nie tak szybko…

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #61552

    ana7

    Cześć Dziewczyny! Myślałam, że po mojej czwartkowej wizycie u gina wszystko się już wyjaśni i dostanę zielone światełko. A tu KICHA!!!!!! Nowa hipoteza, nowe badania i znów czekanie… jak ja tego nie znoszę!!!
    Życzcie mi cierpliwości. Jutro jadę na narty, to może jakoś od tego wszystkiego odpocznę i nabiorę dystansu(ale czy to w ogóle jest możliwe?” odpocząć” od czego??? od tego, że straciłam dwoje dzieci???) Sorry już spadam…
    Pozdrawiam ana-niecierpliwa

    #784167

    Anonim

    Re: nie tak szybko…

    wiem jak to jest, ale dlaczego musisz czekac i na co??Jest wiele opini na temat czekania pom poronieniu, ale …najczesciej mowi sie, ze powinno sie zaraz starac o dziecko, nawet w nastepnym cyklu.Moze powinnas sie zastanowic nad tym, i albo zmienic lekarza, albo napisac, co masz do zrobienia.

    37cykl/ 13po zabiegu
    Mama Damianka 29.05.1998 i Aniolkow V 2002, I 2004



    #784168

    monka

    Re: nie tak szybko…

    A ja własnie w zeszłym roku na nartach odpoczęłam od pesymistycznych myśli właśnie po stracie dwóch ciąż. Po powrocie byłam silniejsza, optymistycznie nastawiona i z kolejnej ciązy mam cudowną córeczkę, czego i tobie życzę.

    Monika i wyczekana Zuzanna (20 sierpnia 2004 r.)

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close