nie na temat – pieprzyki

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #12851

    kas

    Idę dziś do ogladacza pieprzyków, bo mam takie co mi się nie podobają. Jestem kłębkiem nerwów. A co będzie jak Zuza będzie miała tyle pieprzyków co mój mąż? Już pierwszy u niej zobaczyłam…

    Kaśka mama Zuzanki

    #197574

    Anonim

    Re: nie na temat – pieprzyki

    oj, ja tez mam takie wypukle i bolace; mezowi nic nie mowie, bo sie boje i nie chce jego denerwowac;
    cholera, kiedys mi bylo wszystko jedno, ale teraz mam dziecko……..

    Ewa i Krzyś (6.12.2002)
    http://www.mln.republika.pl



    #197575

    kas

    Re: nie na temat – pieprzyki

    Świetnie Cie rozumiem….
    Oglądacz powiedzial, ze trzeba natychmiast wyciac, wiec sie strasznie zdenerwowalam i przez weekend umieralam na czerniaka martwiac sie, ze dziecko bez matki zostanie. Dzis juz nie mam pieprzyka a lekarz powiedzial, ze jesli tam cos jest to we wczesnym stadium i jak badanie patologiczne wyjdzie zle to po prostu trzeba troche wiecej wyciac. Uspokoilam sie nieco. Tyle tylko, ze to bylo na brodawce i nie wiem jak odciagne pokarm. Bede walczyc. A po wynikach patologii zrobie sobie jeszcze wszystkie analizy…
    Pozdrawiam

    Kaśka mama Zuzanki

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close