Nie chce studentów na porodzie!!!

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #30672

    swa

    Cześć. Właśnie się dowiedzieliśmy, że na Starynkiewicza przy porodach bywają studenci. Ktoś może wie czy można zrezygnować z ich „pomocy”? Jak to zrobić. Przecież to taka intymna chwila. My chcemy być sami (z lekarzem). Jeżeli się nie da to chyba zmienimy placówkę… Rozumiem też, że oni muszą też gdzieś zdobywać swoją wiedzę…Jednak my ich nie chcemy. Czy któraś z was rodziła już z takimi statystami?
    Pozdrowionka

    #405770

    zajaczek

    Re: Nie chce studentów na porodzie!!!

    Hej!Ja gdy bylam w ciazy mowilam dokladnie tak samo jak ty,chodzilam ogladac sale porodowa,patrzylam czy jest przytulna czy nie….a teraz sie smiejemy z mezem z tych obaw….bo uwierz mi ale w trakcie porodu bedzie ci zupelnie obojetnie kto tam jest..student,polozna czy lekarz.Ja zupelnie nie pamietam,kto kolo mnie przechodzil,stal.Pamietam tylko meza…bo on byl dla mnie wtedy najwaznieszy,no i oczywiscie moja polozna z ktora rodzilismy;) takze glowa do gory,ja radze,ze jezeli masz tam swojego dobrego,zaufanego lekarza to czym innym sie nie przejmuj!
    Pozdrawiam cie i dzidziusia!

    Agnieszka i Martusia ur.27.05.03



    #405771

    breskva

    Re: Nie chce studentów na porodzie!!!

    Starynkiewicza to szpital AM, wiec dlatego sa tam studenci (nie wiecej niz jedna-dwie osoby). Nie uczestnicza czynnie w porodzie (moga robic wywiad przed) tylko obserwuja. Przeciez nasze dzieci beda mialy dzieci, i maja je odbierac lekarze ktorzy uczyli sie tego w teorii?
    Jesli to taki problem mozna nie wyrazic zgody na ich obecnosc lub wybrac inny szpital ktory nie jest jednostka Akademii Medycznej.
    Pozdrawiam

    Gosia i Gucio (4.12)

    #405772

    Anonim

    Re: Nie chce studentów na porodzie!!!

    jeżeli decydujesz się na szpital kliniczny to niestety nie masz wyboru…

    [i]Ewa i Krzyś (10 i 1/2 mies.)

    #405773

    myszka74

    Re: Nie chce studentów na porodzie!!!

    ja odpowiem ci z drugiej strony,sama kiedys bylam studentka i bylam na dwoch porodach.prowadzaca zajecia wprowadzala nas tylko juz na sam porod co trwa zwykle szybko (sama koncowka).Mysle ze tym kobietom jest to zupelnie obojetne czy oprocz lekarza jest ktos jeszzce na sali,uwierz mi ,wierze ze sie mozesz krepowac teraz czy tego nie chciec ale nie pomyslisz o tym w chwili porodu,a my w koncu tez gdzies musimy miec praktyki(ja jestem rehabilitantka).no i od tego mamy zajecia na klinikach.a porod przezywalam razem z tymi rodzacymi i sie poplakalam na koniec jak juz dzidzius lezal u mamy na piersiach….a ona tulila go ze lzami w oczach…a potem urodzilo sie lozysko i nas juz nie bylo…mama zostala ze swoja radoscia….pozdrawiam cie i ….a tak zrobisz jak uwazasz.
    kasia i dzidzius 11 01 2004

    #405774

    mirabelka79

    Re: Nie chce studentów na porodzie!!!

    hej.
    ja tez sie obawialam troche studentow bo takze wybralam sobie ten szpital.
    ale ostatnio calkiem mi sie to zmienilo. lezalam ostatnio na starynkiewicza na patalogii przez tydzien i codziennie przychodzili studenci. byli z lekarzem podczas obchodu, byli w sali badan podczas badania ginekologicznego, byli na usg. przyznam sie ze wogole mnie nie krepowali, a pare studentek nawet przychodzilo do mnie na pogaduchy (jako jedyna na oddziale lezalam sama na sali i wszyscy nazywali mnie jedynaczka:)
    studenci nie sa „nachalni” , stoja z boku, staraja sie byc „niewidocznymi”. mysle ze ich obecnosc nawet podaczas porodu nie bedzie mnie krepowala i po pobycie w szpitalu jestem na 100% zdecydowana rodzic wlasnie tam.
    oczywiscie ta sprawa to kwestia bardzo osobista wiec jezeli czujesz ze absolutnie Ci to nie odpowiada to radze zastanowic sie nad innym szpitalem poniewaz najwazniejsze to to abysmy czuly sie komfortowo.
    pozdrawiam.

    Ala i Bąbel (28.12.2003)



    #405775

    ellenka25

    Re: Nie chce studentów na porodzie!!!

    witaj
    napisze tylko to – kiedy rodzisz jest Ci wszystko jedno czy stoi obok ciebie jedna czy dziesięć osób 😉 też miałam podobne myśli jak Ty i uwierz – mało mnie to obeszło ze obok stało dwóch studentów
    ozdrawiam i powodzenia

    ellenka25 z Natalią Pyzią 2.06.2003

    #405776

    ellenka25

    Re: Nie chce studentów na porodzie!!!

    ojej przepraszam dwa razy wysłało mi się to samo!!!
    ellenka25 z Natalią Pyzią 2.06.2003

    Edited by ellenka25 on 2003/11/04 10:56.

    #405777

    lali

    Re: Nie chce studentów na porodzie!!!

    Jezeli Ci to przeszkadza to zawsze mozesz poprosic ich o wyjscie, albo w ogole nie zgodzic sie na ich wejscie (teoretycznie ktos powinnien Ci sie zapytac o to czy wyrazasz zgode)

    Magda mama Natalki ur19.03.03

    #405778

    basik

    Re: Nie chce studentów na porodzie!!!

    Wiesz co? powiem Ci jedno: zobojetnieje Ci ich obecnosc, zobaczysz… Ja rodzilam na Karowej. Tam tez sa studenci. Generalnie porod to wcale nie jest intymna chwila – tzn jest to bardzo wzruszajacy dla rodzicow „proces”, ale jest przy tym sporo obcych osob i tak… przy mnie bylo 3 lekarzy i 2 polozne, potem jeszcze 3 studentki przy lyzeczkowaniu macicy. Nie stresuj sie – studenci nie siedza nad Toba non stop i nie patrza w Twoje krocze jak w ekran. Przychodza jak sie „cos” dzieje. A wtedy bedzie Ci „rybka” kto to oglada – byle dzidzius narodzil sie szybko, sprawnie i zdrowy 🙂

    Basik i Tynia urodzona 3.10.2002



    #405779

    megala

    Re: Nie chce studentów na porodzie!!!

    Ja tez tam rodzilam i byli studenci (podczas porodu i na obchodach). Podczas porodu bedziesz myslala tylko o skurczach, bolu, oddychaniu i oczywiscie o dziecku, niewiele bedziesz wiecej dostrzegala dokola siebie. Ja nawet nie wiem ile bylo osob na sali porodowej 5 czy 10? Poza tym zamierzam tam rodzic po raz kolejny, poniewaz opieka i fachowcy sa tam doskonali i bylam bardzo zadowolona.

    #405780

    laura1

    Re: Nie chce studentów na porodzie!!!

    NAm sie trafil studencik. CAla droge do szpitala myslalm ze by nie bylo zadnych studentow. Ale trafilo mi sie i powiem ci ze sie bardzo ciesze. . Chlopak prawie caly czas byl z nami wszystkim sie interesowal zadawalismy milion pytan. Wiedzialm caly czas co sie ze mna dokladnie dzieje bo biedak musial zdawac relacje non stop. Tak ze bylo fajnie smiac mi sie tylko chcialo z niego jak zobaczylam jego mine jak ogladal lozysko no i znim rodzilam to lozysko biedak mial taka mine ze myslalm ze zaraz pusci pawia. Bylo ok.

    laura ([/obrazek]



    #405781

    melanie

    Re: Nie chce studentów na porodzie!!!

    Swa nie mysle zeby byl jakis problem gdybys wprost powiedziala ze nie zyczysz sobie obecnosci studentow przy porodzie. Masz do tego prawo i nikt nie powinien ci go zabierac…
    Z osobistych doswiadczen powiem Ci to samo co juz napisaly dziewczyny… W chwili gdy rodzisz nie liczy sie dla Ciebie nic innego poza Twoim dzieciatkiem i skupieniem sie na samym porodzie 🙂 Ja sama mialam na sali mlodego lekarza (nie byl studentem ale byl na tzw. stazu) zanim wszedl na sale lekarz odbierajacy porod zapytal czy zgadzam sie na jego obecnosc. Powiem szczerze w tym momencie bylo mi wszystko jedno kto jest obok mnie – choc przyznam ze jego obecnosc duzo mi pomogla 🙂
    buziaczki 🙂

    Melanie i pszczoleczka (18/03)

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close