nie rozpaczam, ale…

…jest mi potwornie przykro

co prawda właściwe starania mielismy rozpocząć
od czerwca
ale okres zaczął mi sie opóźniać o kilka dni/mam regularne cykle/
a na teście pojawiła się blada i cienka kreska…
chyba nie muszę pisać, co czułam…

moja radość trwała do wczoraj wieczór-kiedy
to @ przyszła sobie nagle:Strach:

na dodatek okropnie pokłóciłam się z mężem
dziecko przyszło mine pocieszyć:
“pomóc ci? masz misia przytul się”….

dziś mam mega doła:mad:

35 odpowiedzi na pytanie: nie rozpaczam, ale…

catherineii Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vivian:…jest mi potwornie przykro

co prawda właściwe starania mielismy rozpocząć
od czerwca
ale okres zaczął mi sie opóźniać o kilka dni/mam regularne cykle/
a na teście pojawiła się blada i cienka kreska…
chyba nie muszę pisać, co czułam…

moja radość trwała do wczoraj wieczór-kiedy
to @ przyszła sobie nagle:Strach:

na dodatek okropnie pokłóciłam się z mężem
dziecko przyszło mine pocieszyć:
“pomóc ci? masz misia przytul się”….

dziś mam mega doła:mad:

Wiem co czujesz…w tym cyklu przeżyłam to samo ,oby już się więcej taka rzecz nie zdarzyła:Płacz:Został mi tylko dodatni test na pamiątkę…:Przytulam:Cię mocno.Następny cykl będzie udany.:Kciuki:

kaccha Dodane ponad rok temu,

Znam to uczucie, ale przecież przyjdzie taki dzień, że będą dwie grube krechy.
Trzymaj się, pozdrawiam gorąco.

vivian Dodane ponad rok temu,

dzięki

czyli takie rzeczy po prostu się zdarzają…:Wow!:

fresz Dodane ponad rok temu,

Te dwie kreski w końcu się pojawią i wtedy zobaczysz, że zapomnisz o tych bladych, pojedyńczych itp… Trzymam kciuki !!!!!!!

paszulka Dodane ponad rok temu,

VIvian trzeba wyciągać pozytywne wnioski… przynajmniej wiesz, że coś tam się dzieje i masz szanse na ciążę….
Szybko się uda… mam dwie bliskie koleżanki które po takiej bladej kresce zaraz szybko, bo w następnym cyklu zachodziły w ciążę!!:Kciuki:

martal Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vivian:dzięki

czyli takie rzeczy po prostu się zdarzają…:Wow!:

Zdarzaja…21 marca zrobilam test ciazowy(okres spoznial mi sie 2 dni).Test byl pozytywny ale druga kreska bardzo slabo widoczna.24 zaraz po wstaniu z lozka ,juz bylo po wszystkim.
Nie doczekalam nastepnego okresu ,jakies 3 tygodnie pozniej zaszlam w ciaze,wczoraj mi minal 11 tc:)

vivian Dodane ponad rok temu,

obyście kobietki rację miały!!!

za 5 dni do “roboty”…

vivian Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paszula:VIvian trzeba wyciągać pozytywne wnioski… przynajmniej wiesz, że coś tam się dzieje i masz szanse na ciążę….
Szybko się uda… mam dwie bliskie koleżanki które po takiej bladej kresce zaraz szybko, bo w następnym cyklu zachodziły w ciążę!!:Kciuki:

paszula-prorokini?;)

paszulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vivian:paszula-prorokini?;)

Gratulacje!!:Hura!::Wow!:
Ja wiem co mówię… prorokini może nie… wróżka też nie, ale mam nosa i na pewno pomyliłam się z powołaniem!! 😉
Bardzo się cieszę, że spełniły się moje przeczucia!! 🙂

vivian Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paszula:Gratulacje!!:Hura!::Wow!:
Ja wiem co mówię… prorokini może nie… wróżka też nie, ale mam nosa i na pewno pomyliłam się z powołaniem!! 😉
Bardzo się cieszę, że spełniły się moje przeczucia!! 🙂

1.dzieki 🙂
2.:Kciuki::Kciuki:

kasienia Dodane ponad rok temu,

Miałam to samo w tym cyklu…słaba kreseczka, niedowierzanie i rodząca sie radość, a rano koniec…Dobrze, że mamy to forum, dziewczyny, które podnosza na duchu, wspierają, radzą…czasem po prostu są! Mam nadzieję, ze nie będziesz musiala już przechodzić przez to samo, że będzie dobrze i niedługo urodzisz śliczna i zdrową dzidzię> Trzymam mocno kciukasy!

beamama Dodane ponad rok temu,

Vivian

:Przytulam:

jaga Dodane ponad rok temu,

Viv Super!!!:Kciuki:

Paszula to może zaczniesz nam tu wróżyć? Jak co masz już chętną 😉

izulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vivian:dzięki

czyli takie rzeczy po prostu się zdarzają…:Wow!:

No pewnie, że tak!! U mnie zdarzyło się tak 2 razy: raz w czerwcu tamtego roku, drugi raz 2 miesiące później 🙁 W końcu za trzecim razem – a było to w lutym tego roku – gdy test pokazał (po 2 godzinach!!!!) dwie krechy – tak już zostało do dzisiaj:Wow!:

poziomka81 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paszula:VIvian trzeba wyciągać pozytywne wnioski… przynajmniej wiesz, że coś tam się dzieje i masz szanse na ciążę….
Szybko się uda… mam dwie bliskie koleżanki które po takiej bladej kresce zaraz szybko, bo w następnym cyklu zachodziły w ciążę!!:Kciuki:

Witam Was kobietki!wreszcie odnalazłam właściwe forum:Hura!: a z tego co czytam paszula jest FACHOWCEM 🙂
Mam więc pytanie do fachowca:Stres:
W 2gim cyklu udało mi się zajść w ciążę.Pojawiły się 2 kreseczki w teście-ale ta druga była bladziutka i odczytana po 30 min.Test robiłam 7 dni po spodziewanej @.Dodam,że senna byłam maxymalnie,wszystko dla mnie było gorzkie i smaku kawy nie mogłam znieść.Zrobiłam 2 gi test-też kreseczka blada,więc poszłam zbadać krew.Wynik był pozytywny.Tydzień później poszłam do ginekologa i w tymże dniu zaczęłam krwawić.Krwawiłam ponad 10 dni.Ginekolog stwierdził wczesne poronienie i zalecił “odpoczynek”w staraniu przez 3 miesiące.Teraz staramy się od kilku miesięcy i nic:(
Czy to kwestia psychiki?Im bardziej chcę tym gorzej?

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez poziomka81:Witam Was kobietki!wreszcie odnalazłam właściwe forum:Hura!: a z tego co czytam paszula jest FACHOWCEM 🙂
Mam więc pytanie do fachowca:Stres:
W 2gim cyklu udało mi się zajść w ciążę.Pojawiły się 2 kreseczki w teście-ale ta druga była bladziutka i odczytana po 30 min.Test robiłam 7 dni po spodziewanej @.Dodam,że senna byłam maxymalnie,wszystko dla mnie było gorzkie i smaku kawy nie mogłam znieść.Zrobiłam 2 gi test-też kreseczka blada,więc poszłam zbadać krew.Wynik był pozytywny.Tydzień później poszłam do ginekologa i w tymże dniu zaczęłam krwawić.Krwawiłam ponad 10 dni.Ginekolog stwierdził wczesne poronienie i zalecił “odpoczynek”w staraniu przez 3 miesiące.Teraz staramy się od kilku miesięcy i nic:(
Czy to kwestia psychiki?Im bardziej chcę tym gorzej?

może psychika też ma wpływ ale najlepiej zapytac lekarza(rozsądnego i mądrego) jak to jest

stokrotkaaa Dodane ponad rok temu,

powiedzcie skąd brać siły na to czekanie ??
macie jakieś dobre rady żeby nie zwariować z obrzydzenia do I kreski…
też II kresek po których i tak przychodzi @

paszulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bronia:Viv Super!!!:Kciuki:

Paszula to może zaczniesz nam tu wróżyć? Jak co masz już chętną 😉

😀 Tak na zawołanie nie umiem chyba, ale jak dużo czytam i wyciągam wnioski to wtedy często trafiam w sedno!! A u Ciebie to raczej trzeba Nadii o reiki poprosić, aby na małża wpynęła, hę?! 😉

Zamieszczone przez poziomka81:Witam Was kobietki!wreszcie odnalazłam właściwe forum:Hura!: a z tego co czytam paszula jest FACHOWCEM 🙂
Mam więc pytanie do fachowca:Stres:
W 2gim cyklu udało mi się zajść w ciążę.Pojawiły się 2 kreseczki w teście-ale ta druga była bladziutka i odczytana po 30 min.Test robiłam 7 dni po spodziewanej @.Dodam,że senna byłam maxymalnie,wszystko dla mnie było gorzkie i smaku kawy nie mogłam znieść.Zrobiłam 2 gi test-też kreseczka blada,więc poszłam zbadać krew.Wynik był pozytywny.Tydzień później poszłam do ginekologa i w tymże dniu zaczęłam krwawić.Krwawiłam ponad 10 dni.Ginekolog stwierdził wczesne poronienie i zalecił “odpoczynek”w staraniu przez 3 miesiące.Teraz staramy się od kilku miesięcy i nic:(
Czy to kwestia psychiki?Im bardziej chcę tym gorzej?

Nasza głowa to wielka zagadka. Jestem po ponad 2 latach starań, dwch transferach ivf bez sukcesów… odrzucam kwestię blokady psychicznej bardzo… acz innych pomysłów i innej diagnozy u nas brak.
Jedno co wiem, że wrzucenie na luz poprawia komfort życia bardzo… ważne, aby się nie zapomnieć w staraniach, bo niepowodzenia wiele smutku przynoszą… lepiej żyć nie licząc, nie FISując..
Stres wiele psuje… to co powinnaś zrobić jeśli nie zrobiłaś wcześniej to zbadać hormonki tarczycy… TPO również i wszystkie inne czynniki, które mogły spowodować poronienie, aby to się nie powtórzyło a zarazem postaraj się nie bać, że to może sie powtórzyć.. mam koleżanki, które poroniły a potem zaraz zachodziły w ciążę i mają zdrowe dzieciaczki.
Kicukam mocno i przepraszam, że tak późno… ale mnie nie było w domku od czwartu wieczorem i nie miałam dostępu do netu… a i ostatnio rzadko piszę, aby odpocząć od tematyki starań, więc jakby co to na priva. 🙂

paszulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez stokrotkaaa:powiedzcie skąd brać siły na to czekanie ??
macie jakieś dobre rady żeby nie zwariować z obrzydzenia do I kreski…
też II kresek po których i tak przychodzi @

Wiesz… nie wiem… u mnie już znieczulica nastąpiła.. ale ostatnio okazało się, że przeżywam… po transferze dosałam napadów duszności nerwicowej… w takich warunkach nie da się funkcjonować… dlatego odpuściliśmy… jest Basia i na tym trzeba się skupić a co będzie to będzie… jak ivf nie przeskoczyło problemu to już nic nie przeskoczy… ech…

kata Dodane ponad rok temu,

nie mam takiego smutnego wywiadu jak np. Paszulka ale powiem wam (ty co nie wiedzą :Fiu fiu:) ja starałam się rok, Dorian wyszedł od razu, przeżyłam fisiownie, nakręcanie się, fałszywie dodatnie testy, różne bardzo głupie jazdy, wmówione objawy ciążowe, nie udało się na miesięcznym urlopie, plamiłam pod koniec cykli które się wydłużały i na usg nie wychodziły ślady owu jak ja byłam pewna że była…

w koncu się zbuntowałam ale tak szczerze, doszliśmy do wniosku że nie to nie, mamy jedno i może tak ma być, zakończyłam starania

w następnym cyklu Dorian miał operację, zabieg kończący wadę wrodzoną

tydzień siedział w domu z rurką w pęcherzu, w tym czasie mieliśmy jedną jedyną krótką chwilę dla siebie (głupio tak jak dziecko niemalże do łóżka przykute :Fiu fiu:)

w następnych tygodniach znowu mi sie cykl przedłużał, znowu miałam objawy ale stwierdziłam że pierniczę wszelkie objawy bo przecież już się nie staram

w końcu po 54 dniach od ostatniej @ przekonana na 99% że to znowu jakieś zaburzenia obsikałam test :Fiu fiu: no i się mocno zdziwiłam a w międzyczasie plamiłam

jednym słowem – skuteczne niezwykle bywa jakieś dramatyczne wydarzenie skutecznie odwracające uwagę od całej reszty

dziecko samo zdecydowało kiedy przyjść… moje własne słowa okazały się prorocze dla mnie

a w ogóle to w swoim czasie Dorianka wywróżyła mi na tym forum Baby 😀

stokrotkaaa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kata:nie mam takiego smutnego wywiadu jak np. Paszulka ale powiem wam (ty co nie wiedzą :Fiu fiu:) ja starałam się rok, Dorian wyszedł od razu, przeżyłam fisiownie, nakręcanie się, fałszywie dodatnie testy, różne bardzo głupie jazdy, wmówione objawy ciążowe, nie udało się na miesięcznym urlopie, plamiłam pod koniec cykli które się wydłużały i na usg nie wychodziły ślady owu jak ja byłam pewna że była…

w koncu się zbuntowałam ale tak szczerze, doszliśmy do wniosku że nie to nie, mamy jedno i może tak ma być, zakończyłam starania

w następnym cyklu Dorian miał operację, zabieg kończący wadę wrodzoną

tydzień siedział w domu z rurką w pęcherzu, w tym czasie mieliśmy jedną jedyną krótką chwilę dla siebie (głupio tak jak dziecko niemalże do łóżka przykute :Fiu fiu:)

w następnych tygodniach znowu mi sie cykl przedłużał, znowu miałam objawy ale stwierdziłam że pierniczę wszelkie objawy bo przecież już się nie staram

w końcu po 54 dniach od ostatniej @ przekonana na 99% że to znowu jakieś zaburzenia obsikałam test :Fiu fiu: no i się mocno zdziwiłam a w międzyczasie plamiłam

jednym słowem – skuteczne niezwykle bywa jakieś dramatyczne wydarzenie skutecznie odwracające uwagę od całej reszty

dziecko samo zdecydowało kiedy przyjść… moje własne słowa okazały się prorocze dla mnie

a w ogóle to w swoim czasie Dorianka wywróżyła mi na tym forum Baby 😀

a kto Ci wywróżył ?? ja też chcę żeby mi ktoś wywróżył….
choć w to już nie wierzę bo wg jednej wróżki miałam zajść w czerwcu i klops…. nie zaszłam…

myślę,że często tak jest że coś co odwróci uwagę od naszych starań o dzidzie..daje nam nową.. szkoda tylko że nie każdy i nie zawsze może przestać o tym myśleć i odwrócić uwagę os staranek..ehhhhhhh 🙁

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez stokrotkaaa:a kto Ci wywróżył ?? ja też chcę żeby mi ktoś wywróżył….
choć w to już nie wierzę bo wg jednej wróżki miałam zajść w czerwcu i klops…. nie zaszłam…

myślę,że często tak jest że coś co odwróci uwagę od naszych starań o dzidzie..daje nam nową.. szkoda tylko że nie każdy i nie zawsze może przestać o tym myśleć i odwrócić uwagę os staranek..ehhhhhhh 🙁

ja mam rewelacyjną wróżke niedaleko siebie w gdyni byłam u niej w ciągu 5 lat 3 razy-wszystko mi sie sprawdziło ost wróżba była teraz w kwietniu i czekam na owoc-co dziwne jak tylko usiadłam i rozłozyła mi karty to zapytała czy jestem w ciaży bo pierwsza wyjęta karta mowi o ciąży:) a ze nei jestem to ona powiedziała ze bede i to niebawem prawdopodobnie podczas urlopu(o którym wtedy nie wiedziałam bo nie planowaliśmy ale miesiąc później teściowie poprosili mnie i męża o opiekę nad ich psem podczas urlopu )na który jade 8 sierpnia wiec zobaczymy czy sie sprawdzi-aczklwiek ona zawsze zaznacza ze karty nie pokazuja az tak dokładnego czasu-może byc poślizg:)gorąco polecam tą panią-jest naprawde 99% wiarygodna

laurka Dodane ponad rok temu,

oj, ja też mam “epizody wróżkowe”. zawsze robiłam sobie notatki po wyjściu i właśnie parę dni temu znalazłam karteczkę sprzed 5 czy 6 lat. napisane tam jest, że po 32 roku życia będzie pozytywny zwrot w moim życiu uczuciowym. wtedy mi poradziła, żebym odeszła od męża (pierwszego). no i odeszłam. a jak skończyłam 32 lata, to spotkałam mojego aktualnego (i ostatniego!!!) męża. a jak byłam prawie 2 lata temu, to powiedziała, że niedługo znów wyjdę za mąż. wyśmiałam ją, bo przecież byłam wtedy w mocnej depresji i nie myślałam dobrze o facetach. chyba miesiąc później poznałam mojego M i wszystko było jasne 🙂 o dziecku też mówiła. więc czekam skoro tak wszystko jej się idealnie sprawdza 🙂

stokrotkaaa Dodane ponad rok temu,

to macie dobre wróżki…
a powiedz mi gdzie w Gdyni jest ta wróżka ?? i ile bierze?
ja też jestem z Gdyni ….. Rumi…. hehe
obecnie mieszkam w Rumi ale jeszcze niedawno mieszkałam z rodzicami w Chyloni i oni do tej pory tam mieszkają

poziomka81 Dodane ponad rok temu,

Stokrotkaaa napisz ,czy test robiłaś???
No i jaki wynik???:Stres:
Ja nie czuję się ani trochę”ciążowo”,więc spodziewam się jedynie@ za 3-4 dni.
Z mężem się popstrykałam strasznie.Nie będziemy się widzieć 2 tygodnie i jemu to odpowiada(tak to odbieram),a ja…wiadomo -“rozpaczam”:( Widujemy się w zasadzie przelotem w weekend ,bo ciągle ta cholerna praca!Chyba też się oddam w jej wir…
Co do wróżek,to wprost uwielbiam do nich chodzić!!!Trafiłam do 2 takich z prawdziwego zdarzenia:Wow!:
Ostatnia u której byłam wiele prawdy mi powiedziała,ale jej przepowiednia:”na początku 2010 roku zwolni pani tępo pracy,bo urodzi pani wtedy dziecko”jak na razie nie ma szans na spełnienie.No chyba,że nastąpiło przesunięcie w czasie:)
Wróżki polecam z całego serca! A że mieszkałam w wielu miejscach,to zawsze byłam u innej.
Dobra,idę spać…wróciłam dziś z pracy o 23:Boje się: Szkoda gadać…

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez stokrotkaaa:to macie dobre wróżki…
a powiedz mi gdzie w Gdyni jest ta wróżka ?? i ile bierze?
ja też jestem z Gdyni ….. Rumi…. hehe
obecnie mieszkam w Rumi ale jeszcze niedawno mieszkałam z rodzicami w Chyloni i oni do tej pory tam mieszkają

na ulicy śmidowicza:)pani MIRKA jeśli bedziesz chciałą podam ci numer w prywatnej wiadomości-naprawde polecam –

stokrotkaaa Dodane ponad rok temu,

hej kobitki…
no nie testowałam….
czekam na @ dzień się dopiero zaczął więc wredota może przyjść….
nie czuję się ciążowo…ale czuje się okresowo… czuje że się zbliża wielkimi krokami !

poziomka81 Dodane ponad rok temu,

Cześć dziewczyny:)
Trochę nieprzytomna jestem ,po nieprzespanej nocy(udało mi się tylko 3 godz.spać)
Doszłam do wniosku,że muszę na jakąś terapię nerwic się wybrać.Bo w obecnym stanie nie ma bata,żebym nawet będąc w ciąży ją utrzymała.
Męża rzadko widuję,wieczorami sama siedzę w domu i nawet nie mam z kim pogadać.Żadnych znajomych,zero rozrywki,tylko praca ,stres i poczucie samotności:( Jedynie rozmowa telefoniczna z mamą mi zostaje(mieszkamy 400km od siebie).
Jak tu nie fisiować?Kurde,właściwie to z psem rozmawiam!No i mówię do niego syneczku…:Młotek:
Chyba to przed@wy dołek 🙁

wykalaczka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez poziomka81:Cześć dziewczyny:)
Trochę nieprzytomna jestem ,po nieprzespanej nocy(udało mi się tylko 3 godz.spać)
Doszłam do wniosku,że muszę na jakąś terapię nerwic się wybrać.Bo w obecnym stanie nie ma bata,żebym nawet będąc w ciąży ją utrzymała.
Męża rzadko widuję,wieczorami sama siedzę w domu i nawet nie mam z kim pogadać.Żadnych znajomych,zero rozrywki,tylko praca ,stres i poczucie samotności:( Jedynie rozmowa telefoniczna z mamą mi zostaje(mieszkamy 400km od siebie).
Jak tu nie fisiować?Kurde,właściwie to z psem rozmawiam!No i mówię do niego syneczku…:Młotek:
Chyba to przed@wy dołek 🙁

Poziomko głowa do góry!!! przecież masz nas-foremeczki,które słuza pomocą 😮
a co do znajomych to napewno masz jakieąś dobra koleżanke,tylko przez nawał pracy wasze kontakty sa rzadsze,ale czasem warto odświeżyć stare kontakty :Kciuki:
no i pieska masz :Wow!: więc żadnego narzekania nie chce słyszeć!!! i uśmiech na twarzy bo…:Nie nie: 😀

poziomka81 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez martucha25:Poziomko głowa do góry!!! przecież masz nas-foremeczki,które słuza pomocą 😮
a co do znajomych to napewno masz jakieąś dobra koleżanke,tylko przez nawał pracy wasze kontakty sa rzadsze,ale czasem warto odświeżyć stare kontakty :Kciuki:
no i pieska masz :Wow!: więc żadnego narzekania nie chce słyszeć!!! i uśmiech na twarzy bo…:Nie nie: 😀

Dziękuję za słowa otuchy:Przytulam:
Odkąd się przeprowadziliśmy z mężem(z powodu pracy)to pozostajemy sami sobie.Zero koleżanek:( Najbliższa…200 km. Z resztą większość znajomych żyje w pospiechu:praca,dom,dzieci…,więc o życiu towarzyskim można pomarzyć.
No nic,jadę do pracy.Dziś załapię się na kilka zabiegów,więc pewnie wrócę ciemną nocą:Wstyd:
Oj dobrze,że jest to forum!!!!

kinga84 Dodane ponad rok temu,

Poziomeczko!!Ja do swojego psa tez mówię syneczku!!!I tez bym sfiksowała żeby nie on i nie forum!!!Dziewczyny jesteście super!!!

poziomka81 Dodane ponad rok temu,

Jeju….dziś mi jeszcze gorzej:(
W ogóle jak w tym upale można funkcjonować?Zabrałam się za porządki i w efekcie nabałaganiłam i nie wiem co dalej…
Na chandrę zawsze sprzątam,a teraz to nie wiem gdzie ręce włożyć.
Co do psa,to dobrze ,że nie jestem wyjątkiem,traktującym zwierzę jak dziecko:)
Ale cóż…kocham go jak nie wiem!

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez poziomka81:Jeju….dziś mi jeszcze gorzej:(
W ogóle jak w tym upale można funkcjonować?Zabrałam się za porządki i w efekcie nabałaganiłam i nie wiem co dalej…
Na chandrę zawsze sprzątam,a teraz to nie wiem gdzie ręce włożyć.
Co do psa,to dobrze ,że nie jestem wyjątkiem,traktującym zwierzę jak dziecko:)
Ale cóż…kocham go jak nie wiem!

jeśli chodzi o porządki mam tak samo od lat-lekarze zajmujący sie psychologią twierdza,ze osoby często sprzątające(szczgólnie w momentach stresu)sprzątaja bo tak jakby porządkują swoje życie i problemy-myśle ze cos w tym jest:)a propos psiaka ja mojego pochowałam rok temu:( po 14 latach wspólnych

poziomka81 Dodane ponad rok temu,

Dominiczko ja sprzątanie mam w genach:)Zamiast w czepku to chyba z ścierką w ręku się urodziłam:) Z resztą to rodzinne!Mój brat myje nawet okna.
Dziś mi trochę lepiej na sercu,jakoś spokojniej się czuję.
Co do mojego psa oraz wszystkich innych futrzaków to uwielbiam!
W końcu weterynarzem jestem.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez poziomka81:Dominiczko ja sprzątanie mam w genach:)Zamiast w czepku to chyba z ścierką w ręku się urodziłam:) Z resztą to rodzinne!Mój brat myje nawet okna.
Dziś mi trochę lepiej na sercu,jakoś spokojniej się czuję.
Co do mojego psa oraz wszystkich innych futrzaków to uwielbiam!
W końcu weterynarzem jestem.

no to z tym sprzątaniem mam podobnie moi blisy mówią ze jestem pedantką hehe szkoda ze nie jestes z gdyni to w przyszłości przychodziłabym z psem do ciebie:) a wracając do forum to za 2 dni zrobie test bo mam podobne objawy do tych ktore miałam w 1 ciąży-mianowicie objawy jak przy grypie zołądkowej (biegunka i wymioty) i to mnie wtedy zmyliło

Znasz odpowiedź na pytanie: nie rozpaczam, ale…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

A-psik: moje dziecko jest uczulone…
clemastinum??
trzylatek na ukąszenie (w ucho, ucho było dwa razy takie jak to zdrowe) dostał od lekarza hydrokortyzon do smarowania i właśnie clemastinum po fenistilu nic nie schodziło ucho puchło i
Czytaj dalej
A-psik: moje dziecko jest uczulone…
po wizycie u alergologa :(
Pani zalecila diete zlozona z marchewki, ziemniaka, jablka (imo jest uczulony, ale Pani miala w nosie moje podejrzenia:mad:), indyka, ryzu i nutramigenu. no i jest masakra, bo moje dziecko jest zarloczne
Czytaj dalej