nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #53153

    mirabelka79

    moj maz chce drugie dziecko….a ja? ja sama nie wiem czy chce miec drugie tak szybko…jestem narazie zmeczona, niedospana, chcialabym zeby Gosia poszla kiedys do przedszkola, ja do pracy…teraz nie pracuje, nikt na mnie z praca nie czeka, nie mam nic. skonczylam studia i nie moge tego wykorzystac…chce wiec zaczac pracowac, popracowac troche, potem drugi bobas….a on sie tak bardzo uparl, prosi, grozi, blaga, kloci sie ze mna…odbilo mu kompletnie….zartuje ze zrobi mi dziecko podstepem…ale ostatnio te jego zarty sa coraz bardziej natarczywe….mamy jedna nie za wielka pensje, brak wlasnego mieszkania (aczkolwiek do maja 05 mam nadzieje ze to sie zmieni)…nie wyrobimy finansowo…tlumacze mu a on chodzi coraz bardziej na mnie zly i obrazony, twierdzi ze go nie kocham bo nie chce miec z nim Kubusia….no jak mu to wszystko wytlumaczyc?
    chce miec drugiego maluszka i to bardzo ale to dla mnie za szybko….on nic nie rozumie….

    Ala i Małgosia (16.12.2003)

    #680909

    Anonim

    Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

    o rany….to sie facet uparl na serio….Nie wiem co bym zrobila gdyby mojemu tak teraz odbilo…..Wiem jedno – nic na sile, dziecka musza chciec OBIE zainteresowane osoby , i tata i mama, jak nie czujesz sie jeszcze gotowa to chyba nie ma sensu…..

    Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003



    #680910

    edysia

    Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

    Współczuje…
    Moim zdaniem obie osoby musząchciec a nie tylko jedna.
    A takie szantarzowanie do niczego nie prowadzi.

    Moze ty też tak się zachowuj jak mąż i powiedz mu np tak :
    ” Dobrze kochanie, bedziemy mieli drugie dziecko ale pod warunkiem, ze w ciągu 3 miesięcy załatwisz nam mieszkanie a dla siebie lepiej płatna pracę”

    Zobaczysz co wtedy on powie

    Buziaczki, badź dzielna!

    Edysia z Natalką {25.08.04}

    #680911

    kika210

    Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

    Wiesz, dziwię się że tak naciska…Przecież cały ciężar, począwszy od ciąży poprzez poród i opiekę spadnie na Ciebie…Moim zdaniem w takich sprawach to kobieta decyduje czy chce czy nie. Warunki, jak piszesz też macie średnie… Dziwne że on tego nie dostrzega…niedojrzałość? egoizm? Nie wiem, ty go znasz lepiej Ja bym się nie zdecydowała w takiej sytuacji, a tym bardziej nie poprzez nacisk męża. pozdrawiam

    KIKA210+Ada 22.05.03
    ps.friko.pl

    #680912

    Anonim

    Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

    Ten ciężar zawsze spada na matkę….
    Ech….
    No i coż doradzić – starajcie się o drugie skoro i tak kiedyś planowaliście mieć dwoje dzieci…
    Bedziesz troszke bardziej zmeczona, troche dłuzej posiedzisz w domu, ale za jednym zamachem odchowasz dwójke i bedziesz mogła na dobre wrócić do pracy…
    ja tak myśle i tak robie:)
    Robie szybko póki mnie na to stać, a o „jutro” pomartwie sie kiedy indziej;)

    Poza tym mierz siły na zamiary – jesli mąz tak bardzo chce to uświadom Go jak bardzo bedzie musiał Ci pomagać żebyś nie zwariowała z 2 ką dzieci!!!
    Ja akurat jak bede rodzić zaczne posyłac Filipka do przedszkola – tak sobie wyliczyłam… tzn, że planuje, ze moje starania od razu nie dadza efektu, ale jak dadza, to bede musiała sobie poradzić…
    ja chyba podświadomie lubie extremalne sytuacje…
    poza tym w ten sposób spedze w domu tylko 4 lata,a nie 5 czy 6!!!
    Hurrrra!

    cmokasy

    Bruni i Filipek- 16 m+starania

    #680913

    mirabelka79

    Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

    ja patrze na to troche inaczej….nie sadze ze to jego kaprys, egoizm…on poprostu swietnie odnalazl sie w roli ojca, zawsze chcial miec przynajmniej dwojke dzieci, opieka nad Gosia nie sprawia mu trudnosci, uwielbia z nia byc nawet wtedy kiedy jeczy caly dzien….no ale wiadomo ze on nie jest z nia 24 na dobe a ja tak….powtarza ze nas kocha, ze jestem taka matka jaka sobie wyobrazal ze bede, jest naprawde kochany…to on od samego poczatku wstaje do Gosi w nocy i nikt go do tego nie zmuszal ani nie zmusza….
    ja tez bym chciala ale poprostu nie teraz…a on nie moze tego zrozumiec…warunki srednie fakt…ale to mysle ze jak u wiekszosci….pensje ma coraz wyzsza, mieszkanie sie buduje…ja wiem tylko tyle ze teraz ja nie chce a on tylko ‚Kubus” i „Kubus”…nie cche sie z nim klocic na ten temat bo wiem ze chec posiadania przez niego drugiego dziecka wynika poprostu z tego ze mnie kocha i chce miec ze mna wiecej dzieci….

    Ala i Małgosia (16.12.2003)



    #680914

    aniasilenter

    Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

    Doskonale Cię rozumiem. Mój mąż do niczego mnie nie zmuszał. Ale zaliczyliśmy „wpadkę” i w maju 05 przyjdzie na świat nasze drugie dziecko. Ola będzie miała 15 miesięcy. Będzie nam bardzo trudno . Ja już jestem pełna strachu – w styczniu miałam cc i jestem wymęczona po poprzedniej trudnej ciąży i porodzie. Twój mąż powinien też pomyśleć o Tobie, o tym, że niedawno rodziłaś, może o tym, że może masz jakieś plany zawodowe? A może tym razem to on urodzi ? .
    pozdrawiam

    Ania, Ola (22.01.2004) i ?

    #680915

    kika210

    Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

    Wiesz, mówisz warunki jak większości… Ja nie mam złych warunków ale świetnych też nie i w życiu nie zdecydowałabym się teraz na drugie dziecko właśnie dlatego że nie chcę pogarszać sobie tych warunków…Może to brzmi egoistycznie czy materialistycznie ale po prostu lubię żyć na pewnym poziomie i wiem że obecność kolejnego dziecka by wszystko bardzo zmieniła. Poza tym nie dałabym chyba rady psychicznie z dwojgiem dzieci…
    No cóż, decyzja należy do Ciebie, ale skoro jesteś w tej kwestii rozdarta, powinaś poczekać do momentu kiedy uznasz że naprawdę TY tego chcesz. powodzenia i pozdrowienia!

    KIKA210+Ada 22.05.03
    ps.friko.pl

    #680916

    mirabelka79

    Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

    piszac o wiekszosci mialam na mysli „srednia krajowa”..tylko tak jakos mi sie napisalo:) drugie dziecko napewno bardzo by uszczuplilo nasz budzet…ja to wiem, maz to wie a mimo to sie upiera….ja wiem jakie jest moje stanowisko, pytalam o rade jak mu delikatnie wytlumaczyc nie urazajac jego dobrych intencji, uczuc itp ze to nie odpowiedni moment…
    a psychicznie ledwo ciagne czasem z Gosia….ja wiem ze poprostu jeszcze nie jestem gotowa mimo ze wiem ze chce miec KIEDYS drugie dziecko….
    pozdrawiam.

    Ala i Małgosia (16.12.2003)

    #680917

    asia80

    Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

    Kurcze Bruni, trzymam kciuki zeby sie udalo!!!!

    Oliwierek (14.01.2004) i Asia



    #680918

    smoki

    Nie na temat

    Bruni, slyszalam ze to nie najlepszy pomysl bo Filipek moze pomyslec ze mama ma nowego dzidziusia i dlatego jego sie „pozbyła”.

    Wlasnie dlatego posle Dawida do przedszkola rok pozniej….

    smoki, Dawidek i ktoś lutowy

    #680919

    Anonim

    Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

    Hej
    Myślę że powinnaś spokojnie porozmawiać z mężem że to powinna być wasza wspólna decyzja (chociaż doskonale rozumiem jak to jest kiedy facet sie na coś uprze… )
    Pozdrawiam Aga



    #680920

    anet

    Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

    zostaw go samego z dzieckiem na pare dni

    Aneta + Agniesia (7.07.02) + Adrianek(3.01.04)

    #680921

    kamelia

    Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

    Mój mąż też bardzo chce. Twierdzi, że on chciałby już, natychmiast… Czeka tylko aż ja będę przekonana… Cieszę się, że czeka…

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #680922

    krzemianka

    Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

    Ja też bym nie wiedziała jak… Ale na pewno nie uległabym perswazjom, jeśli nie czułabym, że sama też chcę…

    A Twój mąż, moim zdaniem, zachowuje się jak dziecko – Chcem i już. A jak mama nie da, to się obraża. Oj, mężu Mirabelki – nieładnie…

    Igor(14 m.) i Hubert (17.8.04)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close