Niedpowiedni chrzestny?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #59023

    krzemianka

    Nie wiedziałam, jaki dać tytuł…

    Mam do Was prośbę o radę…
    W weekend mąż poprosił swojego brata, żeby był chrzestnym Hubcia. Ten się zgodził. Nie było mnie przy tym, kiedy mąż go pytał i dopiero dziś dowiedziałam się… Jego żona skomentowała tę prośbę krótko – ” I już po MOIM stypendium”. Mąz mi tego nie chcial mówić, ale jak zwykle nie wytrzymał. Zrobiło mi się przykro, bo przecież nie o to mi chodziło, żeby sprawić im tą prośbą kłopot.
    Teraz zastanawiamy się, czy nie poprosić na chrzestnego kogoś innego. A brata przeprosić za zamieszanie… Jak myślicie? Zostawić sprawę jak jest, czy zmienić chrzestnego? I jeśli tak, to w jaki sposób, żeby było ok?

    Dodam, że szwagierka ma teraz depresję, niedawno zmarły jej 2 siostry, niepełnosprawna córka wymaga mnóstwa opieki. Oboje, ona i mąż są nauczycielami, więc nie przelewa im się.


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

    #753740

    kama-z

    Re: Niedpowiedni chrzestny?

    a może powinniście jeszcze raz porozmawiac z bratem ?? On najlepiej będzie wiedział czy może sobie pozwolić na zostanie chrzestnym. Możecie wytlumaczyc mu że po prostu nie chcielibyście żeby ta sprawa poróżnila rodzine. Moze po prostu jego żona miała gorszy dzien i też zaluje tego co powiedziala.
    A przecież w tym wszystkim nie chodzi o prezenty….

    Kama i Tomek(12.02.04)



    #753741

    lea

    Re: Niedpowiedni chrzestny?

    Mysle tak… gdyby odpowiedniosc bycia chrzestnym mierzyc „przelewaniem sie”, to ja bym w rodzinie nie znalazla chrzestnego wcale. Chrzestna studiuje, pracuje dorywczo sprzatajac mieszkania, sama sie z tego utrzymuje, chrzestny jest jedynym zywicielem rodziny, a zarabia mniej niz nauczyciel.
    Sama zreszta od moich chrzestnych dostalam rower na komunie i to by bylo na tyle jesli chodzi o prezenty.
    Ale przeciez nie o prezenty chodzi… wg mnie gdybyscie teraz sie wycofali z powodow finansowych, to dopiero byloby dziwne/przykre/odebrane hm… zreszta co to duzo gdybac – kazdy odebrac to moze inaczej. Wiec trzeba po prostu:
    – zastnanowic sie, czego oczekujecie (na forum dowiedzialam sie, ze dla niektorych prezenty sa wazne na zasadzie „postawimy sie, bo tak wypada”)
    – porozmawiac z nimi – jak to widza, powiedziec, czym sie kierowaliscie w wyborze, uspokoic sytuacje bez wielkich krokow w stylu wycofywanie sie… tym bardziej, ze szwagierka ma depresje i mogla cos powiedziec ot tak… byly to slowa przykre, ale wg mnie dla dobra relacji z nimi i przez wzglad na zrozumienie jej sytuacji nalezy rozwiazac to na spokojnie, bez naglych i nieprzemyslanych krokow.

    Lea i Mateuszek

    #753742

    krzemianka

    Re: Niedpowiedni chrzestny?

    Właśnie, nie o prezenty chodzi… Nie mam dylematu dlatego, że nie mają kasy i nie będzie drogich prezentów. Mam problem dlatego, że być może szwagierka faktycznie traktuje bycie chrzestnym przez pryzmat ewentualnych wydatków… Nie chciałabym, aby odbierała bycia chrzestnym jako obciążenia, bo to nie o to tu przecież chodzi… Dlatego się zastanawiam.
    Przecież prosząc brata, mąż miał (ja rownież) świadomość, jaka jest ich sytuacja… Poprosil go dlatego, ze brat jest dla niego wzorem, są ze sobą najwbardziej zżyci…O tym myśleliśmy, nie o pieniądzach… Dopiero słowa szwagierki sprawily, ze w ogole o pieniądzach pomyślałam. I tak naprawdę, leję sikiem prostym na to kto ile ma pieniędzy. Ważne jest, kto jaki jest i jaki bylby dla moich dzieci. Rozumiesz?

    Oj, nic pochopnie robić nie będziemy, myslimy o tej sprawie, niezbyt intensywnie. Czas na podjęcie decyzji mamy.


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

    #753743

    krzemianka

    Re: Niedpowiedni chrzestny?

    Jasne, że o prezenty nie chodzi… Być może napisałam w tamtym poście coś, co sugerowaloby, że zastanawiamy się nad zmianą chrzestnego z powodow finansowych. Nie to bylo moją intencją – Zastanawiamy się, bo po co ich obciążać, jeśli oni np. tego nie chcą.
    Masz rację, porozmawiamy z naszym „kandydatem” – zobaczę, co on powie na to wszystko.


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

    #753744

    lea

    Re: Niedpowiedni chrzestny?

    No jasne, ze rozumiem. PIsząc, że teraz byscie sie wycofali ze wzgledu na pieniadze, mialam na mysli nie to, ze sie nagle dowiedzieliscie, ze oni nie mają kasy 😉 Tylko ze reakcja szwagierki związana byla z pieniedzmi i ze ona by spowodowala Wasze ew. wycofanie. I wtedy ona by moglo sobie to roznie interpretowac, w ogole byloby raczej niemilo…

    Mysle, ze umiecie dobrze ując w słowa Wasze pobudki i oczekiwania – sama przed chwilą pieknie o nich napisalas… wystarczy teraz powiedziec to samo szwagrowi… musi zrozumiec… przeciez gdyby szlo Wam o kase, to wlasnie wtedy byscie wybrali kogos innego…

    Lea i Mateuszek



    #753745

    lilianka

    Re: Niedpowiedni chrzestny?

    ” … Dwie rzeczy nie mają granic…..Wszechświat i ludzka głupota”….Albert Einstein
    Porozmawiajcie ze szwagrem…..nie z jego zoną. W końcu to on ma zostać chrzestnym i nie musi odpowiadać za głupote małżonki.

    Pozdrawiam

    Lilianka i Mikołaj (19.06.2004)

    #753746

    o-d

    Re: Niedpowiedni chrzestny?

    Ja bardzo zgadzam się z Leą.
    Myślę, że skoro takie słowa padły to porozmawiać należy. I przedstawić Wasze pobudki dokładnie tak jak je tutaj opisałaś (bardzo mi się ten opis podobał).
    Możecie delikatnie wspomnieć, że nie prezenty są ważne… że to brat męża jest ważny i Wasze z nimi stosunki. A jeśli to dla nich miałby być kłopot… itd…

    Na pewno nie wycofywałabym się z tego „cichcem”…. chyba jasne określenie sytuacji jest najlepszym rozwiązaniem… a szczera rozmowa pozwoli rozładować atmosferę…

    Życzę powodzenia i wierzę, że wszystko dobrze się ułoży!

    Ola+Staś+Tadzio+Basia

    #753747

    gosia

    Re: Niedpowiedni chrzestny?

    Porozmawiajcie z bratem. Może jasno okresli czy chce być chrzestnym i może czy nie.

    Gosia i Artek

    #753748

    kama-z

    Re: Niedpowiedni chrzestny?

    Nie chodziło mi o to że wy zwracacie uwage przede wszystkim na tę finansowa stronę ,a le raczej żóna Waszego „kandydata”. Bo przeciez żadne inne materialne obciązenia nie łącza się z tą rolą. Inna sprawa to „obowiązki duchowe”, które biora na siebie rodzice chrzestni. A rozmowa faktycznie może oczyscic atmosfere – bo po co wam chrzestny, który nim nie chce byc.

    Kama i Tomek(12.02.04)



    #753749

    Anonim

    Re: Niedpowiedni chrzestny?

    Wiem o co ci chodzi. Lepiej zapytac brata jeszcze raz czy chce zostac chrzesnym i czy jego zona nie bedzie mial nic przeciwko. Bo jesli miala by byc z tego wielka rodzinna awantura, to moze lepiej znalesc kogos innego. Dala bym im kilka dni do namyslu.
    Ps. dziewczyny nie piszcie ze prezenty nie sa wcale wazne, a juz zwlaszcza te na komunie. Moj chrzesniak ma komunie 15 maja i mam zamiar kupic mu super prezent, chociaz miala bym go potem splacac przez kilka miesiecy. I wcal nie robie tego na pokaz ale dlatego ze chce mu zrobic wielka przyjemnosc. Przeciez trzy prezenty w ciagu np.20 lat to nie jest tak duzo (jeden na chrzest, drugi na komunie i trzeci na slub) i chyba pasuje kupic cos pozadnego.


    Jola i Adrianek (30.10.2000)

    #753750

    annak26

    Re: Niedpowiedni chrzestny?

    Zgadzam sie!!

    Pozdrawiamy Ania &



    #753751

    Anonim

    Re: Niedpowiedni chrzestny?

    wiesz, rozumiem że Twoja szwagierka przechodzi gehenne i tylko to ją usprawiedliwia… wi nnym wypadku powinna Cię przeprosić…Taki komenntarz byl chamski i nietaktowny…
    ja poprosiłam na chrzestnego mojego brata i choć groszem nie smierdział nie odmowił. BYło mu wstyd , ze nie może dziecku kupić prezentu, ale przyszedł z tym do mnie i wyjasniłam mu, że bycie chrzestnym ojcem nie polega na przynoszeniu dziecku prezentów, ale na czyms zupełnie innym… zrozumiał…
    Przyszedł autentycznie z gołymi rekami, a chrzestna Filipka (męża siostra) bardzo ładnie sie zachowała i napisała na pamiatce i medalionie, że sa to prezenty od rodziców chrzestnych, a nie od niej samej…
    tyle chyba…
    uwazam , ze mąz powinien porozmawiac z bratem:) ale tak normalnie od serca i nie gniewać się…
    przecież faktycznie jesli dla niego tak wielkim problemem jest zostanie chrzestnym Hubcia to niech nim nie zostaje…

    Bruni i Filipek 19mcy!

    #753752

    krzemianka

    Re: Niedpowiedni chrzestny?

    No właśnie… Brat się zgodził bez chwili wahania, to jego żonie ten pomysł niekoniecznie się spodobał… Tyle, że on jest podporządkowany żonie, nie kłóci się z nią NIGDY. Więc nie wiem, co z tego wyniknie.
    W każdym bądź razie, jest mi przykro. Bo to nie tak mialo byc…
    Zobaczymy, co będzie po rozmowie.


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

    #753753

    krzemianka

    Re: Niedpowiedni chrzestny?

    Lilianko, szczerze mówiąc, nie uważam tego, co powiedziała szwagierka za głupotę. Kobieta ma naprawdę ciężkie życie, zawsze miałyśmy dobre układy. Ona dopiero po śmierci 2 siostry taka się zrobiła… ciężka, kłótliwa, arogancka…

    Mnie jej wypowiedź zaskoczyła, zasmuciła,,, Ale nie mam do niej żalu.
    Ale masz rację – to nie z nią, a ze szwagrem trzeba rozmawiać. Choć przecież on nic nie zrobi wbrew niej, prawda?


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close