Nie mam już sił:(

Naprawdę nie mam już sił.Antek nie chce robić kupy na nocnik,sikać też nie chce.Nie chce słyszeć o robieniu na ubikację.Zrobi kupę i ostatnio(co było już postępem) wołał,że zrobił,żebym mu zmieniła pieluchę.Ale dzisiaj znowu…zrobił, usiadł na tyłku i dopiero zawołał.Nie muszę Wam pisac jaką miałam robotę….pralka odrazu poszła w ruch bo nie tylko spodnie brudne,ale i narzuta na kanapie..Nie wiem jak go przekonać.Próbowałam już wszystkiego..chyba.Może mi jakoś pomożecie,poradzicie,moze ktoś miał z Was takie przejścia?Czy mam mu poprostu zdjąć pieluchę,zacisnąć zęby i czekać?A może wstrzymać się jeszcze i poczekać”na jego czas”?Dzisiaj już naprawdę się załamałam.
A i jeszcze dziś rano też mieliśmy przygodę kiedy weszliśmy do sklepu,a on schował się za fotel i z zadowoloną miną zakomunikował,że robi kupę!!!(taka historia nie wydarzyła się po raz pierwszy)

Dorota i Antoś(24.03.2005)

12 odpowiedzi na pytanie: Nie mam już sił:(

olesia12007-06-29 16:44:52

Re: Nie mam już sił:(

🙁 wiesz co…ja bym poczekała …
U nas przejscie z pieluchy na majtki wyszło z dnia na dzień…dosłownie! Pamiętam, ze w Pt ( 9 czerwca, bodajże) byłam z Alą na palcu zabaw, dziwiła się jak inne dzieci robiły siusiu za krzaczkiem a od następnego dnia- majtki :-)))
I pamiętam, ze tydzień wczesniej na widok majteczek wyyyyyyyyyła i krzyczała, ze nie chce być golas 😉 a potem taka metamorfoza ;-)))
Po mojej córce widzę, ze naprawdę nic na siłę, że warto poczekać na “ten” moment i Tobie też to radzę :-)))

Albo definitywne rozstanie z pieluchą! Ja jak Ala zrezygnowała z pieluchy to wszędzie chodziła/ jeździła w majtkach. pamiętam jakiego miałam “stresa” na zakupach 😉 a teraz już LUZIK :-)))

Powodzenia!!!!
Pozdrawiam

Dwulatka

Edited by olesia1 on 2007/06/29 21:19.

gabrycha2007-06-29 19:18:48

Re: Nie mam już sił:(

Napewno zmuszać go nie będę,widziałam postępy bo wołał już,że ma kupkę i w nią przynajmniej nie siadał.Ale powaliło mnie to wieczorne zachowanie:( Wiem,że widocznie potrzebuje czasu,ale ja miałam ostatnie dwa dni do tyłu i to mnie dobiło do końca:( Chciałam mu jakoś ulżyć bo w te upały cały od tej pieluchy był spocony,ale no właśnie przecież go nie zmuszę bo skutek będzie odwrotny.Będziemy go sadzać na nocnik jak do tej pory i co zrobi to zrobi.Cały czas go chwalimy za każdym razem jak zrobi siusiu,a jak się nie udaje to też mówimy,że następnym razem się napewno uda.Widać matka miała gorszy dzień.No i muszę uzbroić się w cierpliwość:)

Dorota i Antoś(24.03.2005)

daglezja2007-06-30 06:23:16

Re: Nie mam już sił:(

Kobieto nie jestes jedyna moja Zosia siada na nocniku i na ubikacji i rozmumie, ze jak chce siusiu czy kupke to szybko na nocniczek lub ubikacje i wolac mame i pokazuje jak zdejmuje sie spodenki(zdejmuje Jej pieluszke w domu) i na tym sie konczy. Wczoraj zrobila kupke ktora przeleciala przez spodenki, a wieczorkiem przed kapaniem zdjela pieluszke i zrobila tacie kupke na panele wolajac …tatus chodz kupka… Jak ma chote na siusiu to wstaje np. z fotela na ktoym siedzi i na stojaco robi na panele, a potem prosi o szmatke zeby wytrzec. Sama nie wiem co mam robic doslownie dzieli nas krok od tego zeby zamienic panele na nocniczek ale nie potrafie Jej tego wytlumaczyc chociaz robilam to tysiace razy. Pozdrawiam

Staś Zosia

bep2007-07-01 11:27:48

Re: Nie mam już sił:(

A jakich trików nocnikowych próbowaliście? Bo my właśnie jesteśmy, z sukcesami, na etapie odpieluszania. Mogę się podzielić swoimi obserwacjami, ale nie chcę powtarzać sposobów, z których korzystaliście. Poza tym mój Szym jest z listopada i inne argumenty do Niego trafiają
A może jednak coś nam się uda wydumać

Szymuś

gabrycha2007-07-01 11:52:55

Re: Nie mam już sił:(

Kochana przyjmę każdy pomysł,każdą radę.Chciałabym aby w te lato udało nam sie odpieluszyć bo wiadomo,że w ciepłe miesiące troszke zawsze łatwiej.Ale przecież jeśli nie załapie po zdjęciu całkowitym pieluchy to nie będę zmuszać.Jakiś specjalnych trików nie używaliśmy .Zawsze go chwalimy,jak się nie uda to też mówiliśmy,że następnym razem się uda.Na specjalnej desce dla dzieci do ubikacji nie chce nawet słysześ żeby usiąść:( dzisiaj zrobił kupke i powiedział-“zjiobiłem” i kazał zmeniać pieluchę.Tłumaczymy,rozmawiamy,ale to nic nie daje.Może siedzieć na nocniku jeśli już usiądzie nawet 30 minut i choćby strasznie chciało mu się kupkę to nie zrobi póki nie założymy mu pieluchy:(Ostatnio jak go sadzałam często to trzymał dwa dni aż go bolał brzuszek.

Dorota i Antoś(24.03.2005)

kra2007-07-01 18:18:44

Re: Nie mam już sił:(

Z Wiktorkiem miałam sposób pewnie głupi, ale przynjamniej skuteczky – przekupstwo. Miał obiecane, że za każdą kupę do nocnika dostanie kawałek czekolady (którą uwielbiał). Po jakichś dwuch tygodniach niedawania czekolady bez kupy przełamał się i zaczął robić do nocnika. Z MArcelkiem było gorzej, bo nie specjalnie lubi słodycze. W związku z tym trwało to dłużej. Jakoś w marcu zaczął chodzić po domu w majtkach i na początku wszystko robił w majtki, potem było o tyle lepiej, że jak go posadziłam na nocnik, to robił do nocnika, ale sam w ogóle nie pomyślał o tym, żeby usiąść. I nagle, z dnia na dzień coś mu przeskoczyło w głowie i od jakiegoś miesiąca już prawie mu się w majtki nie zdarza nic zrobić. No, ale trwało to dość długo i było męczące i wkurzające.

Kra+Marcel+Wiktor

gabrycha2007-07-01 18:34:38

Re: Nie mam już sił:(

Ja już też próbowałam przekupstwa.Antoś nie może czekolady bo uczulony jest na mleko więc obiecałam mu wymarzoną wiertarkę.Powiedziałam,że jak zacznie robić kupkę do nocnika to my kupimy mu wiertarkę.Był szczęśliwy i gotowy robić kupkę na nocnik odrazu po zrobieniu jej do pieluchy,przypominam mu o tym ciągle,zobaczymy może utrwali sobie to w główce i coś się zmieni.Jak nie to naprawdę będzie trzeba wsadzić go poprostu w majty i zacisnąć zęby.Tylko skąd wziąć cierpliwość?:((

Dorota i Antoś(24.03.2005)

bep2007-07-01 19:47:48

Re: Nie mam już sił:(

No coż… Widzę, że Kra radzi to samo Gacie, cierpliwość, nagrody. Szymek od jakiegoś czasu (rzadko) bywał ubierany w tetrę, albo w same gacie i lał gdzie popadło… najlepiej pod siebie Kupka często do nocnika – Babcia nauczyła Go gdy miał ok. 15 miesięcy. Dla mnie pozostało sikanie i przypominanie o kupie bo Mu odpuściłam.
Zaczęliśmy w zeszłą sobotę. Pampers był tylko na spacery (wyjazdy do sklepu) do spania i koniec. Reszta miała iść do nocnika. Na początku szło opornie – dużo zasikanych majtek. Ale przy każdym sukcesie nagroda – lentilek, orzeszek. Bardzo Mu smakuje – chyba bardziej niż innym Dzieciom bo ograniczam słodycze i przegryzki. Paradoksalnie alergia Szymka się nie pogłębiła Poza tym kupiliśmy Mu nowy, wygodny nocnik już w trakcie odpieluszania. Na poprzednim ślicznym Kubusiowym siedział powykręcany czyli było Mu niewygodnie.
Gdy chciał uciekć zanim się załatwił (musiałam wyczuć kiedy Mu się chce) wyciągalam jakieś precelki, krakersiki – to czego normalnie nie dostaje. Nocnik zaczął być bardzo atrakcyjny. A potem wspólne wylewanie, spuszczenie wody, piski radości, brawa, telefony do Babć.
No i w pewnym momencie zaczął jarzyć. Pozostaje mi życzyć Ci cierpliwośći i do roboty bo obserwuje, że im później sie zacznie tym potem jest trudniej…

Szymuś

gabrycha2007-07-01 20:24:19

Re: Nie mam już sił:(

Taaa wylewanie i brawa,nawet tańce radości przerabialiśmy.Dziękuję,mam nadzieję,że my też niebawem będziemy mogli pochwalić się sukcesami na polu nocnikowym:)
Pozdrawiam!

Dorota i Antoś(24.03.2005)

ika2007-07-02 07:00:59

Re: Nie mam już sił:(

Popieram BEP – pomysły przedstawia dobre.
powiem Ci tylko, ze odpieluszałam w zesżłym roku Igora i była to KATORGA I DROGA PRZEZ MęKę. Zdjęłam pieluchę w domku i na spacerki w okolicy, ale na noc i wyjazdy była na pupie. Nie raz zmienialismy majtki i spodenki nawet 5 – 8 razy dziennie. nie nadążałam z praniem. Było strasznie
Cóż, mielisy przekupną taxe – 2 tic taki za siku 4 za kupkę an nocnik. Rozliczalisy się po każdym załatwieniu. Dzieci łatwiej motywować nie nagrodą ” w przyszłości” a konkretną mała zaraz. Wiertarka fajny pomysł ale np za naklejki ( np ileś tam naklejek to wiertarka czy cokolwiek) Mlodzian bedzie widział jak ilość naklejek wymaganych wzrasta i też będzie motywacja..
Życzę cierpliwości
u nas dlugo to strasznie trwało do całkowitego sukcesu.

ika+

gabrycha2007-07-02 14:54:01

Re: Nie mam już sił:(

Dziekuję,cierpliwość będzie potrzebna:) No i jeszcze za bardzo mnie nie pocieszyłaśchoć wiem,że nie będzie nam ta nauka szła lekkoMasz rację z tą nagrodą “w przyszłości” ,zmenimy trochę taktykę:)

Dorota i Antoś(24.03.2005)

bep2007-07-02 19:16:12

Re: Nie mam już sił:(

No coś Ty! To idzie szybciorem o ile będziesz konsekwentna. U nas 8 dni i spokój. Woła nawet w wannie

Szymuś

Znasz odpowiedź na pytanie: Nie mam już sił:(?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
przesądy
staram się nie wierzyc w żadne przesądy i zabobony ale ostatnio nie mogę przestac myślec o jednym, dośc często w ostatnim czasie zdarza mi się oparzyc rękę albo coś
Czytaj dalej
Leczenie niepłodności
dobry lekarz od niepłodności w Szczecinie
Jestem tu pierwszy raz,ale mam ogromną prośbę o namiary na dobrego lekarza od niepłodności w Szczecinie.Ale takiego który nie bedzie marudził co do mojego wieku(20l) twierdząc ,że jestem jeszcze młoda,będzie
Czytaj dalej