niania

Mam pytanie, czy nie orientujecie się może ile kosztuje niania np. w Krakowie lub okolicach? Albo wogóle ile kosztuje, czy płacić za godzinę czy co miesiąc pensję…? Na co powinnam zwrócić uwagę wynajmując nianię?
Julka

16 odpowiedzi na pytanie: niania

ankalenka2002-08-06 08:40:20

Re: niania

to jest temat rzeka…. ja płacę (w Warszawie) 1200 miesięcznie za 10 godzin dziennie 5 dni w tygodniu. nianię mam młodą (23 lata) po szkole dla opiekunek dziecięcych, szukałam jej przez agencję pośrednictwa. od początku chcieliśmy młodą, bo starsze mają zupełnie inne poglądy na wychowanie, karmienie ubieranie itp – starczy mi wojen z teściową, żeby jeszcze walczyć z wszystkowiedzącą nianią… co do wyboru, to polecam mój sposób: widziałam się z 6 kandydatkami. NIGDY NA PIERWSZEJ ROZMOWIE NIE MOŻNA mówić czego się oczekuje i co ma robić (wszyscy szukają pracy i będą potakiwać a potem i tak zrobią z dzieckiem co zechcą). my zadawaliśmy takie pytania:
1. jak sobie Pani wyobraża dzień z moim dzieckiem (opisać w szczegółach)
2. jakie zna Pani zabawy odpowiednie dla dziecka w tym wieku
3. co wg Pani dziecko w tym wieku może jeść a co jest nieodpowiednie?
4. co zrobi Pani jeśli dziecko będzie miało lekką gorączkę, będzie kichać (odpowiedź że zaraz Panią powiadomię/zadzwonię wbrew pozorom nie jest właściwa)
5. co Pani zrobi jeśli dziecko będzie brało do buzi buta, ziemię z doniczki (niech opisze jak będzie zabierać, czy odwróci uwagę dziecka, czy zabierze i powie niewolno, czy trochę brudu nie zaszkodzi..itp)
6. co Pani zrobi jeśli dziecko zacznie się krztusić (przeczytaj najpierw sama o udzielaniu pierwszej pomocy, bo w przypadku niemowląt NIE STOSUJE SIĘ klepania po plecach, podnoszenia rąk do góry itp.)
7. jakie są Pani sposoby na wychowywanie bardzo ruchliwego dziecka (powinna powiedzieć o stałym, powtarzalnym schemacie dnia, zabawach ćwiczących skupienie na jednym przedmiocie typu książeczka itp)
8. jakie zna Pani sposoby na zabawy z bardzo spokojnym dzieckiem (piłeczka, zabawki na sznurkach, grzechotki zabawy muzyczne/dźwiękowe)
9. ile według Pani dziecko w tym wieku powinno przebywać na dworze (odpowiedź że jak najdłużej nie jest dobra – dziecko musi poznawać świat na różne sposoby, nie tylko z wózka)
i seria pytań “osobistych”:
1. Dlaczego wybrała Pani ten zawód (wiadomo że kokosów się za tym nie zbija, a lepiej gdy kandydatka powie coś więcej niż “bo lubię dzieci”)
2. co Pani robi w wolnym czasie (jeśli czyta, to co czyta: książki, gazety i JAKIE? romanse, przygodowe, życie na gorąco itp) jakie programy lubi oglądać w telewizji, jakiej muzyki słucha, na czym była ostatnio w kinie, jaki film jej się NIE podobał – wnioski należy wyciągnąć wg własnych preferencji, pamiętając że upodobania tej osoby powinny być jaknajbliższe naszym – ona będzie przekazywać dziecku wzorce zachowania)
3. jakie ma Pani hobby (i należy zgłębić ten temat, żeby sprawdzić czy to prawda i czy jest jakaś konsekwencja. np: maluję. a co Pani lubi malować, jaką techniką, skąd takie zainteresowania itp)
4. jak długo zamierza Pani u nas pracować (wiadomo, że studentka 5 roku pedagogiki to raczej chwilowa niania, nie mówiąc o innych studentkach) wiadomo, że dziecko kocha nianię i boleśnie przeżyje jej odejście.
5. czy jest Pani mężatką, lub czy w najbliższym czasie planuje Pani wyjść za mąż (jeśli tak to sprawa raczej przerypana – popracuje rok i już). gdzie docelowo chciałaby Pani pracować (przedszkole, żłobek, dom dziecka – każdy myśli o opłaceniu prędzej czy później ZUSu itp)
6. Czy uprawia Pani jakiś sport i jaki (jeśli np lubi gry zespołowe, jest bardzo ruchliwa, to raczej nie powinna zajmować się ruchliwym dzieckiem bo będzie je dodatkowo “nakręcać”. sporty spokojne typu pływanie, jazda na rowerze są ok. jeśli idą w parze z hobby typu malarstwo, szycie czy czytanie książek, to mamy do czynienia raczej z osobą spokojną, zrównoważoną – w sam raz dla ruchliwego dziecka ale nie zbyt odpowiednią dla spokojnego. itp. itd)
7. na koniec – czy ma Pani jakieś pytania. – jeśli zapyta tylko o warunki typu liczba godzin i płaca to kiepsko. jeśli zapyta o dziecko – co lubi, co umie już robić to ok.

Warto po każdej rozmowie zastanowić się nad kandydatką a rozmowy przeprowadzać razem z mężem – każdy zwróci uwagę na coś innego. czy kandydatka zagada coś do dziecka, czy umyje ręce po przyjściu (jeśli zamierza dotykać dziecka – ale lepiej wystrzegać się takich co to odrazu chcą porwać dzieciaka na ręce), jak jest ubrana, czy ma czyste włosy ręce itp, czy zdejmie buty.. można spisać sobie na kartce plusy i minusy oraz odczucia (plus imię i nazwisko) odrazu po rozmowie, bo potem może się pomieszać.
po przepytaniu około 5-6 kandydatek warto zaprosić 2-3 na drugą turę rozmów a potem zdecydować.
Jeśli myślisz o osobie starszej, czego nie polecam, ale niektórzy tak wolą, to zwróć uwagę na to czy: nie ma rodziny (będzie musiała im ugotować, uprać, zrobić zakupy, co może być bardzo trudne w powiązaniu z wielogodzinną opieką nad dzieckiem – żeby nie wyskakiwała z nim do sklepu, do urzędu czy nie zabierała do siebie do mieszkania – NIE POWINNA ZBYT BLISKO MIESZKAĆ). osoby starsze ZAZWYCZAJ nie umieją wymyślać kreatywnych zabaw dla dziecka, uważają że dziecko powinno się wypłakać bo “ćwiczy płuca”, na siłę wciskają dziecku jedzenie (zazwyczaj niewłaściwe)- bo musi dobrze wyglądać, oglądają brazylijskie seriale a dziecko siedzi samo w łóżeczku, mają mnóstwo przyzwyczajeń których nie zamierzają zmieniać bo wychowały tyle dzieci i było dobrze, załatwiają prywatę w godzinach pracy (bo musi skoczyć na pocztę do banku, podgrzać mężowi obiad itp), wolą ugotować Ci obiad niż pobawić się z dzieckiem (przecież jest takie małe, że niczego nie potrzebuje), lub poprostu nie mają siły biegać za raczkującym dzieckiem, którego wszędzie jest pełno. Oczywiście są wyjątki ale żadkie. dotego dodam że starsze osoby zwykle niegrzeszą konsekwencją czy stanowczością i dla świętego spokoju mogą rozpuścić dziecko a my rodzice będziemy się potem męczyć.
moje doświadczenia/pytania i uwagi opracowałam na podstawie lektury artykułów, książek, doświadczeń koleżanek i rozmów z psychologiem. są one dość restrykcyjne, ale ja należę do osób które uważają że z wielu powodów dziećmi powinien zajmować się ktoś z pokolenia ich rodziców a nie dziadków. mogę tylko dodać, że jestem zadowolona z niańki którą wybraliśmy. po wybraniu niańki przez 2 tygodnie przychodziła ona podczas mojej obecności i obserwowałam jej poczynania (przez pierwsze 3 dni nic nie komentowałam tylko się przyglądałam).
jeśli będziesz miała jakieś pytania to służę, bo to wypracowanie i tak jest za długie…
pozdrawiam,
Anka.

pluto2002-08-06 10:19:39

Re: niania

Dzieki za te cenne informacje……..razem z Czarną wiecie po prostu wszystko co powinna wiedzieć mamusia……….
Julka
P.S.Wzięłaś ją z ogłoszenia czy z z agencji opiekunek? Ile miała Twoja pociecha jak wzięłaś opiekunkę?

ankalenka2002-08-06 11:06:30

Re: niania

Z agencji pośrednictwa pracy. Przemek miał 8 i pół miesiąca jak zaczęła przychodzić a 9 gdy wróciłam do pracy.
A.

2002-08-06 11:51:37

SUPER WAŻNE

Kochane forumowiczki, jetsem pod wrażeniem każdej z wypowiedzi Ankalenki, bez niej to forum byłoby strasznie ubogie. Rady na temat niani już sobie skopiowałam, bo za jakieś półtora roku też będę jej szukała (na razie brzusio ma 24tyg).
Czakamy na więcej tak mądrych i przemyślanych porad :-))
Gorąco pozdrawiam

ankalenka2002-08-06 12:45:33

Re: SUPER WAŻNE

dziękuję bardzo za uznanie, czuję się zażenowana..
pozdrawiam,
A.

pluto2002-08-06 12:53:03

Re: niania

Czuję się okropnie, że wezmę nianię do 2 miesięcznego bobaska. Postaram się do ół roku jeździć wszędzie z nianią i małym, więskzość pracy mogę wykonywać w domu, wyjść musze zaledwie na 3-4 godziny dziennie. W sierpniu i wrześniu niania będzie mi pomagać w domu i przy mnie opiekować się małym. Muszę wrocić do pracy bo nie zwiążemy końca z końcam, pensja męża nie strarczy nam nawet na płatności.
Julka
P.S.Ale mam doła z tego powodu, że zostawię 3-4 miesięczne dziecko z nianią…………

czarna2002-08-06 12:57:50

do pluto

rozumiem twoje obawy ale ja tez mialam nianie i kocham ja jak wlasna matke naprawde….no moze mame bardziej………..niestety sytuacja zmusza nas (matki)do zostawienia swoich pociech ale coz takie czasy.nie przejmuj sie maly bedzie w dobrych rekach a zawsze przeciez mozna zadzwonic i spytac co u Karolka byle nie za czesto ;-))))))))))))))

pluto2002-08-06 12:59:45

Re: do pluto

Jak powiedziałam w “piaskownicy”, że biorę nianię, matki patrzyły na mnie jakbym co najmniej miała przeznaczyć zarobione pieniądze na ciuchy………….
Julka

czarna2002-08-06 13:01:17

Re: do pluto

przejmujesz sie ja kiedys uslyszalam ze nie dbam o dziecko chcialam zabic ale mi przeszlo a one ci porostu zazdroszcza ze bedziesz miala troche czasu dla siebie

wesola2002-08-06 13:23:38

Re: do pluto

Sluchajcie, ja w tej chwili nie pracuje, ale taka mialam sytuacje, ze dwa miesiace po porodzie musialam wrocic na pol roku do pracy. Mialam taka dobra sytuacje, ze moglam miec i nianie i Ciri przy sobie, ale teraz kiedy mala ma prawie 20 miesiecy co prawda juz nie pracuje, ale ta nasza niania nadal czasem przychodzi. Przeciez nie bede malej ciagala na wszystkie grille, do kina itd. Moze nie sa to zbyt czeste wypady – powiedzmy raz na dwa trzy tygodnie mamy takie wyjscie bez mlodej, ale wlasnie dla jej i naszego dobra niania jest super rozwiazaniem. Mysle, ze nic w tym zlego. Jedni oddaja dzieci na kilka godzin babci inni niani i nie widze w tym zadnej roznicy – choc moze jest – od niani mozna wiecej wymagac – babcia wyswiadcza przysluge i wiadomo jak moze byc… Kiedys nie wyobrazalam sobie, ze moge spokojnie komus dziecko zostawic. Niani, ktora znalam pol roku zostawialam wlaczana nagrywarke , bo jej nie ufalam (mimo, ze nigdy sie nie zawiodlam) gdy szlismy do kina, ale kiedy uslyszalam pierwsze 15 minut w tym stylu:” no co ptaszynko, mamusia z tata poszli do kina, a my tuaj tez sie wspaniale pobawimy, i zaraz kosi lapki, i piosenki, i a gdzie cirunia ma oczka a gdzie noseczek i takie tam slodkie cwierkanie…” to wstyd mi sie troche zrobilo i wiecej tego nie sluchalam. Teraz Ciri jest duza i jak widzi swoja ciocie “Klisie” to dostaje szlu z radosci, wiec zupelnie sie nie martwie. My rodzice mamy tez prawo do kilku chwil bez dzieci – i dzieci tez maja prawo do kilku chwil bez nas:-) A tym bardziej jak zycie nas do tego zmusza, to wazne, zeby znalezc odpowiednia osobe, ktora bedziemy darzyc zaufaniem, koniecznie pierwsze kilka dni trzeba byc razem i z niania i z dzidziusiem, zeby dac czas dziecku i sobie do przyzwyczajenia sie do nowej osoby w nszym zyciu, no i zawsze mozna wylapac i skorygowac ewentualne bledy czy jakies niechciane zachowania niani.

wesolek

2002-08-06 13:25:36

Re: SUPER WAŻNE

Poważnie, jestem pod wrażeniem. I tak naprawdę to czytam tylko twoje wypowiedzi z innych działów niż Oczekując na dziecko

ankalenka2002-08-06 13:37:44

Re: niania

nie miej doła. jeśli nie masz innej możliwości to trudno. myślę, że 3-4 godziny dziennie małemu nie zaszkodzą. ja siedzę w pracy po 12-14 godzin więc jestem naprawdę wyrodną matką, że już nie wspomnę o dole jaki miałam na początku… jeśli możesz w miarę wybierać godziny pracy to przecież możesz ustawić się tak że przez część Twojej nieobecności mały będzie spał, potem się obudzi, coś wciągnie, spacerek i będziesz spowrotem…. chyba nie warto ciągnąć ze sobą Karolka i niani na krótki wyjazd. najgorsza jest długa nieobecność mamy, a takie krótkie wyskoki niepotrzebnie rozregulują mu dzień, nie mówiąc już o nadmiarze bodźców dla takiego maluszka..
A.

martaka2002-08-06 13:55:42

Re: niania

Ania, mam pytanie dotyczące m.in. Twojego przygotowania do rekrutacji niani (imponujące zresztą). Napisałaś, że przygotowałaś się na podstawie książek (i nie tylko).
Czy możesz polecić jakąś cenną lekturę dotyczącą rozwoju dziecka? Jak organizować czas, jakie zabawy są najlepsze, jak uczyc nowych rzeczy, itp.
Z góry dziękuję za pomoc.
Marta

ankalenka2002-08-06 14:42:49

Re: niania

książek jest sporo, wszystkie ciążowe, plus pierwszy rok z życia dziecka, + podobny tytuł tydzień po tygodniu, gazety (szczególnie Dziecko i Twoje dziecko) i jest taka fajna książeczka “zabawy z niemowlakiem” (czy coś w tym stylu) wydana ostatnio, do kupienia w Smyku – przy galerii centrum i chyba w Empiku (nie mogę pisząc odpowiedź sprawdzić skąd jesteś, więc dużo Ci to pewnie nie pomoże). generalnie wszystkie książki i gazety mam w domu a internet w pracy, a do tego słabą pamięć do tytułów.. jak przychodzę do domu po 12 godzinach w robocie to już nie pamiętam że miałam coś sprawdzić.. bardzo dużo czytam i rozmawiam na temat dzieci i ciąży itp. więc czasami już nie pamiętam co gdzie było… jak szukaliśmy niani pamiętam że przewertowałam wszystkie gazety dziecięce, nawet te głupawe, w poszukiwaniu stosownych artykułów, z ostatniego półtora roku. nie wiem czy Ci pomogłam, postaram się sprawdzić tę książkę o zabawach z dziećmi, może nie zapomnę..
pozdrawiam,
Anka.

martaka2002-08-06 19:03:41

Re: niania

Dzięki Ania!
Myślałam, że może zgłębiałaś jakąś poważną literaturę popularno-naukową :)) Np. coś w stylu “Psychologiczne aspekty rozwoju dziecka” :))))
Jak znajdziesz ten tytuł, to będę wdzięczna za info, a tymczasem zabiorę się za lekturę czasopism (a jeszcze mam sporo czasu).
Pozdrawiam,
Marta i 21 tygodniowy bąbel.
PS.
Jestem z Warszawy.

pluto2002-08-06 21:06:21

Re: do pluto

A ja się boję, że zrzuci go na podlogę jak się będzie prężył, mając kolkę…….albo że wyleje na niego kawę………..ALBO ŻE Z NIM UCIEKNIE……CHYBA GŁUPIEJĘ!!!!!! JUTRO IDĘ NA ZAKUPY SAMA, MAŁEGO ZOSTAWIAM bABCI………….
Julka

Znasz odpowiedź na pytanie: niania?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
torba do szpitala
Dziewczyny, jestem w 35 tygodniu ciąży i zastanawiam się, czy mam już spakować torbę do szpitala? Doradźcie mi , co zabrać z rzeczy dla Maleństwa. Ja ilekroć je przeglądam, nie
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
zapalenie piersi cd.
Dalej mam zapalenie, biorę Duomox, do tej pory karmiłam piersią, ale wczoraj mały miał straszną biegunkę.....przeczytałam w książkach, że prawdopodobnie od antybiotyku.....pediatra zaleciała Lakcid.... , ja zdecydowałam się że
Czytaj dalej