Nie za wcześnie na przyzwyczajenia???

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 33)
  • Autor
    Wpisy
  • #95596

    kasiasz-s

    Witajcie:)
    22 sierpnia urodziłam Maciusia. Okazało się, że jest chory i musi dłużej pobyć w szpitalu… Wróciliśmy do domu po trzech tygodniach i… no właśnie. W szpitalu mały jadł i spał. W dużej mierze u mnie na rękach… Tak chciałam go tulić do siebie w tym trudnym dla nas czasie. Teraz, po powrocie do domu, kiepsko u niego ze spaniem. Najlepiej czuje się na rekach. Jest wtedy grzeczniutki, jak aniołek i śpi… Czy to już przyzwyczajenie? Ale przecież nie mogę cały czas trzymać go na rękach!!! Nie umiem słuchać jak krzyczy w łóżeczku. Czy znacie inne metody radzenia sobie z trzytygodniowym dzieckiem??? Teraz też słyszę, że się kręci, ale jeszcze nie krzyczy…

    #2045307

    qr-chuck

    Zamieszczone przez kasiasz-s
    Witajcie:)
    22 sierpnia urodziłam Maciusia. Okazało się, że jest chory i musi dłużej pobyć w szpitalu… Wróciliśmy do domu po trzech tygodniach i… no właśnie. W szpitalu mały jadł i spał. W dużej mierze u mnie na rękach… Tak chciałam go tulić do siebie w tym trudnym dla nas czasie. Teraz, po powrocie do domu, kiepsko u niego ze spaniem. Najlepiej czuje się na rekach. Jest wtedy grzeczniutki, jak aniołek i śpi… Czy to już przyzwyczajenie? Ale przecież nie mogę cały czas trzymać go na rękach!!! Nie umiem słuchać jak krzyczy w łóżeczku. Czy znacie inne metody radzenia sobie z trzytygodniowym dzieckiem??? Teraz też słyszę, że się kręci, ale jeszcze nie krzyczy…

    Aśka spała wyłacznie na ręku tak gdzieś do 3 miesiąca. Potem nadal lubiła być blisko, ale juz niekoniecznie na rękach 🙂



    #2045308

    Anonim

    Nasza pierwsza córka (baaardzo kolkowa) spędziła pierwsze 3 m-ce swojego życia śpiąc u nas na brzuchu. Potem kolki przeszły i dziecko w końcu spokojnie spało w swoim łóżeczku. Przy drugim dziecku byłam mądrzejsza;).
    Myślę, że powinnaś maluszka konsekwentnie odkładać do łóżeczka i trochę przetrzymywać, w końcu załapie.

    #2045309

    avi

    spróbuj wózka (jesli masz na tyle miejsca w domu)
    ja dzięki temu “wynalazkowi” mogłam np. zrobić sobie i zjeść śniadanie o przyzwoitej porze 😉

    #2045310

    tora

    u nas swietnie sie hustawka sprawdza

    #2045311

    kasiasz-s

    Zamieszczone przez avinion
    spróbuj wózka (jesli masz na tyle miejsca w domu)
    ja dzięki temu “wynalazkowi” mogłam np. zrobić sobie i zjeść śniadanie o przyzwoitej porze 😉

    My też ratujemy się wózkiem:) Trochę się uspokaja, ale nie zawsze… Tak się zastanawiam, Czy Mały nie ma kolki. Niby takich objawów “książkowych” nie ma… Ale często nie ma tez powodów do krzyku, a krzyczy. I uspokaja się na rękach…



    #2045312

    avi

    Zamieszczone przez kasiasz-s
    My też ratujemy się wózkiem:) Trochę się uspokaja, ale nie zawsze… Tak się zastanawiam, Czy Mały nie ma kolki. Niby takich objawów “książkowych” nie ma… Ale często nie ma tez powodów do krzyku, a krzyczy. I uspokaja się na rękach…

    taaaa, dokładnie 🙂
    ja z kolei mówiłam wszystkim, że ma kolki ale nie byłam co do tego na 100% przekonana – bo nie zawsze miał typowe objawy a wrzeszczał….
    codziennie o tej samej porze
    a esputicon raz działał a raz nie….
    uffff…. dobrze że to już za nami
    życzę aby u Was szybciutko się to skończyło 🙂

    #2045313

    monalisa85

    U nas sprawdza się leżaczek, no i czasami wózeczek.

    #2045314

    kasiasz-s

    Zamieszczone przez avinion
    taaaa, dokładnie 🙂
    ja z kolei mówiłam wszystkim, że ma kolki ale nie byłam co do tego na 100% przekonana – bo nie zawsze miał typowe objawy a wrzeszczał….
    codziennie o tej samej porze
    a esputicon raz działał a raz nie….
    uffff…. dobrze że to już za nami
    życzę aby u Was szybciutko się to skończyło 🙂

    Czy esputicon mogę podawać sama, czy po konsultacji z lekarzem? Mam lekki uraz do lekarzy, bo Młody pierwsze trzy tygodnie życia spędził w szpitalu…

    #2045315

    avi

    Zamieszczone przez kasiasz-s
    Czy esputicon mogę podawać sama, czy po konsultacji z lekarzem? Mam lekki uraz do lekarzy, bo Młody pierwsze trzy tygodnie życia spędził w szpitalu…

    moim zdaniem możesz spokojnie sama podać – przerobiłam to przy obu moich chłopakach – dawałam 1 lub 2 krople
    zresztą jest bez recepty
    jeśli to rzeczywiście kolki to z pewnościa pomoże a nie zaszkodzi 🙂



    #2045316

    zuzia81

    Zamieszczone przez kasiasz-s
    Witajcie:)
    22 sierpnia urodziłam Maciusia. Okazało się, że jest chory i musi dłużej pobyć w szpitalu… Wróciliśmy do domu po trzech tygodniach i… no właśnie. W szpitalu mały jadł i spał. W dużej mierze u mnie na rękach… Tak chciałam go tulić do siebie w tym trudnym dla nas czasie. Teraz, po powrocie do domu, kiepsko u niego ze spaniem. Najlepiej czuje się na rekach. Jest wtedy grzeczniutki, jak aniołek i śpi… Czy to już przyzwyczajenie? Ale przecież nie mogę cały czas trzymać go na rękach!!! Nie umiem słuchać jak krzyczy w łóżeczku. Czy znacie inne metody radzenia sobie z trzytygodniowym dzieckiem??? Teraz też słyszę, że się kręci, ale jeszcze nie krzyczy…

    Olek do 3 miesiąca też chciał być tylko na rękach, myślałam że to kolka podawałam espumisan w kropelkach i dopiero później odkryłam że On tak płacze z przemęczenia, był książkowym przykłądem ciekawskiego noworodka który nie potrafił sobie poradzić z nadmiarem bodźców i wyciszyć się, żeby zasnąć samodzielnie. Jak zaczęłam szukać w książkach opisów płaczu u takich maluchów znalazłam że płacz kolkowy i przemęczeniowy jest praktycznie taki sam i u nas się sprawdziło. Jak chodziłam 2 razy dziennie na mega spacery podczas których Mały spał wszystko przeszło. Później kupiliśmy huśtawkę/bujak i Olek smacznie spał a ja mogłam w końcu coś zrobić w domu. POwodzenia 🙂

    #2045317

    tusiaaa24

    Zamieszczone przez kasiasz-s
    Witajcie:)
    22 sierpnia urodziłam Maciusia. Okazało się, że jest chory i musi dłużej pobyć w szpitalu… Wróciliśmy do domu po trzech tygodniach i… no właśnie. W szpitalu mały jadł i spał. W dużej mierze u mnie na rękach… Tak chciałam go tulić do siebie w tym trudnym dla nas czasie. Teraz, po powrocie do domu, kiepsko u niego ze spaniem. Najlepiej czuje się na rekach. Jest wtedy grzeczniutki, jak aniołek i śpi… Czy to już przyzwyczajenie? Ale przecież nie mogę cały czas trzymać go na rękach!!! Nie umiem słuchać jak krzyczy w łóżeczku. Czy znacie inne metody radzenia sobie z trzytygodniowym dzieckiem??? Teraz też słyszę, że się kręci, ale jeszcze nie krzyczy…

    musisz to przecierpiec

    dziecko potrzebuje blisosci – przyzwyczailo sie do takiej formy usypiania

    pociesze Cie ja swoja corke wraz z mezem nosilismy calymi dniami i nocami (w nocy maz tak juz mniej wiecej od 24 do 4 rano chodzil z nia po domu)

    Ewcia teraz ma 3 latka i nie trzeba juz jej nosic – Twoje dzieciatko tez wyrosnie – kazdy wiek ma swoje prawa

    zycze duzoooo wytrwalosci i cierpliwosci

    p.s. teraz mam 2 miesiecznego synusia i tez jest mega pieszczoszkiem – ja tlumacze sobie ze jesli on tego potrzebuje to ja jestem od tego zeby mu to dac !!! 🙂 przeciez kiedys wyrosnie i nie bedzie juz takim malusimy przytulaszczkiem …



    #2045318

    angel82

    Zamieszczone przez tusiaaa24
    musisz to przecierpiec

    dziecko potrzebuje blisosci – przyzwyczailo sie do takiej formy usypiania

    pociesze Cie ja swoja corke wraz z mezem nosilismy calymi dniami i nocami (w nocy maz tak juz mniej wiecej od 24 do 4 rano chodzil z nia po domu)

    Ewcia teraz ma 3 latka i nie trzeba juz jej nosic – Twoje dzieciatko tez wyrosnie – kazdy wiek ma swoje prawa

    zycze duzoooo wytrwalosci i cierpliwosci

    p.s. teraz mam 2 miesiecznego synusia i tez jest mega pieszczoszkiem – ja tlumacze sobie ze jesli on tego potrzebuje to ja jestem od tego zeby mu to dac !!! 🙂 przeciez kiedys wyrosnie i nie bedzie juz takim malusimy przytulaszczkiem …

    Zgadzam się z Tobą w zupełności. Jeżeli dziecko potrzebuje bliskości i lubi zasypiać na rękach to czemu tego odmawiać? Mój Mateusz długo był usypiany na rękach, od urodzenia był płaczliwy, niespokojny, nie chciał spać więc były moje ręce.
    Owszem przyzwyczaił sie do zasypiania na rękach, ale potem dało się odzwyczaić od rąk i zaczął zasypiać w swoim łóżeczku.
    Pozdrawiam

    __________________
    Mateuszek 9.10.2006

    #2045319

    kasiasz-s

    Ostatnio cierpliwość moja jest mocno nadwątlona… Ale sprawdza się “kołysanie” w wózku. Zastanawiamy sie nad kupnem huśtawki-kołyski. Ale boimy się, że może to się okazać niebezpieczne ze względu na naszego starszego synka (19 miesięcy), który już teraz wchodzi na przewijak i do łóżeczka, wpycha się do wózka…

    #2045320

    Anonim

    Zamieszczone przez tusiaaa24
    dziecko potrzebuje blisosci – przyzwyczailo sie do takiej formy usypiania

    Wiesz, ale czasem prawie bezboleśnie udaje się te nawyki zmienić, z korzyścią dla rodziców i dla dziecka:).
    [QUOTE]
    pociesze Cie ja swoja corke wraz z mezem nosilismy calymi dniami i nocami (w nocy maz tak juz mniej wiecej od 24 do 4 rano chodzil z nia po domu)
    [/QUOTE]
    Tusia podzwiam, ja bym tak nie mogła, nie wytrzymałabym… egoistka ze mnie;). Owszem nosiłam pierwszą córkę całe 3 m-ce, jak miała kolki, spała u nas na brzuchu, ale przestałam jak kolki minęły… No, a przy drugim to w ogóle bajka:).

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 33)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close