nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

moj maz chce drugie dziecko….a ja? ja sama nie wiem czy chce miec drugie tak szybko…jestem narazie zmeczona, niedospana, chcialabym zeby Gosia poszla kiedys do przedszkola, ja do pracy…teraz nie pracuje, nikt na mnie z praca nie czeka, nie mam nic. skonczylam studia i nie moge tego wykorzystac…chce wiec zaczac pracowac, popracowac troche, potem drugi bobas….a on sie tak bardzo uparl, prosi, grozi, blaga, kloci sie ze mna…odbilo mu kompletnie….zartuje ze zrobi mi dziecko podstepem…ale ostatnio te jego zarty sa coraz bardziej natarczywe….mamy jedna nie za wielka pensje, brak wlasnego mieszkania (aczkolwiek do maja 05 mam nadzieje ze to sie zmieni)…nie wyrobimy finansowo…tlumacze mu a on chodzi coraz bardziej na mnie zly i obrazony, twierdzi ze go nie kocham bo nie chce miec z nim Kubusia….no jak mu to wszystko wytlumaczyc?
chce miec drugiego maluszka i to bardzo ale to dla mnie za szybko….on nic nie rozumie….

Ala i Małgosia (16.12.2003)

21 odpowiedzi na pytanie: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

Dodane ponad rok temu,

Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

o rany….to sie facet uparl na serio….Nie wiem co bym zrobila gdyby mojemu tak teraz odbilo…..Wiem jedno – nic na sile, dziecka musza chciec OBIE zainteresowane osoby , i tata i mama, jak nie czujesz sie jeszcze gotowa to chyba nie ma sensu…..

Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

Współczuje…
Moim zdaniem obie osoby musząchciec a nie tylko jedna.
A takie szantarzowanie do niczego nie prowadzi.

Moze ty też tak się zachowuj jak mąż i powiedz mu np tak :
” Dobrze kochanie, bedziemy mieli drugie dziecko ale pod warunkiem, ze w ciągu 3 miesięcy załatwisz nam mieszkanie a dla siebie lepiej płatna pracę”

Zobaczysz co wtedy on powie

Buziaczki, badź dzielna!

Edysia z Natalką {25.08.04}

kika210 Dodane ponad rok temu,

Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

Wiesz, dziwię się że tak naciska…Przecież cały ciężar, począwszy od ciąży poprzez poród i opiekę spadnie na Ciebie…Moim zdaniem w takich sprawach to kobieta decyduje czy chce czy nie. Warunki, jak piszesz też macie średnie… Dziwne że on tego nie dostrzega…niedojrzałość? egoizm? Nie wiem, ty go znasz lepiej Ja bym się nie zdecydowała w takiej sytuacji, a tym bardziej nie poprzez nacisk męża. pozdrawiam

KIKA210+Ada 22.05.03
ps.friko.pl

Dodane ponad rok temu,

Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

Ten ciężar zawsze spada na matkę….
Ech….
No i coż doradzić – starajcie się o drugie skoro i tak kiedyś planowaliście mieć dwoje dzieci…
Bedziesz troszke bardziej zmeczona, troche dłuzej posiedzisz w domu, ale za jednym zamachem odchowasz dwójke i bedziesz mogła na dobre wrócić do pracy…
ja tak myśle i tak robie:)
Robie szybko póki mnie na to stać, a o “jutro” pomartwie sie kiedy indziej;)

Poza tym mierz siły na zamiary – jesli mąz tak bardzo chce to uświadom Go jak bardzo bedzie musiał Ci pomagać żebyś nie zwariowała z 2 ką dzieci!!!
Ja akurat jak bede rodzić zaczne posyłac Filipka do przedszkola – tak sobie wyliczyłam… tzn, że planuje, ze moje starania od razu nie dadza efektu, ale jak dadza, to bede musiała sobie poradzić…
ja chyba podświadomie lubie extremalne sytuacje…
poza tym w ten sposób spedze w domu tylko 4 lata,a nie 5 czy 6!!!
Hurrrra!

cmokasy

Bruni i Filipek- 16 m+starania

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

ja patrze na to troche inaczej….nie sadze ze to jego kaprys, egoizm…on poprostu swietnie odnalazl sie w roli ojca, zawsze chcial miec przynajmniej dwojke dzieci, opieka nad Gosia nie sprawia mu trudnosci, uwielbia z nia byc nawet wtedy kiedy jeczy caly dzien….no ale wiadomo ze on nie jest z nia 24 na dobe a ja tak….powtarza ze nas kocha, ze jestem taka matka jaka sobie wyobrazal ze bede, jest naprawde kochany…to on od samego poczatku wstaje do Gosi w nocy i nikt go do tego nie zmuszal ani nie zmusza….
ja tez bym chciala ale poprostu nie teraz…a on nie moze tego zrozumiec…warunki srednie fakt…ale to mysle ze jak u wiekszosci….pensje ma coraz wyzsza, mieszkanie sie buduje…ja wiem tylko tyle ze teraz ja nie chce a on tylko ‘Kubus” i “Kubus”…nie cche sie z nim klocic na ten temat bo wiem ze chec posiadania przez niego drugiego dziecka wynika poprostu z tego ze mnie kocha i chce miec ze mna wiecej dzieci….

Ala i Małgosia (16.12.2003)

aniasilenter Dodane ponad rok temu,

Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

Doskonale Cię rozumiem. Mój mąż do niczego mnie nie zmuszał. Ale zaliczyliśmy “wpadkę” i w maju 05 przyjdzie na świat nasze drugie dziecko. Ola będzie miała 15 miesięcy. Będzie nam bardzo trudno . Ja już jestem pełna strachu – w styczniu miałam cc i jestem wymęczona po poprzedniej trudnej ciąży i porodzie. Twój mąż powinien też pomyśleć o Tobie, o tym, że niedawno rodziłaś, może o tym, że może masz jakieś plany zawodowe? A może tym razem to on urodzi ? .
pozdrawiam

Ania, Ola (22.01.2004) i ?

kika210 Dodane ponad rok temu,

Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

Wiesz, mówisz warunki jak większości… Ja nie mam złych warunków ale świetnych też nie i w życiu nie zdecydowałabym się teraz na drugie dziecko właśnie dlatego że nie chcę pogarszać sobie tych warunków…Może to brzmi egoistycznie czy materialistycznie ale po prostu lubię żyć na pewnym poziomie i wiem że obecność kolejnego dziecka by wszystko bardzo zmieniła. Poza tym nie dałabym chyba rady psychicznie z dwojgiem dzieci…
No cóż, decyzja należy do Ciebie, ale skoro jesteś w tej kwestii rozdarta, powinaś poczekać do momentu kiedy uznasz że naprawdę TY tego chcesz. powodzenia i pozdrowienia!

KIKA210+Ada 22.05.03
ps.friko.pl

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

piszac o wiekszosci mialam na mysli “srednia krajowa”..tylko tak jakos mi sie napisalo:) drugie dziecko napewno bardzo by uszczuplilo nasz budzet…ja to wiem, maz to wie a mimo to sie upiera….ja wiem jakie jest moje stanowisko, pytalam o rade jak mu delikatnie wytlumaczyc nie urazajac jego dobrych intencji, uczuc itp ze to nie odpowiedni moment…
a psychicznie ledwo ciagne czasem z Gosia….ja wiem ze poprostu jeszcze nie jestem gotowa mimo ze wiem ze chce miec KIEDYS drugie dziecko….
pozdrawiam.

Ala i Małgosia (16.12.2003)

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

Kurcze Bruni, trzymam kciuki zeby sie udalo!!!!

Oliwierek (14.01.2004) i Asia

smoki Dodane ponad rok temu,

Nie na temat

Bruni, slyszalam ze to nie najlepszy pomysl bo Filipek moze pomyslec ze mama ma nowego dzidziusia i dlatego jego sie “pozbyła”.

Wlasnie dlatego posle Dawida do przedszkola rok pozniej….

smoki, Dawidek i ktoś lutowy

Dodane ponad rok temu,

Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

Hej
Myślę że powinnaś spokojnie porozmawiać z mężem że to powinna być wasza wspólna decyzja (chociaż doskonale rozumiem jak to jest kiedy facet sie na coś uprze… )
Pozdrawiam Aga

anet Dodane ponad rok temu,

Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

zostaw go samego z dzieckiem na pare dni

Aneta + Agniesia (7.07.02) + Adrianek(3.01.04)

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

Mój mąż też bardzo chce. Twierdzi, że on chciałby już, natychmiast… Czeka tylko aż ja będę przekonana… Cieszę się, że czeka…

Kamelia i Michałek 14.08.2003

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

Ja też bym nie wiedziała jak… Ale na pewno nie uległabym perswazjom, jeśli nie czułabym, że sama też chcę…

A Twój mąż, moim zdaniem, zachowuje się jak dziecko – Chcem i już. A jak mama nie da, to się obraża. Oj, mężu Mirabelki – nieładnie…

Igor(14 m.) i Hubert (17.8.04)

barkus Dodane ponad rok temu,

Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

Mirabelko…dlaczego uważasz że drugie dziecko tak bardzo uszczupli Wasz budżet??Ja się z tym nie zgadzam.Większość rzeczy Bartek ma po Julii- wiadomo, nie chodzi w sukienkach, kupuje mu jakieś typowo męskie ubranka i…tyle…No- łóżeczko kupiliśmy a ponadto- począwszy od laktatora, przez wanienkę wózek, tony zabawek, grzechotek….wszystko jest. Jest też ogromny kłopot co kupić na imieninki, urodzinki, bo Julia miała wszystko( niestety oprócz lalek, kochała samochody)…Na prawdę dotychczas ( Bartek ma 11 miesiąc) nie odczułam ciężaru finansowego związanego z pojawieniem sie bartiego. Ja jestem zwolennikiem małej różnicy wieku ( między moimi dziećmi jest 18 miesięcy) m.in z tych względów o których pisała Bruni- posiedzę w domu, odchowam i pójdę do pracy. Myśle, też trochę wygodnicko- nie mam 20 lat i nie wiem czy chciałoby mi się wracać do pieluch za 4-5 lat jeszcze. Wtedy chcę już spędzać fajne wakcje z dzieciakami:-)Ale..nigdy nic na siłę, ja tak mam, bo taka była nasza WSPÓLNA decyzja. Nie ukrywam, że czasem mnie już nosi, bo moje dzieci aniołami nie są, ale…nie zamieniłabym się, a gdybym mogła cofnąc czas- zrobiłabym to samo. Zrób sobie- brzydko mówiąc- kalkulację- wszelkie ZA i PRZECIW- i porozmawiaj spokojnie z mężem…
Pozdrawiam-

Basia, Jurek,Julia,Barti

kra Dodane ponad rok temu,

Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

Może ustalcie, że to Twój mąż pójdzie na wychowawczy i będzie się zajmował dziećmi, a Ty w tym czasie do pracy… To jest możliwe, znam takie przypadki.
Chyba, ze za zadne skarby drugiego dziecka teraz nie chcesz. Wtedy musisz powtarzac mu to do znudzenia 🙁

Kra i Wiktorek (19.11.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

Oj ciezko bedzie Ci go przekonac, ale probuj. kocha Cie bardzo wiec moze wreszcie dotrze do niego, ze nie jestes jeszcze gotowa.

U nas decyzja o drugim dzidzusiu jakos tak byla podjeta jeszcze zanim sie Jasiek poczal;-))) chcielismy, zeby byla mala roznica wieku, zebym nie za dlugo siedziala w domu bez pracy, ale u nas i wiek Mirka nie jest bez znaczenia;-)) Boje sie okropnie jak dam sobie rade, porodu jeszcze bardziej sie boje, ale chce tego dziecka bardzo:)) mimo wszystko:)

Jaś10m+8.2.05

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

moj tez bedzie musial cierpliwie poczekac…bo ja narazie poprostu nie mam sily…powolutko ale mu przetlumacze…nie chce sie z nim klocic, chce mu spokojnie i z uczuciem wszystko powi8edziec bo przeciez on to robi z milosci.
pozdrawiam i zycze niezbyt dlugiego przekonywania sie:)

Ala i Małgosia (16.12.2003)

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

no nieladnie…tylko ze on twierdzi ze to z milosci wiec jak sie na niego gniewac….on wie ze jestem niegotowa ale usilnie probuje mnuie namowic…tylko ze juz mnie to meczy…

Ala i Małgosia (16.12.2003)

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

wiesz ja chce drugiego dzidziusia i to bardzo…bez wzgledu na to ze bedziemy miec mniej pieniazkow na wlasne przyjemnosci typu setna bluzka, dziesiaty tusz do rzes itp….argumenty Bruni i Twoje bardzo mi sie podbaja…tez nie wiem czy np za 5 lat bede chciala znowu wracac do nieprzespanych nocek itp…tyle ze ja poprostu czuje ze nie mam sily, brak mi kondycji, jestem zmeczona…przygotowujac sie do ciazy powinno sie miec silny organizm a czuje ze moj taki nie jest…to moj maz musi poprostu zrozumiec…mysle ze zrozumie tylko musi miec na to troche czasu i pojac w koncu ze ja go kocham i chce miec z nim wiecej dzieci jak to sobie zakladalismy ale poporstu jeszcze nie teraz.

Ala i Małgosia (16.12.2003)

barkus Dodane ponad rok temu,

Re: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…

Wszystko w swoim czasie- tak jak napisałam nic na siłę. I na Was przyjdzie pora….nie odkładaj tego zbyt długo ( to taka dobra rada bardziej doświadczonej mamusi:-))) najważniejsze, abyście tego obydwoje chcięli:-)))Pozdrawiamy cieplutko-

Basia, Jurek,Julia,Barti

Znasz odpowiedź na pytanie: nie wiem jak mu to wytlumaczyc…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
Niesmiertelny temat kup ;-)
Krótko - dzieci w naszym dziale - ile kup fabrykują dziennie? Szczegolnie te w wieku 12 - 18 miechów. [b]Lea i Mateuszek[/b] [img]http://www.mania.iserwer.pl/upload/satti/bezo.JPG[/img]
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
Co to za krostki?
Maciek ma takie czerwone plamki/krostki z tyłu główki. Jest to od dłuższego czasu. Początkowo nie martwiło mnie to bo pomyślałam że to może od podnoszenia go (jak go podnosiliśmy to
Czytaj dalej