Nie je nic! :-(

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #33541

    lea

    Od 2 -3 dni… zero śniadania, deserek aby aby, mleko owszem, obiadek pfe, kolacja – kaszka ble
    od 2 tygodni noce koszmarne, np. sen o 3 – ciej dopiero…

    ale w ciągu dnia jest pogodny, kupki oki… Boże.. i świeżo po zabkach jest, nic nowego nie idzie.. nie wiem – czy iść do lekarza? opary mam o tyle, ze u lekarza w poczekalni prędzej się czegoś nabawi niż ja się dowiem, co mu jest…. a może to jakiś normalny kryzys…
    zawsze był niejadkiem, ale było już nieźle, miał tez 4 posiłki, jadłod 100 do 250 ml, na kolacj ę ponad 200 ml gęstej kaszki a teraz nie chce nic..
    spać też nie
    interesuje go tylko pusta żyłeczka Aventu do zabawy…, nie wypuszcza jej z rąk
    boję się
    i padam z wyczerpania

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #441841

    cat

    Re: Nie je nic! 🙁

    Mam podobne – choć jednak nie do końca – zmartwienie.
    Łukasz nie bierze do ust niczego poza mlekiem z kaszką. Po prostu pewnego dnia (jakieś 2-3 tygodnie temu) odmówił jedzenia zupki, które dotychczas zjadał popisowo i toleruje tylko mleko. No i pije soki. Cały czas próbuję podawać mu różne rzeczy, gotowałam zupki z różnymi warzywami, ziemniaka, próbowałam nawet z parówką i jajkiem, ale nic z tego.
    Mleko owszem je, ale na pewno mniej niż kiedyś. No i martwię się, bo prawie roczne dziecko tylko na mleku….?
    Łudzę się, że to przejściowy bunt.

    Kasia i Łukasz (20.12.2002)



    #441842

    lea

    Re: Nie je nic! 🙁

    to bardzo podobnie…. wlasnie wypil mleko.. Boze.. a kaszke tak lubil… czy mogly zawinic flipsy? 🙁 jesli juz nic nie chce jesc to czasami mu je dajemy
    ale kaszke uwielbial przeciez…
    martwie sie.. ze juz nie wspomnie ile jedzenia przez to wyrzucam 🙁

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #441843

    cat

    Re: Nie je nic! 🙁

    U mnie nie zjedzone przez Łukasza zupki zjada pies… – i to z wielkim smakiem. Chociaż on na tym korzysta…
    A propos tego niejedzenia – też zastanawiałam się nad lekarzem. Ale co pediatra może powiedzieć? Pewnie zleci badania (brr…) i każe próbować dalej. Tyle to i ja wiem.
    Co do flipsów to nie mam pojęcia, bo moje dziecko (o dziwo!) ich nie znosi, natomiast skórka od chleba bardzo często go podrażnia i powoduje wymioty , więc też nie daję…
    Pociesza mnie jedynie to, że nie zauważyłam, żeby Łukasz jakoś specjalnie chudł.
    Czekam.

    Kasia i Łukasz (20.12.2002)

    #441844

    asiulek

    Re: Nie je nic! 🙁

    Ja mam wrazenie ze u mnie tak jest od 4 tygodni.
    Ale dzis to rekord – nic – tylko cyc – nawet butli kaszki na noc nie wypil. Ale ja znam winowajcow – 2 gorne jedynki- Jeremi goraczkuje i ogolnie jest niewesolo.
    Jak na razie faktycznie bym sie z lekarzem wstrzymala – po tyg takiego posty mozna isc sprawdzic wage.
    Ja polecialam cala zamartwiona ze napewno spadek a tu wielka niespodzianka – 700!! do przodu – to zrobilam wyniki aby wykluczyc anemie i tez wszysko oki – takze dalam na luz – nie che to nie – jak to moja pediatra powiedziala „dziecisa zaprogramowane na przetrwanie – zaglodzic sie nie dadza”
    a faktycznie u nas jedyne co jest chetnie jedzone to Flipsy i skorka od chleba (tu sie zlamalam bo juz nie mialam sily nosic) i kawal np. jablka – Jeremcio lubi to co do raczki.
    A tak jeszcze zapytam o parowki – bo jedna pediatra zalecila (wiadomo ze zle ale jak nic nie idzie to moze parowke do raczki dac to cos pociamie) a druga odradzila – aby nie uczyc jesc marnego jedzenia- i badz tu madry- sama juz nie wiem.
    Sorki za tak dlugi wywod ale po czesci wylewam swoje zale :((((

    Asia z Jeremim (04.03.03.)

    #441845

    lea

    Re: Nie je nic! 🙁

    Ja tez ostatnio zauwazylam, ze Mati jest jakby pełniejszy na buzi…
    i fakt., lekarz nic nie powie… moja lekarka pewnie nawet nie da skierowania na badania, bo nei ma zadnych objawow, a to ze dziecko nie je.. to za mało.. kurcze ale człowiek sie martwi… wracam z pracy i do konca dnia pichce dla dziecka i podsuwam jedzenie (oczywiscie nie narzucając sie, ale ostro kombinując na co by miał ochote)
    teraz zasnął… ale mąż chodzi na palcach i straszy, ze to znowu tylko na pół godziny.. a ja klapne zaraz nosem w klawiature… wczoraj poszlam spac o 2:30.. w nocy oczywiscie dodatkowe pobudki, a rano praca… jestem na obozie przetrwania 😉

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #441846

    lea

    Re: Nie je nic! 🙁

    parówek nie daję i niepredko dam.. ja późno zaczelam nawet mieso w ogole….
    i cos w tym jest, dziecko nie je wiec dajemy co woli i tak sie przyzwyczai.. moj kuzyn jadl tylko parówki przez kilka lat… potem parówki i śledzie… rodzice tak mu pozwolili, ze np. na wyjazdach rodzina gotowac musiala dla niego specjalny obiad, dziecko na wszystko fukało i chciało tylko parówki lub śledzie
    szału bym dostała.. 🙁
    wiesz, my nie mamy jeszcze jedynek górnych, niedawno wyszły dwójki, ale dotad wszystkie ząbki przed wyjsciem było widac.. wiec jesli teraz to znowu zęby to bardzo utajone, dzis na wszelki wypadek próbowałam posmarowac calgelem.. ale ssał mi palec.. głodny…. w koncu dałam mleko zamiast kaszki

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #441847

    asiulek

    Re: Nie je nic! 🙁

    ja moge powiedziec, ze w ogoel nie zaczelam tego miesa podawac bo jeszcze nie znalazlam postaci w ktorej Jeremi by zjadl przepisawa „dawke” dzienna
    Na moje nieszczescie Jeremcio nie daje sobie za zadne skarby posmarowac dziasel zelem 🙁
    super zestaw te parowki i sledzie – trzeba przyznac ze oryginalne menu sobie chlopak wybral.
    czasami mysle czy karmienie do konca 6 miecha piersia nie bylo bledem z drugiej strony wiem ze w moim mleku wiecej dobroci niz w sloiczku (dodam ze dokarmiam nanem :)))- to smiech przez lzy.

    Asia z Jeremim (04.03.03.)

    #441848

    beatab

    Re: Nie je nic! 🙁

    to prawda, ze parówki to nie jest super zdrowe jedzenie, ale jesli mamy do czynienia z niejadkiem to warto spróbowac podać i zobaczyć, czy zasmakuje. nie jest to moja opinia, ale pediatry. bywają dzieci, które niewiele jedzą i w takim przypadku ważne jest, aby coś jednak jadły:)należy kombinowac, bo może coś mu zasmakuje.

    Beata&Patryk(03.03.03) http://betka.prv.pl

    #441849

    olenka-p

    Re: Nie je nic! 🙁

    jeśli nie traci na wadze, kupy robi normalne i nie ma objawów anemii (apatia, blade paznokcie i wnętrze powiek) – to proponuję przeczekać.
    co do zupek to słyszałam, że dobrze jest w takich sytuacjach ograniczyc do minimum liczbę składników – u nas zadziałało. młodemu znudziła się wieloskładnikowa jarzynówka, za to puree z ziemniaków i kalafiora, albo same brokółki z masełkiem wcina aż miło!
    lekarza faktycznie unikałabym jak długo się da…..
    pozdrawiam serdecznie!

    cudne to wasze nowe zdjęcie!

    olenka & adaś (23.12.02)



    #441850

    asiulek

    Re: Nie je nic! 🙁

    no tak !! haslo nic nie je i wszystkie mamy niejadkow na posterunku. Ja moze tez sprobuje a co tam do 1001 razy sztuka :))

    Asia z Jeremim (04.03.03.)

    #441851

    asiulek

    Re: Nie je nic! 🙁

    no tak !! haslo nic nie je i wszystkie mamy niejadkow na posterunku. Ja moze tez sprobuje a co tam do 1001 razy sztuka :))brokolki zmiksowane czy rozciapane??

    Asia z Jeremim (04.03.03.)



    #441852

    aniaaa

    Re: Nie je nic! 🙁

    Nie mam pojecia dlaczego tak się dzieje. Słyszalam ze dzieci czesto nie jedza przez zabki – ale piszesz ze to nie to – wiec nie mam pojecia. Mysle ze to sie wkrotce zmieni.

    Aniaaa i Sebastianek- 8,5 (17.03.03)

    #441853

    gonia23

    Re: Nie je nic! 🙁

    A może ma chore gardło? Jak Zuzia raz mi nie jadła cały dzień (co było dziwne, bo raczej ma dobry apetyt) to okazało się, że ma zaczeriwenione gardło.

    Gosia i Zuzia ur. 26.04.2003

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close