Nie urodzę, bo wolę adoptować?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 38)
  • Autor
    Wpisy
  • #110142

    etruska

    Co myślicie o kobietach, które po prostu nie chcą rodzić dzieci, chociaż z biologicznego punktu widzenia mogą i wolą zdecydować się na adopcję (z różnych powodów od strachu przed ciążą i porodem do uznania, że na świecie jest tyle niekochanych dzieci, którym można dać miłość). Znacie takie osoby? Chętnie poznam opinie.

    #4884004

    fifa127

    Witam! Chciałbym was prosić o pomoc, mianowicie liczą się wyświetlenia mojego filmiku ! Proszę was wchodźcie w niego jak najwięcej razy rozsyłajcie go znajomym proszę was. To was nic nie kosztuje a mi pomożecie ! (to jest konkurs na liczbę wyświetleń) KLIKAJCIE :
    |
    |
    |
    \ /



    #4884005

    fiolekkk

    Ja mam mieszane uczucia co do takich osób. Jak miałam 15 lat to też bałam się porodu, ale w końcu człowiek dojrzewa na tyle, że wie, że jest coś za coś. Nawet jeśli to boli to później jest tylko samo szczęście i to wszystko mija… 🙂 Osobiscie nie znam takich osób, ale z for internetowych a i owszem, ale myślę, że to tylko takie czcze gadanie. Nie wiem jak patrzą na to OA, ale jakby przyszła do mnie taka matka to pomyślałabym, że coś z nią nie halo…

    #4884006

    maithly

    Jeśli macie jakieś pytania związane z opieką, pielęgnacją lub rozwojem niemowlaka, możecie je zadać komentarzu pod naszym artykułem

    #4884007

    kantalupa

    Zamieszczone przez etruska
    Co myślicie o kobietach, które po prostu nie chcą rodzić dzieci, chociaż z biologicznego punktu widzenia mogą i wolą zdecydować się na adopcję (z różnych powodów od strachu przed ciążą i porodem do uznania, że na świecie jest tyle niekochanych dzieci, którym można dać miłość). Znacie takie osoby? Chętnie poznam opinie.

    znam kogos, kto bardzo dlugo ukladal sobie zycie bez dziecka w planach – po prostu para nie widziala sie w roli rodzicow za cene oddania wlasnej swobody, urody (ona bardzo bala sie zmiany swojego perfekcyjnego wygladu), stylu zycia. wlasnie oboje dobili do czterdziestki i chca miec dziecko, ale ze wzgledu na wiek wola adoptowac.
    to fajna i normalna para. mysle, ze beda cieplymi rodzicami, bo choc sa do szpiku kosci osobami myslacymi bardzo racjonalnie (a w rodzicielstwie chyba musi byc troche szalenstwa;)), to pewnie kiedy juz pojawi sie dziecko, szybko im sie wlacza instykty.
    jak dotad oa nie robil im zadnych przeszkod.

    #4884008

    joline

    Hej, jestem nowa tutaj, więc proszę o wyrozumiałość 🙂
    Jak byłam nastolatką to na samą myśl o ciąży i porodzie robiło mi się słabo… Wtedy byłam święcie przekonana, że adoptuję dziecko. Ale, tak jak powiedziała fiolekkk, do niektórych spraw trzeba dojrzeć, dorosnąć. Teraz jak patrzę na moją dwuletnią Gosię to nie wyobrażam sobie życia bez niej. I naprawdę o bólu zapomina się od razu jak widzi się swoje maleństwo… 😉



    #4884009

    nymeria

    Moi znajomi tak właśnie postanowili, stwierdzili, że chcą adoptować dziecko i w ten sposób pomóc chociaż jednemu niekochanemu maluchowi.

    #4884010

    kamyc

    Znam 2 osoby, które czują wręcz panikę na myśl o rozwoju dziecka w brzuchu. Jedna poroniła, druga chce adoptować dziecko. Uważam, że adopcja to mądry wybór. Z kolei osoby, które adoptują po prostu, żeby uszczęśliwić samotne dziecko, to moim zdaniem przewspaniali ludzie – niesamolubni, pełni miłości. Podziwiam bardzo takie decyzje i dziwię się tym, którzy mówią „coś musi być z nimi nie tak”. Z tym chorym społeczeństwem coś jest nie tak, bo coraz mniej mamy dobrych ludzi, coraz mniej empatii i miłości.

    #4884011

    madejka22

    Zamieszczone przez fiolekkk
    Ja mam mieszane uczucia co do takich osób. Jak miałam 15 lat to też bałam się porodu, ale w końcu człowiek dojrzewa na tyle, że wie, że jest coś za coś. Nawet jeśli to boli to później jest tylko samo szczęście i to wszystko mija… 🙂 Osobiscie nie znam takich osób, ale z for internetowych a i owszem, ale myślę, że to tylko takie czcze gadanie. Nie wiem jak patrzą na to OA, ale jakby przyszła do mnie taka matka to pomyślałabym, że coś z nią nie halo…

    Naprawdę uważasz, że dziecko z domu dziecka może być co najwyżej substytutem i jeśli ktoś uważa inaczej to coś z nim nie tak? Kto tu jest niedojrzały?

    #4884012

    panizabka

    Z jednej strony bardzo dziwna decyzja, ale na pewno nie robia nic złego bo zazwyczaj dzieci które można adoptowac są w jakiś sposób biedne i im też trzeba pomagać. Gorzej jeśli ktos to robi dla pieniędzy …



    #4884013

    zuzel

    Zamieszczone przez panizabka
    Z jednej strony bardzo dziwna decyzja, ale na pewno nie robia nic złego bo zazwyczaj dzieci które można adoptowac są w jakiś sposób biedne i im też trzeba pomagać. Gorzej jeśli ktos to robi dla pieniędzy …

    A jakie są korzyści finansowe z adopcji Twoim zdaniem??
    Dziecko adoptowane po przejściu całego procesu jest takim samym dzieckiem jak biologiczne pod względem formalnym.
    Nie ma żadnych dodatkowych dodatków finansowych, dodatkowych punktów rekrutacyjnych do przedszkola dla dziecka adoptowanego.
    Można jedynie dostać zasiłek rodzinny, tak samo jak w przypadku dziecka biologicznego, jeśli dochody rodziny są odpowiednio niskie. Z tym że jednym z kryteriów zostania rodzicem adopcyjnym są odpowiednie dochody, więc o zasiłku rodzinnym można mówić dopiero wtedy gdy po adopcji sytuacja materialna rodziny znacząco się pogorszy.
    Zostanie rodzicem adopcyjnym to raczej koszty. Nie wiem czy to już jest, ale czytałam kiedyś że kurs na rodzica adopcyjnego ma być płatny.

    Inaczej ma się rzecz z byciem rodzicem zastępczym, ale wątek jest o adopcji.

    #4884014

    olesia

    Widzę, że nikt z Was, prócz Zuzel i Kanty, nie ma zielonego pojęcia o adopcji 🙂



    #4884015

    olesia

    Zamieszczone przez nymeria
    Moi znajomi tak właśnie postanowili, stwierdzili, że chcą adoptować dziecko i w ten sposób pomóc chociaż jednemu niekochanemu maluchowi.

    Jak stawiają siebie w roli Matki Teresy ( o ile to prawda, bo wątpię), to długo nie wystarczy im zapału.

    #4884016

    mniqq

    Ciężka sprawa… Według mnie to bardzo szlachetne ze strony takich kobiet, ale może nie zdają sobie sprawy na co się piszą? Co jeśli zapał opadnie i dziecko zacznie się czuć źle wraz z nimi?

    #4884017

    melansita

    ja myślę o adopcji, ale raczej nikt mi na to nie pozwoli, ponieważ jestem sama… bez partnera ;(

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 38)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close