Niechciana korespondencja

co mam z nią zrobić??

co jakiś czas znajduję pocztę w mojej skrzynce zaadresowaną do poprzedniej włascicielki mieszkania, a ta jak jeszcze na początku odbierała te zalegające stosy kopert, to od paru dobrych miesięcy nie pojawia się wogóle.

Olałabym jakby to były jakies druki reklamowe,
ale to tak nooo nie będę pisała publicznie co i jak
(oczywiście nie otwieram kopert :D, widzę po nadawcach)

swego czasu babka z pewnej instystucji poszukiwała ją nawet osobiście
znalazłam wizytówkę w skrzynce z dopiskiem o pilny kontakt.
Więc zadzwoniłam do kobiety i powiedziałam że ta Pani to już od roku nie mieszka. Babka mi podziękowała

efekt? korespondencja z tej instytucji cały czas przychodzi do mojej skrzynki, wrrrr

na smietnik – jakoś mi niezręcznie
odsyłać do nadawcy? inwestować w koperty i znaczki

pytałam się na poczcie
niestety ja podobno nic nie mogę zrobić, przekierowanie poczty powinna zrobiś adresatka

macie pomysły?

38 odpowiedzi na pytanie: Niechciana korespondencja

lilavati2009-09-29 17:52:21

Masz kontakt z poprzednią właścicielką? Jej nie zależy na odbiorze korespondencji?

2009-09-29 17:52:58

zbierac i raz na kwartał wsadzic w koperte i wysłac właścicielce z prośbą o zmianę adresu u nadawców.

klucha2009-09-29 18:03:19

Zamieszczone przez ania_st:Masz kontakt z poprzednią właścicielką? Jej nie zależy na odbiorze korespondencji?

swego czasu raz w tygodniu bombardowaliśmy ją sms
lub telefonami, zawsze obiecywała że odbierze
ostatnia korespondencja była odebrana w 2008 r. :Strach:

Przy ostatnim odbiorze grzecznie poprosiłam ją jeszcze raz aby w końcu pozmieniała te adresy, na co ona zapewniała mnie że zrobiła to i nie rozumie dlaczego poczta cały czas tu przychodzi.

a po nadawcach podejrzewam ze nie zrobiła zmian adresu 🙁

klucha2009-09-29 18:03:51

Zamieszczone przez aoh:zbierac i raz na kwartał wsadzic w koperte i wysłac właścicielce z prośbą o zmianę adresu u nadawców.
nie znam jej adresu

lilavati2009-09-29 18:07:19

Zamieszczone przez Klucha:

a po nadawcach podejrzewam ze nie zrobiła zmian adresu 🙁

Jeśli to firmy, zwłaszcza te które wciskają swoje oferty to mogła adres zmienić a oni dalej swoje – 6 lat nie jestem zameldowana u rodziców, adresy pozmieniane, oferty-zazwyczaj reklamowe z uporem maniaków wysyłają na oba.

Nie wiem co radzić bo żadne dobre/nie obciążające Ciebie rozwiązanie do głowy mi nie przychodzi

klucha2009-09-29 18:10:30

Zamieszczone przez ania_st:Jeśli to firmy, zwłaszcza te które wciskają swoje oferty to mogła adres zmienić a oni dalej swoje – 6 lat nie jestem zameldowana u rodziców, adresy pozmieniane, oferty-zazwyczaj reklamowe z uporem maniaków wysyłają na oba.

Nie wiem co radzić bo żadne dobre/nie obciążające Ciebie rozwiązanie do głowy mi nie przychodzi

jakby to były firmy reklamowe to nie miałabym dylematów

niestety to takie listy hmmmm noooo ścigajace

lilavati2009-09-29 18:14:51

Zamieszczone przez Klucha:j
niestety to takie listy hmmmm noooo ścigajace

Nooo to chyba rozumiesz adresatkę dlaczego nie zależy jej na ich odebraniu

23082009-09-29 18:15:42

To zacznij je wywalać do śmieci i już.

lilavati2009-09-29 18:16:47

Zamieszczone przez karabella:To zacznij je wywalać do śmieci i już.
Ja bym chyba z uporem maniaka zaczęła wrzucać do zwrotów:Hmmm…:

dorotka12009-09-29 18:17:25

powinnas miec skrzynke z napisem zwroty
trzeba wrzucac do takiej skrzynki z adnotacja – adresat nie zamieszkuje/wyprowadzil sie bez podania adresu
mozesz tez wyrzucac do smieci 😉
za rok dwa przystana przychodzic

sole2009-09-29 18:17:53

Zamieszczone przez Klucha:jakby to były firmy reklamowe to nie miałabym dylematów

niestety to takie listy hmmmm noooo ścigajace

No to wiadomo dlaczego nie odbiera :Śmiech::Śmiech::Śmiech:

Wywal bo i tak jak przyjdzie raz na rok, zobaczy od kogo to i tak wywali sama

A napewno adresu nowego nie podala wierzycielom , no chyba ze glupia :Śmiech::Śmiech::Śmiech:

A jeszcze zlozeczy na Ciebie ze jej ta makulature zbierasz i sms-ami nekasz zeby odebrala.

A tak na serio to zadzwon i postaw sprawe jaksno. ” Mam wyrzucic czy przechowywac listy od Pani wierzycieli?” i tyle.

klucha2009-09-29 18:56:47

Sole
już mam dość baby
ileż można prosić aby odbierała swoją własność, wrrr

skrzynka zwrotów mówicie
rozejrzę się

chilli2009-09-29 19:02:38

Zamieszczone przez Klucha:nie znam jej adresu

masz na pewno jakis adres na akcie notarialnym zakupu mieszkania od niej. musiala sie wylegitymowac dowodem i adresem.

bratek2009-09-29 19:08:01

a jak nie ma skrzynki ze zwrotami to wyciagaj ze swojej i odkladaj na skrzynkach do góry
ja tak robilam na poprzednim mieszkaniu

ulaluki2009-09-29 19:10:14

Zamieszczone przez dorotka1:powinnas miec skrzynke z napisem zwroty
trzeba wrzucac do takiej skrzynki z adnotacja – adresat nie zamieszkuje/wyprowadzil sie bez podania adresu
mozesz tez wyrzucac do smieci 😉
za rok dwa przystana przychodzic

No właśnie, u nas jest taka skrzynka, my też mamy korespondecję do poprzedniej właścicielki, ale nie w masowej ilości, wrzucamy do takowej skrzynki.
Powinniście taką mieć, bo tak mi się kojarzy to to był wymóg unijny, ale mogę się mylić

klucha2009-09-29 19:17:14

Zamieszczone przez ulaluki:No właśnie, u nas jest taka skrzynka, my też mamy korespondecję do poprzedniej właścicielki, ale nie w masowej ilości, wrzucamy do takowej skrzynki.
Powinniście taką mieć, bo tak mi się kojarzy to to był wymóg unijny, ale mogę się mylić

ale na poczcie taka skrzynka jest?

bratek2009-09-29 19:24:38

nie na poczcie
zawsze jest a raczej powinna być przy skrzynkach lokatorów
tak jest w blokach

klucha2009-09-29 19:26:29

Zamieszczone przez mama3xM:nie na poczcie
zawsze jest a raczej powinna być przy skrzynkach lokatorów
tak jest w blokach

a to nie mam 🙁

marchewkowa2009-09-29 19:30:42

jeżeli nie masz skrzynki zwrotnej na swojej klatce to możesz wrzucić do jakiekolwiek skrzynki pocztowej z adnotacją, że adresta zmienił miejsce zamieszkania. list wróci do nadawcy (a ten będzie musiał zapłacić za to, że wrócił do niego 😀 ).
Jak małż wróci z treningu to zapytam czy się oficjalnie da załatwić, chociaż wątpię.
U nas wystarczył jeden telefon do firmy, że nie życzę sobie takich przesyłek, więc nie wnikałam coby było gdyby nie posłuchali mojej prośby 😉

moni20032009-09-29 19:37:37

nie wiem czy tak jest teraz ale kiedyś przypadkiem na poczcie słyszałam radę od “Pani z okienka”, że adresata w kółeczko, od tego niewielka strzałeczka i info że adresat zmienił adres zamieszkania/ że nie mieszka i dodatkowo napis “zwrot do nadawcy”, potem w skrzynkę bez “nowego” znaczka

klucha2009-09-29 19:43:20

to jest wyjście

i najwygodniej by było

a jutro osobiście zamierzam zadzwonić do jednej firmy i poinformować że Pani X już tu nie mieszka

moni20032009-09-29 20:06:58

Zamieszczone przez Klucha:to jest wyjście

i najwygodniej by było

a jutro osobiście zamierzam zadzwonić do jednej firmy i poinformować że Pani X już tu nie mieszka
życzę Ci żebyście jak najszybciej się z problemem rozprawili…
ja na początku jak się przeprowadziliśmy będąc miła odsyłałam po kilka/kilkanaście listów do byłej właścicielki mieszkania… ale się zdenerwiłam w końcu i zaczęłam robić tak jak napisałam wcześniej
w tej chwili nie mam “niechcianej” korespondencji

agakaster2009-09-30 09:40:12

ja tez mam taki problem z listami nie zadresowanymi do mnie i znajomy listonosz poradzil mi aby udala sie na poczte i zastrzegla aby tej korespondencji na to nazwisko nie przynosili tylko odrazu robili zwrot bo ta osoba tu nie mieszka

goooosia2009-09-30 10:41:37

Zamieszczone przez Klucha:co mam z nią zrobić??

co jakiś czas znajduję pocztę w mojej skrzynce zaadresowaną do poprzedniej włascicielki mieszkania, a ta jak jeszcze na początku odbierała te zalegające stosy kopert, to od paru dobrych miesięcy nie pojawia się wogóle.

Olałabym jakby to były jakies druki reklamowe,
ale to tak nooo nie będę pisała publicznie co i jak
(oczywiście nie otwieram kopert :D, widzę po nadawcach)

swego czasu babka z pewnej instystucji poszukiwała ją nawet osobiście
znalazłam wizytówkę w skrzynce z dopiskiem o pilny kontakt.
Więc zadzwoniłam do kobiety i powiedziałam że ta Pani to już od roku nie mieszka. Babka mi podziękowała

efekt? korespondencja z tej instytucji cały czas przychodzi do mojej skrzynki, wrrrr

na smietnik – jakoś mi niezręcznie
odsyłać do nadawcy? inwestować w koperty i znaczki

pytałam się na poczcie
niestety ja podobno nic nie mogę zrobić, przekierowanie poczty powinna zrobiś adresatka

macie pomysły?

szesc lat mialam podobnie. do poprzednich wlascicieli listy z sadu przychodzaily (to polecone, awizo wrzucam do zwrotow), z bankow, z instytucji windykacyjnych.
z uporem maniaka maluje na kopertach wielkimi literami ze i od kiedy Pan/Pani nie mieszka i wrzucam do zwrotow i tfu tfu od jakiegos czasu jakby spokojniej w tym temacie 🙂

jaga2009-09-30 10:48:45

Ja taką korespondencje wrzucałam do skrzynki przy poczcie z adnotacją, ze adresat już tu nie mieszka. Tak mi panie na poczcie poradziły.

aniaos2009-09-30 13:50:08

Zamieszczone przez szpilki:masz na pewno jakis adres na akcie notarialnym zakupu mieszkania od niej. musiala sie wylegitymowac dowodem i adresem.

no na pewno tak.
ale to adres zapewne mieszkania, ktore wlasnie bylo sprzedawane …
ja tak mialam zreszta w aktach notarialnych – raz ,jak kupowalam mieszkanie od panstwa G. wpisany byl adres mieszkania, ktore kupowalam /taki widnial w dowodzie osobistym panstwa G./ i tak samo, gdy ja psrzedawalam mieszkanie – tu zreszta wszyscy zapomnieli o meldunku i wyeldowalismy sie kilka miesiecy po sprzedazy. nowa wlascicielka nawet tego nie zauwazyla…:Fiu fiu:

aniaos2009-09-30 13:52:44

Zamieszczone przez Klucha:a to nie mam 🙁

na ogol jest to ostatnia skrzynka. powinno ich byc o 1 wiecej, niz mieszkan w klatce. ta ostatnia jest wtedy skrzynka zwrotow. a jesli nie ma rzeczywiscie, to tak, jak dziewczyny pisza: adnotacja na kopercie i z powrotem do zwyklej skrzynki. bez nowego znaczka, rzecz jasna. placi odbiorca 🙂

klucha2009-09-30 18:51:28

Zamieszczone przez AniaOS:no na pewno tak.
ale to adres zapewne mieszkania, ktore wlasnie bylo sprzedawane …
ja tak mialam zreszta w aktach notarialnych – raz ,jak kupowalam mieszkanie od panstwa G. wpisany byl adres mieszkania, ktore kupowalam /taki widnial w dowodzie osobistym panstwa G./ i tak samo, gdy ja psrzedawalam mieszkanie – tu zreszta wszyscy zapomnieli o meldunku i wyeldowalismy sie kilka miesiecy po sprzedazy. nowa wlascicielka nawet tego nie zauwazyla…:Fiu fiu:

to się zgadza
jak sprzedawałam swoje
to już byłam dzień wczesniej wymeldowana
ale w dowodzie adres cały czas był
więc wpisali w akcie adres mieszkania które sprzedawałam

chilli2009-10-01 08:21:50

Zamieszczone przez Klucha:to się zgadza
jak sprzedawałam swoje
to już byłam dzień wczesniej wymeldowana
ale w dowodzie adres cały czas był
więc wpisali w akcie adres mieszkania które sprzedawałam

a ja bylam wymeldowana, adres mialam stary, w akcie mam nowy na podstawie zaswiadczenia z dzienicy, ktore kazdy dostaje przy zmianie meldunku i na tej podstawie zreszta wpisuja adres do nowego dowodu

goooosia2009-10-01 09:33:35

Zamieszczone przez szpilki:a ja bylam wymeldowana, adres mialam stary, w akcie mam nowy na podstawie zaswiadczenia z dzienicy, ktore kazdy dostaje przy zmianie meldunku i na tej podstawie zreszta wpisuja adres do nowego dowodu

ale mozesz sie wymeldowac i nie zamledowac w innym miejscu :Wow!:

klucha2009-10-01 16:20:40

Zamieszczone przez szpilki:a ja bylam wymeldowana, adres mialam stary, w akcie mam nowy na podstawie zaswiadczenia z dzienicy, ktore kazdy dostaje przy zmianie meldunku i na tej podstawie zreszta wpisuja adres do nowego dowodu

jako że nie meldowałam się w innym miejscu, takowego zaświadczenia nie dostałam 🙂

chilli2009-10-01 19:08:18

Zamieszczone przez Klucha:jako że nie meldowałam się w innym miejscu, takowego zaświadczenia nie dostałam 🙂

to co masz w dowodzie w adresie zameldowania?
i poprzedni wlasciciel?

klucha2009-10-01 19:10:35

Zamieszczone przez szpilki:to co masz w dowodzie w adresie zameldowania?
i poprzedni wlasciciel?

teraz?
aktualny adres pod którym jestem zameldowana i mieszkam

po zakupie mieszkania 1 co zrobiłam zameldowałam się i powymieniałam niekatualne dokumenty

maduxia2009-10-03 09:12:37

mam ten sam problem, ale do nas przychodzą listy i do poprzednich, którzy mieszkali dwa lata temu, i do pierwszych, którzy od chyba 5 lat nie mieszkają…

ponaglenia, avizo, wszystko. Rozmawiałam z listonoszem i mówiłam, ze ci ludzie tu od paru lat nie mieszkają, że ja ich nigdy na oczy nie widziałam, bo jesteśmy trzecimi właścicielami, i jak jestem osobiście, to zabiera. a jak nikogo nie ma, to zostawia…

Wywalam do śmieci, bo jak mąż parę razy odnosił do urzędu, z którego korespondencja została wysłana, to patrzyli na niego jak na głupka, że im problem robi…

Chyba sie przejde na pocztę i zastrzegę, dobra myśl, nie wiedziałam, że tak mozna.

kodo2009-10-03 17:59:29

Jak była skrzynka ze zwrotami, to tam wrzucałam, teraz wrzucam do skrzynki na poczcie- zawsze z adnotacją, że adresat zmienił miejsce zamieszkania.

martowska2009-10-03 18:25:23

Ja mam mieszkanie po osobach wynajmujących i borykałam się z podobnym problemem. Otóż po jakimś czasie postanowiłam ową “ścigającą” korespondencję po prostu wyrzucać i efektem było upomnienie od panów policjantów, którzy zjawili się w moich drzwiach po jakimś roku czasu wrrr Koleś wyłudzał jakieś kredyty i nabijał w butelkę banki.
Cóż, po interwencji policji przynajmniej przestała do mnie przychodzić nawałnica listów i upomnień ze skarbówki. Oczywiście nie poniosłam żadnych konsekwencji, bo niby dlaczego!?
Jeśli masz zatem jakąś wolną szufladę, po prostu wrzuć do niej listy zwykłe, a poleconych absolutnie nie odbieraj, odnieś awizo na pocztę, lub po prostu połóż na skrzynce na listy.

koleta2009-10-03 22:48:51

Zamieszczone przez szpilki:masz na pewno jakis adres na akcie notarialnym zakupu mieszkania od niej. musiala sie wylegitymowac dowodem i adresem.

Szpilki tak nie do końca z tym adresem…

koleta2009-10-03 22:58:07

Ja wszelką korespondencję do byłych właścicieli (tudzież osób wynajmujących w tamtym czasie mieszkanie) pisaliśmy wołami (wielkie litery nie przynosiły efektu) ADRESAT WYPROWADZIŁ SIĘ i kładłam na skrzynkę (nie ma skrzynki zwrotów:mad:). I cóż z tego listy spowrotem lądowały w mojej skrzynce,aż małż się wkurzył i poszedł na pocztę zrobić o to awanturę – i nareszcie spokój w tym temacie :Wow!:

Znasz odpowiedź na pytanie: Niechciana korespondencja?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Karmienie
koniec karmienia piersią = choroby?
Jak to u Was było. W którym mcu podejmowałyście decyzję o końcu karmienia i czy wiązało się to z poczatkiem chorowania Podzielcie się doświadczeniami, bo przede mną bardzo trudna decyzja :( W pracy
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
6 MIEsIECY I NIE CHCE CYCA
Mój synek od jakiś 2 tyg (od miesiąca je "normalne" jedzenie) nie chce pić z piersi mleka w ciągu dnia. Jak uda mi sie mu wcisnąc góra 2 razy to
Czytaj dalej