Nie nadaję się…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 32)
  • Autor
    Wpisy
  • #56289

    krzemianka

    … na matkę…
    Czy Was też nachodzą takie mysli?
    W jakich okolicznościach Wam to sie zdarza?


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

    #721168

    Anonim

    Re: Nie nadaję się…

    zdarza się
    i to często
    brakuje mi cierpliwości, złoszczę się na Krzysia…
    pod wieczór już nie mam siły się nim zajmować- nie chce mi sie po raz enty czytać książeczek, nie chce mi się rysować…

    [i]Ewa i Krzyś (23 mies.)



    #721169

    justborn

    Re: Nie nadaję się…

    nachodzą…

    kiedy Kuba cały dzień marudzi. kiedy mam czasem ochotę odpocząć sobie od niego i wyjechać gdzieś z mężem tylko we dwoje, chociaż na weekend. kiedy nie wiem czemu nie chce jeść. kiedy nie dopilnuję go i coś sobie zrobi (co na szczęście zdarza się sporadycznie). kiedy widzę, że moja obecność jest mu obojętna i bez problemu bawi się z kimś innym. mogłabym wymieniać tak jeszcze długo…

    ale kiedy Kuba budzi się i tak cudownie do mnie uśmiecha wiem, że cieszy się, że jestem obok niego…

    #721170

    magdawroc

    Re: Nie nadaję się…

    Kiedy doprowadzą mnie do szału(najczęściej nieustannymi kłótniami między sobą) i drę papę jak opętana i wywiewa ze mnie wykształcenie, szlachetne ideały przyjaźni z dzieckiem itd. A potem się wstydzę i żałuję i tłumaczę, przepraszam

    Magda+Iga,Fi+Borysek

    #721171

    gunka

    Re: Nie nadaję się…

    ostatnio miałam takiego doła, że myślałam, że zwariuję… przeszło…ale pewnie wróci nie raz jeszcze…mnie najczęściej do szewskiej pasji doprowadza 11-letni pierworodny.. a bo on wszystko umie (a wiem że nie umie), a bo cos chce żeby mu kupić.. a w ogóle to on wie lepiej itd itp, aż się boję co będzie jak zacznie dojrzewać….. takie to nasze macierzyństwo…

    Gunka i 15.12.03

    #721172

    goha

    Re: Nie nadaję się…

    Nachodzą…gdy jestem padnięta, niewyspana, gdy mąż kolejny weekend pracuje i do tego Dareczek ma dzień wyjca. W takich chwilach odliczam czas kiedy położę to moje dziecię spać i myślę, że nie nadaję się na matkę…

    GOHA i Dareczek 19 m-cy (02.04.03)



    #721173

    agi9

    Re: Nie nadaję się…

    Oj mam to samo. Na samą myśl o dojrzewniu ciarki mnie przechodzą . Bo już teraz jest nieustający bunt.

    Aga, Pawełek, Paulinka (04.09.04)

    #721174

    agusjot

    Re: Nie nadaję się…

    Tak, jak jestem zmęczona, Kuba jest marudny, a ja jestem sama w domu………

    Aga i Kuba (25.06.2003)

    #721175

    beatab

    Re: Nie nadaję się…

    Goha, jakbyś o mnie pisała….

    krzemianko – chyba każda matka ma chwile zwątpienia. nie jesteśmy maszynami.

    Beata&Patryk(03.03.03)

    #721176

    planetka

    Re: Nie nadaję się…

    Też tak miewam… Szczególnie teraz, jak jestem w ciąży, to nachodzą mnie takie myśli, że skoro czasami nie wyrabiam przy jednym, to co dopiero będzie przy dwóch…

    I tylko mam nadzieję, że to normalne…

    Planetka, Ola (05.10.2003) i Ktoś (25.05.2005)



    #721177

    Anonim

    Re: Nie nadaję się…

    moze nie az tak drastycznie myślę, ale czasem msle sobie , ze mogłabym byc lepszą matką..gdy np. za szybko sie denerwuje i mam ochote krzyknac na dziecko lub własnie dopiero co na nie krzyknełam.Skad brac te pokłady cierpliwosci…niestety..nie zawsze czlowiek ma ten komfort sie wyspac, wypocząc…ale pomimo to szlifuje swoj charakter..probuje.

    mola i Antoś(16.10.03)

    #721178

    Anonim

    Re: Nie nadaję się…

    oj tak tak…
    kiedy po ciezkim dniu trace cierpliwosc przy usypianiu….kiedy nie moge dojsc dlaczego marudzi, kiedy widze ze ktos inny lepiej sobie radzi z jej humorami….
    Kiedy po ciezkim dniu ciesze sie ze ide na uczelnie i troszke sobie odpoczne 🙂 …. Sporo mam takich chwil……

    Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003



    #721179

    goha

    Re: Nie nadaję się…

    Dokładnie, nie jesteśmy maszynami a poruszony przez Krzemiankę wątek uzmysławia mi/nam także, że nie jesteśmy odosobnione w TAKICH odczuciach. To dla mnie bardzo ważne…

    GOHA i Dareczek 19 m-cy (02.04.03)

    #721180

    daga-j23

    Re: Nie nadaję się…

    Ty się nie nadajesz?! Coś Ty, tak kochasz swoje dzieci, martwisz się o nie całym sercem, jesteś świetną matką! Nie myśl o sobie źle. Co najwyżej chwilowe zwątpienia pod tytułem „trudno mi” są zrozumiałe i pewnie wszystkie takie mamy, ale nie żeby uważać się za złą matkę!

    Dagmara i Emilka (ur. 13.06.04r)

    #721181

    gosiag

    Re: Nie nadaję się…

    No to witam w klubie… myślę że każda z nas to ma… nie dociągamy w róznych sprawach, ale nasze dzieci nie zamieniły by nas na żadną supermamę…. i to jest najważniejsze!

    Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 32)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close