w ciąży obiecywałam sobie nie popełnię. Pozwoliłam Ali spać z nami w łóżku. Do sierpnia tego roku karmiłam ją piersią, więc spanie z nami było w jakis sposób uzasadnione. Dzieki waszym radom udało mi się ją bezstresowo odstawić od cyca. Naprawdę!!!!! W rodzinie wszyscy mówili mi, że powinnam odstawić Alę nagle, z dnia na dzien i koniec. Ala jest dzieckiem, powiedzmy dosyć „charakterna” z niej baba. Bałam sie o to odstawianie. I właśnie tu na forum, dziewczyny mi pomogłyście mówiąc o stopniowym odstawianiu, tzn ze odstawilam ja w dzień, później wieczorem, później nocne karmienie poszło w odstawkę. Efekt był taki, że Ala płakała tylko jedną noc. DZIEKI DZIEWCZYNY!!!!!!! A teraz znów proszę o pomoc. Jak nauczyć ją zasypiać beze mnie. Muszę leżeć obok Ali wieczorem a trwa to równo godzinę, zanim zaśnie. Zwykle kończy się to tak, że zasypiam razem z nią, podczas gdy właśnie na wieczór zostawiam sobie mnóstwo pracy. Jak to zrobić?????? W dzień mi się udało, ale w nocy jakoś nie idzie. Czy wychodzić tylko na chwile i wydłuzac ten moment? Pomocy!!!


    Aśka i Alicja (18.01.2003)

    #756250

    lodka

    Re: Nauczyć zasypiać

    Ja tak właśnie robiłam, stopniowo wydłużałam czas kiedy zaglądałam do Fifcia, ale to było gdy miał ok.1 roczku.Od urodzenia zasypiał u mnie na rękach, a pózniej go dopiero odkładałam do łóżeczka. Za nic nie chciał zosta ć sam w łóżeczku i od razu był wrzask i płacz. Przyznam,że było naprawdę trudno ale tylko przez jakis tydzień. Na początku wsadzałam Fifa do łóżeczka trochę przy nim posiedziałam i wychodziłam,za chwilę wracajac oczywiscie.Postanowiłam jednak być konsekwentna i że muszę coś z tym zrobić. No i udało się. Z początku płakałam razem z nim w pokoju obok,serce mi sie krajało, ale wytrzymałam i było warto. Teraz zasypia sam w łóżeczku tylko trzeba do niego czasem podejśc na chwilę zanim zasnie , utulic połozyc, dać piciu itp. pewnie, ze wolałabym go nie narażac na płacz, ale z drugiej strony mniej drastyczne sposoby nie pomagały, a nie wyobrazałam sobie żebym miała go usypiać na rękach do np.3,4 roku życia.Zyczę przede wszystkim KONSEKWENCJI I WYTRWAŁOŚCI.
    Madzia i Fifcio 19.01.2003

    MadziaW

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close