nie pogniewaja sie?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)
  • Autor
    Wpisy
  • #25375

    kinga10

    Jak myslicie Dziewczyny?wyslalam wreszcie paczke dla Domu samotnej matki w Krakowie,z rzeczami dla maluchow i oprocz nowych ubranek i akcesoriow wlozylam tez troche rzeczy po mojej Marysce i Pawelku(juz skubaniec powyrastal z masy rzeczy!) i tu mam zgryz-jak ja pakowalam,to wydawalo mi sie,ze dobrze robie,bo rzeczy sa porzadne i niezniszczone(jesli nie liczyc paru bladych plamek od soczku tu i tam,ale bez przesady)…ale teraz naszly mnie watpliwosci i gryza! moze oni poczuja sie urazeni,ze uzywane,moze lepiej bylo dac mniej,ale same nowe?sama juz nie wiem…najchetniej jakby sie dalo,to cofnelabym te paczke i przepakowala…ale z drugiej strony,to moje dzieci tez nosza uzywane rzeczy…stale ktos cos przynosi,a i ja sama czasem kupuje w tutejszych grzebciuchach,bo sa tam nieraz sliczne i oryginalne ubranka…no nie wiem,wypowiedzcie sie,bo zamierzam wyslac tam jeszcze niejedna paczke i wolalabym uniknac takich dylematow w przyszlosci.pozdrawiam

    KINGA+Daniel+Marysia+Pawelek

    #339250

    gosiar

    Re: nie pogniewaja sie?

    Myslę, że dobrze robisz. Ja sama mam rzeczy dla Michałka od rodziny i kolezanek, choć można powiedzieć nie miałabym problemu z kupnem nowych. Ale skoro ubranka, które dostję są prawie nowe i bardzo ładne to po co mam wydawać pieniążki (odkładam na edukację Michała:):):)
    Dlatego myślę, że tamte mamy napewno bardzo się cieszą każdą rzeczą którą dostają.
    Dla swojego lepszego samopoczucia możesz zapakować je osobno i napisać że to są rzeczy używane. Decyzję pozostawisz do ich rozwazenia. Ale według mnie możesz być więcej niż pewna że zostaną spożytkowane.

    Gosia i Michałek (10 msc:)



    #339251

    kinga10

    Re: nie pogniewaja sie?

    oooo,to dobry pomysl!!! na nastepny raz tak zrobie!!! jak nie chca uzywanych,to niech wyrzuca od razu,nawet bez zagladania do srodka.dzieki.

    KINGA+Daniel+Marysia+Pawelek

    #339252

    gosiar

    Re: nie pogniewaja sie?

    🙂 napewno nie wyrzucą:):):)
    jesteś wielka! wiesz o tym?!!!:):):)

    Gosia i Michałek (10 msc:)

    #339253

    karolcia

    Re: nie pogniewaja sie?

    No coś Ty?!?! :)))))
    Nie powinnaś mieć ŻADNYCH wątpliwości!
    Moim zdaniem postąpiłaś extra!!!!!

    Serdecznie Pozdrawiam :)))
    Karolcia_

    #339254

    pluto

    Re: nie pogniewaja sie?

    Sama nie wiem…z jednej strony powinny się cieszyć ze wszystkego co dostają……….ale z drugiej strony……..kiedyś miałam masę nieużywanych ciuchów…..chciałam oddać do jakiegoś przytułku….i wicie co mi powiedziano????Że muszę wszystkie rzeczy dać z kwitkiem ,że są po pralni chemicznej….chyba powariowali……………tak się wściekłam, że nie wiem co…… dałam część rzeczy koledze, bo ma rodzinę na Ukrainie…..a część wyrzuciłam po prostu na śmietnik……..
    Wychodzę z założenia, że jak ktoś nie ma to powinien się zadowloić tym co dają inni a nie wybrzydzać………….

    Julka i 14 miesięczny Karolek



    #339255

    barkus

    Re:trochę długie….sorry

    Uważam że Ty nie powinnaś miec najmniejszych wyrzutów sumienia!!!!Postąpiłaś…szlachetnie- wiem że to może smiesznie brzmi, ale tak jest!Aczkolwiek…przytoczę moją przygodę z Domem Samotnej Matki w Krakowie…Otóż przeszło dwa lata temu zaraz po slubie remontowaliśmy z mężem mieszkanko- zaczynająć „nowe życie” kupilismy nowe meble- i miałam tym samym na zbyciu 2 wersalki rozkładane- kilku-letnie, ale absolutnie sprawne, nie poplamione, nie dziurawe- wg mnie bardzo dobre, oraz meblościankę- taki typowy regał młodzieżowy. Ponieważ były to rzeczy na prawdę nie zniszczone, szkoda mi było wyrzucić, a nie miałam komu dać- pomyślałam- przeciez jest tyle ludzi potrzebujących…I zadzwoniłam do DSM prowadzonego przez Siostry Zakonne – tu zaczęły się schody- bo chcięli, żebym im to przywiozła własnym transportem (albo na swój koszt)- nie poszłam na to..W końcu sie umówiliśmy w sobotę że ktoś tam się zgłosi po to. Przyjechałam specjalnie do Krakowa z Katowic- opekowałam się tam chorą babcią-przesiedziałam całą sobotę i…nic. Okazało się że ich transport nawalił i…zapomniały do mnie zadzwonić poinformować…Umówiły się tydzień później- przyjechała pani, która akurat w jakis tam sposób dostała mieszkanie i musiała je urządzić, mająca baaaaaardzo trudną sytuację finansową, życiową itd i kilkoro dzieci- weszła do mojego mieszkania nie mówiąc nawet DZIEŃ DOBRY, nie przedstawiając się ani nic, i w pokoju od razu przymierzyła się do…. mojej nowiuśkiej pięknej” rogówki” kupionej na raty!!!!Z DUŻĄ niechęcią obejrzała wersalki, z miną skrzywdzonej raczyła je zabrać ( miała 2 mężczyzn do pomocy), ale regał się jej NIE PODOBAŁ. Wyszła ona, mężczyźni, 2 wersalki…nikt nie powiedział dziękuję, do widzenia, pocałuj psa w nos….Wiecie co??A ja idiotka poryczałam się wtedy z wściekłości i własnej naiwności- bo chciałam byc dla kogoś dobra. Wiem że nie dobrze jest uogólniać, ale…ja już nigdy takim ludziom nie pomogę- bezpośrednio, w sąsiedztwie owszem, ale nie przez takie „instytucje”. A drugi taki przypadek miał miejsce w czerwcu tego roku w Katowicach, gdzie zmarła moja babcia i musięliśmy zlikwidowac jej mieszkanie- ludzie z CARITASU umówili się że przyjadą po meble, lodówkę, pralkę automatyczną- wszystko w dobrym stanie, sprawne…i…nie pojawili się do dziś :-))) Sorry, że takie długie….nie chcę Was zrażać do pomocy innym- ale chyba lepiej próbowac tu przez FORUM ( choć też zdarzają się osoby nieuczciwe), niż przez instytucje takie jak wspomniałam. Pozdrawiam- trochę znieczulona społecznie Basia:-)

    #339256

    dorota27

    Re: nie pogniewaja sie?

    no wlasnie..czest tak bywa..
    mnie tez czasami wkurza jak wysylam paczki do polski…do rodziny…i czesto sa to nowe ciuchy ..z przeceny..np gapa…ale im sie wydaje ze jak za darmo to nic nie warte..i przewaznie uzywaja je na codzien..alebo wyslalam kiedys kamizelke..taka super..ale byla na mnie za mala…to dali babce..i babka uzywa ja jako ocieplacz pod plaszcz..
    a rodzina mojego meza..to sie az obrazila na paczke..szkoda gadac..zero wdziecznosci..mogliby chociaz udawac…no ale dla nas problem z glowy bo juz wiecej tam nic nie poslemy..
    ale to moje spostrzeznia..pewno maja za duzo..a takie dzieci z domu dziecka to beda na pewno zadowolone!!!
    pozd

    dorota i claudia / ur. 29 maja 2003/

    #339259

    dorota27

    Re: nie pogniewaja sie?

    chyba tak..bo mam wrazenie ze im w polsce sie wydaje ze te paczki sie same robia..
    pozd

    dorota i claudia / ur. 29 maja 2003/

    #339260

    gosiar

    Re: nie pogniewaja sie?

    sory, ale wnerwiłas mnie tym „im w polsce”
    nie wrzucaj wszystkich do jednego worka

    Po drugie jakie to dawanie jeśli chcesz mieć kontrolę nad tym co robią z tymi rzeczami – byc moze ta kamizelka babci najbardziej się podobała i ja nosi – nie cieszysz się?

    Gosia i Michałek (10 msc:)



    #339261

    kas

    Re: nie pogniewaja sie?

    Jak rozumiem dałaś i stare i nowe. Przecież dałaś tyle nowych ile mogłaś i tak patrząc zdroworozsądkowo to chyba lepiej więcej, choć część używana niż mniej. Tym mamom przecież wszystkiego brakuje… Napewno docenią, a jeśli nie… to chyba nie najlepiej o nich świadczy… Ja w każdym razie cieszę się z każdej używanej rzeczy przynoszonej przez znajomych, mimo, ze moja sytuacja finansowa zła nie jest…
    Pozdrawiam

    Kaśka mama Zuzanki (16.10.2002)

    #339262

    kinga10

    Re:trochę długie….sorry

    Ja tez podchodze do wszelkich akcji/instytucji zebraczo-charytatywnych jak pies do jeza,bo wiem,ze wiele z nich to po prostu banda naciagaczy i oszustow ale…ja ten dom znam ,bo bedac jeszcze w Polsce bywalam tam i nieraz nosilam rzeczy po Danielku,czasem pieniadze,ale rzadziej.Zawsze bardzo sie cieszyli.Nie wiem,jak sprawa z meblami wyglada-ale takie wyposazenie to raczej oni tam maja….najbardziej entuzjastycznie podchodzili do ubranek ,pieluch i ogolnie rzeczy dla dzieci…kiedys tez siostra pytala,czy nie mam rzeczy ciazowych ,bo oni tam przyjmuja dziewczyny w ciazy wyrzucone z domu lub porzucone przez mezow/chlopakow…ale mowie Wam,straszne sa losy tych kobiet…przy mnie raz przyszla dziewczynka 14 letnia w duzej ciazy w koszuli chyba nocnej i klapkach-z pod Krakowa gdzies przyszla-ojciec jednak sie „namyslil”i wyrzucil „zdzire” z domu…plakac sie chcialo!

    KINGA+Daniel+Marysia+Pawelek



    #339263

    kinga10

    Re: nie pogniewaja sie?

    Nie Gosiula,nie jestem wielka,nawet nie jestem duza….po prostu mam wiecej to sie podziele, dlaczego by nie?
    pozdrawiam

    KINGA+Daniel+Marysia+Pawelek

    #339264

    barkus

    Re:trochę długie….sorry

    Z tymi meblami to nie tak- bo one nie miały „iść” do tego DSM ale były dla kogoś kto ten dom opuszczał- po prostu kobieta z dziecmi dostała jakies mieszkanie komunalne i potrzebowała jakoś się tam urządzić. I to uważam za szczyt bezczelności- jak ją stac na nowe to niech sobie kupi- mnie nikt za darmo nie dał- ale przyjść do kogoś i powiedziec że sie regał nie podoba, i z pogardą zabrac 2 wersalki które posłużą jej i dzieciom przez ładnych kilka lat- to jest szczyt wszystkiego!!!!!

    #339265

    kinga10

    Re: nie pogniewaja sie?

    no to chyba po to wyslalas,zeby ktos nosil i uzywal???co jest zlego w tym ze to babcia ja nosi?A moze chodzi o to,ze pod plaszczem?Nie obraz sie ,ale to tak wyglada,ze ty bys chciala,zeby na plaszczu i z napisem,ze to amerykanskie i od ciebie…wybacz,ja nie tak rozumiem sens dawania…

    KINGA+Daniel+Marysia+Pawelek

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close