nawał plus zatory

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #26335

    lea

    Moja kolezanka, ktora czasami tez zaglada na forum, urodziła na początku wrzesnia synka i ciagle zmaga sie z nawałem pokarmu połączonym z zatorami, wysoką gorączką. Była nawet 5 dni w szpitalu (wróciła kilka dni po wypisie po porodzie), zażywał 2 antybiotyki – przeszło, ale na kilka dni, dziś znowu ma 39 stopni, podano jej oksytocynę, co nieco zelzyło zatory. Jutro planują podanie antybiotyku, jesli nie bedzie lepiej. Na razie jest w domu,kupiła laktator, ale bez oksytocyny nawet nie schodziło… dziecko nie chciało jesc pry uzyciu kapturków, a bez nich było to zbyt bolesne
    Moze miałyscie jakies doswiadczenia, mozecie cos poradzic?

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #350749

    ykke

    Re: nawał plus zatory

    Ja w trzeciej dobie po porodzie miałam aż kwadratowegp cycka! Pod pachą zrobiły mi się jakies paskudne guzy. Nie dało się z tego cyca nic wycisnąć, ale za nakazem lekarza masowałam, rozgrzewałam i cisnęłam, aż łzy mi kapały z bezsilności i bólu. Nie wiem czy to pomogło, czy po prostu ssące dziecko wszystko unormowało, bo obyło się bez antybiotyków. Ale mnie brodawki nie bolały aż tak…Oby koleżance szybko przeszło!


    Izka i Iga 31.08



    #350750

    kasiex

    Re: nawał plus zatory

    niech masuje i przystawia dzidzię jak najczęściej, a między karmieniami – okłady ze stłuczonych schłodzonych liści białej kapusty. mi to pomagało, znam ten ból, karmić trzeba nawet jeśli łzy się leją z bólu…

    Kasia mama Kuby (24.01.03)

    #350751

    dorcia73

    wiem…

    też przeszłam przez nawał i zastoje, to było okropne.Pomogła mi położna, kazała mężowi przynieść białą kapustę, wymasowała mi oliwką piersi, potem, nakładła mi do stanika, nakłutych widelcem (ważny jest sok z kapusty) schłodzonych liści i tak non stop między karmieniami, ulga była po takim liściu, miałam rozerwaną od laktatora elektrycznego brodawkę i musiałam karmić, więc przez calą noc przystawiała mi alno Natusia albo laktator, to było coś okropnego, jak wracałam do domu po 9 dobach to jeszcze miałam zastoje. Jak Natuś nie mógł chwycić brodawki to musiałam trochę mleczka upuścić. No coż nie zazdroszczę i współczuję. Musi się znaleźć dobry lekarz albo położna tak jak moja siostra Teresa, jestem z Wami, to naprawdę mija

    Dorcia i Natanek – 22.04.2003

    #350752

    japanka

    Re: nawał plus zatory

    Moja kolezanka miała podbny problem ale z jedną piersią i pogotowei bywało u niej często. Okazało się że ma wade wrodzona o której nie wiedziała, jej kanaliki sa poskręcane i nie jest wstanie ta piersią karmic i ciągły nawał mleka nie dawał jej spokoju, musi odciąga bardzo czesto aby nie doprowadzać do nawału i zapychania.
    Moze ta koleżanka ma coś podobnego.

    Ania mama Michałka (23.10.01)

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close