NIemowlak ich zniesmacza !

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 67)
  • Autor
    Wpisy
  • #34827

    Anonim

    Poszliśmy wczoraj z Filipkiem na zakupy do Galerii Łódzkiej – konkretnie na szybki zakup kombinezonu zimowego, bo nasz berbeć rośnie jak na drożdzach i z jednego kombinezonu wyrósł, a w styczniu jedziemy na narty i Filip musi mieć ubranko:)
    Wpadliśmy do Chicco (dziewczyny – przecena) i kupiliśmy fajny kombinezon przeceniony z 200 zł na 150zł:) Jestem zadowolona:)
    Po czym Filipek po wyjściu ze sklepu zacząl sie wiercić i krzywić – już wiedziałam co jest grane, że jest co najmniej zsikany i że trzeba go przebrac.

    Wróce do tego wątku , ale teraz nadmienie, że naczytałam sie ksiązek o dzieciach, a szczególnie przerobiłam od dechy do dechy „Dobrą miłość”, gdzie poruszony był temat tego , ze nasze polskie matki czesto sa „zamkniete” w domu i nigdzie nie chodzą, bo w naszym społeczeństwie panuje jakaś fobia, że z dzieckiem tu i tam nie można , bo nie daj Boże się np. rozbeczy i … no właśnie – BEDZIE PRZESZKADZAĆ INNYM (może i tak ), a matka bedzie się musiała ewakuowac…
    Psycholodzy wypowiadali się , ze to nienormalne podejście do sprawy i że jaK najbardziej dzieci powinny uczestniczyć w naszym życiu – my kobiety matki mamy prawo do chodzenia z dziećmi do restauracji, a one z racji bycia dzieckiem mają prawo do róznych zachowań, co nie powinno nikogo dziwić, czy – …własnie – !!! – zniesmaczać:)


    Tak więc – Filip ma nasikane… Przycupneliśmy na środku pasazu przy bocznym stoliczku i nie obnosząc się z całym tym przewijaniem zaczeliśmy zmieniać pieluszke Filipowi.
    Stoliczek nalezał do „włoskiej kawiarni – lodziarni”.
    Kiedy moj syn lezał z siusiakiem na wierzchu i Tata go kremował, podeszła do nas kelnerka i powiedziała:
    -„prosze Państwa , to zniesmacza innych klientów…”
    Ja myslałam ,ze rąbne w kalendarz, a potem pierwsza moja myśl – „źle usłyszałam”…
    Pytam :
    – „słucham???”
    Pani powtarza z debilnym wyrazem twarzy tą samą kwestie.
    Mój mąz już gotów z połnagim dzieckiem w wózku do ewakuacji i myślał, ze ja też skoro zaczełam się podnosić.
    Skoro zaczełam , to już sie podniosłam, bo sie we mnie zagotowało.
    Wrzuciłam na luz i pytam:
    – Czy klienta, który dłubie w nosie przy stoliku równiez Pani poucza o zniesmaczaniu innych ?
    – No nie… – nie poucza.
    – Czy osoby palące pzy stoliku obok, choć mnie zniesmaczają, bo nie nawidzę dymu papierosowego również Pani pouczy , ze zniesmaczają innych?
    – NIe bedzie ze mną dyskutować – odparła.
    W takim razie, skoro ona nie chciała dyskutowac, a ja wyraźnie zostałam obrażona, poprosiłam by przyszedł jej szef i ze mną dalej dyskutował.
    Przyszedł.
    Mały włoski wymoczek (nie zasłużył na te słowa, ale tak wyglądał) zapytał łamaną polszczyzną o co chodzi – wyjasniliśmy mu z mężem i on również dostał szału, bo u nich we Włoszech coś takiego jest impossible (niemożliwe)!!!
    Przeprosił nas bardzo i zaproponował żebyśmy wybrali sobie z karty coś na jego rachunek, ale odmówiłam – nie tyle z dumy , co z braku czasu:)
    Ludziom , którzy siedzieli przy stoliku obok tez sie oberwało, bo patrzyli na mnie jak na głupią.
    Stwierdziłam grzecznie:
    – pewnie Państwo mnie rozumieją, bo pewnie mają Państwo dzieci..?
    – Mamy dwoch synów…
    – mhm – mam nadzieje, ze Państwo nie czuli obrzydzenia patrząc na ich siusiaczki jak byli mali…
    Zdębieli, odparłam „do widzenia” i już nas nie było.

    Szok, szok , szok..
    I jak tu wierzyć ksiązkom i psychologom, wyszliśmy pewnie na debili w oczach wszystkich poza „włochem – wymoczkiem”… i nabiliśmy sobie dużego guza próbując przebić głowa mur – mur głupoty, nietolerancji i uwstecznienia!

    ps . dobrze , ze Filip się nie posrał:)
    NIe wiem czego się Ci ludzie spodziewają, ze 7, 5 miesięczne dziecko wstanie, przeprosi i pojdzie do toalety?:(
    Co Wy na to?

    Bruni i Filipek’04.2003

    #456443

    kas

    Re: NIemowlak ich zniesmacza !

    Piękna historia !!!

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)



    #456444

    olcia33

    Re: NIemowlak ich zniesmacza !

    Tak trzymać ! Pozdrawiamy
    Ola i Wiktor 22.09.03

    #456445

    sosna

    Re: NIemowlak ich zniesmacza !

    i czy to taki problem dla takiego np.sklepu CHICCO zamontowac przewijak gdziues z boczku.Spotkalam sie w Niemczech z takim kacikiem w duzej drogerii gdzie byl doslownie tylko kacik z rzeczami dla dzieci , a tam przewijak szafka z kosmetykami , pieluszki …. Oj jestesmy jeszcze daleko, za murzynami bo nawet w wielkich centrach handlowych czesto brakuje pokoiku dla mamy i dzidzi.

    SOSNA i Michałek(20/07/03)

    #456446

    Anonim

    Re: NIemowlak ich zniesmacza !

    ciemnogród jak się patrzy !!!

    robię podobnie… jak muszę Krzysia przewinąć to muszę, nie czekam aż mu się dupka odparzy… niejednokrotnie na środku pasażu;
    kiedyś tylko stanęłam niedaleko toalety dla niepełnosprawnych i jakaś baba zwróciła mi uwagę, że mogłabym to robić właśnie w toalecie… kazałam jej tam wejść i zobaczyć, jak tam jest „czysto”… sprawdziłam wcześniej i stwierdziłam, że w smrodzie i brudzie dziecka przewijać nie będę… o wiele odpowiedniejszy wydawał mi się wózek;

    [i]Ewa i Krzyś (ROCZEK !!!)

    #456447

    beatab

    Re: NIemowlak ich zniesmacza !

    medal dla Włocha:)))))

    Beata&Patryk(03.03.03) http://betka.prv.pl



    #456448

    martag

    Re: NIemowlak ich zniesmacza !

    Wiesz… to jest tak samo, jak karmienie dziecka piersia w sklepie, w parku na lawce, czy tez w kazdym innym miejscu publicznym… Niektorzy nie potrafia tego zrozumiec. Uwazaja, ze lepiej jest dac dziecku krzyczec ile sil, anizeli wyciagnac cyca i nakarmic. No bo jak tak mozna neglizowac sie na ulicy??? Przeciez to niemoralnie i niesmaczne!! A przeciez… to sama natura… Dzieci sa glodne, to trzeba je nakarmic, sa zsikane, to trzeba przewinac. Nie denerwuj sie wiec Bruni i po prostu rob swoje:) A tej pani, trzeba bylo powiedziec, ze niesmaczne byloby to, gdybys to tyle zrobila kupe na srodku tego lokalu, ale nie bobas, ktory nie potrafi sam isc do toalety i zalatwic swoich potrzeb.

    Pozdrowienia
    Marta i Gabrysia (27.03.2003)

    #456449

    kociamama

    Bravo Bruni!

    Ja robię to samo, a nawet jeszcze bardziej ostentacyjnie- nie mają w knajpach sali dla nie palacych – wychodzimy, nie mają przewijaka w kiblu – sorry przewijamy na sali – a jak komuś odbiera apetyt – niech zamontują. i ja to zazwyczaj z usmiechem mówię – i wysyłam na zwiady takiego kelnera czy menedzęra knajpy do najbliższej NIEPOLSKIEJ stacji benzynowej…. Acha i wszędzie wchodzę z wózkiem ! A jak się ktoś zaczyna burzyć to się bardzo głosno pytam czy z wózkami inwalidzkimi też nie wpuszczają – bardzo skuteczne ..Niedługo w Krakowie na mój widok chyba bedą zamykać lokale : )

    Kociamama i Kot (ur. 30.06.03)

    #456450

    milutka

    Re: NIemowlak ich zniesmacza !

    Faktycznie w naszych sklepach brakuje takich pokoi do przewijania.
    Jak zrozumiałam dobrze to stolik należał do kawiarni, wiec nie bardzo służył do przewijania. Nikt pewnie dziecku do pieluchy nie zaglądał i nie patrzył czy ma kupę czy nie wiec faktycznie to mogło byc odebrane jako niehigieniczne. Pomyśl czy chciałabys na przykład siąść poźniej do takiego stolika, który zamazany byłby kupą? Nie mówie ze ty był pozostawiła taki stolik, ale wiele ludzi tak. Niestety ludzie nie dbają o wygląd czegos co do nich nie należy.

    Ewa, Sandra , Sebastian

    #456451

    kociamama

    i jescze !!

    A te wszelkie przejawy chamstwa w autobusach, tramwajach, nieprzystosowane wjazy, budynki, chodniki, brak miejsc dla matek z dziećmi – to wszystko powinno się złozyć na czarną księgę, którą należałoby opublikować ! W państwie, które BEZCZELNIE nazywa się prorodzinnym i tak fałszywie dba o dobro dzieci…I to społeczeństwo, zupełnie nie przygotowane mentalnie do tego żę dziecko i jego mama MAJĄ PRAWA takie same jak dorośli..
    To jest po prostu skandal …..

    Kociamama i Kot (ur. 30.06.03)



    #456452

    Anonim

    Re: NIemowlak ich zniesmacza !

    A ja napiszę z innej beczki, kiedyś czytałam na ten temat i wiem, że nie powinno się obnażać małych dzieci w miejscach publicznych ze względu na ich psychikę.
    Tzn. z reguły innym ludziom nie przeszkadza taki widok wręcz są zadowoleni, ze mogą sobie zobaczyć małego dzidziusia i zachwycają sie na widok małego golasa.
    I tu jest własnie ten niebezpieczny moment, dziecko przyzwyczja sie do zachwytów obcych osób na swoją nagość.

    Reszte sobie same dopowiedzcie.

    #456453

    Anonim

    Re: NIemowlak ich zniesmacza !

    ja zrozumiałam, że bruni przewijała synka „przy” stoliczku a nie „na” stoliczku…
    ale może się mylę ?

    [i]Ewa i Krzyś (ROCZEK !!!)



    #456454

    wasia

    Re: NIemowlak ich zniesmacza !

    Brawo!!
    Ja się nie przejmuję-jak trzeba dziecko nakarmić, to idę do knajpy i proszę o ciepłą wodę do buteki, jak trzeba to przewijam-ostatnio przewijałam z kupy dziecko na poczcie, na stoliku-na szczęście nikt mi nie zwrócił uwagi, ale niech by tylko spróbowali! Nasz kraj jest tak nieprzystosowany, ze az się płakać chce…

    Asia i Ola (10 m-cy!)

    #456455

    milutka

    Re: NIemowlak ich zniesmacza !

    Aaaaaaaa jesli tak, to przepraszam bardzo. Jeśli robili to przy stoliku to inna sprawa.
    Niestety trzeba zacząć ludzi uczyć zachowań ktore od dawna panują na swiecie tylko nie u nas.
    Któraś forumowiczka pisała niedawno ze na poczcie nie została wpuszczona bez kolejki; chociaz pisze ze osoby z dzieckiem na reku…. (przynajmniej u mnie tak pisze). I wychodze teraz załozenia ze w czasach „komunistycznych” jak był nakaz odgórny to ludzie na wszystko sie godzili, ale jesli teraz cos wypływa z „odruchu serce” to własnie brak jest tego serca. I to jest smutne. Ale wszystko zależy od nas – MAM zebysmy nauczyły ludzi zycia z dziecmi nie obok dzieci.

    Ewa, Sandra , Sebastian

    #456456

    pinia

    Oj, szkoda…

    …szkoda, że się nie posrał!!!
    To by było dopiero zniesmaczenie ów zdegustowanych gości.
    Wiesz, może oni przewijali swoich synów w rękawiczkach gumowych i z zamknietymi oczami???

    Uwielbiam takie sytuacje.
    Razu pewnego, a było to w wakacje nad morzem, bawiłam sie z Lełkiem na plaży. Leon oczywiście na golasa z sisiorem biegał. Wtedy jeszcze nie chodził, tylko po piachu raczkował. Polazł gdzieś do ludzi za obcy parawan, oni go zagadywali i … pech chciał, że zachciało mu się kupę. No i ciach na piach. Miny tych ludzi: jakby zobaczyli co najmniej rzygającego pijaka. No i mama grzecznie z łopatką podeszła i zabrała gówienko. Ludzie mysleli pewnie, że Lełko wyciągnie zza pazuchy nocnik i na nim załatwi sprawę albo przynajmniej powie mamie, że mu sie chce.
    Ale czego po nich oczekiwać jak dentystka (z pedodoncji!!) mówi do Leona: oddychaj nosem, nie wierć się, popłucz usta wodą

    Brawo Bruni.
    Tak trzymać i skracać laików.


    Pinia i Lełko

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 67)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close