Nie mam już siły, jak sobie radzić, poradżcie!!!!!

Dziewczyny zaczynam być kłębkiem nerwów. Moja córeczka zmieniła sie nie do poznania w ostatnim czasie, rzuca sie, kopie, szarpie o wszystko jest płacz!!!!!! Przy zmianie pieluchy to już przechodzi samą siebie. Wczoraj juz mi nerwy pusciły i jej dałam w tyłek. Urlop zamiast byc przyjemnością był meczarnią. Proszę Was, napiszcie jak to wyglada u Was?? Jak sobie radzić, bo wiem ze krzyczenie, czy bicie nic tu nie da. Skad ta zmiana……. Nadmienię ze moja Agatka ma rok i trzy miesiace,pozdrawiam serdecznie!!!!

16 odpowiedzi na pytanie: Nie mam już siły, jak sobie radzić, poradżcie!!!!!

Dodane ponad rok temu,

Re: Nie mam już siły, jak sobie radzić, poradżcie!!!!!

Nie krzycz nie bij tylko spokojnie mow,wiem ze to cholernie trudne,ale u nas krzyczenie powoduje to ze i Hubi na nas krzyczy!!!!
Wiem co przechodzisz,bo sama kilka dni temu napisalam posta o gryzieniu Hubiego.
jezeli chodzi o przewijanie to ja zmieniam od dluzszego czasu pieluche na stojaco a Hubi w tym czasie bawi sie zabawkami lub czytamy ksiazeczke.
Kiedy sie wscieka wychodze z pokoju i koniec,mija kilka SEKUND i juz jest usmiechniety przy mnie.

Nelly i Hubert 23.02.03

jane Dodane ponad rok temu,

Re: Nie mam już siły, jak sobie radzić, poradżcie!!!!!

to właśnie ten czas, niestety… moja Małgosia też się tak zachowuje, co zdaniem jej taty jest winą moją i mojej mamy, a moim zdaniem – to taki wiek. Do tego potrzeba cierpliwości. Masz rację, że bicie i denerwowanie się nic tu nie da. Ja staram się w krytycznym momencie (np przewijania) jakoś ją zająć. Daję jej np do ręki mój zegarek lub coś, czym zwykle nie może się bawić. Dużo do niej mówię i staram się odwracać jej uwagę opowieściami o ptaszkach, kotkach i pieskach. W większości przypadków działa…

Jane i Małgosia 04.05.2003

gwiazdeczka2 Dodane ponad rok temu,

Re: Nie mam już siły, jak sobie radzić, poradżcie!

Kiedy Majka zaczyna sie tak rzucac, tzn. przewaznie kladzie sie akurat tam gdzie stoi i krzyczy, czekam az jej przejdzie, (na szczescie u nas trwa to tylko chwilke), a pozniej spokojnie tlumacze dlaczego nie moze czegos zrobic itp. Jesli to nie pomaga, spokojnie zabieram ja z tego miejsca i pokazuje cos innego. Na szczescie u nas nie jest az tak zle, moze dlatego ze Majka ma duzo swobody (raczej na jej wysokosci nie ma niebezpiecznych urzadzen). Ja tak sie tylko zastanawiam, jezeli to jest ten tzw. “bunt dwulatka”…to jak nasze dzieciaczki beda sie zachowywaly w wieku 2 lat?


Ewcia z Mają(14 miesięcy)

ciutka Dodane ponad rok temu,

Re: Nie mam już siły, jak sobie radzić, poradżcie!!!!!

Ojej! to moze faktycznie taki wiek………….. ja doskonale wiem ze tu krzyczenie i bicie nic nie da i staram się tego nie robic ale nerwy też puszczaja w pewnym momencie. Dzieki za rady postaram sie ke wprowadzić w zycie i zobaczymy, pozdrawiam

gwiazdeczka2 Dodane ponad rok temu,

Re: Nie mam już siły, jak sobie radzić, poradżcie!

Wiesz co ja po prostu staram sie zachowac spokoj. Jesli juz tez zaczynam bardzo sie denerwowac, zostawiam ja na chwilke zebym mogla sama sie troszke uspokoic. Mysle, ze najwazniejsze zebys Ty sie nie denerwowala, bo dziecko tez to czuje.


Ewcia z Mają(14 miesięcy)

ciutka Dodane ponad rok temu,

Re: Nie mam już siły, jak sobie radzić, poradżcie!

Dzisiaj wstałam z postanowieniem że się nie dam wyprowadzić z równowagi, zobaczymy czy się uda? Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli!!!

kika210 Dodane ponad rok temu,

Re: Nie mam już siły, jak sobie radzić, poradżcie!!!!!

Łączę się w bólu, mam dokładnie to samo, nerwy wiszą na włosku, oddycham z ulgą jak mała idzie spać… Musimy przeczekać – taka jest niestety jedyna rada…pozdr!

KIKA210+Ada 22.05.03
ps.friko.pl

jutajazz Dodane ponad rok temu,

Re: Nie mam już siły, jak sobie radzić, poradżcie!!!!!

Przerabiamy ten sam problem. Moja mała ma półtorej roku i każdego dnia wpada w złość. Jak reagowć na napady łobuzerstwa? Moja Hania udeża głową w podłogę lub w coś co jest w pobliżu.Zazwyczaj,gdy jest zła, zmęczona lub gdy ktoś jest pochłonięty np. komputerem a nie Hanią reaguje złością, gdy jej zakazuję brojenia.Drażnią ją inni ludzie – krzyczy, gdy ktoś obcy ją zaczepia.
A ja staram się jak mogę tłumaczyć, wychowywać, ale czasem nie daję rady poddaję się. Mam nadzieję,że w końcu uda mi choć trochę zapanować nad Hani zapędami do łobuzerstwa.
JEDYNE CO MNIE POCIESZA TO TO, ŻE HANIA JEST NORMALNIE ROZWIJAJĄCYM SIĘ DZIECKIEM, ŻE ROBI TO CO INNE DZIECI – bada granice jakie może przekroczyć.
POZDRAWIAMY- ULA I HANIA- 14.01.03

julia Dodane ponad rok temu,

Re: Nie mam już siły, jak sobie radzić, poradżcie!

u nas było podobnie
okres od 13-18 miesięcy to jedna wielka wallka
było i ściekanie się i rzucanie po ziemi i walenie łbem o ścianę
i po prostu … minęło
Ignaś aniołkiem nie jest ale wyraźnie zgrzeczniał
teraz więcej rozumie, można mu wytłumaczyć że coś za chwilę dostanie , pójdziemy na dwór itd….
wścieka się ale bez targania sie na własne zdrowie

myśle że to po prostu taki moment gdy dziecko chciałoby aby rodzice lepiej je rozumienli (i spełniali wszystkie niewypowiedziane życzenia) a tak nie jest

będzie tylko lepiej….
gdzieś tak do okresu dojrzewania :))))))))
mam nadzieję
🙂

życzę CI aby twój łobuziak też zgrzeczniał
🙂
i nie wiń się za brak cierpliwości
mnie też nie zawsze jej starczało
w końcu nie jesteśmy cyborgami i mamy gdzieś swoje granice wytrzymałości

🙂

Ignaśkowa mama
[Zobacz stronę]

monia27 Dodane ponad rok temu,

Re: Nie mam już siły, jak sobie radzić, poradżcie!!!!!

No to mnie prz<estraszylas.Moj maly ma roczek,narazie jest ok.i myslalam,ze tak juz zostanie .ale ostatnio tez zaczyna mi sie wojna o zmiane pieluszki.No miejmy nadzieje,ze jakos to bedzie powodzenia

Monia i Tymonek (08.08.03)

ciutka Dodane ponad rok temu,

Re: Nie mam już siły, jak sobie radzić, poradżcie!!!!!

Mhhh to chyba rzeczywiscie trzeba przeczekać. Ja nie mam oprócz męża kompletnie żadnej pomocy i moze stąd też te nerwy żebym chociaż raz w miesiącu miała ze dwie trzy godzinki dla siebie to chyba by było inaczej, niestety teście są fatalni i mają wszystko gdzieś, pozdrowienia

ciutka Dodane ponad rok temu,

Re: Nie mam już siły, jak sobie radzić, poradżcie!!!!!

Ojej to już mi lepiej wiedząc ze sama tego nie przechodzę. Pozostaje mi tylko pożyczyć cierpliwości, pozdrawiam!!!

ciutka Dodane ponad rok temu,

Re: Nie mam już siły, jak sobie radzić, poradżcie!

Dziękuję serdecznie za słowa otuchy, miejmy nadzieję że to z czasem minie, pozdrawiam!!!

kika210 Dodane ponad rok temu,

Re: Nie mam już siły, jak sobie radzić, poradżcie!!!!!

Ja też mam teściów do d…., całe szczęście moja mama raz w tygodniu zabiera Adę na popołudnie i trochę odżywam ale niestety na krótko starcza, na drugi dzień jazda zaczyna się od nowa;) Damy radę, zobaczysz!

KIKA210+Ada 22.05.03
ps.friko.pl

ciutka Dodane ponad rok temu,

Re: Nie mam już siły, jak sobie radzić, poradżcie!!!!!

O to chociaż tyle, ja niestety nie mam mamy (parę lat temu zmarła) a tata to starszy człowiek po 70-tce. Musimy dać radę!!!

kajda Dodane ponad rok temu,

Re: Nie mam już siły, jak sobie radzić, poradżcie!!!!!

Ja wlasnie tez wyszlam z siebie, jest mi glupio ale jestem naprawde zmeczona a mala wymaga ciaglego sie nia zajmowania…. Wczoraj spala w poludnie 20 minut, dzisiaj polozylam ja do lózeczka pól godziny pózniej myslac ze moze bedzie bardziej zmeczona- a tu guzik, przez pól godziny krzyczala ze zloscia, az w koncu ruszylam do jej pokoju i nawrzeszczalam na nia ile wlezie, musialam sie mocno powstrzymywac zeby nia nie potrzasnac. Pomoglo, teraz spi, ale mi jest nadal glupio… Caly dzien jest nieznosna, na dzien dobry dostalam z nogi w twarz gdy ja chcialam przwinac, pózniej wczepila sie rekami w kojec i musialam ja sila wyciagnac na sniadanie wsród akompaniamentu jej wrzasków, zadne prosby ni grozby nie dzialaly. W drodze na krzeselko dostalam pare klapsów w twarz i skopala mi brzuszek- nie mówiac o tym, ze wygiela sie jak deska do tylu i ona siadac nie bedzie… Maz cos do mnie mówi- mala podchodzi do mnie i bije mnie po nogach, wrzask równiez przy zejsciu z placu zabaw, jednym slowem cyrk. Do terminu porodu jeszcze troszke ponad 2 tygodnie, z jednej strony chcialabym zeby maly juz byl “po drugiej stronie”, ale z drugiej boje sie co bedzie z dwójka rozwrzeszczanych maluchów, wyskocze chyba oknem, buuu………

Kasia + Melissa (11.01.2003) + MAX

Znasz odpowiedź na pytanie: Nie mam już siły, jak sobie radzić, poradżcie!!!!!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Nad morze z 2 miesięcznym maleństwem?
Czy któraś z Was ma jakieś doświadczenie związane z takim wyjazdem?Czy byłyście gdzieś dalej z takim maleństwem na kilka dni?Jeśli tak, to jak zareagował dzidziuś, czy nie przestawił sobiepór spania
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Witam wszystkich
Witam wszystkich, jestem nowym uzytkownikiem. Ciesze sie ze znalazlam to forum, gdyz jestek w 5-6 tygodniu ciazy (po raz pierwszy) a na dodatek jestem w Stanach i nie mam tu
Czytaj dalej