nebulizator

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)
  • Autor
    Wpisy
  • #92545

    awkaminska

    kupiłam bo Dagna ma zapalenie krtani , które jux w oskszela przeszło… i… i wydałam te prawie 160.. i nie mogę jej zaaplikować tych inhalacji bo sobie nidaje.. macie jakeiś sposoby na takiego maluszka????

    ps… lekarka stwierdziła że Dagnie też swiszczy jak przy astmie…. Kamili tex już dawno świsty słyszała.. i teraz to tylko ręce opadają: 3 córki i pewnie 3 astmy….

    #1764618

    vinga

    Klarę (16,5 miesiąca) sadzam w jej foteliku i ona sama sobie przykłada maseczkę, bawimy się, że przykłada sobie, mnie, Antosiowi, nie jest łatwo, próbuję ją zagadywać. Na szczęście nie boi się tego urządzenia (od dawna u nas jest w ciągłym ruchu), tylko jej się szybko nudzi…

    Antek jak miał 2 latka to po prostu uwielbiał jak mu włączałam bajki na komputerze i wtedy właśnie jak on to nazywa: oddychał. Te bajki były puszczane dla niego tylko na laptopie i tylko wtedy jak miał inhalacje, nie muszę dodawać, że wtedy sam się upominał o inhalacje 😉



    #1764619

    klucha

    u nas też bajki działały 🙂 oglądane i czytane

    #1764620

    awkaminska

    no tak ale Dagna w wieku jeszze nie bajkowym… jedyne co jak cycka ssie to to koło noska trzymam wylot tej rurki co się do buzi wkłada..

    …. dziś w nocy dostała mi 40 st…. więc chyba nieskutkuje.. boją się antybiotyku bo jeszzcze 2 tygodnie temu brała Augmentin (nie wiem czy dobrze nazwę piszę ale coś na penicylinach) miała krtań i ucho z liszajca.. chyba dziś wymuszę zrobienie posiewu bo na to wygląda że to pewnie ten sam gronkowiec czy paciorkowiec tylko go tak na chwilę uśpiło… (jak się na naszym forum naczytałam to np. pneumokoki mogą być odporne na penicyliny i mogą ciągle infekcje wywoływać… )

    #1764621

    vinga

    Zamieszczone przez awkaminska
    no tak ale Dagna w wieku jeszze nie bajkowym… jedyne co jak cycka ssie to to koło noska trzymam wylot tej rurki co się do buzi wkłada..

    …. dziś w nocy dostała mi 40 st…. więc chyba nieskutkuje.. boją się antybiotyku bo jeszzcze 2 tygodnie temu brała Augmentin (nie wiem czy dobrze nazwę piszę ale coś na penicylinach) miała krtań i ucho z liszajca.. chyba dziś wymuszę zrobienie posiewu bo na to wygląda że to pewnie ten sam gronkowiec czy paciorkowiec tylko go tak na chwilę uśpiło… (jak się na naszym forum naczytałam to np. pneumokoki mogą być odporne na penicyliny i mogą ciągle infekcje wywoływać… )

    No to niefajnie, nie wiem, czy Cię poinformowano, że przy inhalacjach nie wolno przez co najmniej dwie godziny z dzieckiem wychodzić na zewnątrz, mnie nie powiedzieli, i właśnie przez to mój Antek okropnie się przeziębił, też właśnie miał gorączkę ok 40 stopni, na szczęście szybko mu to przeszło i to łącznie z poprzednimi objawami, czyli okropnym suchym kaszlem.

    Znów moja Klara ostatnio przez cały luty chorowała, miała infekcję wiązaną bakteryjno-wirusową i wogóle nie mogliśmy jej wyleczyć, zwłaszcza, że ona z powodu alergii ma bardzo silne stany spastyczne, w końcu pomogły nam bańki zalecone przez panią doktor…

    #1764622

    awkaminska

    ja niewychodziłam.. myślę że to to samo co kilka tygodni temu się panoszy w jej organiżmie

    ja bańki mam w domu ale u niej te oskszela świszczą asmatycznie a jak astma to bańki niewskazana buuuuu..



    #1764623

    ja3

    Co do wychodzenia to pierwszy raz słyszę. Dawno temu, jak moja Julka była mała, to na inhalacke chodziło się do przychodnia, a po inhalacji natychmiast do domu.
    A co do inhalowania maluszka to ja robiłam to tylko we śnie. Czasami podczas jednego snu dostał trzy inhalacje. Ale co robić jak one pomagały. Zarywało się dodatkowo nocki, by inhalować.
    Własnie oficjalnie od dzisiaj odstawiliśmy wszelkie inhalacje. Chyba inhalatora jednak nie spakuję, bo zawsze wtedy okazuje się, że jest znowu potrzebny. Także zajmuje on honorowe miejsce na moim stoliku nocnym przez cały rok.

    #1764624

    awkaminska

    … we śnie dobry pomysł.. ale musiała bm zrobić dziurę w materacu 🙂 bo Dagna śpi prawie nosem w materac…

    od wczoraj u na s antybiotyk a do inchalowanie doszedł budesonid (czy coś takiego).. ponieważ Dagna oporna i nigdy do końca niewyinchaluje całej dawki mamy wytrzymać przynajmneij po 15 minut każdego leku.

    a Wam gratuluję odstawianiai życzę by na dłuuuuuuuuuugo był odstawiony i byś tylko musiała go z kurzu przecierać…

    #1764625

    klucha

    Zamieszczone przez ja3
    Własnie oficjalnie od dzisiaj odstawiliśmy wszelkie inhalacje. Chyba inhalatora jednak nie spakuję, bo zawsze wtedy okazuje się, że jest znowu potrzebny. Także zajmuje on honorowe miejsce na moim stoliku nocnym przez cały rok.

    po 1. cicho gratuluję, po 2. u nas taki sam scenariusz – jak schowam inhalator to zaraz muszę go wypakować, więc bywa że leży i kurzy się 🙂

    Co do wychodzenia też pierwszy raz słyszę. Żaden lekarz nam o tym nie mówił, nigdzie nie czytałam o takich wskazówkach, baaaa w szpitalu pulmonologicznym po inhalacjach matki z dziećmi wyganiali na spacery, a starsze dzieciaki szły do szkoły na zajęcia – a śnieg po kolana na dworze

    #1764626

    klucha

    [quote=awkaminska;1511522]od wczoraj u na s antybiotyk a do inchalowanie doszedł budesonid (czy coś takiego).. ponieważ Dagna oporna i nigdy do końca niewyinchaluje całej dawki mamy wytrzymać przynajmneij po 15 minut każdego leku.[quote]

    Zamotany to ile czasu trwa u was inhalacja bez tego przynajmniej?



    #1764627

    awkaminska

    wiesz ja jeszcze niedośaiedczona…

    generalnie mam podać 2 leki czyli 15 + 15.. (2 razy na dobę). dłużej mi Dagna niewytrzymuje, ona nawet tych 5 minut niewytrzymuje, ale jakoś ją jeszcze przekabacam do tych 30 minut (ona ma 13 miesięcy), a przez sen się nie da bo śpi nosem w materacyku..

    wiem że najlepiej by było po 30 minut każdy lek czyli łącznie godzinkę, ale to awykonalne… (mamy do inhalowania 1ml leku + 1 ml soli fizjologicznej, pani dr powiedziała by mniej soli dać by skoro niewytrzymuje za długo wzieła bardziej stężone)

    #1764628

    klucha

    Zamieszczone przez awkaminska
    wiesz ja jeszcze niedośaiedczona…

    generalnie mam podać 2 leki czyli 15 + 15.. (2 razy na dobę). dłużej mi Dagna niewytrzymuje, ona nawet tych 5 minut niewytrzymuje, ale jakoś ją jeszcze przekabacam do tych 30 minut (ona ma 13 miesięcy), a przez sen się nie da bo śpi nosem w materacyku..

    wiem że najlepiej by było po 30 minut każdy lek czyli łącznie godzinkę, ale to awykonalne… (mamy do inhalowania 1ml leku + 1 ml soli fizjologicznej, pani dr powiedziała by mniej soli dać by skoro niewytrzymuje za długo wzieła bardziej stężone)

    zaraz nakopiesz mi do tyłka 😉
    ale na miłosć godzinę przy inhalatorze, nawet ja bym tego nie wytrzymała!
    A ze najlepiej po 30 minut każda to pierwsze słyszę, powaznie.
    Wiesz że inhalatory pneumatyczne mają jedną wadę – podczas inhalacji obnożona jest temperatura aerozolu co niekorzystnie działa na drogi oddechowe – oziębiasz je. Chyba ze masz inhalator z termostatem.
    U nas jedna inhalacja do 10 minut (zalezy czy wleję 2 ml czy 5 ml) i po sprawie.



    #1764629

    awkaminska

    wiesz ja nie wiem czy 30 minut ale tak biorąc pod uwagę by małą przyjeła zadaną*dawkę w calości to chyba by te 30 minut musiałą trwać… wiem*że tak po tych 15 minutach to jeszcze z tych 2ml leku coś*tam zostaje… może mój inhalator tak za wolno to rozpyla??? (a móże ja usilnie chcę do oststniej kropelki jak na ściance zostaje, bo po tych 15 minutach na ściankach tylko kropelki, na dole w pojemniczku już brak) (tak czy inaczej rano nie dałąm czekam aża w wozku zaśnei za dnia i wtedy przez sen sprobuję)

    a jak kończysz inachalować Zuzię, top zostaje coś w pojemniczku.. (wiem że glupie pytania ale narazie ejstem totalnei zielona)????

    …ta para z inhalatora jest chłoda ale z innje strony zawsze od laryngologów i pulmunologów słyszałam że powietrze wilgotne i chłodne ejst najest jajlepsze… oj co lakarz to opinia inna… i bądź tu mądry.

    #1764630

    aborka

    Jak Ala miała ok roku to dawałam jej rurke ustnika do gryzienia. no ale tak mozna raczej sól a nie leki bo chyba za duzo bu wtedy tego jej wleciało. Ona chętnie gryzła bo ząbkowała. Teraz jak ma ok 1.5 roku to chwile sama potrzyma i nawet kaze sobe nalac soli i sie inhaluje. Ale jak nie chce to nie i juz. No ale ta panna ma taki charakter ze jak sie uprze to za nic w siwiecie sie jej nie zmusi. dotuczy to wszystkiego – mycia zebów, dawania leków, czesania, czasami spania………..

    #1764631

    aborka

    ja zwykle daje wszystkie leki na raz. Pewnie lepiej dac najpierw rozszerzający (ventolin czy berodual) i jak on juz rozszerzy to wtedy sterydowy (bo lepiej wtedy zadziała). Ale jak bylismy chorzy w trójke to chyba nic innego bym nie robiła tylko inhalowała cały dzien. Ja wlewam wszystko na raz. Jak inhalacja trwa 15 min to i tak oskrzela sie rozszerzą w trakcie.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close