Niedzielne calodniowe menu – wasze propozycje

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #81516

    alicja25

    Mam pomysl… niech kazda napisze co dzisiaj robi na jedzenie – ale nie tylko na obiad, ale calodniowe neidzielne menu. Zawsze potem mozna cos podgapic 🙂

    Ja wam napisze co dzisiaj u mnie serwuje sie w domku…

    Wiec sniadanie – kawa + ciacho ze wczoraj(synek danonki+soczek)
    Ciasto robilam wg przepisu JUSTIk pt. karpatkowy przysmak – od razu daje komenta ze dobre to to :))
    Justik mam nadzieje ze sie nie obrazisz ale powiele ten przepis tutaj:
    2 szklanki mąki
    1 szklanka cukru
    4 jaja
    200 g margaryny
    proszek do pieczenia
    3 łyżki śmietany
    1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
    1 opakowanie kremu karpatkowego
    gruszki, morele lub brzoskwinie z kompotu lub z puszki

    Z mąki, proszku do pieczenia, połowy cukru, żółtek, margaryny i śmietany zagnieść ciasto. 1/3 ciasta włożyć do zamrażarki na kruszonkę. Pozostałe ciasto rozwałkować, wyłożyć dno i boki formy.
    Wg przepisu na opakowaniu przygotować krem karpatkowy, położyć na cieście, na nim owoce. Przykryć pianą z białek ubitą z cukrem i łyżeczką mąki ziemniaczanej, posypać kruszonką. Piec ok. 50-60 min. w temp. 180 stopni.

    Drugie sniadanie – ala wczesne jedzenko zanim obiadu nie skoncze to kluski z kapusta (fakt faktem zostaly ze wczorajszego obiadu sa super do podgrzania):

    Oto przepis:
    Skladniki:
    glowka kapusty (mala)
    makaron (swiderki badz lazanki) – 500g
    jalowiec – duzo – nawet 10 ziaren
    2-3 listki laurowe
    cebula – 2,3 duze
    margaryna – wieksze pol kostki
    delikat, sol, pieprz

    Gotuje mala glowke kapusty slodkie (ok. 1-1.2 kg)j drobno pokrojonej na miekko
    osobno makaron -500g- (najlepiej lazanki , ale jak nie ma to swiderki – uwaga makaron na polmiekko i to z tych dluzej gotujacych sie by sie nie rozwalil), dosmazam cebulke na margarynie (pol porcji) . wszystko do miski (duza by latwo bylo mieszac), dodajemy 2-3 male listki laurowe, sporo jalowca, sporo delikaty do mies, sol, pieprz (to ma byc doprawione, nie moze byc mdle), wszystko zapiekam na margarynie z 15-20n min. Mozna to dac do lodowki i potem znow odmazyc na przyklad na patelni teflonowej.

    Czas na obiadek. Tu za prosba meza dzisiaj kurczaczek, zupka dla Lukasza (ma 3 lata, tej zupy wychodzi na 3 talerze, ale u nas sie je malo, bo praktycznie tylko lukasz, maz wogole, ale mozna przepis zwielkorotnic).
    Na zupke przygotowalam ziemnaczana po francusku. Oto przepis:

    Skladniki
    mala cebula
    4-5 ziemniakow,
    pol puszki groszku konserowawnego
    100 ml slodkiej smietanki 30%
    kostka knorr
    1/4 kostki masla albo margaryny
    sol
    pieprz

    1 mala cebulke smazymy na masle dodajemy pol puszki groszku, 4-5 ziemniakow. Chwile razem duzimy az ziemniaczki zaczna nabierac kolorow. Potem dodajemy 3 szklanki wody, 1 kostke knorra, gotujemy okolo 15 minut az ziemniaki beda miekkie, dolewamy 100 ml slodkiej smietanki dodajemy sol, pieprz do smaku. Tyle – calosc to tylko okolo 20-25 minut roboty.

    Na drugie jak wspomnialam jest kurczaczek z frytkami.
    Na frytki nie bede dawac przepisu bo to chyba kazdy potrafi. Kurczaka robie na rozne sposoby – dzisiaj jednak by podlizac sie mezusiowi robie jego ulubiony.

    Oto przepis:
    Skladniki:
    Cwiartek, paleczek lub udek – wg uznania byle dalo sie to mieszac na patelni lub we woku
    1 lyzka miodu
    2-3 cebulki
    po troche masla margaryny i oleju
    sos sojowy
    sol, przyprawa indyjska tandarii masala (lub polaczcie szafran, curry i kurkume – bo to smak ma byc ostro cierpki z przewaga curry). – ogolnie dostepna jest firmy ROYAL koszt okolo 1.7-2 zł

    Kurczaka – ja biore cwartki bo to najtansze i dziele na pol, porcji ile kto uwaza – ja robie tyle ile na obad czyli 2 cwiartki dla faceta jedno dla siebie, i jedno dla lukasza .
    Kazda czesc smaruje sola i przyprawa firmy ROYAL z serii przyprawy INDII nazywa sie tandari masala (jet super praktycznie do wszystkiego poczawszy od ryzu z miesem jako nadzienia poprzez mielone, schabowe – uzywam prktycznie do wszystkiego). Nawet u nas – miescie 12000 jest dostepna wiec u was w lepiej zaopatrzonych sklepach pewnie tez. To wszystko idzie na 2-3 godzinki do odstawki.
    Nastepnie na woku teflonowym – moze byc nawet zwykla patelnia, ktora sie nie przypala – daje maslo+margaryna+ciapke oleju (mozna zrezygnowac z margaryny na rzecz masla, albo odwrotnie, zas olej by to sie za szybko nie przypalilo), jak sie to rozpusci dodajecie duza lyzke miodu i pokrojona cebule (2-3 sztuki). Jak sie zarumieni obsmazacie na tym kurczaka jak zacznie chwytac takiego brazowego koloru i sie chwile poddusi podlewacie woda i uzupelniacie sosem sojowym do smaku (ja daje tego sporo) + jeszcze troche tandarii masala. I dusiecie do miekkosci.
    Salatki dzisiaj nie bedzie, beda ogorki ze sloika 🙂

    Na podwieczorek ciacho – przepis wyzej

    Na kolacje beda gofry z kakao.
    Gofry robie wg przepisu ktory jest zajefajny i szczerze go polecam:
    Oto on:
    1 i 1/2 szklanki mleka, 1 i 1/2 szkl maki, 2 lyzeczki proszku do pieczenia, pol szklanki oleju, 2 lyzki cukru, 1 cukier waniliowy, 4 jaja, szczypta soli, 1 lyzka octu.
    Do garnka wlejcie mleko, wbijcie jaja – to ubic. Ubijajac wsypujemy make, cukry oraz proszek do pieczenia ubijamy dalej. Wlewamy olej i 1 lyzke octu oraz szzypte soli dodajemy. Ciasto musi byz gestawe jakby bylo za geste dodajcie ciut mleka, jak za rzadkie to troche maki. I ja w swojej gofrownicy robie je okolo 6 minut (mam philipsa 900W z wymiennymi wkladami). Jak ktos ma inna musi wg czasu ale pewnie gdzies tyle samo bedzie. Z porcji wychodzi 10-12 gofrow. Oczywiscie wierzch wg uznania. Ja wole po prostu same albo z cukrem pudrem.
    I mam nadzieje ze to moim kochanym 2 chlopakom starczy.

    Teraz wasza kolej…:-)… dawajcie – zawsze mozna cos podgapic by w nastepnym tygodniu jedzenie w niedziele bylo the best
    pozdrawiam
    Alicja25 i 3.5 letni Lukasz

    #1138222

    iwonek

    Re: Niedzielne calodniowe menu – wasze propozycje

    my zazwyczaj w niedzielę jesteśmy wygodniccy i jeździmy na obiad do jednych albo drugich rodziców;) Ale jeśli już z jakeigos powodu zostajemy to zazwyczaj robie coś szybkiego, bo nie lubie w niedzielę kisic się w kuchni.
    Na sniadanie prawie zawsze są kluski z serka waniliowego (podawałam tu przepis:) albo jajecznica;)

    Wczoraj akurat była ta niedziela, że obiad musiałam zrobić sama;) a był to makaron + mięso z rosołu pokrojone w małe kawałki + gotowy sos musztardowo miodowy;) no niezbyt to może oryginalne ale za to jakie pyszne;)

    Ninka 13.01.05



    #1138223

    kalcz

    Re: Niedzielne calodniowe menu – wasze propozycje

    Hi, hi…nie ma to jak gotowe sosy !!! :-)))

    U nas co drugi niedzielny obiad to makaronik plus sosik ze słoiczka – pyszny obiad gotowy w 10 minut

    Janek i Franek

    #1138224

    alicja25

    Re: Niedzielne calodniowe menu – wasze propozycje

    No nie…
    a ja liczylam na to, ze ktos lubi sie krzatac po kuchni jak ja…
    a niedziela to jedyny dzien gdzie moge sie popisac bo maz zajmie sie synem i wtedy moge godzinami cos wymyslac … dogadzac… by wszystkim smakowalo…
    ja jak juz synek jest w przedszkolu albo z ababcia… to pieke, gotuje, dusze… w nocy szukam przepisow na pyszne co nieco… by nie skonczylo sie na mielone, schabowe, ziemniaki, kluchy… wykarzcie sie bym miala co podgapic… i nie mowcie ze te kluchy z sosami ze sloiczka jecie caly dzien – na sniadanie i kolacje tez bo ja bym chyba miala dosc
    Alicja25

    #1138225

    jane

    Re: Niedzielne calodniowe menu – wasze propozycje

    rany Julek, ale menu 🙂

    u nas jest duuuzo prosciej – sniadanko kazdy je we wlasnym zakresie: ja zwykle muessli z jogurtem, Malgosia tez muessli, jajko lub parowke, Martinka butle z kaszka, a maz tosty z oliwa lub cos podobnego (czasem je jakis omlet lub jajecznice). Tak jemy codziennie – przed przedszkolem Malgosia tez dostaje butle z kaszka, bo tak wczesnie i zaraz po przebudzeniu sniadan jesc nie lubi.

    Obiad niedzielny to zwykle dzielo meza i zazwyczaj wychodzi tak, ze palce lizac, a jest bardzo prosty. Przepisow nie podam, bo to zwykle improwizacje. Wychodzi wiec min – spaghetti aglio oglio (czy jak to sie pisze), risotto a la paella (mniam mniam) lub jakies inne mieszance makaronowo ryzowe lekkie i pyszne. Czasem jest to steak z warzywami z patelni lub inny temu podobny zestaw, bo odkad moj maz zaczal dietke, to tylko zdrowo jadamy.

    Podwieczorek wg uznania, najczesciej kawusia, a dzieci owoce 🙂

    Kolacja to zazwyczaj jakas salatka mieszana – salata, papryka, ogorek, tunczyk, groszek z puszki itp doprawiona oliwa, octem winnym i ziolami. Dzieci mleko lub chleb z szynka. Nie lubia salatek, niestety :(((

    Małgosia 3l & Martinka 1i3m!

    #1138226

    iwonek

    Re: Niedzielne calodniowe menu – wasze propozycje

    kochana, ja też uwielbiam gotować, ale odkąd pracuję po prostu nie mam czasu na tak długie pichcenie pysznych potraw. a niedzieli po prostu mi szkoda..Oczywiście, że kluchów z gotowym sosem nie pożeramy dzień w dzień;) jeśli już coś gotuję to wieczorami, gdy dziecko śpi i od razu zrządzam takie ilości, żeby wystarczyło na dłużej:)
    a kolacji zazwyczaj nie zjadamy takich zorganizowanych. zazwyczaj po niedzielnym obfitym obiedzie i deserze nie mamy juz ochoty na kolację:)

    buziaki

    Ninka 13.01.05



    #1138227

    efcia2004

    Re: Niedzielne calodniowe menu – wasze propozycje

    moja piewsza myśl jak przeczytałam twojego posta: o rany chyba spędzasz cały dzień w kuchni :)) ja za gotowaniem nie przepadam co tu kryć, jak muszę to ugotuję i już. Na codzień gotuje teściowa która robi to naprawdę fantastycznie a ja tak raz na jakiś czas próbuję zrobić jakiś rozpaćkany obiad 🙂

    Ewcia i Asiula (4.03.2005)

    #1138228

    kalcz

    Re: Niedzielne calodniowe menu – wasze propozycje

    No dobra ponieważ dzisiaj nie było kluchów to Ci napiszę jak wyglądał nasz jedzeniowy dzień.

    Śniadanie – tutaj my kanapki, Jasiek płatki owsiane na mleku
    Drugie śniadanie – jogurt naturalny z bananem
    Obiadek –
    Jasiek zupka z wczoraj (brokułowa)
    wg przepisu ze strony Czarnej Oliwki.

    [i]Składniki:
    – 1 większy brokuł,
    – 5-6 większtch ziemniaków,
    – 1 marchewka,
    – 1 serek topiony kremowy,
    – 1 kostka rosołowa,
    – przyprawy według gustu (pieprz, sól, czosnek granulowany).

    Jak przyrządzić?
    Myjemy i dzielimy na różyczki brokuła, wrzucamy go do wrzątku , dodajemy ziemniaki pokrojone w kostkę a marchew starta na dużych oczkach. Gotujemy 15-20 min. Poczym wyjmujemy pare różyczek (najlepiej tych największych, te mniejsze zostają w zupie) razem z wywarem zupy, MIKSUJEMY i z powrotem wlewamy d zupy, na koniec dodajemy pokrojony w kostkę serek topiony i czekamy, aż się rozpuści. Smacznego![/i]

    A na drugie danie
    placki z piersi z kurczaka, przepis znaleziony tu na forum –

    [i]2 łyżki majonezu
    2 całe jajka
    3 łyżki mąki ziemiaczanej
    3 łyżki mąki pszennej
    15 dkg sera żółtego ( starty na tarce o dużych oczkach)
    można dodać zieloną pietruszkę, sól, pieprz, przyprawy
    wszystko to połączyć mieszając.
    Do tej masy dodać 2 filety z kurczaka pokrojone w kostkę. Całość wymieszać i na rozgrzany tłuszcz łyżką nakładamy placki i smażymy. [/i]

    Do tego były frytki i buraczki.

    Podwieczorek to lody zjedzone podczas spaceru 😉

    Na kolację – kanapki.

    JUTRO będzie powtórka z rozrywki – czyli pozostałe kotleciki z ziemniakami z wody plus gotujemy rano rosołek.

    Poprawiłam się

    Janek i Franek

    #1138229

    iwonek

    Re: Niedzielne calodniowe menu – wasze propozycje

    Uuu zaszalałaś;))

    a u nas wczoraj był bardzo tradycyjny obiad: rosół i kotlety z piersi kurczaka plus buraczki plus ziemniaki:)

    ale to nie ja robiłam, więc nie mam się czym chwalic;)

    Ninka 13.01.05

    #1138230

    justik

    Re: Niedzielne calodniowe menu – wasze propozycje

    To i ja podzielę się wczorajszym niedzielnym menu:
    – na śniadanie kanapki + kakao
    – na obiad rosół i kotleciki z piersi (jak u Kalcz:), przepis z forum) z ziemniakami i surówką z kapusty pekińskiej z pomidorem i kukurydzą
    – na deser kawa + ciastko
    – ja kolacji raczej nie jadam, a mężuś jak zgłodniał zrobił sobie kanapki z salami.
    W tygodniu gotuję zwykle coś na szybko typu makaron z sosem, kotlety itp.
    W sobote i niedziele na obiad zwykle robię kurczaka, którego mój mąż bardzo lubi, mięso pieczone lub duszone, albo wypróbowuję nowe przepisy z forum. Na śniadanie jemy tosty, jajecznicę lub parówki.

    PS. Cieszę się że ciasto smakowało:)

    Justi & Mati (01.04.2004)



    #1138231

    alicja25

    Re: Niedzielne calodniowe menu – wasze propozycje

    no smakowalo smakowalo 🙂

    #1138232

    iwonek

    Re: Niedzielne calodniowe menu – wasze propozycje

    ok, to nasze wczorajsze menu:)nie było kluchów;)

    śniadanie – kanapki z jajkiem

    obiad – soczysty kurczak (przepis z naszego forum), duszona marchewka i ziemniaki;

    podwieczorek – kawa i najpyszniejszy na swiecie tort roboty mojej mamy;)

    no i wczoraj była kolacja:
    warzywa na patelnię z kurczakiem.

    sporo wczoraj zjedlismy;)

    Ninka 13.01.05



    #1138233

    agnieszka210904

    Re: Niedzielne calodniowe menu – wasze propozycje

    Czy Twoja mama podzieli się przepisem na ten torcik? Aż mi ślinka leci 🙂

    aga i sebastian

    #1138234

    iwonek

    Re: Niedzielne calodniowe menu – wasze propozycje

    och kochana, ja moge zamieścic tu ten przepis, ale on jest bardzo, ale to bardzo pracochłonny. ostrzegam:)
    w wolniejszej chwili zamieszcze przepis:)

    Nina

    #1138235

    iwonek

    Re: Niedzielne calodniowe menu – wasze propozycje

    wkleiłam oddzielny post z przepisem:))

    Nina

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close