nie wytrzymam chyba

Postów wyświetlanych: 15 - od 16 do 30 (wszystkich: 34)
  • Autor
    Wpisy
  • #1041195

    cszynka

    Re: nie wytrzymam chyba

    E tam, nie w Twoim stylu. Tekst też uważam super! Zwal wszystko na szalejące hormonki i ulżyj sobie. A może postawisz ich do pionu i zamilkną na jakiś czas.

    Powodzenia i pozdrawiam

    Ola (06.01.2003)

    #1041196

    Anonim

    Re: nie wytrzymam chyba

    Moja Ola caly czas do tatusia podobna, ale ja zawsze mowie, ze inteligencje ma po mnie i wyczucie rytmu, bo maz w tej dziedzinie nie najlepszy
    Jest n to tylko jedna rada – nauczyc sie ich olewac, niech gadaja jak im to sprawia przyjemnosc, a Ty sie pierdolami nie przejmuj!

    Agnieszka i Oleńka (1.09.2003r.)

    i Sierpniowe Słoneczko (9.08.2006r.)



    #1041197

    Anonim

    Re: nie wytrzymam chyba

    Bardzo dobrze Cię rozumię miałam to samo i nie pocieszę Cię ale nadal tak jest ale w mniejszym nasileniu. Trzymaj sie pozdrawiam Iza

    Natalka 19.05.05

    #1041198

    vinga

    Re: nie wytrzymam chyba

    A mój Antoś jak się urodził to nikt nie mógł znaleźć w nim podobieństwa ani do mnie, ani do męża… wszyscy tak mówili, więc ja mówiłam, że listonosz był taki przystojny…

    A moja mama zawsze opowiada historię jak ją kiedyś sąsiadki zaczepiły, jak ja byłam mała i zaczęły wymyślać, że nie jestem podobna ani do mamy, ani do taty, więc moja mama niewiele się namyślając powiedziała, że to oczywiste, bo jestem córką sąsiada, od tamtej pory miała spokój…

    A tak na poważnie, to współczuję, zwłaszcza tych ciągłych nalotów rodzinki, ja mówiłam, że mały po wizytach gości nie może spac, co po części było prawdą, wtedy sumienie rodzinkę ruszało i rzadziej nas odwiedzali.

    Trzymaj się cieplutko, pozdrawiam

    Agnieszka , Antoś (05.02.05) i październikowa kruszynka

    #1041199

    bastet

    Re: nie wytrzymam chyba

    W odpowiedzi na:


    „za to piśkę ma niewatpliwie po mnie”.


    Aga,

    #1041200

    Anonim

    Re: nie wytrzymam chyba

    sęk w tym, że tesciowa ze szwagierką i z teściem przychodzą pod pretekstem np. przyniesienia Krzysiowi truskaweczek, albo zabrania go na spacer (co dla mnie jest w jakimś sensie ulgą, bo mam wtedy czas na odpoczynek)…nie przychodzą na długo, ale jednak codziennie….wczoraj miałam takich wizyt cztery… więc z jednej strony oddają mi wielką przysługę, ale z drugiej te ich teksty (zawsze się pojawiające) mnie dobijają, przy Krzysiu takich ceregieli nie było…zresztą na nadmiar uwagi wtedy nie mogliśmy narzekać, bo nikt oprócz mojej mamy nie zaproponował mi pomocy przy pracach domowych, żebym mogła odespać… teściowie rzadko przychodzili – teściowa była „za młoda na babcię” ;-P nie poczuwała się wogóle do tej roli… ech dlaczego nie może być normalnie tylko zawsze są jakies przegięcia raz w jedną raz w drugą stronę?

    Weronka, Krzyś i Milenka



    #1041201

    gacka

    Re: nie wytrzymam chyba

    Julka ma ponad 2 lata i do dziś stale słyszę, że skórę z ojca i jego rodziny zdarła – jakoś wyjątkowo się tym nie przejmuję – nigdy się nie przejmowałam, choć miło na pewno jest usłyszeć, że choć w jakiejś tam części dziecko jest do nas podobne.
    Ja zaraz po porodzie, leżąc koło swojej córki z przerażeniem stwierdziłam, że leży koło mnie moja teściowa , ale wychodzę z założenia takiego jak Twoja mama – dziecko jest podobny wyłącznie do siebie.
    Na natłok porównań do tatusia i jego rodziny odpowiadam, że przynajmniej tatuś się dziecka nie wyprze, a jeśli po tacie ma urodę do po mamie rozumek .
    No i mówią, że jęsli córka do taty podobna to będzie miała większe powodzenie u chłopaków

    Gacka i Julka 01.03.2004

    #1041202

    justik

    Re: nie wytrzymam chyba

    Ja też zawsze słyszałam, że Mati do taty podobny. Nawet kiedyś powiedziałam do mojej mamy, że trochę jest też do mnie podobny jak byłam mała, a moja mama na to, że nie 😉
    Jakoś się tym bardzo nie przejmowałam, bo jak oglądnęłam zdjęcia jak mąż był mały, to rzeczywiście Mati jest do niego bardzo podobny.

    Justi & Mati (01.04.2004)

    #1041203

    nala

    Re: nie wytrzymam chyba

    Jak bym słyszła moja treściową :).

    Milena i Oliwka

    #1041204

    raz-dwa

    Re: nie wytrzymam chyba

    Jak nastepnym razem przyjdzie tesciowa to westchnij przy niej: „matko, jaka ta Milenka do mnie podobna! Normalnie identyczna! Pamietam nawet zdjecie, na ktorym mam taka sama minke! Wiadomo – coreczka mamusi :)…” – czy cos w tym stylu. I czesto to powtarzaj, az uwierza :D.
    Ja jak urodzilam Natalie od pierwszej chwili zaczelam sie nia zachwycac i mowic: jaka to ona do mnie podobna, identyko :). Ona raczej w meza poszla, ale wszyscy jakos uwierzyli ze to cala ja, chyba im wmowilam ;). Dopiero pozniej tesciowa zauwazyla ze na zdjeciach z dziecinstwa maz wygladal tak jak Natalia :).

    Natalia(3 lata) i Ola(09.07.05)



    #1041205

    monikaapj

    Re: nie wytrzymam chyba

    naprawdę
    tylko tym wspomnianym uśmiechem cukierkowym okrasiłam,żeby na zbyt chamskie nie wyszło.

    Monika i Basia (22.09.2003)

    #1041206

    ask74

    Re: nie wytrzymam chyba


    ja wlasnie dzisiaj zaprosilam rodzinke meza na Boze Narodzenie. Kurcze, ale plama. Nie pomyslalam…. Buuu…

    pozdrawiam

    Byla AnnaK26



    #1041207

    kruszyna

    Re: nie wytrzymam chyba

    kochana wlącz olewator, bo jak znam rodzinke twojego męza to i tak nie dadzą za wygraną.
    Pięknie mówila twoja mama, zgadzam sie z nią w 100%.

    Ja do teraz slysze ze asia to wykapany tatuś, na co odpowiadam ze po mnie ma to co najlepsze – gadulstwo i płeć 🙂
    ciekawe tylko dlaczego męzuś stwierdzil ze jas jest b. do mnie podobny skoro wygląda dokladnie jak asia w tym wieku? hmmm

    nie przejmuj sie tym co widzą inni, oni widzą to co chcą zobaczyć. Cycuchy do góry. Buźka

    Ania+Asia 7.08.2003 +Jaś 24.04.06

    #1041208

    agakyc

    Re: nie wytrzymam chyba

    Mam tak samo i tez jest mi bardzo ciezko… czasami to mi sie chce plakac, rozmawiamy z mezem na te tematy ale nic sie nie da poradzic na to

    Aga i Gabrysia (6.10.05)

    #1041209

    abcdefg

    Re: nie wytrzymam chyba

    Z doswiadczenia moge Ci poradzic, zeby maz wzial ich na siebie, skoro to jego rodzina. Powiedz mu, jak odbierasz te ich porownania (ktore nie musza wynikac ze zlej woli) i niech to on reaguje w odpowiednim momencie. No, chyba ze go wtedy nie ma – wowczas uwazam, ze dobrze poradzila Ci ktoras z dziewczyn (przepraszam, nie pamietam ktora), zebys tak dlugo mowila, ze to do Ciebie mala jest podobna az uwierza.

    Mateusz 08.05.’05 – ZARAZ ROCZEK!

Postów wyświetlanych: 15 - od 16 do 30 (wszystkich: 34)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close