Nauka samodzielnego zasypiania

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #59825

    erika26

    Kochane Mamy!
    Mam prawie 10 miesieczna coreczke Paulisie, i chcialam wam zdawac realcje jak ucze ja samodzielnego zasypiania.
    Bardzo duzy udzial w tej nauce ma tatus Paulisi.
    Na poczatku mialo to byc definitywne odstawienie od cycka ale tak bardzo zal mi tego kontaktu z coreczka ze postanowilam definitywne odtstawienie przesunac na wiosne. Poza tym moja corcia nie chce pic mlecka modyfikowanego z butli… wiec bez cycka miala by troszke za malo wapnia. Mysle ze odstawie ostatecznie kiedy bedzie pila z kubka i jadla juz przetwory mleczne np. danonki.
    Ale do rzeczy:
    Dzien pierwszy
    Oduczanie zaczelismy w sobote. Kiedy mala zaczela sie robic senna okolo10:30 dalismy jej kaszke i tata wzial ja do pokoju wsadzil do lozeczka.. i zaczal zaklinanie -Paulisi mocno sie to nie spodobalo i zaczal sie ryk. Ja w tym czasie chodzilam w kolko po pokoju ze stoperem… i co 2 minuty myslalam ze nam sie nie uda…Jednak po 15 minutach Paulisia zasnela… Myslelismy ze sie za 5 minut obudzi i wszytko zacznie sie od poczatku jednak spala 1:40 h bylismy w szoku.
    Popoludniowa drzemka latwo nam poszla bo bylismy na spacerku i Paulisia zasnela w wozku.
    Wieczorem po kapieli zasnela po 30 minutach uspiania
    Noc byla dosc ciezka bo budzila sie co 2 h ale wystarczyly 3-4 minuty spiewania i sennego gadania taty i zasypiala …
    o 4 nad ranem rozplakala sie mocniej , byla chyba glodna… wiec dostawilam do cycka i oproznila mi dwa cycki do zera… po czym spala do 8.

    Dzien drugi
    W niedziele uspianie przedpoludniem trwalo 20 minut .
    po poludniu zasnela na spacerze.
    wieczorem w 30 minut
    w nocy budzial sie co 2,5 h i wystarczylo zeby tata podszedl i cokolwiek zagadal, natychiast odpadala.
    o 4:30 znow cyc i spala juz ze mna choc nie przy cycku do 9

    Dzien trzeci
    poniedzialek – przedpoludniem uspilam ja w 30 minut i zasnela na dobre kiedy zeszlam z jej pola widzenia.. 2 razy zakwilila i smaa sie uspokoila -1:20
    wieczor nakarmilam kaszka potem cycuszkiem i juz bardzo spiaca wlozylismy do lozeczka i usnela po…..3 MINUTACH!!!!!! bylismy w szoku ciekawe czy to jej zostanie.

    Dobre Rady dla zaklinajacych – na poczatku dobre efekty osiagaja tatausiowie…
    jesli nie uda sie wam zaklinanie nie zrzajcie sie sprobujcie za nastepne dwa tygodnie moze dzidzia lub wy nie jestescie gotowi na samodzielne zasypianie…..
    Pozdrawaimy wszytkich zaklinajacych
    erika26 i Paulsia

    Edited by erika26 on 2005/01/10 23:14.

    #764102

    shibaa

    Re: Nauka samodzielnego zasypiania

    Oj tak tak – nie ma to jak Tata na pierwszy ogień – u nas też sie sprawdziło – ja bym już ze 3 razy się poddała 🙂 dopiero kilka dni a Mała już czasem zasypia samodzielnie w łózeczku w ciągu 3 minut! warto się pomeczyć :))))

    Agata i Ania (7.09.2004)



    #764103

    ewula28

    Re: Nauka samodzielnego zasypiania

    ożesz mi napisać jak wyglada to zaklinanie. Mój Kubuś skończył roczek i codziennie muszę go nosić na rękach 15-20 minut albo jak się opiera to i z godzinę aby usnął. No i nie obędzie się bez płaczu i protestów chyba ze jest bardzo zmęczony.

    #764104

    ahimsa

    Re: Nauka samodzielnego zasypiania

    U nas już dawno nie problemu ( chyba, że ząbki) i mały sam zasypia, zostawiamy go z misiem w łóżeczku, i coś tam pomarudzi, albo i nie i sam się usypia:) trwa to ok. 10 min.
    Choć zdarzają się dni, że walczymy z nim po 1,5h!
    Natomiast odbija sobie to w nocy, budząc się 3 razy na butlę;)

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close