NIE PÓJDĘ TAM NA WIGILIĘ

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 48)
  • Autor
    Wpisy
  • #57171

    mmu

    Gdzie? Do teściów.

    Byłam w zeszłym roku i mi na zawsze wystarczy.
    Na stole nie było dodatkowego talerzyka, bo jak ktoś przyjdzie to się postawi. Nie było sianka pod obrusem, choinki i zero tradycji w ogóle.
    Na stole teściowa pod półmisek ze śledziami położyła foliową torebkę, bo jej się obrusik pobrudzi.
    Teść wystąpił w dresie, szwagier w koszulce z krótkim rękawkiem, teściowa adekwatnie do reszty rodziny. My wyglądaliśmy jak byśmy się urwali z choinki (ojej, zapomniałam, że nie było).

    A teraz najlepszy hit!
    Prezenty od nas, wybrane oczywiście przeze mnie były pięknie opakowane i wyszukane. Teściowa oznajmiła, że kosmetyczki nie potrzebuje a krem to ma jeszcze z zeszłego roku.
    Dla 82-letniej babci NIKT nie przygotował prezentu (oprócz mnie oczywiście), bo ona jest STARA!
    Prezenty były powkładane w foliowe torebki, takie do których wrzucamy sobie bułeczki w spożywczym. Oczywiście w środku nic nie było opakowane.
    Ja osobiście nie dostałam nic, tylko na spółkę z mężem album na zdjęcia. W tej wspólnej foliówce były skrpetki dla mężą, więc jak zajrzałam, teściowa wydarła mi torebkę, krzycząc, że to nie dla mnie…

    Tak oto spędziłam zeszłoroczną Wigilię, pierwszą po śmierci mojego Taty, z dala od Mamy i siostry, bo one nie mogły przyjechać (mieszkamy w innym mieście) a ja byłam w ciąży i lekarz zakazał.

    NIGDY JUZ NIE PÓJDE TAM NA ŚWIĘTA!
    Jak powiedzieć to męzowi?
    On mówi,że się czepiam.
    Ale Wy mnie chyba rozumiecie? Przecież nie pozwolę, żeby Hania miała takie straszne Swięta!

    Gosia i Hania 20.05.2004

    #731259

    kika210

    Re: NIE PÓJDĘ TAM NA WIGILIĘ

    Widać że dla Twoich teściów święta to nic nie znacząca tradycja…No cóż, bywa…
    Powiedz mężowi że tym razem chcesz spędzić święta ze swoimi bliskimi i po prostu jedźcie do mamy…pozdr!

    Ada 17m.
    ps.friko.pl



    #731260

    mai

    Re: NIE PÓJDĘ TAM NA WIGILIĘ

    Ojejku, Gosiu, wspolczuje Ci tej zeszlorocznej Wigilii…….wiesz, Twoj maz nie widzi w tym nic zlego, bo moze przed samym soba glupio mu za rodzinke….Zabierz Go na Swieta do swojej Mamci (w miare mozliwosci) i pokaz, jakie sa PRAWDZIWE swieta! A jak sie zbuntuje to powiedz, ze musi byc po rowno- rok temu u tesciow, w tym roku u Twojej Mamy.

    Pozdrawiamy serdecznie!!!!!!!!

    Marta& Amelia 11.05.04

    #731261

    dorot

    Re: NIE PÓJDĘ TAM NA WIGILIĘ

    Oczywiście, że Wigilia to ma być Wigilia, a Mała powinna mieć prawdziwe Święta obchodzone w TRADYCYJNY sposób.

    Masz rzeczywiście trudną sytuację zwłaszcza, że mąż uważa, że przesadzasz.

    A może sama urządź Wigilię ?? Będzie po Twojemu.

    Dorota i Gabrysia (10 stycznia 2004)

    #731262

    karioka

    Re: NIE PÓJDĘ TAM NA WIGILIĘ

    Rzeczywiscie zachowanie rodziny meza bylo co najmniej dziwne . Widocznie nie ma u nich tradycji spedzania swiat w sposob uroczysty. Na Twoim miejscu tez nie chcialabym spedzic tam powtornie swiat, ale …
    z drugiej strony jest to rodzina Twojego meza i powinnas to wziac pod uwage. Nie mowie, ze kazde swieta musicie tam spedzac, ale mozna isc na kompromis – teraz pojedziecie do Twojej mamy, a za rok do Twoich tesciow. Wiem, ze ciezko jest z dala od wlasnej rodziny, pomysl jednak, ze Twojemu mezowi tez moze byc ciezko na mysl, ze nie chcesz abyscie spedzali swieta u jego rodzicow. Jesli by sie zgodzil, oznaczaloby to, ze nie bedzie juz w zadne swieta ze swoimi rodzicami – to chyba niezbyt mila perspektywa.
    Naprawde rozumiem to, ze nie chcesz spedzac swiat u tesciow, ale popatrz na to z perspektywy swojego meza.
    Pozdrawiamy,

    Karina z malym smykiem Dominikiem

    #731263

    cat

    Re: NIE PÓJDĘ TAM NA WIGILIĘ

    Brrrr, doskonale Cię rozumiem.
    Zrób u siebie, albo jedź do mamy.

    Kasia, Łukasz i ?[~03.03.05]



    #731264

    beatab

    Re: NIE PÓJDĘ TAM NA WIGILIĘ

    ja też miałabym podobne odczucia po takiej wigilii. i niechęć do powtórki.
    jeżeli relację z tęściami są dobre, to może rozwiązniem jest wigilia u siebie. może pokusisz się na zaproszenie rodziny męża i pokażesz im, czym dla Ciebie są święta?

    Beata&Patryk(03.03.03)

    #731265

    wyki

    Re: NIE PÓJDĘ TAM NA WIGILIĘ

    Witaj Siostro W Nieszczęściu!!!:):)
    Jak ja cię świetnie rozumiem…
    U nas sytuacja jest zdecydowanie lepsza jesli chodzi o tradycje swiąteczne u teściów – u nich jest wręcz przegiecie w drugą stronę:) Ale sytuacja ogólnie między nami jest (jak wiesz:)) fatalna i w związku z tym ja już postanowiłam i oswiadczyłam to mężowi że nie jadę do jego rodziców na Wigilię a Iza też raczej sama z nim nie pojedzie. Przyjął to kiepsko ale ja nie dam rady udawać super szczęśliwą po wszystkich przejściach i nie mam zamiaru być hipokrytką i łamać się opłatkiem z osobą, która mnie niecierpi tylko dlatego że są święta. Mam 2 wyjścia – albo zrobię wigilię sama albo będzie robiła ją moja mama a ja jej pomogę (no i w nawale pracy nie będę miała możliwości udać się do teściów:) Mąż najprawdopodobniej pojedzie sam. Chyba że zdecyduje się nie jechać ale watpię w to bo boi się popsucia swoich stosunków z nimi. Ale podejrzewam że i tak wczesniej czy później teściowa się na niego obrazi i to bez powodu… jak zwykle…
    Ale się rozpisałam ale dawno nie pisałam w sprawie moich teściów:) Może coś z tych bazgroł wyciągniesz dla siebie.
    Trzymaj się ciepło i nie daj się!

    Monika i Iza 17 miesięcy

    #731266

    kantalupa

    Re: NIE PÓJDĘ TAM NA WIGILIĘ

    Gosiu,
    Moze nie kazdy ze mna zgodzi, ale gdybym byla Toba, nie szlabym na zadne kompromisy. Przeciez nie negocjujesz w tylko w swoim imieniu, ale-przede wszystkim-dla wlasnego dziecka. Z dziecinstwa pamietam wspaniale Wigilie z rodzina, jakiz to wszystko mialo na mnie wplyw. Pamietam tez jedna Wigilie spedzana u siostry mojego ojca… z wlaczonym telewizorem i bez oplatka, bo „co bedziemy robic obciach” Mialam juz chyba z 10 lat, ale do tej pory dla mnie to wielkie traumatyczne wspomnienie-jakos mi wstyd za nieswoje zachowanie, nie wiadomo zreszta przed kim ten wstyd… Twoj maz, z calym szcunkiem dla jego rodziny, nie zna najwidoczniej innych swiat jak te, ktore obchodzil dotad, stad pewnie wydaje mu sie, ze sie czepiasz. Moze powinniscie spedzic te Wigilie sami, w koncu tez jestescie teraz rodzina. A moze zaprosic wszystkich (to taka idealna wersja z amerykanskich filmow…) do siebie? Przeciez Haneczka jest z pewnoscia warta pieknych rodzinnych Swiat.
    Pozdrawiam i zycze madrych decyzji…

    #731267

    monikachorzow

    Re: NIE PÓJDĘ TAM NA WIGILIĘ

    skąd ja to znam….moi teściowie sa tacy sami -żadnych tradycji ,choinka pamiętające gierka stoi w kącie i z nastrojem nie ma nic wspólnego,na stole ryba ,sałatka jarzynowa i orzechy na półmisku…..sianko,grosik pod talerzem ,dodatkowe nakrycie – a po co to w ogóle -usłyszałam od tesciowej dwa lata temu na naszej wspólnej wigilii.prezentów nie ma,ani symbolicznej czekolady pod choinka….teśc dał do ręki męzowi jakąs kase mówiąc że to dla nas od nich na święta….do cholery jasnej przecież nie to jest najwazniejsze za ile te prezenty ale liczy się nastrój.u nas w domu też nie zawsze sie przelewało ale nigdy nie było takiej sytuacji żeby pod choinka nie bylo mnóstwa drobiazgów ładnie zapakowanych.
    makówki,kapusta z grochem i grzybami,makowiec,sernik -to sa dla mie symbole świąt,nie wyobrażam sobie nie miec tego na stole.nie wspomne o przyozdobionym mieszkaniu,stroiki ,jemioła,pachnące świeczki,jakieś mikołaje powtykane w doniczki z kwiatami….na tym punkcie mam pierdolca(sorry…)i co świeta bez tego???????
    i obawiam się że tegoroczną wigilie spędzimy własnie tam,w tamtym roku byliśmy u mojej rodzinki i nie mam żadnego asa w rękawie…szkoda mi tego czasu,marcinka pierwsze święta w tak ponurym i przygnębiającym nastroju….mąż będzie naciskał żeby oni nie byli sami jak w tamtym roku ,więc jego racje tez rozumiem….chyba że się spręże i stanę na rzęsach żeby tam zorganizowac ten nastrój,choćbym miała przewozic te 100 km wszystkie świąteczne atrybuty….
    boże mam nadzieje że mój mąż nie przeczyta tego posta,przykro by mu bylo….

    Monika i Marcinek (15.01.04)



    #731268

    usianka

    Re: NIE PÓJDĘ TAM NA WIGILIĘ

    Bardzo Ci współczuje Gosiu, przykre jest to co piszesz…

    PS. Gosiu, zaglądasz na nasze białostockie forum?

    Ula – mama Emilki (4.XI.2003)

    #731269

    inti

    Re: NIE PÓJDĘ TAM NA WIGILIĘ

    no, masz trochę racji…
    nie mozesz umówić sie z mężem, ze te święta spędzacie z Twoja rodziną?
    ja to rozwiązałam w ten sposób, że Wigilia jest u nas. wcześniej planuję z moją mamą i teściową, co kto robi i już… i potraw jest mnóstwo, bo każda ma 3-4 do przygotowania. tym sposobem żadna z nas nie pada na dziób
    jest choinka, prezenty, opłatek, nastrój…
    I napewno Julka się cieszy, ze ma wszystkich dookoła.
    Może spróbuj u Ciebie, na Twoich warunkach? nikt nie powinien sie obrazić…

    sylwia i JUlka 20.01.2003



    #731270

    kamelia

    Re: NIE PÓJDĘ TAM NA WIGILIĘ

    Gosiu… to sa jego rodzice… Zrozum i swojego męża…
    Ja proponuje tak – skoro poprzednią Wigilię spędziliście u teściów, to najbliższą spędźcie u Twojej mamy. Podobnie ze Świętami Wielkanocnymi – raz tu, raz tu…
    Twój mąż także może pragnąć świąt z rodziną „rodzoną”…
    U nas to zdaje egzamin.

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #731271

    yohanna

    Re: NIE PÓJDĘ TAM NA WIGILIĘ

    Nooo „świetne” miałaś święta, nia ma co… Nie dziwię się, że nie masz ochoty na powtórkę z rozrywki. Na Twoim miejscu zrobiłabym wszystko, żeby w tym roku spędzić te święta tak jak jesteś do tego przyzwyczajona – ze wszystkimi tradycjami, które sprawiają, że właśnie w te dni jest tak wyjątkowa atmosfera. Życzę Tobie i Twojej córeczce udanych i prawdziwie rodzinnych świąt!

    Asia i Dominiczek (ur. 07.01.2004)

    #731272

    malibu

    Re: NIE PÓJDĘ TAM NA WIGILIĘ

    Świetnie Cie rozumiem, bo dla mnie to najważniejsze święta w roku. Od zawsze Wigilie i Pierwsze Święto spędzamy z moimi rodzicami i mąż nie ma nic przeciwko temu. W drugie Święto odwiedzamy jego rodzinę.
    W tym roku miałąm dylemat, bo zmarł mój teść i przejmowałam się, że skoro teściowa jest wdową, to wypada pojechać do niej na Wigilię. Na szczęście sama powiedziała, że jej zdaniem córki powinny spędzać ten czas z rodzicami. Ona tez ma córkę, więc my możemy przyjechać jak zwykle w drugi dzień Świąt:))

    A Ty spędź te Święta z Twoja rodziną, skoro rok temu byłaś u teściów.
    Pozdrawiam:)

    Viola z Antosiem (17.07.04)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 48)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close