Nie wiem co jest grane!

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #34806

    inka-24

    Dziś rano zstałam z myślą o udaniu się na badanie bHCG (chyba dobrze napisałam?). Gdy poszłam do ubikacji zobaczyłam kolejne plamienie:-((((( Ja zawsze przed @ miewam plamienia (od 1 do 3 dni), ale tym razem nie podoba mi się, że jest ono tak wcześnie!
    Wczoraj, gdy zobaczyłam 2 kropelki krwi na bieliźnie pomyślałam jeszcze, że to implantacja ( to był 26dc, a miewam cykle 30-32 dniowe), ale teraz jestem pewna, że to zwiastun nadchodzącej @!
    Nie wydałoby mi się to podejrzane, gdyby nie to, że kiedy byłam we wtorek u giny i mnie badała, to po tym, jak wyjęła ze mnie łapę na rękawiczce była krew!
    Dlaczego tak wcześnie pojawiło się to plamienie? Zawsze było później tak ok.28, 29dc. -Nie wiem!
    Coprawda nie czuję, żebym miała to zapalenie przydatków, jak zdiagnozowała ginka, ale na wszelki wypadek od dziś zaczynam brać leki, które mi przepisała.
    Wiecie co jeszcze podejrzewam? Ale to już tylko głópie przypuszczenia: że mogłam być w ciąży, ale ginka tak mnie zbadała (O mało oczu nie zostawiłam w suficie!), że po prostu coś naruszyła! To by tłumaczyło tę krew na rękawiczce.
    A tak naprawdę nie wiem! Proszę osądźcie same. Czy mogło tak być?
    A może ta krew to od tego zapalenia przydatków, chociaż podobno powinnam mieć jakieś upławy, których nie mam.

    Żegnaj nadziejo na fasolkę i na prezent dla mężusia na 6-tą rocznicę ślubu (27.12.03)! :-((((((((((( Buuuuuuuuuuuu…

    Pozdrawiam wszystkie, które w ostatnim czasie zafasolkowały i te, które będą starać się dalej – tak, jak ja.

    „Kawa Inka”:o(

    #456294

    aggulka

    Re: Nie wiem co jest grane!

    Jakbyś miała zapalenie przydatków, tobyś się zwijała z bólu… Tak mi się wydaje…
    Jeśli chodzi o gin, nie martw sie, nie mogła Ci tam nic „popsuć”. W ciąży szyjka macicy jest ściśle zamknięta i dzidzia siedzi w środku – i jeśli ciąża jest prawidłowo zagnieżdżona, nic jej nie zaszkodzi – a już na pewno nie rękawiczka gina.
    Nie martw się, poczekaj na rozwój wypadków. Wkrótce wszystko się wyjaśni. A ja trzymam @@, żeby to jednak była fasolka.
    Pozdrawiam, A.



    #456295

    famfrez

    Re: Nie wiem co jest grane!

    INKA
    nie potrafie Ci poradzic odnosnie Twojego problemu,
    zycze Wam wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy, i mam nadzieje ze kolejna spedzicie w powiekszonym gronie
    Trzymaj sie i nie poddawaj, (ja caly czas sie trzymam tak mi sie przynajmniej wydaje)

    #456296

    marti1

    Re: Nie wiem co jest grane!

    Inka,

    Moim zdaniesz jeżeli wstałaś z myślą aby zrobić betę to zrób!! To CI rozwiąże pierwszą i najważniejszą zagadkę. Następnie jeżeli nic Cię nie boli to nie brałabym żadnych leków tylko zgłosiła się do innego lekarza bo wątpię szczerze, że masz zapalenie przydatków (ból wtedy jest znaczny) a po co się truć.
    Na końcu bym się wyluzowała i czekała na cykl styczniowy, który bedzie bardzo udany!!! Nie znam też Twojej historii ale szukałabym przyczyny plamień i starałabym się z tym walczyć..hormonki, monitoring owu…może duphastonik ale może to wszystko już zrobiłaś (?)

    Buziak i główka do góry!!!

    Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

    #456297

    inka-24

    Re: Nie wiem co jest grane!

    Jeśli chodzi o te pamienia przeszłam już nie jedną kurację, która miała je unicestwić, ale niestety nic nie przyniosło spodziewanego skutku. Duphaston też brałam, ale było jeszcze gorzej.
    Z hormonów miałam badaną tylko prolaktynę i bła za wysoka, więc biorę Bromergon (3 cykl). Z dopalaczy biorę jeszcze Clo i Luteinę.

    Dzięki za rady.

    Pozdrawiam

    „Kawa Inka”;o(

    #456298

    inka-24

    Re: Nie wiem co jest grane!

    Dzięki za życzenia z okazji rocznicy!
    Mam też tą nadzieję, że następna będzie obchodzona w powiększonym gronie – obyś miała rację!
    Zgadzam się też na taki układ, żeby w tym czasie było już coś wiadomo na temat fasolki.
    Nie przyjmuję innych wersji bo zwariuję!

    Pozdrawiam

    „Kawa Inka”:o(



    #456299

    inka-24

    Re: Nie wiem co jest grane!

    Dzięki za pocieszenie!

    Pozdrowionka

    „Kawa Inka”:o(

    #456300

    marti1

    Re: Nie wiem co jest grane!

    Inka,

    Według mnie zrobienie Prolaktyny to stanowczo za mało. Jak lekarze chcieli wyleczyć plamienia nie znając nawet stanu hormonalnego? Warto zrobić progesteron w II fazie i poobserwować estradiol, żeby wiedzieć coś o jakości owulacji. Przydałby się też stosunek LH do FSH na początku cyklu.
    Może powinnaś pójść na konsultację do innego lekarza?

    Pozdrawiam ciepło,

    Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close