nie umiem, nie potrafię..

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 37)
  • Autor
    Wpisy
  • #80643

    vieta

    nie umiem, nie potrafię, jestem brzydka…słyszę to w ostatnim czasie często i zazwyczaj wtedy gdy coś ma Julka zrobić, nie słucha..itd.
    Dziś od rana słyszę: jestem brzydka, nikt mnie nie lubi, a Zuzia tak na mnie mówi, nie umiem, nie naucze się, nie jestem mądra, nie potrafię i już mam maxa.
    I nie wiem jak reagować, nie wiem co mówić, nie mam sił..

    Wasze dzieci też tak mówią? jak reagujecie?

    Ona nie chce założyć nawet rajstop bo twierdzi, że nie umie i po chwili je ciągnie, denerwuje się..
    – mamo zobacz nie udał mi się pokój, jest brzydki, są brzydkei szafki (rysunek)
    -mama zobaczysz jakie ja brzydkie rysuje syreny

    Powiedziałam julci, że dziś pokażę jej jak wiązać buty i poćwiczymy motylki a ona swoje: że nie nauczy sie, nie potrfai itd.
    i tak jest dziś w kółko..

    #1113219

    adonay

    Re: nie umiem, nie potrafię..

    coz za piekne dziecko,ta twoja coreczka.musisz jak najwiecej ja chwalic,doceniac,tak by wiecej slyszala o sobie dobre rzeczy niz zle,ona ma jakies niskie poczucie wartosci i dlatego tak mowi,moze ktos cos jej powiedzial i dlatego tak sie zachowuje,stan z nia przed lustrem i pokaz jej ja i powiedz o jej buzi jaka jest ladna…jej rece,ktore sa zdrowe i potrafia wykonac tak wiele rzeczy….wazna jest motywacja,mow jej bardzo czest o jak ja kochasz,staraj sie z nia robic jak najwiecej czynnosci,bedzie czula,ze jest potrzebna.oczywiscie nie oskarzam ciebie o nic zlego,o brak uczuc….pisze to,bo mialam i mam czasami takie przejscia z 7 letnia corka,kolezanka powiedziala jej,ze jest brzydka i gruba,ona tak to przezywala,ze nie chciala mi jesc,nic nie mowiac dlaczego,ale jak uslyszalam kiedys co ona o sobie mowi,to sie przerazilam,wzielam ja na kolana i powiedzialam,ze dla mnie jest najpiekniejszym dzieckie,jest szczupla,bo tak jest,ma piekne wlosy,usmiech,dobre serce,zaczelam ja wiecej angazowac w prace ze mna i dziekowac jej za pomoc,wiesz,jak to zadzialalo,czasami przez nasza nieuwage,zapracowanie,zmeczenie…przeoczymy wazny moment,ale wazne by potem moc to naprawic.zachecam ciebie,bys na nowo pokazala swojej corecze ile ona dla ciebie znaczy.pozdrawiam



    #1113220

    adonay

    Re: nie umiem, nie potrafię..

    jeszcze dodam,ze moze ona chce miec teraz bardziej ciebie dla siebie,stad jej takie zachowanie,ja jak urodzilam 3 mies corke,to moja paula doznala szoku,chciala tez miec pampersy,nie potrafila sie ubrac,chciala mleko z piersi i uznala,ze jej nie kocham,bo tylko mala trzymam orzy sobie,przeszlam to strasznie,bo uslyszalam z ust mojej corki,ze ja nie kocham tylko mala lidie,mimo zmeczenia,braku czasu musialam jej to wszystko zrekompensowac i udalo sie,dzis mamy zdrowe i piekne relacji.milosc zwyciezyla!

    #1113221

    iwwoj

    Re: nie umiem, nie potrafię..

    Kochana , naet nie wiesz jak mnie pocieszyłaś.
    KONRAD ma to samo. Wiele rzeczy umie zrobić poprawnie (np. rozbierac się , troszkę gorzej z ubraniem , ale też idzie ) , ale gdy go prosimy to dokładnie takie teksty jak Twojjej córki: ” nie umiem , nie dam radę , nie uda mi się ”
    Kiedy ma ochotę na kąpiel to w minutę jest rozebrany , ale innego dnia jets walka o to trwajaca ok. pół godziny
    Niby próbuje , ale krzyczy te swoje teksty , denerwuje się i wtedy faktycznie nie najlepiej mu to idzie.
    Zrzucałam to na obecnosc młodszego dziecka , kóre jest ubierane , rozbierane itp, ale czy to jedyna przyczyna dowiem się 12 września na wizycie u psychologa.
    Podobnie jak Twoja córka KONRAD nie zawsze ma chęć na naukę nowych rzeczy. Chciałam mu pokazać jak wycierac rączki w recznik i też z góry zakłąda , ze nie wyjdzie mu to, że to za trudne , nie da rady itp.
    Moze to specyfika tego wieku, dowiem sie na wizycie.

    U nas podobne rzeczy się dzieją np. przy puzzlach , rysowaniu, malowaniu itp. Też nie bardzo chce sam , bo od razu mówi , ze on nie umie i chce zeby jemu to cos narysować ( chociaż tu widze postępy , ostatnio wiecej maluje sam )

    No to tyle , pozdrawiamy

    Iwona i chłopcy

    #1113222

    figa

    Re: nie umiem, nie potrafię..

    Czy ktoś nie porównuje Juli z innym dzieckiem?
    Na przykład żeby ją zmobilizować?
    A Ty – często mówisz, że nie dasz sobie z czymś rady? Dzieci często przejmują różne postawy od dorosłych.

    Kiedyś Ptyśka przez krótki czas też mówiła, że nie umie, nie da rady… Przyznam, że mnie to martwiło 🙂
    Wtedy zaczęłyśmy „trenować” przekonanie, że nieważne jest, jeśli coś nie wyjdzie od razu. Bo jeśli nie wyjdzie za pierwszym to warto spróbować jeszcze raz. A jeśli trzeba to kolejny.
    Chwalę ją też za każdą podjętą próbę, nieważne czy udaną czy nie. Mówię, że jest dzielna i że jestem z niej dumna. Jeśli się nie uda, to mówię też, że nie szkodzi, bo ważne jest to, że próbuje 🙂
    Często staram się mówić, że warto próbować nawet kilka razy, bo potem jest tak fajnie, kiedy się uda 🙂
    Pomogło chyba też niewyręczanie tak długo, aż sama poprosi o pomoc.
    W naszym przypadku takie postępowanie przyniosło naprawdę dobre efekty 🙂

    Beata i Ptysia 3l. 6m.

    #1113223

    raz-dwa

    Re: nie umiem, nie potrafię..

    A moja mowi tylko ze nie umie posprzatac pokoju. I prosi zebym jej pomogla, a jak sie zgodze to siada na lozko i mowi, ze sobie popatrzy jak sprzatam, bo tak sie nauczy ;))). Za to inne rzeczy potrafi perfekcyjnie, np. jazde na lyzwach. Katowala nas tymi lyzwami, wiec dzisiaj z nia pojechalismy do Promenady, nogi jej sie rozlazily, caly czas wisiala na B. ale z przekonaniem twierdzi ze potrafi. Jednak potem u babci powiedziala ze tylko troche potrafi :)))

    Natalia(26.1.03) i Ola(9.07.05)



    #1113224

    figa

    Re: nie umiem, nie potrafię..

    Grunt to wiara w swoje możliwości :)))

    Ptyśka nie mówi, że nie umie sprzątnąć w pokoju – mówi, że jest baaaaaaardzo „smęczona” i „dłowa” ją boli :DDD

    Beata i Ptysia 3l. 6m.

    #1113225

    klucha

    Re: nie umiem, nie potrafię..

    znam to zmęczenie
    lub
    – nie mam tejaz czasu
    – sama nie dam jady musisz mi pomóc
    – nie chce mi się
    – oj dobja dobja, zajaz to zjobię
    – później pospjspiątam

    i gadaj z taką 😉

    Izka i Zuzia 4 latka

    #1113226

    Anonim

    Re: nie umiem, nie potrafię..

    Natka zazwyczaj „nie umie” sprzątać zabawek po sobie 🙂

    Kaśka z Natusią (4 lata 🙂

    #1113227

    emalka

    Re: nie umiem, nie potrafię..

    mojej w takich sytuacjach jest „slabo”



    #1113228

    Anonim

    Re: nie umiem, nie potrafię..

    to sie nazywa wyrafinowanie ;))))))

    Kaśka z Natusią (4 lata 🙂

    #1113229

    vieta

    Re: nie umiem, nie potrafię..

    a to Julka też „nie umie”



    #1113230

    vieta

    Re: nie umiem, nie potrafię..

    nie powiem, że jetsem osobą pewną siebie ale przy Julce chyba tego nie pokazuję, choć może i w pewnych momentach to widać.
    Julci nie porównuję z nikim, mówię jej każdego dnia że jest mądra, ładna, że ma ładne to i tamto, że ładnie mówi, oczywiście okazuję jej swoje uczucia i mówię słowa typu: kocham cię.
    Wydaje mi się, że nie o to chodzi.
    Ostatni okres jest dla mnie trudny i jak przychodzę po pracy jestem padnięta i już nie bawię się z nią jak wcześniej, może to o to chodzi?
    Jesli chodzi o próbowanie to właśnie usłyszałam gdzies w bajce: ze jak coś nie wychodzi to spróbuj jeszcze raz i to jej mówię ale ona się b. szybko nie cierpliwi.
    Może to też kwestia tego, że przyzwyczaiła się do wyręczania?teraz jej już ograniczam tą kwestię..

    #1113231

    vieta

    Re: nie umiem, nie potrafię..

    hihihi…jak mi się podoba to, że wierzy w swoje siły

    co to znaczy, że wisiała na B?

    ależ one mają śliczne oczętka!

    #1113232

    figa

    Re: nie umiem, nie potrafię..

    Chodziło mi o to, że czasem zdarza się w domu taka osoba, która ma skłonność do dramatyzowania i mówi np. „to wszystko mnie przerasta, nie daję sobie z niczym rady, mam ochotę wszystko rzucić i uciekać”. A potem robi i sobie radzi 🙂 I nie miałam tu na myśli Ciebie 🙂 To może być tata, babcia, ciocia czy opiekunka.
    To samo w sprawie porównywania. Z doświadczenia wiem, że często np. babcie celują w tej „metodzie” motywowania dzieci 🙂

    A jeśli Julka jest przyzwyczajona do wyręczania, a jednocześnie widzi, że przejmujesz się tekstami „nie umiem, nie dam rady” to prawdopodobnie stosuje tę wypowiedź żeby uzyskać kolejne wyręczenie 🙂
    W takim wypadku to byłaby dobra wiadomość – bo oznacza, że masz sprytne dziecko, z którym wszystko ok 🙂 Musisz być trochę sprytniejsza od małej i wszystko będzie dobrze :)))

    Beata i Ptysia 3l. 6m.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 37)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close