Forum: Szkolniaki

Nauka tabliczki mnożenia – help

Dziewczyny błagam o pomoc. Jak nauczyć Wiktorię tabliczki mnożenia do 30. Problem jest takiej natury, że Wika ma dyslekcje (lub ryzyko dyslekcji). Pani w szkole gdy ją odpytuje na forum klasy to Wiki dostaje blokady i nic nie pamięta. Strasznie jest spięta i denerwuje się. Natomiast gdy napiszę jej przykłady w domu na kartce to wpisuje dobre wyniki. Serio brak mi już sił do tego, jednego dnia pamieta wszystko a drugiego już mniej. Pomozcie 😉

32 odpowiedzi na pytanie: Nauka tabliczki mnożenia – help

lilavati Dodane ponad rok temu,

Może porozmawiaj z Panią by wiedzę sprawdzała w inny sposób? np. pisemnie, na przerwie…nie każdy nadaje się do publicznych wystąpień i nie musi mieć to związku z dyslekcją

irena Dodane ponad rok temu,

Tez pomyslalam o formie jakiegos pisemnego testu. Jak nauczyc??? Chyba tylko wykuc na pamiec.

karolinaj Dodane ponad rok temu,

[QUOTE=ania_st;3875257]Może porozmawiaj z Panią by wiedzę sprawdzała w inny sposób? np. pisemnie, na przerwie…nie każdy nadaje się do publicznych wystąpień i nie musi mieć to związku z dyslekcją[/QUOT

Powiem szczerze…. ja z ta Pania już nie wiem jak rozmawiac. Kobieta nie przyjmuje moich wskazówek. Ja równiez myslałam o formie pisemnej a nie ustnej. Moje pomysły trakuje jako krytyke, której nota bene nie przyjmuje. Szkoda gadac…. W tym tygodniu wybieram sie do Pani Dyrektor i porusze również te sprawe.

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karolinaj:
Powiem szczerze…. ja z ta Pania już nie wiem jak rozmawiac. Kobieta nie przyjmuje moich wskazówek. Ja równiez myslałam o formie pisemnej a nie ustnej. Moje pomysły trakuje jako krytyke, której nota bene nie przyjmuje. Szkoda gadac…. W tym tygodniu wybieram sie do Pani Dyrektor i porusze również te sprawe.

Smutne 🙁
A co Pani proponuje? Odpytywanie ustne to nie jedyna forma sprawdzania wiedzy
W moim odczuciu uczenie tabliczki na pamięć jest pozbawione sensu, uczyła bym dziecko nie gotowego wyniku a szukanie wyniku przez zamianę mnożenia na dodawanie – przynajmniej widziała bym, że rozumie to czego wynik podaje.
Z drugiej strony poważnie się zastanów nim pójdziesz ze sprawą dalej… czasami łatwo, pod wpływem emocji kwasu narobić, skrzywdzić kogoś…

karolinaj Dodane ponad rok temu,

Absolutnie nie mam zamiaru robić kwasu nauczycielce, bardzo daleka jestem od tego. Nie lubie ludzi krzywdzić, tylko jestem zdania, że jak ja nie zawalczę o moje dziecko to nikt inny tego nie zrobi;)
Wracając do tabliczki mnożenia;) w domu Wikunia uczyła się pisemnie, czyli pisałam jej przykłday a ona wpisywała wyniki, nie pytałam jej ustnie (i to jest mój błąd ). Wczoraj zaczełyśmy się odbytywać na wyrywki i jak zobaczyłam jak ona się denerwuje to strasznie się zmartwiłam, bidulka. Denerwowała się w swoim domu, w swoim pokoju i przeciez odpowiadała przede mna. To w takim razie jak ona musi się denerwowac w szkole ….

Dodane ponad rok temu,

Ucz ją powoli, co 3 dni kolejny zestaw, ale na zasadzie kombinowania.
Np przez dwa:
naucz ja liczyć na palcach, 1 paluszek to dwa, drugi to kolejne dwa, trzeci kolejne dwa i ma już 3 dwójki- 6. Rozumiesz??
I taka metodą 3 dni, pożniej tak samo na trójki, czwórki…w granicach trzydziestki.
Bo niestety jej będzie cieżo uczyć się na pamięć, dlatego tylko sposobem mozesz ją nauczyć, a Pani na pewno nie będzie miała nic przeciwko, że liczy na palcach.

Tak więc- zamiast mnozenia- uczą ja dodawania.:Hyhy: 2, 4,6,8,10,12,14,16…
3,6,9,12,15,18,21 …

I niestety musi nauczyć się odpowiadać publicznie…Ona sie bardziej tego boi. Może jakieś występy publiczne ja bardziej otworzą….

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karolinaj:[QUOTE=ania_st;3875257]Może porozmawiaj z Panią by wiedzę sprawdzała w inny sposób? np. pisemnie, na przerwie…nie każdy nadaje się do publicznych wystąpień i nie musi mieć to związku z dyslekcją[/QUOT

Powiem szczerze…. ja z ta Pania już nie wiem jak rozmawiac. Kobieta nie przyjmuje moich wskazówek. Ja równiez myslałam o formie pisemnej a nie ustnej. Moje pomysły trakuje jako krytyke, której nota bene nie przyjmuje. Szkoda gadac…. W tym tygodniu wybieram sie do Pani Dyrektor i porusze również te sprawe.

Ile osób jest w klasie córki??
Czy córka ma papiery na to,że jest dyslektykiem??Bo jeśli nie to nauczyciel nie ma obowiazku specjalnie traktować Twojego dziecka.
Weź pod uwage to,że klasy są liczne, nie ma przerw co 45 minut, więc teoretycznie pytanie dziecka na przerwie nie jest mozliwe. Do tego- nie można też tak robić, bo dzieci będą to komentować w domu i zamiast problemu z Twojej strony- będzie problem 50% rodziców, ze Twoje dziecko jest pytane inaczej i na pewno ma lepszą ocenę niż ich dzieci. A do tego na przerwie nauczyciel ma pilnować dzieci, a nie pytać tabliczki- bo na pewno dzieci w tym czasie robia co chcą..( to też komentarz rodziców)

Wybacza, ale rodzice potrafią byc mega wredni i uwierz mi- nauczyciel na pewno ma związane ręce, bo pewnych rzeczy mu nie wolno i tyle. A do tego nie ma czasu…dzis Twoje dziecko, jutro inne a za miesiąc wszystkie dzieci trzeba będzie tak pytać.
Idz i na spokojnie porozmawiaj z nauczycielem, powiedź, że uczysz się z córką, ale ona bardzo się boi odpowiadać ustnie i czy jest jakaś mozliwość z Jej strony,żeby w inny sposób sprawdzała wiedzę , np pisemnie??
Znam też stronę dyrektora, jeśli nie uczy w klasach 1-3 nic Ci nie poradzi, nauczycielowi tylko może powiedzieć, ze ktoś zgłosił taki problem i tyle. Nic tym nie wskórasz…tak mi się wydaje.

I jeszcze- czasem nauczyciele uważają, ze nie można im mówić jak wychowywać dzieci w szkole, tak jak lekarz , którego pacjent mówi, jak ma go leczyć. To normalne…Z nauczycielami też trzeba umieć rozmawiać….

ciapa Dodane ponad rok temu,

Dzieciaki z dysleksją mają problemy w przetwarzaniu sekwencyjnym a tabliczka mnożenia pod to podpada
Pani powinna o tym wiedzieć, wyegzekwowałabym prawa dziecka u pedagog, dyrektora lub wyżej

Najlepszy sposób – zrobić wspólnie z dzieckiem dużą plansze i powiesić nad biurkiem/łóżkiem – tak opanuje pamięciowo wzrokowo

Jeżeli ma trudność w załapaniu reguły nadal powinna (i ma do tego prawo) pracować na konkretach – duże liczydło, patyczki

Dodane ponad rok temu,

CIAPA- ale właśnie podstawowe pytanie, czy dziecko ma na to papier, czy to opinia mamy…Bo to dwie różne rzeczy.:Hyhy:

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez KreseczkaII:CIAPA- ale właśnie podstawowe pytanie, czy dziecko ma na to papier, czy to opinia mamy…Bo to dwie różne rzeczy.:Hyhy:
Wydaje mi się, że dziecko jest za małe by takie papiery wystawiać
A skoro matka zgłasza problem to ludzkim jest wyciągnięcie ręki nauczyciela w stronę dziecka, podpowiedź rodzicom co i jak mogą zrobić by dziecku dodatkowych stresów oszczędzić – nie ważne czy dyslektyk, czy niedyslektyk, coś jest nie halo w tym co opisuje autorka wątku i pójściem na łatwiznę rozwiązanie w stylu nic się zrobić nie da.

Dodane ponad rok temu,

o ja rozumiem, ale rozumiem też nauczyciela.

A wiek na stwierdzenie dysleksji…już w wieku 6 lat dziecko jest wysyłane do poradni na badania, więc wiek 9 lat jest tym bardziej wykazanym to badania i stwierdzenie,czy wszystko z dzieckiem w porządku.

beamama Dodane ponad rok temu,

Kreseczka, no pięknie….. :Boje się:
Bądź to człowieku dobry….

Dodane ponad rok temu,

Dlatego teraz tak bronie nauczycielki…:Wstyd:
Sama bym już za nic nie traktowała dziecka inaczej bez dokumentu ( choć i tak zdarza się, ale wcześniej mam pogadankę z rodzicami na ten temat, jeśli mama dziecka sie zgodzi)Ale…komentarze i tak są.

A ta dziewczynka w tym roku kończy gimnazjum i ma średnią ponad 5,5 przez wszystkie lata nauki….I mimo wszystko uważam, ze warto było!!!A jej o rok starsza siostra- już 2 razy została.:Wstyd:

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez KreseczkaII:CIAPA- ale właśnie podstawowe pytanie, czy dziecko ma na to papier, czy to opinia mamy…Bo to dwie różne rzeczy.:Hyhy:

W tym wieku – patrze na rodznik 2003 – nie dostanie opinii o dysleksji bo jest za wcześnie, mówi się o ryzyku
Może dostać z poradni pp opinie o pomocy psychologiczno pedagogicznej, ew. informację

Mnie zdumiewa – szczerze – czekanie jak na zbawienie na papier z poradni, że on zmieni wszystko – nauczyciel ślepy nie jest i jak widzi, że dziecko ma z tym problemy to powinien się zastanowić dlaczego a nie ślepo podążać za programem i wdrożyć odpowiednie działania, metody i terapię!
Często dziecko jest w procesie diagnostycznym, który trawa
Nauczanie – zwłaszcza zintegrowane zakłada indywidualne podejście do dzieka
Zresztą nowe przepisy obligują nauczycieli do diagnozy ryzyka dysleksji, wprowadzana wczesnej profilaktyki, terapii, dostosowywania metod – na wczesnym etapie jeszcze bez papierka z pp

Jakiś masochistyczne skłonności musi mieć pani nauczycielka, iż mimo blokady dziecka pyta go przy całej klasie

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ciapa:W tym wieku – patrze na rodznik 2003 – nie dostanie opinii o dysleksji bo jest za wcześnie, mówi się o ryzyku
Może dostać z poradni pp opinie o pomocy psychologiczno pedagogicznej, ew. informację

Mnie zdumiewa – szczerze – czekanie jak na zbawienie na papier z poradni, że on zmieni wszystko – nauczyciel ślepy nie jest i jak widzi, że dziecko ma z tym problemy to powinien się zastanowić dlaczego a nie ślepo podążać za programem i wdrożyć odpowiednie działania, metody i terapię!
Często dziecko jest w procesie diagnostycznym, który trawa
Nauczanie – zwłaszcza zintegrowane zakłada indywidualne podejście do dzieka
Zresztą nowe przepisy obligują nauczycieli do diagnozy ryzyka dysleksji, wprowadzana wczesnej profilaktyki, terapii, dostosowywania metod – na wczesnym etapie jeszcze bez papierka z pp

Jakiś masochistyczne skłonności musi mieć pani nauczycielka, iż mimo blokady dziecka pyta go przy całej klasie
Mam identyczne odczucia. Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś.
Równocześnie jestem daleka od biegania z byle pierdem do dyrekcji – tu nie w kontekście wątku a w kontekście sytuacji w naszej szkole piszę 🙁

karolinaj Dodane ponad rok temu,

Dziewczyny:) Wiki ma papier jak najbardziej z poradni psychologiczno-pedagogicznej od psychologa zajmującego się jej placówką. Jest dokładna opinia i oczywiście zalecenia dla nauczyciela. W innym razie niczego bym nauczycielowi nie narzucała. Tak jak napisałam Wikunia ma tzw ryzyko dyslekcji. W klasie Wiki ona jedyna ma takie zaświadczenie, wiec nie wydaje mi sie żeby mogła być uciążłliwa z nia praca dla nauczyciela. Sęk w tym, że widze poprostu brak chęci ze strony nauczycielki nic więcej.
Wiem jacy są rodzice, potrafią być naprawdę wredni i nie chcę aby Młoda był na tle klasy w jakiś bardzo widoczny spsób wyróżniona. Ale myśle, że nauczyciel zawsze znajdzie jakiś sposób pracy z takim dzieckiem. Wiki ma odpowiednie zaświdczenie, zalecenia i nauczyciel musi je respektować, cudów nie ma.

Wielkie dzieki za podpowiedzi, uczymy sie 2-kami,3-kami i tak dalej. Wika umie juz tak liczyc, ale pytana na wyrywki i nie majaca czasu na zastawienie się poprostu nie odpowiada poprawnie, choc wiem , że napewno zna odpowiedź.

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karolinaj:
Wielkie dzieki za podpowiedzi, uczymy sie 2-kami,3-kami i tak dalej. Wika umie juz tak liczyc, ale pytana na wyrywki i nie majaca czasu na zastawienie się poprostu nie odpowiada poprawnie, choc wiem , że napewno zna odpowiedź.

I to najważniejsze, z czasem część najczęściej używanych zapamięta
ja też nie znam na pamięć całej- fakt mam tą przewagę nad maluchem, ze szybciej liczę więc szybciej wynik znajdę – ale to przyjdzie z czasem- nie znam na pamięć ale nic nie stanęło na przeszkodzie bym inż. matematyki stosowanej została 😉

karolinaj Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:Mam identyczne odczucia. Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś.
Równocześnie jestem daleka od biegania z byle pierdem do dyrekcji – tu nie w kontekście wątku a w kontekście sytuacji w naszej szkole piszę 🙁

Dziewczyny widze, ze sprawa nabrała tutaj rozmachu:) Sprawa jest naprawde skomplikowana.
Pani Wychowawczyni Wiktorii nie zauwżyła u niej ryzyka dyslekcji, tego, że coś nie tak. Zuwazyłam to ja oraz nauczyciel z innej szkoły na Lecie w mieście. Uwierzcie mi ile ja sie nalatałam do tej baby, mówiłam, prosiłam i słyszłam jedno zdanie”Wiki jest z końca roku i wszystko nadrobi”. Powiem szczerze , że sama 2 września wyrwałam jej skierowanie do poradni z gardła i usłyszałam również znajome zdanie. No i mialam racje, Pani miala bardzo, ale to bardzo głupią minę. Ale mimo wszystko nie respektuje zaleceń psychologa.
Nie idę do PAni Dyrektor a Z-cy Dyrektoa, kóra ma pod sobą nauczanie początkowe, poprostu znudzily mi sie moje wycieczki do wychowawczyni. Mam prawo i zniago korzystam ot i tyle 😉

karolinaj Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:I to najważniejsze, z czasem część najczęściej używanych zapamięta
ja też nie znam na pamięć całej- fakt mam tą przewagę nad maluchem, ze szybciej liczę więc szybciej wynik znajdę – ale to przyjdzie z czasem- nie znam na pamięć ale nic nie stanęło na przeszkodzie bym inż. matematyki stosowanej została 😉

Wiesz ja też nie znam całej tabliczki na wyrywki, ale zaliczyć Młoda musi i ile może dwój przynosić. Nie mam już siły do tego poprostu ehhhh….

Dodane ponad rok temu,

KAROLINAJ- to zwracam honor. Jeśli ma zalecenia dla nauczyciela, ma papier to nauczyciel nawala na całej linii. I jeśli macie w szkole dyrekcje od nauczania to mozesz się do niej zwrócić…

Wiem,że podana metoda liczenia też wymaga chwili zastanowienia, ale z biegiem czasu załapie i zobaczysz,że bedzie to robić coraz szybciej.
Przed Tobą nie jedna “tabliczka mnozenia” do opanowania.
Ja mam syna w gimnazjum…oj tam to jest masakra. :Strach:

A jeszcze powiem wam, ze jak syn był w zerówce to też chciałam interweniować, bo pani wręcz biła go po rękach,że pisze lewą reką…a młoda nauczycielka,żeby nie było. Na szczęście w 1-3 dostał fajna panią i mądrzejszą…

karolinaj Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez KreseczkaII:KAROLINAJ- to zwracam honor. Jeśli ma zalecenia dla nauczyciela, ma papier to nauczyciel nawala na całej linii. I jeśli macie w szkole dyrekcje od nauczania to mozesz się do niej zwrócić…

Wiem,że podana metoda liczenia też wymaga chwili zastanowienia, ale z biegiem czasu załapie i zobaczysz,że bedzie to robić coraz szybciej.
Przed Tobą nie jedna “tabliczka mnozenia” do opanowania.
Ja mam syna w gimnazjum…oj tam to jest masakra. :Strach:

A jeszcze powiem wam, ze jak syn był w zerówce to też chciałam interweniować, bo pani wręcz biła go po rękach,że pisze lewą reką…a młoda nauczycielka,żeby nie było. Na szczęście w 1-3 dostał fajna panią i mądrzejszą…

KRESECZKA II- no widzisz nie każdy ma powołanie i dobre metody…. bic po rączce … szok. Skad tacy ludzie sie biorą ??

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karolinaj:KRESECZKA II- no widzisz nie każdy ma powołanie i dobre metody…. bic po rączce … szok. Skad tacy ludzie sie biorą ??
teraz to i tak wyluzowali z dręczeniem mańkutów – pamiętam co nieco ze swego dzieciństwa:Fiu fiu:

Jeden z moich “ulubionych” cytatów z “Ptaków ciernistych krzewów”- już kiedyś wrzucałam go na forum

[quote]Na porannej zbiórce przywiązać sznurem lewą rękę dziecka do boku i nie uwalniać jej aż do trzeciej po południu. W ciągu trzech miesięcy dziecko powinno opanować pisanie zgodne z wymogami. Na wszelki wypadek by nie wróciło do dawnego zwyczaju, jeszcze przez dwa miesiace przywiazywać lewą ręke do boku. Następnie zwołać wszystkich uczniów i odmówić różaniec w podzięce Bogu Wszechmogącemu za jego mądrość , dzięki której dziecko zrozumiało, że źle czyni i musi sie poprawić. Wszystkie dzieci boże są bowiem praworęczne ; leworęczne to czarci pomiot.
[/quote]
smoki Dodane ponad rok temu,

Piękny cytaty:)

Mam w domu dwa czarcie pomioty:Śmiech::Śmiech::Śmiech:

karolinaj Dodane ponad rok temu,

Hey dziewczyny:) no więc jestem po czwartkowej rozmowie ….. i w piątek okazało się, że Pani zapytała młodą z tabliczki mnożenia w formie pisemnej (widać nie jeste to niemożliwe) dostała 5 i jest dumna z siebie jak paw.
Jednak żeby nie było tak kolorowo 😉 w tym tygodniu jest odpytywanie z “tabliczki dzielenia” O! mamo!! ale wiem , że damy radę. Bardzo chcialam Wam podziękować za wsparcie i pomoc :)))

klucha Dodane ponad rok temu,

Znam taki przypadek
dzieciak zdolny, zawsze na lekcje przygotowany
jak przychodziło do sprawdzania wiadomosci przy całej klasie – nie był w stanie nic z siebie wydusić.
Skierowano go do poradni. Dostał papiery, na ich podstawie nie jest odpytywany ustnie.

karolinaj Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Klucha:Znam taki przypadek
dzieciak zdolny, zawsze na lekcje przygotowany
jak przychodziło do sprawdzania wiadomosci przy całej klasie – nie był w stanie nic z siebie wydusić.
Skierowano go do poradni. Dostał papiery, na ich podstawie nie jest odpytywany ustnie.

No widzisz KLUCHA zawsze uważałam, że najważniejsze są chęci 😉

qwi Dodane ponad rok temu,

Gra on-line – tabliczka mnożenia

Zamieszczone przez karolinaj:Dziewczyny błagam o pomoc. Jak nauczyć Wiktorię tabliczki mnożenia do 30. Problem jest takiej natury, że Wika ma dyslekcje (lub ryzyko dyslekcji). Pani w szkole gdy ją odpytuje na forum klasy to Wiki dostaje blokady i nic nie pamięta. Strasznie jest spięta i denerwuje się. Natomiast gdy napiszę jej przykłady w domu na kartce to wpisuje dobre wyniki. Serio brak mi już sił do tego, jednego dnia pamieta wszystko a drugiego już mniej. Pomozcie 😉

Przyjemnym sposobem jest nauka tabliczki mnożenia poprzez gry. Jest w sieci takich sporo, jedną z ciekawszych jest gra w zestrzeliwanie bomb, które mają przypisane działania mnożenia, trzeba podać poprawny wynik.

Gra jest dostępna pod adresem [Zobacz stronę]

kamelia Dodane ponad rok temu,

Beamama, pora na zmianę scenerii dziadkom! 😀 Czekam… i pewnie nie tylko ja… 😉

julianne Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kamelia:Beamama, pora na zmianę scenerii dziadkom! 😀 Czekam… i pewnie nie tylko ja… 😉

No ja już gdzieś pisałam, że dziadki reumatyzmu dostaną, bo już ranki nieco chłodne;) A wątek obserwuję, bo mojego młodego też czeka nauka tabliczki:)

glauke Dodane ponad rok temu,

A ja taką zabawną tabliczkę znalazłam, może się przyda. 😀

[Zobacz stronę]

becia-wawa Dodane ponad rok temu,

U nas za matematykę odpowiada mąż. Dzieci nie mają żadnych problemów z liczeniem, choć u średniej córki po badaniach w poradni stwierdzono skłonności do dyslekcji. Chodzi na dodatkowe zajęcia. Niestety matematyka to taki przedmiot, gdzie trzeba ćwiczyć, bo samo nic nie przyjdzie. Syn jest teraz w pierwszej klasie i już mnoży z powodzeniem w zakresie 50 – tata jest dumny :). Jest taka fajna stronka do ćwiczeń matzoo, gdzie pociechy od czasu do czasu coś przerabiają.

ma-kowalewicz Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lilavati:
Smutne 🙁
A co Pani proponuje? Odpytywanie ustne to nie jedyna forma sprawdzania wiedzy
W moim odczuciu uczenie tabliczki na pamięć jest pozbawione sensu, uczyła bym dziecko nie gotowego wyniku a szukanie wyniku przez zamianę mnożenia na dodawanie – przynajmniej widziała bym, że rozumie to czego wynik podaje.
Z drugiej strony poważnie się zastanów nim pójdziesz ze sprawą dalej… czasami łatwo, pod wpływem emocji kwasu narobić, skrzywdzić kogoś…

właśnie! moje dziecko uczy się tabliczki mnożenia, uczą się również do 30 ale zna więcej, dlaczego bo wziął to na logikę, sam z siebie! Nie chce i nie da rady nauczyć się na pamięć, zwyczajnie oblicza to wszystko na palcach, nie pytajcie jak bo do tej pory ja tego nie jestem w stanie zrozumieć i stwierdziłam że machnę na to ręką i rozumieć nie muszę. grunt że syn bezbłędnie potrafi obliczyć wszystko a z tabliczki przynosi same 6. takie podejście powinno być nauczyciela … syn ma problemy z nauką ma opinię z Poradni Pedagogicznej, ma problemy rozwojowe wystarczyło że z w/w poradni porzyniosło się papierek, nauczyciele od razu zmienili podejście. ale fakt nie było łatwo bo łaziłam i biegałam upominałam itp. Niestety musiałam syna zostawić w 2 klasie na drugi rok właśnie z powodów rozwojowych.

Znasz odpowiedź na pytanie: Nauka tabliczki mnożenia – help?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zdrowie i uroda
Ile waży Twoja torebka, bo moja...
... 2,4kg :Strach: Zważyłam, bo dziś znów naderwałam sobie ramię - każdy ruch to ból :( No ale nic dziwnego jak katuję ramiona tak ciężką torebką, gdy tak naprawdę na
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
Rozdrapywanie strupka na nosie
Córka podrapała się na nosie. Teraz ciągle rozdrapuje ranę także się to nie chce zagoić. Ma ktoś jakiś patent na zabezpieczenie strupka? Z plastrem będzie raczej ciężko :(
Czytaj dalej