Nie dla tych którzy bardzo wrażliwi

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #46389

    doki

    Dziewczyny czytałyście ten post?

    Doki i Martusia ur. 03.04.2004

    #601576

    olasz

    Re: Nie dla tych którzy bardzo wrażliwi

    przeczytałam.. jestem w szoku i zarazem pełna podziwu…
    nie wiem, co ja zrobiłabym w takiej sytuacji, ale wole się nawet nie zastanawiać, bo nikomu nie życzę takich wyborów i przeżyć…

    Ola i Dominika ur. 8.12.2002 r.



    #601577

    iwonatrinity

    Re: Nie dla tych którzy bardzo wrażliwi

    …. mimo iż bardzo sie staram nie mogę powstrzymać napływających łez. Szybko je wycieram- jestem w pracy, nie chcę żeby ktoś zauważył.

    Każdego dnia dziękuję Bogu że mam moją Wikunię.
    Czasami narzekam, że pieniedzy za mało, praca nie pewna, mąż znowu zachował się nie tak, coś tam znowu poszło nie po mojej myśli, coś sie nie udało, popsuło, niewypaliło…. lecz potem przychodzi moment refleksji- biorę moją córeczkę w ramiona, czuję jej ciepło, widzę zaufanie w jej oczach i myślę- przecież to jest właśnie największe szczęście, to czego pragnę najbardziej. I tamte sprawy wydają się błahe i nieważne. Jesteśmy tylko ja i moja córka…….

    Mimo to wiem co to znaczy stracić dziecko- poroniłam w 12 tyg. ciąży. Wiki miała 5 miesiecy kiedy zaszłam ponownie w ciażę. Niestety nie udało mi się jej utrzymać. Początkowo miałam wyrzuty sumienia- nie byłam przygotowana na tak szybkie zajście w ciąże i bałam się jak sobie poradzę. Winiłam się za śmieść mojego dziecka, myslałam, że moje negatywne nastawienie wpłynęło na to poronienie. Teraz wiem jednak że tak musiało widocznie być. Po rozmowie z księdzem zrozumiałam, że niezbadane są wyroki Boskie. Pamietam każdego dnia że mój aniołek jest gdzieś w Pana Boga i że pewnego dnia się spotkamy…..

    Iwona i Wiktoria (11.08.03)

    #601578

    gacka

    Re: Nie dla tych którzy bardzo wrażliwi

    Ja już go czytałam jakiś czas temu – i to nie jeden raz – dziś czytałam go chyba z 10 raz i znów płakałam – po prostu nie mogę się powstrzymać – i tak jest za każdym razem jak wracam do tego postu, a jestem jakaś głupia, bo jakoś mnie do tego ciągnie (masochistką jestem chyba).
    Nie potrafię słowami opisać tego, co czuję. Przypominam sobie mój poród. Przypominam sobie ten moment jak położono mi Julkę na piersi i zobaczyłam ją pierwszy raz. Jak poczułam delikatność jej ciałka, poczułam jej zapach, jak spojrzałyśmy na siebie… Nie umiałabym chyba pogodzić się z myślą, że mam ją tylko na chwilkę, że to nasze pierwsze i ostatnie minuty razem – nie umiałabym…
    Dlatego jestem pełna podziwu dla mamy Polusi. Jak silna musi być kobieta w obliczu takiego nieszczęścia.
    Ale wierzę, tak jak Ona – jeszcze Polusia narodzi się dla niej – może już całkiem niedługo. Ja bardzo trzymam za nią kciuki.

    Duża (rozryczana) buźka

    Gacka i Julka 01.03.2004

    #601579

    kzaremba

    Re: Nie dla tych którzy bardzo wrażliwi

    No i będę ryczeć cały wieczór. Biedna mała Pola i jej dzielna Mama.

    Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03

    #601580

    asia80

    Re: Nie dla tych którzy bardzo wrażliwi

    To jest najpiekniejsza, a zarazem najsmutniejsz historia jaka w zyciu czytalam i slyszalam. Wracam do niej raz na jakis czas. Tez nie wiem czemu………

    Asia i Oliwierek 14.01.2004 r



    #601581

    mik3

    Re: Nie dla tych którzy bardzo wrażliwi

    Bardzo smutna i wzruszajaca historia.
    Nie moge opanowac lez, co ta kobieta musiala przejsc.

    Marta i Kasper 31/01/04

    #601582

    monikaapj

    Re: Nie dla tych którzy bardzo wrażliwi

    Wybacz,ale mam bardzo mieszane uczucia, co do wyciągania tego posta…domyślam się,że nie szukałaś sensacji,ale kierował Tobą podziw dla siły tej dziewczyny, ale…jakoś dziwnie mi….

    Monika i Basia (22.09)

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close