Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #71641

    doki

    No właśnie…. Nie chodzi do żłobka/przedszkola. Więc jak myślicie? A może rozmawiałyście na ten temat z lekarzem? Ja idę szczepić się w poniedziałek, mąż zaszczepiony. Nie wiem tylko co z Martusią… Szczepić?

    Doki i Martusia ur. 03.04.2004
    <img src="

    #930528

    beasia

    Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

    też sie nad tym zastanawiam, a w tym m-cu Ania ma szczepienie i chcialabym to zrobić za jedną wizytą, ale nie jestem pewna czy szczepić…



    #930529

    kotagus

    Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

    Ja szczepię oboje, tylko czekam aż Marta skończy pół roku. Ale ja uległam panice… Przeraża mnie widmo pandemii. Lekarka jakoś specjalnie mnie od tego nie odwodzi. Zresztą jestem farmaceutką i potrafię (chyba) rozważyć za i przeciw. Więcej jest za.

    Mati 01.04

    Marta 04.05

    #930530

    anies

    Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

    a możesz przytoczycw wolnej chwili troche za i troche przeciw

    ja jestem przeciw ale chetnie poczytam zdanie farmaceutki

    Aga i Wojtuś (23.07.2003)

    #930531

    anies

    Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

    a możesz przytoczyc w wolnej chwili troche za i troche przeciw

    ja jestem przeciw ale chetnie poczytam zdanie farmaceutki

    Aga i Wojtuś (23.07.2003)

    #930532

    justyna77

    Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

    Mnie pediatra odradził, właśnie ze względu na to że Olo nie chodzi do złobka. W tej poradni nie zalecają szczepić tak małych dzieci (Olo ma 16 miesięcy).

    Justyna



    #930533

    kotagus

    Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

    PLUSY:

    -jestem zwolenniczką wszelkich szczepień profilaktycznych (dla zdrowych dzieci)

    -sama na grypę szczepię się już kilka lat i NIGDY nie miałam objawów ubocznych, mąż raz przechorował po szczepionce (też na kilka razy)

    -gdyby jednak zachorowały na prawdziwą grypę skutki mogłyby być bardzo groźne

    -lekarstwo na prawdziwą grypę jest tylko jedno( nie myślę tu np. o Gripexach tylko o leku p/wirusowym) i opakowanie kosztuje 200zł, natomiast zawiesina, która mogłaby być podana dzieciom jest w ogóle w Polsce nie zarejestrowana! – tzn. na świecie jest dobry lek, ale jeszcze nie ma go w Polsce

    -szczepionka chroni również po części przed ptasią grypą, na którą szczepionki swoistej nie ma, a eksperci wyrokują przeniesienie się tego wirusa do Europy (ponoć nad Polską północną przelatują ptaki z krajów zakażonych, można sobie wyobrazić, że wirus mógłby się przenieść na nasze ptactwo)

    -zresztą nawet gdyby była epidemia grypy prawdziwej to zaszczepieni rodzice nie gwarantują niezarażenia się dzieci – chyba, że mieszka się w domku pod lasem i na spacery chodzi do tegoż lasu – my mieszkamy na osiedlu 🙁 z mnostwem ludzi

    -lepiej zaszczepić teraz niż wtedy gdy za parę miesięcy okaże się prawdą „proroctwo” pandemii, wtedy sczepionek już na rynku nie będzie, już teraz są problemy. Szczepionek nie produkujemy, sprowadzamy. Może nie udać nam się sprowadzić większych ilości, bo Francja może woleć zaszczepić własnych obywateli

    MINUSY:

    -mogą dawać odczyny alergiczne (jak każda szczepionka) – ale moje dzieci szczęśliwie do tej pory znoszą szczepionki dobrze (Matiego szczepiłam też na ospę)

    -mogą dać grypę poszczepieną – tego się boję, ale może skoro mi nic nigdy nie było, to im też się jakoś „upiecze”?

    -jeżeli się już zacznie szczepić na grypę warto to kontynuować – minusem coroczny wydatek

    -w pierwszym roku szczepi się dzieci dwukrotnie połową dorosłej szczepionki w okresie miesiąca czyli muszę mieć cztery szczepionki z czego połowa zaliczy zlew

    Minusów więcej nie widzę, pozostaje mi mieć nadzieję, że dzieciakom nic nie będzie po szczepieniu. A tak w ogóle mam nadzieję, że panika okaże się bezpodstawna, ale ja dzieciaki zaszczepię! Wiedza o hiszpance, która zdziesiątkowała Europę umacnia mnie w tej decyzji. Owszem, to było wiele lat temu, ale tak jak pisałam specyficzny lek na grypę jest jeden i to cholernie drogi, inne specyfiki tylko łagodzą objawy grypy a nie leczą! A jak wiadomo to nawet nie grypa jest śmiertelna tylko powikłania pogrypowe. Więc np.obniżanie gorączki czy udrażnianie nosa nie ma sensu gdy wirus grypy jest dalej w organizmie, bo to on odpowiada za komplikacje zdrowotne, prawda?

    A czego Ty się głównie boisz?

    Mati 01.04

    Marta 04.05

    #930534

    anies

    Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

    własnie o to chodzi że sie nie boję grypy (może to błąd) – nie mówie tu o tej ptasiej, bo to już inna kwestia

    nigdy nie chorowałam, mąż tez nie
    tak mi sie wydaje że żal zaburzać ta odporność naszą, bo jak juz raz sie zaszczpimy to chyba trzeba co rok

    a jaki to lek, ten jedyny???????????? ciekawość mnie zjada ;)??

    Aga i Wojtuś (23.07.2003)

    #930535

    anies

    Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

    własnie o to chodzi że sie nie boję grypy (może to błąd)
    – nie mówie tu o tej ptasiej, bo to już inna kwestia
    dlatego chciałam poznać za i przeciw, dziekuje za odpowiedz :))

    nigdy nie chorowałam, mąż tez nie
    tak mi sie wydaje że żal zaburzać ta odporność naszą, bo jak juz raz sie zaszczpimy to chyba trzeba co rok

    a jaki to lek, ten jedyny???????????? ciekawość mnie zjada ;)??

    Aga i Wojtuś (23.07.2003)

    #930536

    anulawawa

    Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

    Mój lekarz odradzał. Spytałam raczej z ciekawości bo ja jestem z tych na „NIE”. Do 2go roku dzieciaki przyjmują tyle szczepionek, że warto poczekać do okresu przedszoklnego (albo i dłużej….).

    Pozdrawiam,

    Ania& Jakub (5-12-2003)



    #930537

    kotagus

    Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

    TAMIFL – oseltamiwir

    …Prekursor karboksylanu oseltamiwiru, wybiórczego inhibitora neuraminidaz wirusa grypy, których aktywność warunkuje uwolnienie świeżo wytworzonych cząstek wirusa z komórki i dalsze ich rozprzestrzenianie w organizmie. In vivo hamuje replikację i patogenność wirusa grypy A i B, u ludzi skraca czas występowania objawów grypy…

    Mati 01.04

    Marta 04.05

    #930538

    kata

    Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

    ja też nie szczepię (no myślę zaszczepić małża bo on z tropików, ale kilka zim przetrwał bez grypy, owszem infekcje miewał ale nie grypę), nigdy nie chorowałam, nawet w najwięsze epidemie, wiem ze to nie znaczy że już nie zachoruję ale ….

    dziecka w związku z tym nie zamierzam szczepić


    16 m



    #930539

    violka

    Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

    A czy może zaszczpić się p/grypie kobieta karmiąca piersią ?????? do tego karmiąca takiego maluszka jak mój ??? moja Zuzka kończy dziś dopiero miesiąc……….

    pozdrawiamy

    violka i Zuziaczek (08.09.2005)

    #930540

    gosiagl

    A co sadzisz o Relenzie?

    j.w
    Ponoć to nie tamiflu jest na paśka tylko relenza- nie dostępna w Polsce> Można ją kupic pzrez internet – koszt 60 funtów.
    Co do grypy- też się zastanawiałam, ale odradzili mi lekarze.
    Ja i mąż jesteśmy zaqszczepieni.
    Dla dzieci lekarka nam poradziła dawać Dolicocil 1 x w tygodniu i echinace.
    Pozdrawiam

    Gosia i Miśki 04.01.05

    #930541

    agnieszka210904

    Re: Nie chodzi do żłobka- szczepić p/grypie?

    oczywiscie ze mozesz a nawet powinnas-moj synek dorwal klawiature i tak nia „potrzasal” ze nie ma zmiekczen ani duzych liter .pozdrawiamy

    aga i sebastian

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close