Nie wiem co o tym myslec….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 27)
  • Autor
    Wpisy
  • #29969

    malosia

    Zaczelam 3 rok studiow i zaczela mi sie specializacja tym samym zmienila mi sie grupa……… w mojej grupie jest polozna z warszawskiego szpitala…dzis byla miedzy nami dyskusia o tym jak to jest z opieka, komfortem rodzenia itd. no i wlasnie ta polozna zaczela opowiadac jak to ona byla zbulwersowana nastepujaca sytuacja: kobieta ktora urodzila przyszla na sale porodowa po swoje dziecko i wypadl jej podklad no i pobrudzila podloge po czym nie posprzatala bo nie miala sily…….. ponoc dziewczyna a raczej kobieta dwojki dzieci ktora jest polozna byla zszokowana jakie to sa teraz kobiety bo ” co ona sobie myslala, ze niby ja mam to posprzatac???? wybaczcie co za tupet!!!” no i mi sie zrobilo jakos smutno bo jeszcze nie tak dawno pamietam jak ja bylam po porodzie i jak mi bylo ciezko cokolwiek zrobic….jak to jest na tym swiecie, ze kobieta nie potrafi zrozumiec kobiety??? A moze ja sie myle?????? Pozdro!!!!

    Malgosia i Maksio (27.03.2003

    #395530

    Anonim

    Re: Nie wiem co o tym myslec….

    A może ta dziewczyna nie powinna być położną. Jak ja urodzilam, to muszę przyznać, że położne wręcz „skakały” wokół pacjentek. Byłam im bardzo wdzięczna, bardzo mi pomogły i nie słyszałam, żeby narzekały. Jestem im bardzo wdzięczna.

    Agnieszka i Kacperek (05.03.2003)



    #395531

    heksa

    Re: Nie wiem co o tym myslec….

    Ktos musi tej poloznej przypomniec jakie sa jej obowiazki, bo chyba kobieta zapomniala…. No wiecie co, za co ona w takim razie kase bierze?

    Luiza i Sophie (11.VI)

    #395532

    Anonim

    Re: Nie wiem co o tym myslec….

    sa ludzie i swinie !!!

    i szczerze powiem, ze chociaz z opieki po porodzie nie jestem zadowolona, to takie sytuacje sie nie zdarzaly; ba, ja nawet sobie ich nie moge wyobrazic !
    szok !!!

    [i]Ewa i Krzyś (10 i 1/2 mies.)

    #395533

    Anonim

    Re: Nie wiem co o tym myslec….

    dla mnie jest to dziwna postawa, nie wiem z czego wynika, moze naprawde ta dziewczyna minela sie z powolaniem…
    W kazdym razie zdarza sie dosc czesto ze pielegniarkom, czy poloznym bark po prostu wspolczucia dla pacjentow
    mam kilka teorii dlaczego tak sie dzieje ale sa dosc kontrowersyjne wiec nie bede sie niemi dzielic, w kazdym razie przykre jest to niezmiernie,….

    Gaba i Marysia + Fasola! (11 tyg.)

    #395534

    malosia

    Re: Nie wiem co o tym myslec….

    Wlasnie tez sie zastanawiam……. przeciez to sa jej obowiazki!!!!! Wiec skad ta bulwersacja???? Jak widac sa ludzie i ludziska….. Pozdrawiam…….Wiesz meczy mnie tylko jedno dlaczego ona tak spokojnie i z taka irytacja o tym mowila….smutne……naprawde smutne…..

    Malgosia i Maksio (27.03.2003



    #395535

    malosia

    Re: Nie wiem co o tym myslec….

    Opowiedzialam ta cala rozmowe mezowi ktory byl obecny przy calym moim porodzie powiedzial on , ze chcialby z ta kobieta sam porozmawiac……… nie moze zrozumiec tego, ze sama jest kobieta a nie rozumie tak naturalnych rzeczy jak porod, polog i ziwazane z tym ” dolegliwosci ” kobiece no ale jak widac sa i takie kobiety….. Pozdrawiamy!!!

    Malgosia i Maksio (27.03.2003

    #395536

    monia27

    Re: Nie wiem co o tym myslec….

    no jak najbardziej masz racje,od tego jest polozna zeby biegac wokol rodzacej,Dzieki boku mialam cudowne polozne ktore nie pozwalay mi nic robic ,wszystko robily za mnie.oj swiat jest dziwny

    Monia i Tymonek (08.08.03)

    #395537

    anwa30

    Re: Nie wiem co o tym myslec….

    jestem w szoku! nie chciałabym rodzić w szpitalu, w którym pracuje ta położna!


    ania z agulką 04.03.03.

    #395538

    anastazja

    Re: Nie wiem co o tym myslec….

    Tak to prawda …. dobrze ze my na forum jakos sie popieramy i trzymamy wzajemnie :)))
    W codziennym zyciu kobiety sa bardzo zaborcze i wredne wobec siebie nawzajem 🙁

    Pozdrawiamy cukierkowo 🙂

    Anastazja i bardzo wyczekiwana Jagoda (01. 08. 03)



    #395539

    dorota27

    Re: Nie wiem co o tym myslec….

    oj nie mylisz sie…juz dawno zauwazylam brak solidarnosci miedzy kobietami..
    a wtym przypadku jeszcze wiekszy…

    dorota i claudia / ur. 29 maja 2003/

    #395540

    magdawroc

    Re: Nie wiem co o tym myslec….

    Gaba, podziel się pliiis!!!!
    Ja sobie myślę,że to odwrażliwienie i wypalenie zawodowe.
    Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)



    #395541

    cat

    Re: Nie wiem co o tym myslec….

    Mnie już nic nie zdziwi po tym co usłyszałam od koleżanki, która właśnie zaczyna specjalizację na ginekologii w jednym z w-wskich szpitali. Otóż pewna lekarka stamtąd (młoda, bezdzietna) zwykła wyrażać się o pacjentkach (w prywatnych rozmowach z moją koleżanką) „Matko, jakie te baby w ciąży są brzydkie, spuchnięte, jakie to wszystko (rodzenie) jest obrzydliwe…”.
    To jest dopiero pomyłka w wyborze zawodu!
    Przerażające…..

    Kasia i Łukasz (20.12.2002)

    #395542

    veneficienta

    Re: Nie wiem co o tym myslec….

    Mój poród był całkiem nie dawno, ale jeszcze pamiętam… tą szalenie „uprzejmą” obsługę. Na noworodkach połżne od dzieci były super, ale te od mam… beznadziejna. Po pierwsz w ogóle się nami nie interesowały a jedna się na mnie tak wydarła, ze aż się popłakałam… A połóg znosiłam tragicznie, ale czy to kogoś w ogóle interesowało. Żenada i tyle… Pozdrowienia
    P.s. ALe trzeba oddać honor, ze niektóre położne są naprawdę fantastyczne i widać, ze dla nich praca jest powołaniem 🙂

    Dorota i Jaś (31.07.2003)

    #395543

    qwe

    Re: Nie wiem co o tym myslec….

    Szkoda tylko,że tych z powołaniem jest tak mało…

    Asia i Kuba(rok i cztery miesiące)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 27)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close