nie chce mi sie już żyć

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #32636

    ana78

    nie wiem co sie stało!!! W zeszła środę ogłosiłam Wam że w końcu się udało i zobaczyłam dwie kreseczki, w czwartek byłam na kontroli u lekarza powiedział że to jeszcze za wcześnie żeby cos zobaczyć, ale zrobił usg dopochwowe i powiedział że to dopiero okolo dwa i pół tygodnia i jeszcze wcześnie ale wszystko jest w porządku. cieszyłam się niesamowicie, byłam w siódmym niebie, nawet ucieszył mnie fakt że są już pierwsze objawy typu częste sikanie az tu nagle w piątek wieczorem pojawiło sie plamienie a sobotę dostałam okres, zrobiłam szybko test i …….. wyszła już tylko jedna kreseczka :(. Nie wiem co to sie mogło stać, najprawdopodobniej podejrzewam że może plemniczek sie nie zaaklimatyzował i poprostu obumarł, w sumie to nie wiem sama co mam o tym wszystkim myśleć, jestem bardzo załamana nie wiem co mam robic. 4 grudnia ide do lekarza, miałąm miec pierwsze usg na którym miało już być coś widzieć 🙁 a tu taka straszna rzecz sie stała. Czy Wam cos podobnego się zdażyło? co to się mogło stać?? Czy to ja gdzieś popełniłam jakis błąd?? płakac mi sie cały czas chce i nic więcej. Wracam do Was………

    Ana już bez dzidzi 🙁

    #430546

    agahh

    Re: nie chce mi sie już żyć

    Niedawno przytaczalam historie Ciku ,ktora jest lutowka w tej chwil.Tez nam oglosila 2 kreseczki a zaraz chwila moment,ze krwawi no i ze niestety bylo to samoczynne poronienie.W nastepnym cyklu zaszla w obecna ciaze.Wiem,ze zadne slowa cie w tej chwili nie pociesza ale uwierz mi,ze lepiej jak to sie teraz stalo niz pozniej:(Jest mi niesamowicie przykro ale nie poddawaj sie,nie trac nadzieji.Musisz byc teraz silna!!!!!!!!!!Sprobuj zapomniec o tym tescie i zawalczyc w tym cyklu o fasolke.Czesta sie wlasnie zdarza,ze zaraz po czyms takim dziewczyny od razu zachodza.Sciskam cie mocno i ocieram twoje lezki

    wiesiolek.castagnus.witB.E
    temperaturki aguski



    #430547

    matylda03

    Re: nie chce mi sie już żyć

    Prawdopodobnie stało się to, co zdarza się większości z nas, chociaż przeważnie nie zdajemy sobie z tego sprawy a mianowicie doszło do zapłodnienia, ale potem ten zarodek albo się nie zagnieździł wcale albo żle się zagnieździł albo miał jakieś wady. Podobno zdarza się to u co 2 kobiety i to nawet klikakrotnie w życiu, każde opóźnienie @ o kilka dni to może być właśnie to, że dochodzi do zapłodnienia a potem zarodek obumiera. Dlatego też wychodzą po 2 kreseczki i występują objawy wczesnej ciąży. Nie ma sensu doszukiwać się winy w sobie, a jak pójdziesz do lekarza to może niech Cię skieruje na badania hormonków, chyba że już robiłaś. Życzę Ci aby smutek minął jak najszybciej.
    Pozdrawiam

    matylda

    #430548

    marti1

    Re: nie chce mi sie już żyć

    Ana,

    Tak strasznie mi przykro, że Cię to spotkało!!!
    To naprawdę zdarza się często ale nie ma w tym ŻADNEJ Twojej winy…naprawdę!
    Los Cię okrutnie doświadczył ale też pokazał CI, że możesz zajść w ciążę i żebyś nie traciła nadziei…

    Wiem, że teraz jest CI bardzo ciężko ale jak już trochę CI przejdzie to bierz się do roboty bo Twoja fasolka na pewno czeka na Ciebie!!!

    Ściskam ciepło….
    Trzymaj się,

    Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

    #430549

    alexxia

    Re: nie chce mi sie już żyć

    Hej Ana,

    przykro usłyszeć taką smutną wiadomość i trudno jest w tej sytuacji o jakieś słowa pocieszenia. Sama przeszłam przez to 2 razy i wiem co czujesz. Samoistne poronienia zdarzają się w przypadku 50 – 60 % ciąż i są przeważnie spowodowane wadami chromosomalnymi. Spróbuj pomyśleć (wiem, że tak trudno), że w przyszłym miesiącu będziesz mogła znowu próbować i są duże szanse, że wszystkoo będzie ok, czego Ci z całego serca zycze.

    Pozdrawiam
    Alexxia

    #430550

    iwonaj

    Re: nie chce mi sie już żyć

    Wiem jak jest Ci ciężko, ale musisz być dobrej myśli. Każda porażka bardzo boli, ale spróbuj się pozbierać i myśl, że będzie dobrze.

    Ja nie miałam czegoś takiego, ale przy pierwszej ciązy, tez wszystko było Ok, a potem nagle puste jajo. Nie załamuj sie, dopilnuj tylko żeby wszysko było sprawdzone i zaczynaj starania.

    Pozdrawiam

    Iwona



    #430551

    natasza

    Przeżyłam to co ty!

    Cześć, Wiesz mi w ostatnim cyklu przydażył się to samo. Miesiączkę dostałam 10 dni po przewidywanem terminie okresu. Byliśmy z mężem bardzo szczęsliwi. Test wyszedł pozytywnie – 2 kreseczki. Byłam szczęśliwą mamą przez 10 dni. Niestety 10 dnia w nocy dostałam strasznych bóli i ……. po fasolce. Ryczałam przez 2 dni, dlaczego fasolka nie przeżyła???? Wiesz, bardzo pomogły mi dziewczyny z forum. Tak poprostu się zdarza, fasolka niestety była nie doskonała. Poza tym teraz 25 dnia cyklu , zrobięzobie badania: Progesteron (25 dnia cyklu) – odpowiedzialny za utrzymanie ciąży. i Prloaktyne (3 dnia cyklu) Dzisiaj rozpoczynam kolejne starania – może tym razem fasolka przeżyje (nie tylko 4 tygodnie). Nie załamuj się. zrób jednak badania, Mam dzisiaj 12 dzień cylku także czekam jeszcze do 25 i robię sobie badania PROGESTERONU. Nie martw się. Organizm sam się oczyścił więc możesz rozpocząc starania od nowego cyklu!! Pozowdzenia

    NATASZA Z ŁODZI

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close