nie ma i nie bedzie….

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #20468

    Anonim

    Dziewczyny melduje sie po USG i monitoringu owulacji. Jakiej owulacji???!!! Bo kurcze ja jej na pewno nie przechodze, wiec czemu to sie tak nazywa?

    Jestem wsciekla, smutna i rozzalona. Ten cykl jest bezowulacyjny. Lekarz mowi, ze nic sie nie dzieje i ze jestesmy na poczatku drogi leczenia, ale, ze poradzimy sobie. Mowi, ze nie ma tragedii, ze musze przejsc kilka badan, zeby zobaczyc jaka jest przyczyna braku owulacji.

    Powiem wprost – zalamalam sie. To byl cykl wspomagany Clo, a teraz dostala Duphaston, bede go przyjmowala od dzis do 18go lipca, i mam czekac na miesiaczke…….Czyli nici z tego cyklu, no i wlasciwie nie wiadomo jak bedzie z kolejnymi. Czuje sie podle i bezuzytecznie;(((((((

    Dostalam skierowanie na badania hormonow. Prolaktyna, T3 i T4. Wiecie co to takiego? Tarczyca?

    Sylvie

    #284604

    agahh

    Re: nie ma i nie bedzie….

    Ej nie podlamuj sie,moze w nastepnym cyklu pojawi sie owu.Lekarz ma racje T3 i T4 to tarczyca rowniez a prolaktynke zrob z obciazenime

    temperaturki aguski



    #284605

    violka

    Re: nie ma i nie bedzie….

    Nie martw się Sylvie, będzie dobrze, musi być dobrze !!!!

    Pamiętasz jak sama mnie ostatnio pocieszałaś………więc teraz ja przesyłam Ci pozytywne fluidki, oby wszystko było O.K.!!!!! Dawałaś mi nadzieję, że w końcu i NAM się uda…….więc nie możesz się teraz wyłamać !!!!

    pozdrawiam
    violka

    P.S. To był Twój pierwszy cykl z Clo ???? czy dalej będziesz go brała czy teraz już nie ?

    #284606

    z-kasia1

    Re: nie ma i nie bedzie….

    Witaj spm….wiem, że moje słowa nie pomogą Ci wiele….ale może naprawdę lekarz ma rację, że wszystko się ułoży i że dacie sobie radę. Ja też jakiś czas temu miałam chwilę zwątpienia, myślałam że będę musiała „zapomnieć na jakiś czas” o ciąży, o dziecku…wszystko jakoś się jednak dobrze potoczyło, wziełam się za siebie, powiedziałam sobie, że nie dam się tak łatwo….a uwierz mi….wisiała nade mną perspektywa, iż może zacznę starania dopiero za jakieś 2-3 lata. Nie pytaj, jak ja się wówczas czułam…myślałam, że umrę (teraz to jednak juz inna historia i nie zamierzam do niej wracać – no, jak muszę – ale to w zaciszu domowym). Wiem, że moja krótka historia nie poprawi Ci nastroju ale może pozwoli zrozumieć, że są rzeczy na które nie zawsze mamy wpływ i potrzebna jest wiara i siła – czego życzę Ci z całego serca.
    Zobaczysz, wszystko się ułoży…te badania, te starania na pewno nie wyjdą na marne…a może i zobacz drugą stronę tego medalu, że będziesz dobrze przebadana przez ciążą:-)))
    W sprawie badań: prolaktyna to już wiesz, natomiast: T3 i T4 to badania hormonów tarczycy. Czy masz problemy z tarczycą???
    Pozdrawiam i trzymaj się,

    Kasia

    #284607

    kasiat

    Re: nie ma i nie bedzie….

    Syvie, Kochana trzymaj się dzielnie. Musisz wierzyć i być silna w dążeniu do upragnionego celu. Sama mam dziś potwornego doła, ale pocieszam się, że jutro będzie nowy dzień, może lepszy od tego dzisiejszego.
    Pozdrawiam Cie gorąco i przesyłam mocne uściski na pocieszenie. Pamiętasz Aga mówiła, że bierze Clo od 5ciu miesięcy i że nie od razu jest ovu. Poczekaj cierpliwie, może w następnym cylku …… nie, na pewno w nastepnym cyklu będziesz miała piękne pęcherzyki i ovu!!!!

    Buziaczki

    Kasia
    http://www.fertilityfriend.com/home/27183

    #284608

    anita200

    Re: nie ma i nie bedzie….

    Sylvie,nie brałam CLO, jak na razie, ale z tego co słyszałam od lekarza to po CLO nie od razu jest ovu!Nie podłamuj się, to nic nie pomoże a tylko zaszkodzi! Ja staram sie już ponad rok i też miewam zwątpienia- u mnie ovu jest co któryś cykl, ale trzeba walczyć, a w grupie i to jak doborowej, jest rażniej.
    Nie traćmy ducha
    Anita



    #284609

    melanie

    Re: nie ma i nie bedzie….

    Sylvie rozumiem twoj bol i rozgoryczenie ale nie wolno Ci sie poddawac. Tak jak lekarz powiedzial poradzicie sobie – musisz w to wierzyc inaczej nie bedziesz miala wystarczajaco sily do walki a potwora trzeba pokonac !!!!!!!!!! Ty mi sie tu nie zalamuj tylko z sila i nadzieja przystepuj do leczenia a sama zobaczysz ze czas zleci niczym z bicza strzelil. Uwierz w to bo ja wierze z calego serca. Trzymam za Ciebie kciuki a przede wszystkim za odzyskanie wiary 😉
    buziaki i nosek do gory :-)))

    Melanie temp

    #284610

    ajdd

    Re: nie ma i nie bedzie….

    Oj Sylvie, przykro mi, ze sie nie udalo w tym cyklu. Rozumiem doskonale Twoje samopoczucie, dzisiaj juz musisz przebolec, przespac sie z tym, jutro rano inaczej na to spojrzysz, no! …. chociaz sprobuj, wiem, ze potrafisz.
    A tak juz konkretnie, to tez wiem, ze czasami nie od razu sie zaskakuje przy Clo, przy drugim cyklu na ogol zwieksza sie dawke do 100 – czy lekarz cos Ci mowil na ten temat?
    A badania tylko Ci sie przydadza, wiesz co? Bardzo dobrze, ze sie tak ostro za to wzielas – nie zmarnujesz niepotrzebnie czasu, krok za krokiem bedzie cos juz wiadomo. Ale glowa do gory, dopiero co rozpoczelas swoja walke, zycze Ci zeby jak najmniej klopotow i komplikacji przed Toba i tylko bez zadnego zalamywania sie! Sytuacja jest baaaaaaaaaaardzo daleka od beznadziejnej, a Ty od bycia bezuzyteczna.
    Nie odkryje teraz nic nowego mowiac, ze niestety nasze cykle sa takie jakie sa i musimy sie uzbroic w cierpliwosc czekajac na nastepny – bo to minimum dopiero za miesiac, ale probojac spojrzec na to z drugiej (tej jasniejszej) strony to mozna podejsc do tego jak do okazji do odpoczynku malego, bo skoro owu nas nie chciala to my tez mozemy sie wypiac.

    Sylvie, bedzie dobrze, zobaczysz, po prostu MUSI BYC

    Trzymaj sie!

    Buziaki i usciski

    Aga

    #284611

    asiucha

    Re: nie ma i nie bedzie….

    Hej – Sylvie nie załamuj się. Aga ma rację – zwiększysz dawkę leku i pewnie Twój organizam „zaskoczy”. Zobaczysz nastepny cykl bedzie z ovu – musi być !!!
    Nie załamuj się – ja mogę Ci na pocieszenie powiedzieć – jeżeli Cię to pocieszy że ja właśnie wczoraj miałam ovu i co nic – kolejny czwarty cykl zmarnowany. Nawet nie mogliśmy się przytulać żeby przypadkiem nie zajść – przez to cholerne toxo. To jakaś paranoja – my którzy tak bardzo chcemy jesteśmy właśnie na etapie robienia wszystkiego by nie zajść w ciąże – to jest dopiero bez sensu.
    Wiec kochana nie przejmuj sie – zobaczysz wszystko się poukłada i będzie ok.

    Asia
    http://www.FertilityFriend.com/home/23604

    #284612

    gosik

    Re: nie ma i nie bedzie….

    Sylvie
    Jest mi bardzo przykro i wyobrazam sobie twój żal i rozgoryczenie. Niemniej jednak wierze ze szybko to minie i znajdziesz w sobie sile do walki. Bez niej nie osiagniemy nic. Wierze ze ja masz. Ciezko mi naprawde znalezc slowa, które podniosly by cie na duchu. Zycze ci tylko, byś jak najszybciej uwierzyla w siebie, a wiem ze możesz.
    Jestesmy z toba i nie pozwolimy ci sie zalamać.
    Bedziesz mamusią. Nie moge tego obiecać, ale głeboko w to wierzę. To tylko jedna przegrana bitwa, a gdy walczy sie w dobrej sprawie musi sie zwycieżyć.

    Pozdrawiam cie cieplo

    GOSIA

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close