Forum: Karmienie

Nauka samodzielnego jedzenia

Bardzo mnie interesuje jak mamy starszych dzieci zabierały się za naukę samodzielnego jedzenia i kiedy taką naukę rozpoczynały.

Moja Zuza ma już prawie 9 miesięcy i coraz trudniej ją nakarmic bo siedzenie w krzesełku jest takie nudne 🙂 Chciałabym żeby szybko zaczęła jeść sama. Narazie daję jej do zabawy podczas jedzenia drugą łyżeczkę. Ostatnio także drugą miseczkę. Jej zastawa w czasie karmienia jeździ po całym blacie krzesełka. Zuza ją oglada ze wszystkich stron, wali nią, oblizuje, gryzie, zrzuca na podłogę. Czasem wrzucam jej do miski kilka łyżeczek tej papki którą je i wtedy jest jeszcze większy ubaw. Zuza wybiera jedzenie z miski rękami, rozmazuje je po blacie, oglada umazane paluszki, ale nawet nie próbuje nic włożyć do buzi z tego co uda jej się złapać.

Oczywiście wiem że to normalne ale czy ja do tego oswajania z jedzeniem oraz zastawą stołową dobrze podchodzę??

Dodatkowo staram się nie dawać Zu do jedzenia zupełnej papy. Jedzenie rozdrabniam widelcem i zostawiam spore kawałki. Owoce daję też w kawałkach do rączki (właściwie tylko banana i jabłko bo nie wiem co jeszcze można) bo łyżeczką by nic nie zjadła.

Hehe, sie trochę rozpisałam chyba niepotrzebnie :)) Poprostu powiedzcie jak uczyłyście swoje dzieci jeść jak ludzie cywilizowani :]

2 odpowiedzi na pytanie: Nauka samodzielnego jedzenia

mimmi Dodane ponad rok temu,

Re: Nauka samodzielnego jedzenia

U nas hitem sa warzywa na parze zjadane raczka. Mam spokoj w czasie karmienia.

Aga i Michałek (17.10.03.)

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Nauka samodzielnego jedzenia

dobrze 🙂 dobrze. Tak już te szkraby się zachowują przy stole.

Izka i Zuzanka (12.V.2002)

Znasz odpowiedź na pytanie: Nauka samodzielnego jedzenia?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Karmienie
Plastry do odchudzania????
Chcialabym sie dowieudziec czy podczas karmienia mozna uzywac plastrow odchudzajacych??? Bo nie moge dojsc po porodzxie>
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
nie wierzę lekarzom
Pojawiłam sie dzisiaj rano z Miśką u rehabilitanta - raczej dobrego, polecanego przez kolezanki, wykładowcę na uczelni, - słowem autorytet w swojej dziedzinie. Pojawiłam się dlatego, bo w zeszłym tygodniu
Czytaj dalej